Siońnia ŭ kancertnaj zali «Miensk» raspačynajecca kancertnaje turne Ivana Achłabyścina pa Biełarusi. Z tvorčaj prahramaj «Duchoŭnyja hutarki. Praciah» rasiejski artyst naviedaje taksama Horadniu, Homiel i Mahiloŭ.
Achłabyścin viadomy skandałami, jakija peryjadyčna pravakuje vakoł svajoj asoby. To zakliča spalvać hiejaŭ u piečkach, to zajavić pra prezydenckija ambicyi. Padčas rasiejska-ŭkrainskaha kanfliktu Achłabyścin zaniaŭ vyrazna prapucinskuju pazycyju i staŭ prykmietnym źvianom dziaržaŭnaj rasiejskaj prapahandy. A dla zvyčajnych rasiejcaŭ, jakija znachodziacca pad jaje ŭpłyvam, Achłabyścin — adzin ź ideolahaŭ «russkoho mira».
Pierad pajezdkaj u Biełaruś Ivan Achłabyścin tak vykazaŭsia ŭ sacyjalnaj sietcy Instahram:«Pieranieści Staŭku ŭ Mahiloŭ?! A što? Dumka elehantnaja! Nie maja, ale vielmi navat… Jak havorycca: dzie skončyli, adtul i pačniom. Vyrašana! Na pasašok i ŭ Miensk!»
Tvorčyja sustrečy zładžanyja kancertnaj ahiencyjaj «Šabli», jakaja ładzić festy na adnajmiennym chutary ŭ Vałožynskim rajonie, a taksama arhanizuje ŭ Vilni kancerty zabaronienych u Biełarusi muzykaŭ.
Tym, što ahiencyja «Šabli» praviazie pa Biełarusi Ivana Achłabyścina, ździŭleny hałoŭny redaktar časopisa «Monołoh» Alaksiej Andrejeŭ, jaki ličyć, što pryjezd hetaj adyjoznaj persony ŭ Biełaruś — niedarečnaść, jakaja moža spracavać jak pravakacyja:
«Mnie składana zrazumieć, čym Vałodzia (Uładzimier Šablinski — uładalnik kancertnaj ahiencyi «Šabli») kiravaŭsia, kali dumaŭ pra hetuju kancertnuju akcyju. Mnie zdajecca, što jana vielmi niedarečnaja.
Ivan Achłabyścin — čałaviek absalutna adyjozny. I ŭ taki niaprosty čas prysutnaść u Biełarusi takoha čałavieka moža być vielmi pravakatyŭnaj.
Nia daj Boh. Mnie zdajecca, što z punktu hledžańnia niejkaj pravakacyi heta niepryhoža. Niezrazumieła, navošta heta było patrebna. Usio, što da hetaha rabiłasia ŭ «Šablach», — heta pryhoža, radasna, na karyść Biełarusi i biełaruskamu mastactvu».
Paet i mastak Adam Hlobus nia ličyć pryjezd Ivana Achłabyścina važnaj padziejaj kulturnaha žyćcia Biełarusi — 99 pracentaŭ pryježdžych z Rasiei artystaŭ ničym ad jaho nie adroźnivajucca.
«Ci heta padzieja ŭ našym kulturnym žyćci? Ci na hetaj padziei možna niešta vybudavać? 99 pracentaŭ artystaŭ, jakija pryjaždžajuć z Rasiei ŭ Biełaruś, — takija ž. U Pałacy Respubliki nia vystupiła nivodnaj biełaruskaj rok-kamandy. Ni razu z taho času, jak pabudavali hety pałac, nivodnaja biełaruskaja rok-kamanda tam nia vystupiła. A vy mnie kažacie, što pryjaždžaje Achłabyścin. Dy Boh ź im, z Achłabyścinym u niejkaj KZ «Miensk». Chto hetuju «kazu» viedaje? U Pałacy Respubliki nie vystupajuć biełaruskija artysty. Ale kožny dzień tam to Coj, to Nautilus Pompilius, to Haryk Sukačoŭ. A vy mnie pra niejkaha Achłabyścina raskazvajecie. Achłabyścin — heta maryjanetka, nichto, nikčemnaść. Budzie jon ci nia budzie. Z zubami jon ci biez zuboŭ. Nałysa pastryžany ci nie. Heta ž błazan».
Na dumku Adama Hlobusa, toje, što pa Miensku jeździć Uładzimier Pucin i pačuvajecca tut jak haspadar, — našmat bolš aburalny fakt, čym pryjezd na hastroli Ivana Achłabyścina:
«Jon vyradak. Maralny vyradak. Vas ździŭlaje, što jaho kancertnaja ahiencyja «Šabli» pryvozić? Uvohule, heta superbiełaruskaja nazva — «Šabli». Jany vas zaprašali, ci mianie zaprašali? Dy ja ŭpeŭnieny, što vas nie zaprašali. I mianie nie zaprašali. I tych, chto śpiavaŭ maje pieśni, jany nie zaprašali. Vy aburanyja Achłabyścinym? Što tut skazać… My ŭ akupacyjnym režymie žyviem. Jasna, što jany tut jak doma. Siońnia Achłabyścin pryjaždžaje, zaŭtra pra Duhina ŭ mianie budziecie pytacca. Pra Limonava. Takich ža šmat jość».
Tym časam u kancertnaj ahiencyi «Šabli» nie kamentujuć hastroli Ivana Achłabyścina, spasyłajučysia na toje, što adkazny za kancerty čałaviek — Iryna Kazakova — ciapier znachodzicca ŭ Rasiei.
Kamientary