Naviednikaŭ Małoha Sitna na aŭtobusnym prypynku sustrakaje malavany vyraj. Aazis u pustelni, lebiadzinaja para ŭ voziery, adzinaja na ŭsio navakolle carkva pad błakitnym niebam upryhožvaje biełyja cahlanyja ścienki z nadpisam «M. Sitna». Jość tut navat samotny voŭk – hierb partyzanskaj Ičkieryi, jakaja, darečy, składaje mienš jak pałovu terytoryi Viciebščyny. Hladziš na prościeńkija, ale miłyja karcinki – i zhadžajeśsia: mahło Sitna zaniać 2-je miesca na konkursie viaskovych aŭtobusnych prypynkaŭ.
Naviednikaŭ Małoha Sitna na aŭtobusnym prypynku sustrakaje malavany vyraj. Aazis u pustelni, lebiadzinaja para ŭ voziery, adzinaja na ŭsio navakolle carkva pad błakitnym niebam upryhožvaje biełyja cahlanyja ścienki z nadpisam «M. Sitna». Jość tut navat samotny voŭk – hierb partyzanskaj Ičkieryi, jakaja, darečy, składaje mienš jak pałovu terytoryi Viciebščyny. Hladziš na prościeńkija, ale miłyja karcinki – i zhadžajeśsia: mahło Sitna zaniać 2-je miesca na konkursie viaskovych aŭtobusnych prypynkaŭ.
Mastaka-samavučku vioska kliča Stasikam. A tak jon Stanisłaŭ Hienadzievič Kruhłoŭ. Jamu daŭno za 30. Ale nievialičkamu ŭśmiešlivamu mastaku ź dziciačym tvaram i hołasam školnika imia «Stasik» pasuje nadzvyčaj. Mnie, vypuskniku viciebskaj mastackaj škoły, z samaha pačatku karcieła paznajomicca z kaleham. I akazałasia, što Stasik pracuje ŭ susiedniaj bryhadzie sukarubam.
Stasikava bryhada – pieradavaja. Ci, jak napisali b u «Połackim vieśniku», pravaflanhovaja. Vykonvaje normu štomiesiac. Nie ŭ apošniuju čarhu dziakujučy Stasiku: i siače, by zavadny, i kožny suk u vołak układzie, i drovaŭ dla buržujki ŭ vachtoŭcy zaŭždy nakole. Cichi. Ścipły... Viadoma, kali ćviarozy.
Da mianie ŭ hości Stasik zavitaŭ niacichi j niaścipły, ale ščyry.
– Ciomny narod u nas, Paša! – prysieŭšy na zedlik i rospačna źviesiŭšy hołaŭ, biŭ siabie pa kalenie. – Ničoha ŭ žyćci jany nia bačyli i ničoha nia chočuć. A mnie heta balić! Maju karcinu ź lesavozam na prachadnoj bačyŭ?.. Pa pamiaci malavaŭ. Ja ž nidzie nie vučyŭsia. Paša, jany mianie nie razumiejuć, nia vierać mnie, nia vierać. A ja... ja Šuškieviča bačyŭ!
U pačatku 1990-ch Stasik słužyŭ u Miensku, va Ŭruččy. Adnojčy da ich pryjechaŭ staršynia Viarchoŭnaha Savietu. Aŭrał byŭ taki, što dla sałdataŭ hety pryjezd zastaŭsia hałoŭnaj padziejaj na ŭsie dva hady. Noč hatavali draniki na tysiaču asobaŭ. Parcalanavy posud. Uračystaje šychtavańnie...
Dla ciozki Stanisłava Stanisłavaviča taja sustreča dahetul zastajecca hałoŭnym pradmietam honaru pierad viaskoŭcami. Što tam viaskoŭcy! Pieršy kiraŭnik niezaležnaje Biełarusi j razburalnik suśvietnaj imperyi zła – asoba, pra jakuju i ŭ Tokijo, i ŭ Kiembrydžy, i ŭ Antananaryvu možaš skazać z pačućciom ułasnaje hodnaści: «Ja Šuškieviča bačyŭ!»
