Aleś Maračkin vydaŭ knihu z paemaj «Akreścina».

Mastak Aleś Maračkin vydaŭ u «Łohvinava» knihu «Kałodziež u žycie». U joj — vieršy i paemy roznych hadoŭ, vydańnie hustoŭna azdoblenaje malunkami aŭtara.
Najbolšy raździeł, «Pad zorkaj Iryny», — praniknionaja liryka, pryśviačeńnie žoncy, jakuju mastak straciŭ letaś. Spadarynia Iryna paŭtara miesiaca nie dažyła da ich załatoha viasiella.
Vieršy hetaha raździeła pisalisia ŭsio žyćcio — jon pačynajecca listom maładoj žoncy ź Piečaŭ, dzie mastak adbyvaŭ vajskovuju słužbu, i zaviaršajecca letašnimi: «Pryvykaj bieź mianie, pryvykaj…»
Pryvykaj, pryvykaj
Pryvykaj
Jak ža dalej
mnie žyci paraj?
Bieź ciabie… ja adzin… bieź ciabie.
Stała bolš sivizny ŭ baradzie.
Trapili ŭ knihu i paema «Akreścina». Mastak napisaŭ jaje ŭCikava supastaŭlać «Akreścina» z raniejšaj paemaj, «Tam, la Trajeckaje hary», napisanaj u2008-m , trapiŭšy ŭ słavuty mienski izalatar paśla Dnia Voli za «ruhań matom».
Ad rodnaj movy vyzvalać
Nas pačali jak ad pałonu
I na ruinach uzdymać
Šavinistočnuju kałonu.
Na joj — ty možaš raspaznać —
Imionaŭ — poŭna halereja:
Zabranzaviełaj płojmy rać
Ad Muraŭjova da Kruhleja.
Jakija važnyja čyny!
Jakija važkija zasłuhi!..
Chto ciapier uspomnić taho Kruhleja? Jaho miesca zaniali inšyja «čyny». U toj paemie byŭ šok ad nialudskaha staŭleńnia da parastkaŭ biełaruščyny. Jašče nie vybuchnuŭ Čarnobyl, nie adkryłasia praŭda pra Kurapaty. Čas niezaležnaści, masavych akcyj, a paśla i reakcyi, tolki nadychodziŭ.
Napisanaje praz 22 hady «Akreścina» padajecca spakajniejšym: u im jość jasnaść, što dalej — vyzvaleńnie. Rana ci pozna. Jašče ŭ Akreścinie jość imiony biełaruskich palitykaŭ.U isnavańnie takoj katehoryi ŭ
Vincuk, Bialacki zuch,
Franak Viačorka.
Niazłomny ducham
Viktar Ivaškievič
I małady — zusim junak —
Źmitruk Daškievič.
Toj ściežkaju prajšoŭ
I naš «adziny»
A.Milinkievič, nierazłučnik Iny.
Ja bieź mietafaraŭ,
Kručastych zahahulin
Skažu jak jość —
Pakutnik A.Kazulin.
Išoŭ na ščytanoscaŭ,
Na ścianu…
U raździele «…Zaviei mianie marazili» — vieršy roznych hadoŭ. I satyryčnyja malunki rečaisnaści, blizkija pa duchu da tekstaŭ Uładzimira Vysockaha. Naprykład, «Z «Anhielskaha sšytku» — pra vobšuk na biełaruskaj mytni, abo raniejšy vierš — z savieckaha jašče žyćcia:
Nie vieru sam:
Univiersam…
Zachodziš sam,
Vychodziš sam.
Viaroŭkaj doŭhaj
Kala kasy —
Stajać u chvalavańni
Masy.
Biaruć vino… ikru…
Kiłbasy.
Chapaj! Biary!
Nastali časy.
Ja mima jdu —
Čarhi frahmient,
Jaje detal —
Intelihient.
1984
Jość i surjoznyja refleksii.
Tema rusifikacyi, kanfarmizmu, «Maskvy ŭ hałavie» — siarod hałoŭnych:
U našaj prastory
Rusizm — što rasizm.
Ciabie i mianie nie minaje.
Prasuje žyćcio —
Dźviuch movaŭ źlićcio
Nie ŭ naskaje nas apranaje…
* * *
Mietrapolija… Mietrapolija.
Ty na iścinu manapolija.
Na bałocie pień.
Žaby
Heta treci Rym.
Heta tut Maskva.
Mietrapolija… Mietrapolija.
Nie adziny voj tut
U poli ja.
Šabielkaj machnu,
Jak u pieśni toj.
Pračynajsia, lud!
Cišynia… Spakoj.
Mietrapolija… Mietrapolija.
Dzie ty, Niestar naš
Z
Bieraže siabie.
Dla kaho? Kudy?
Ty stareješ, brat.
Dni latuć… hady.
Niechta ŭspomnie tak:
Byŭ kaliś Paźniak.
Ach, bratočak moj,
pozna… Pozna jak.
2009
Jość i
Žyli ŭ strachu i adčai
Sa svajoj biadoj adny
Niemcy dniom
Nu, a načami…
Biełaruskija syny.
Vydatnaja ideja — ci to samoha aŭtara, ci to redaktaraŭ vydaviectva — razhornutyja epihrafy i znoski, jakija ŭpisvajuć tvory Maračkina ŭ pałatno historyi.Tam jość i pra hukańnie viasny




Kamientary