Vasil Sokał
Na chvalach času
Z padraździełu 2: “Vyzvaleńnie Zachodniaj Biełarusi, albo Źmiena dekaracyj”
Pra rašeńnie savieckaha ŭradu ab akazańni 17 vieraśnia 1939 h. “bratniaj dapamohi” pracoŭnym Zachodniaj Biełarusi žychary vioski Zubielevičy nia čuli, bo nie było ŭ viaskoŭcaŭ lampavych radyjopryjmačoŭ, adzin detektarny, na jakim možna było prymać adno Baranavickuju radyjostancyju, što na toj čas užo maŭčała. Viaskoŭcy tolki na druhi dzień na svaje vočy ŭbačyli čyrvonyja zorki na kryłach samalotaŭ, jakija lacieli na nizkaj vyšyni j nieśli z uschodu “bratniuju dapamohu, svabodu, roŭnaść, braterstva, radaść dy ščaście sacyjalizmu”. Ludzi ŭspryniali navinu “vyzvaleńnia” pa-roznamu: adny radavalisia, niejkija pastavilisia naściarožana, inšyja, jakich była balšynia, zahadkava maŭčali...
Tym časam z uschodu pa trakcie Klecak—Lachavičy—Baranavičy jechali naładavanyja roznymi pažytkami furmanki, na jakich siadzieli dzieci i darosłyja. Heta byli siemji polskich uradoŭcaŭ, asadnikaŭ, falvarkoŭcaŭ, jakija nia prosta bajalisia patrapić u abdymki “bratoŭ z uschodu”, tym bolš “bratoŭ” va ŭniformie NKUS, ale strašenna imknulisia paźbiehnuć tych hidkich “braterskich pacałunkaŭ”. Intuicyja ich nie padviała.
Dzieści na treci-čaćvierty dzień u vioscy Zubielevičy ŭbačyli “vyzvalicielaŭ”. Dzień byŭ chmury, imhlisty. Jany źjavilisia niejak niečakana i nie pa šlachu Klecak—Lachavičy, a pa palavoj darozie, jakaja viała z Padleśsia na Zubielevičy. Heta byli raźviedčyki na tankietkach. Raźviedčyki zapytalisia ŭ viaskoŭcaŭ, ci jość u navakolli polskija žaŭniery, na što tyja adkazali, što niama. Raptoŭna kala “vyzvalicielaŭ” utvaryłasia kupka chłopčykaŭ, jakija pilna ŭziralisia ŭ tvary kamandziraŭ z nadziejaj, što tyja buduć adorvać ich łasunkami, jak niekali polskija aficery, jakija kvataravali ŭ vioscy Zubielevičy padčas vajskovych maneŭraŭ 1933 h. i ščodra razdavali viaskovaj dziatvie manetki z “ažełkam”. Na hetyja hrošy chłapčuki potym nabyvali ŭ kaaperatyŭnaj kramie roznyja prysmaki. Tolki daremnyja byli spadziavańni dziaciej: kamandziry krainy “bahaćcia j dastatku” hetakaj mahčymaści nia mieli. Tym časam viaskoŭcy viali z prybyłymi razmovu pra žyćcio-byćcio ŭ krainie savietaŭ. Kamandziry ŭchilalisia ad adkazaŭ na kankretnyja pytańni, a “rezali” tolki dobra zavučanymi frazami, mabyć, zasvojenymi chiba na palitzaniatkach dy instruktažach palitkamisaraŭ. Niekatoryja viaskoŭcy skardzilisia kamandziram, što palaki duža maryli ich hoładam. Kamandziry na heta maŭčali, a čyrvonaarmiejcy zahadkava ŭśmichalisia. Niekatoryja hultajavatyja dziadźki dziakavali pryšelcam za “vyzvaleńnie” i vykazvali spadziavańni, što ciapier usie ŭ Zachodniaj Biełarusi buduć roŭnyja. Jak pakazaŭ čas, hetaja roŭnaść — u žabractvie — spadarožničała im až da adychodu ŭ “inšy śviet”.
