Liceisty Humanitarnaha liceja imia Jakuba Kołasa pratestujuć kala budynka, patrabujuć pakinuć jaho za Licejem.
Padjazdžaje načalnik milicyi hramadskaj biaśpieki Minharvykankama, i da liceistaŭ:
— Dzie Jakub Kołas? Pakličcie.
— Dyk niama jaho.
— A dzie jon.
— Pamior.
— A chto akcyju arhanizuje? Pakličcie jaho brata.
Ciapier čytajuć
Śpiecsłužby atrymali dostup da pierapiski ŭ Signal, choć sama prahrama ŭžo była vydalenaja. Toje samaje mahło być i z TH. Jak tak i jak zaścierahčysia?
Kamientary