Adździeł sustrečaŭ
ese
Kali na niebie jość jaki-kolviek biurakratyčny aparat, to ŭ im musova isnuje adździeł, što adkazvaje za ludzkija sustrečy. Tych, chto doŭha nia bačyŭsia, paprostu sutykajuć iłbami dy z aniolskim zamiłavańniem nazirajuć, što ž dalej budzie… U restaracyjach, kavarniach, bistro, almarejach ja byvaju nierehularna, tamu balšynia sustreč adbyvajecca ci ŭ transparcie, ci na vulicy. Cikavaść da niuansaŭ čužoha žyćcia siahaje mizeru, kali jahony (žyćcia) nośbit źjaŭlajecca pierad vačyma nia ŭ samy zručny dla ciabie momant. Pryvitańni, dziažurnyja frazy, niajomkaść i adzinaja dumka: “Kolki ž nam jašče prypynkaŭ jechać razam?”
Ciopła. Ale kiroŭca na niešta ŭklučyŭ abahreŭ u salonie. Hutaru z kolišnim adnaklaśnikam, što paśla 9-je klasy pajšoŭ inšymi darožańkami. Uručaje vizytoŭku. Firma “Respekt”. Inžyner pa absłuzie kamputarnaj techniki. Chto na što vučyŭsia. Locha jašče za Harbačovym ŭ škołu ŭsiakija drabiazki na mikraschiemach ciahaŭ. Za dziesiać hadoŭ mała što źmianiłasia. “Nataška Šatuła ŭ Miensku ŭ aśpirantury”, — paviedamlaje jon viadomuju mnie infarmacyju pra našuju paŭklasyčnuju vydatnicu, što skončyła adździaleńnie zamiežnych movaŭ HDU. Kaliści my ŭsie byli małyja dy śmiešnyja, i vielmi prostym było paspračacca dźvium dziaŭčynkam, z katoraj siadzie za partu hety chłopčyk. I ŭsio było lohka vyrašać. Heta darosłyja nam padorać spačatku čyrvonyja halštuki, a potym Frojda ź Junham dy navučać jašče trymać u kišeni dulu.
Absalutna bieź nijakich dul dy inšych “avaščej i fruktaŭ” sustrakaju jašče adnaho školnaha tavaryša, ź jakim skančaŭ 11“A” klasu ŭ viekapomnym 94-m. Tady Andrej zamiž pastupleńnia matlanuŭsia na miesiac u Niamieččynu. Tamu študyi na histfaku pačaŭ brać tolki praz hod. Ciapieraka ž Andrej viarnuŭsia z vojska. Słužyŭ “pahrancom” u Smurhoniach. Uśmichajecca j kaža pra źnikły ciažar nad hałavoj. Ja taksama hetak paśla “armiejki” havaryŭ. U škole “dembiel” pracavać nie źbirajecca. Raspaviadaje pra maleńki hiešeft u Rečycy, źviazany z knižnym šapikam. “Pa znajomstvie?” — pytajusia prosta. “Jasnaje dzieła”, — prosta adkazvaje toj.
Ź niejkich pryčynaŭ (mabyć, pierad pravierkaju Načalstva) niabiesnyja čynoŭniki ładziać admysłovyja dni, što stanoviać saboju doŭhi šerah vypadkovych sustreč. Zachodžu ŭ kryty rynak i špacyruju biez parasona pad daždžom zazyvanak prydbać cialacinki, palandvički ci “vaschicicielnaj kaŭbaski”. Miž miasnym i rybnym pryłaŭkami baču znajomy tvar. Zatrymlivaju pozirk, i mianie pačynaje “hlučyć”: ja viedaju, što hety chłopiec vučyŭsia na pieršych dvuch kursach razam sa mnoju, ale nie mahu zhadać ni imia, ni proźvišča, ni navat mianuški. Mabyć, i jon u takim samym stanoviščy. Ale ž bałbočam. Ja pra škołu, dzie pracuju. Jon pra CEC, dzie robić. Zhadvajem supolnych znajomcaŭ, čyje imiony jašče nie zaciarušylisia… Cierablu svoj šlach dalej, vychodžu na pavietra, dzie pachnie tavaram i hrašyma. Aliŭki, pamarancy, ašukancy. Čakaladki, prakładki, asadki. Apadki ŭ vyhladzie karotkačasovaha (30 sekundaŭ) daždžu cyhanskaha — pryvitańnie ad niabiesnych biurakrataŭ. Čałaviek u biełym, viazanym kłapatlivymi rukami, švedry. Hetaha dziadźku ja viedaju. Sasłužboviec. Razam u Vaŭkavysku lamku ciahnuli. Dźmitru było tužej, bo ŭ Homieli zastavalisia jahonyja žonka z trochhadovaju doniečkaj. Ciapier jany pobač. Žonka za pryłaŭkam zhortvaje dzionny handal. U nas ža paŭtarajecca papiaredni dyjaloh. Dadajecca tolki supolnaja zatrymka zarobkaŭ — u ich, vytvorcaŭ (Dźmitry ščyruje na “Budmateryjałach”), i ŭ nas, biudžetnikaŭ. Dabaŭlajecca Łuka. Dastasoŭvajucca zhadki pra našych kolišnich “dziadoŭ” i “čarapoŭ”. Miž ich uspaminajem i apošniaha homielskaha habreja Jaŭhiena Miciuryča.
Jaho ja zhledžu litaralna praz 15 chvilinaŭ dobraha nastroju, žujučy dziažurnuju picu j siorbajučy chałodnaje “Dniaproŭskaje”. Naš najkruciejšy (z-za žydoŭskaje kiemnaści) “dzied” topčacca siudy-tudy za vitrynaj “Biarozki”. Toj samy aščer-uśmieška i adsutny zub. Što dziŭna, bo lehiendy kazali, što na dembiel Ženia pavioz 500 dalaraŭ i dźvie kajstry zekaŭskich majstrunkaŭ. Na zub hetaha musiła chapić! Staraja žančyna praz paru chvilinaŭ addaje jamu stosik fijaletavych papierak, i Miciuryč razam z pryjacielem chavajecca ź vidavoku. Dziaŭčyna ž, jakaja biaskryła zalataje ŭ “Biarozku”, zusim mianie nie prykmiačaje z-za nizkaha zroku ci jašče jakoj pryčyny j kročyć dalej ad pirožnych i sałodkaj vady. Tołku, što ja paznaju jaje? Nie azyvajusia, kab nie rabić darma čužoj raboty.
Siarhiej Bałachonaŭ
Ciapier čytajuć
Ahientka Kardaš vykarystoŭvała seks, kab źbirać infarmacyju pra kalinoŭcaŭ i zavierbavać ukrainskaha kamandzira. A kurataru KDB pisała pra jaho: «Moj łoch»
Ahientka Kardaš vykarystoŭvała seks, kab źbirać infarmacyju pra kalinoŭcaŭ i zavierbavać ukrainskaha kamandzira. A kurataru KDB pisała pra jaho: «Moj łoch»
U Vieniesuele budzie nie prosta vyzvaleńnie palitviaźniaŭ, a amnistyja, pryčym za ŭsie hady. A miascovuju «amierykanku» pieratvorać u hramadskuju prastoru
Kamientary