Ja byŭ tam taksama i, słuchajučy zavučanyja frazy savieckich kamandziraŭ, mižvoli ŭspomniŭ kolišni apovied majho baćki. U čas balšavickaha pachodu na Varšavu ŭ Zubielevičach stajali čyrvonaarmiejcy, adzin ź ich skazaŭ majmu baćku: “Otiec, tiepieŕ vsie budiem ravny”. A baćka biez dyplamatyčnaj prychovanki adkazaŭ: “Synku, pahladzi na les: nie paraŭnavaŭ Boh lesu, nie paraŭnuje j ludziej!” Aburany balšavicki zmahar za roŭnaść chacieŭ baćku adrazu zastrelić, ale jamu nie dazvoliŭ kamandzir, što prachodziŭ mima. Pahladzieŭšy na baćku, jaki stajaŭ pierad imi ŭ damatkanaj vopratcy j łapciach, jon skazaŭ: “Da broś ty eto dieło, raźvie nie vidiš, čto pieried toboj niesoznatielnyj mužik, a nie soznatielnaja kontra”.
Raźviedčyki padalisia na Lachavičy i chutka ŭžo byli ŭ miastečku. Čyrvonyja kamandziry, a taksama roznaja navałač, jakaja ciahnułasia za imi ŭ abozie z uschodu, kab zaniać pasady, pakinutyja “kryvasmokami polskaha žondu”, u chutkim časie ŭvichalisia ŭžo pa spravie “vyzvaleńnia” habrejskich kramaŭ ad pramysłovych dy inšych zamiežnych tavaraŭ. Viadoma, biez eksprapryjacyi — za savieckija rubli. “Tovariŝi” tak paščyravali, što za paru tydniaŭ kramy apuścieli. Zatoje pački z manufakturaj, vopratkaj, abutkam dy inšymi pramysłovymi tavarami papłyli pa palavoj pošcie z “žabrackaj” Zachodniaj Biełarusi na ŭschod.
Chutka ŭ miastečka Lachavičy prybyŭ ź Miensku, z CK KPB(b), upaŭnavažany, pry jakim było stvorana “Ŭpraŭleńnie pa kiravańni hramadzkim paradkam” i adnačasova “Čyrvonaja hvardyja” dla achovy hramadzkaha paradku. Časovaje “ŭpraŭleńnie” i “Čyrvonaja hvardyja” ŭkamplektavalisia vyklučna z byłych padpolščykaŭ KPZB — Kamunistyčnaj partyi Zachodniaj Biełarusi — i KSMZB — Kamunistyčnaha sajuzu moładzi Zachodniaj Biełarusi. Spačatku ŭznačaliŭ “upraŭleńnie” Janka Patapovič, žychar vioski Račkany. Patapovič pachodziŭ z zamožnaj sialanskaj siamji: u baćki pry Polščy byŭ vialiki nadzieł, ułasny paravy młyn, roznyja mechanizavanyja sielskahaspadarčyja pryłady. Sam Janka vučyŭsia ŭ Vilenskaj biełaruskaj himnazii, potym — va ŭniversytecie imia Ściapana Batury ŭ Vilni. Patapovič pisaŭ vieršy, niekatoryja ź ich drukavalisia ŭ zachodniebiełaruskaj peryjodycy. Za aktyŭny ŭdzieł u kamunistyčnym padpolli byŭ aryštavany i asudžany na piać hadoŭ turmy. U 1935 h. jaho vyzvalili dekretam prezydenta Rečy Paspalitaj pa aministyi z nahody śmierci Piłsudzkaha. Viarnuŭšysia ŭ svaju viosku Račkany, Patapovič zajmaŭsia arhanizacyjaj biełaruskich spažyvieckich kaaperatyvaŭ u Lachavickaj hminie. “Čyrvonuju hvardyju” ŭznačaliŭ Ściapan Pranievič, były sakratar kamunistyčnaj jačejki ź vioski Žarabkovičy.