Šuškievičaŭ zorny čas, pačatak 1990-ch... Starejšyja ŭzdychnuć: jakaja była adliha! Jakija dalahlady pierad Biełaruśsiu! Jaki volny duch! Stasiku paščaściła, chaj sabie z-za vajskovaha płotu, dychać tym ducham u samym epicentry. Zhadvaju siabie ŭ 1992-m. Nie, ubačyć Šuškieviča ja nia maryŭ, choć i ličyŭ jaho najlepšym biełaruskim palitykam. Tady mianie, zvyčajnaha pravincyjnaha školnika, zajmała hałoŭnaja mara luboha savieckaha vydatnika – załaty medal, kamieńčyki ŭ viciebskich karjerach, kalekcyjanavańnie jakich zaviaršyłasia pastupleńniem na hiealohiju BDU, i pytańnie: što za dzivaki napisali krejdaj na iržavym haražy ŭ našym dvary «Nie Sajuz, a volnaja Biełaruś!»?
Poŭnuju zalu takich dzivakoŭ ja ŭbačyŭ u pačatku 1994 h. u Viciebskim teatry imia Ja.Kołasa – baćka, reparcior, uziaŭ mianie z saboju na sustreču z kandydatam u prezydenty Zianonam Paźniakom. Pahadziŭšysia try hadziny zapar słuchać radikalnoho nacionalista, ja j nie padazravaŭ, što naprykancy vystupu budu stojačy plaskać u ładki, a vyjdu z zali ź ćviordym pierakanańniem, što moj prezydent – Zianon Paźniak.
Baćka i zaraz, pierasyłajučy mnie hazety abo razmaŭlajučy pa telefonie, asobna zhadvaje, jak ličyć Paźniak. A voś Stasikaŭ baćka nie dažyŭ. Paviesiŭsia. Syn śviatara ź Dzisny zachłynuŭsia ad bieznadziohi.
– O, vy b z baćkam parazumielisia! – kaža Stasik. – Baćka byŭ ščyry biełarus, paŭsiul tolki pa-biełarusku... I nas vučyŭ, a my hetaha nie razumieli. Kamunistaŭ nienavidzieŭ. I zaŭždy paŭtaraŭ: «Voś pahladzicie – chutka kałychniecca!..»
Ciapier siadžu pad milicejskaj vartaj, hladžu, jak kałychajecca ŭ centry Miensku ludzkoje mora pad bieł-čyrvona-biełymi ściahami, i škaduju: jak ža tak, dziadźka... Nie dačakaŭsia, kab pabačyć poŭnuju narodu Płošču Kalinoŭskaha, namiotavy haradok i Dzień Voli – 2006...
Takija, jak kaliści Stasik, sałdaty terminovaj słužby raspaviaduć potym u svaich vioskach, jak siadzieli ŭ vajskovych mašynach, trymcieli, čakajučy zahadu, i čuli hrymoty «Žyvie Biełaruś!» na paŭhoradu.
A kali Małoje Sitna pieratvorycca ŭ cudoŭny biełaruski vyraj, jašče lepšy, čym namalavaŭ na prypynku Stas Kruhłoŭ, tyja, chto choć raz pabyvaŭ na mitynhu Milinkieviča, u skvery Janki Kupały ci ŭ akreścinskaj kamery, buduć raskazvać i znajomym, i dzieciam, i ŭnukam: «Ja bačyŭ!..»
Heta bačyŭ uvieś śviet: paśla doŭhich hadoŭ ciemry, strachu j ciažkaha snu ŭ samym sercy Eŭropy, Biełarusi, uskałychnułasia nacyjanalnaje abudžeńnie.
v.Małoje Sitna
❏
Pavał Sieviaryniec – u 1998–2004 lider niezarehistra-vanaha «Maładoha frontu». Asudžany za arhanizacyju akcyjaŭ pratestu paśla referendumu 2004 hodu. Ciapier u vysyłcy ŭ Małym Sitnie, na poŭnačy Połaččyny.
Kamientary