Niečakana dla čalcoŭ “upraŭleńnia” Janka Patapovič byŭ aryštavany baranavickim NKUS i pasadžany ŭ turmu ŭ Baranavičach. Novym staršyniom “upraŭleńnia” byŭ pryznačany Barys Machlar, były arhanizatar jačejki KPZB u vioscy Vialikaja Łotva, były sakratar Lachavickaha rajkamu KPZB. Barys Machlar ź siabram “upraŭleńnia” Viktaram Čarapavickim, byłym sakratarom jačejki KPZB ź vioski Pierachreście, pajechali ŭ Baranavičy va ŭpraŭleńnie NKUS prasić, kab Patapoviča vypuścili z turmy, bo jany dobra viedajuć jaho jak aktyŭnaha padpolščyka, sumlennaha i ščyraha čałavieka. NKUSaviec, da jakoha jany źviarnulisia, zapytaŭsia, ci dobra znajomy Machlaru i Čarapavickamu počyrk Patapoviča. Kali jany paćvierdzili, što tak, słužboviec vynuŭ z sejfu list papiery, napisany — jany paznali — rukoju Patapoviča. Heta była zajava, u jakoj Janka pryznavaŭsia ŭ dobraachvotnym supracoŭnictvie z polskaj palicyjaj. Pra aryšt Patapoviča i chadajnictva za jaho raskazaŭ mnie asabista Viktar Čarapavicki, kali ja źbiraŭ materyjały pra kamunistyčnaje padpolle dla knihi “Pamiać. Lachavicki rajon”. Dalejšy los Janki Patapoviča dakładna nieviadomy, mahčyma, što znajšoŭ jon sabie prytułak u Kurapatach… U 1990-ch Patapovič byŭ reabilitavany “za adsutnaściu składu złačynstva”.
U navakolnych vioskach stychijna stvaralisia “sielreŭkamy”. Upraŭleńnie i sielreŭkamy nadzialali bieźziamielnych i małaziamielnych sialanaŭ ziamloju z abšarnickich majontkaŭ. Taksama vydavali karoŭ tym, chto ich nia mieŭ. Adnak časta staršyniami sielreŭkamaŭ stanavilisia ludzi małapiśmiennyja, da taho ž chcivyja, jakija złoŭžyvali svaim słužbovym stanoviščam. Hetak, u vioscy Zubielevičy staršyniom staŭ skvapny j prahny da nažyvy čałaviek. Jon pačaŭ paprostu z rabaŭnictva i prysvoiŭ sabie 20 pudoŭ pšanicy, jakuju hvałtam zabraŭ u arandatara asadnickaha falvarku Kostusia Sałanieviča, sumlennaha j pracavitaha čałavieka. Sałanievič chacieŭ paskardzicca va “ŭpraŭleńnie”, ale staršynia sielreŭkamu nastrašyŭ jaho Sibiram. Bolš za toje, staršynia namiaknuŭ Sałanieviču, što, pakolki jahonaja žonka była kaliści słužankaju ŭ asadnika, kapitana lehijaneraŭ, heta taksama moža jahonaj siamji zaškodzić. Urešcie Sałanievič ad skarhi admoviŭsia. Hetkim čynam, “vyzvalicieli”, aproč usiaho, prynieśli z saboju ŭ Zachodniuju Biełaruś strach pierad načalstvam, zakon siły, karupcyju dy chabarnictva. Pierad polskim čynavienstvam sialanstva nie adčuvała strachu, bo było faktyčna niezaležnym materyjalna ad polskich uradoŭcaŭ. Nia viedali zachodniebiełaruskija sialanie i hetkaj maralna razburalnaj źjavy, jak “błat”. Naturalna, uźnikaje pytańnie, čamu polskija čynoŭniki i słužboŭcy nie mahli zarazicca hetymi “virusami”? Bo mieli słužbovyja zarobki, jakija davali im mahčymaść utrymlivać svaju siamju ŭ poŭnym dastatku, a polskija zakony surova karali za słužbovyja praviny dy jašče da taho isnavali ŭ polskim hramadztvie maralnyja ŭstoi, jakija pryvivalisia hramadzianam praź siamju, škołu j kaścioł...
Kamientary