Treba było dačakacca, kab pačać krytykavać Rasieju ŭ toj momant, kali jana, litaralna kažučy, načchać chacieła.
Nu, dačakalisia… Vice-prezident ZŠA Dzik Čejni razraziŭsia krytykaj u bok Rasii na niadaŭniaj kanfierencyi ŭ Vilni. Badaj, heta pieršy raz, kali taki vysoki amierykanski čynoŭnik krytykuje Rasiju za adsutnaść demakratyi i parušeńnie pravoŭ čałavieka z taho času, jak Džordž Dabja Buš pahladzieŭ u vočy Pucinu i pabačyŭ tam jaho drobnuju KDBiscskuju dušonku…
Cytuju pa Chartyi- 97
V čietvierh vicie-priezidient Dik Čiejni (Dick Cheney) ot imieni administracii Buša vyskazał samyje žiestkije na siehodniašnij dień zamiečanija v adries Rośsii. On skazał, čto rośsijskoje hosudarstvo «niespraviedlivo i niepravomierno ohraničivajet» prava čiełovieka, a takžie sdiełał priedpołožienije o tom, čto ono striemitsia osłabiť svoich sosiediej i ispolzujet svoi ohromnyje nieftianyje i hazovyje riesursy v kačiestvie «instrumientov zapuhivanija i šantaža».
Aha, a piać hod hetaha nie zaŭvažali…
Čejni, kaniešnie, maładziec. Pamiž inšym, jon byŭ adzinym u administracyi Buša-starejšaha, jaki ličyŭ, što raspadu SSSR bajacca nia treba. Dyk što, naš čałaviek daŭno ŭžo. Krytyka padajšła akurat da samitu G-8 u Skarynahradzie, adnak, abnadziejvacca nia treba. Pa-pieršaje, vystup Čejni-heta mahčyma prosta sproba ŭkałoć Kondzi Rajs, jakaja ŭ administracyi Dabji Buša - pieršaja rusafiłka, što b tam ni pisali rasiejskija haziety. Zaraz u Biełym domie idzie vialikaja paddyvannaja baraćba suprać Kandalizy, raźviazanaja bušaŭskaj staraj hvardyjaj i najpierš Čejni (kab nie daj boh nie lezła ŭ prezidenty, pamiž inšym). Dyk što Dzik moža prosta stvarać joj zapadlanki napiaredadni samitu. Pa-druhoje, treba było dačakacca, kab pačać krytykavać Rasiju ŭ toj momant, kali jana, litaralna kažučy, načchać chacieła. Kali, jak u tym aniekdocie, «babła niamierana», to padobnyja vypady možna prosta ihnaravać, vysoŭvać abvinavačvańni ŭ padvojnych standartach i hetak dalej. Nafta i košty na jaje prykryvajuć nie tolki Rasieju, ale i inšyja antyzachodnija dyktatury, takija, jak Iran, Vieniesuełu…
Tak što, bajkotu samitu ŭ Skarynahradzie nie budzie. Pozna razharnulisia. I navat kali b jon byŭ, vynik byŭ by badaj minimalny. Padobnyja kłuby - heta chutčej pakazucha dla suśvietnaj supolnaści i mahčymaść paščyravać u kazyrnaj kampanii. Na ich nikoli niejkich fundamientalnych pytańniaŭ nie rašajecca. Kali ž patrebnaja vialikaja pijar-nahoda, kab vykazać Pucinu, čaho varty jon sam i jaho padtrymka Łukašenki, to naadvarot - treba jechać i vykazvać. Demanstratyŭna spynicca pa darozie ŭ Kijevie ci Tbilisi. Zaprasić biełaruskich apazicyjanieraŭ i byłych viaźniaŭ. Davać intervju niezaležnym miedyjam. I hetak dalej. Raniej treba było pačynać.
Što jašče? Damovicca ź Jeŭrapiejcami i pastavić Rasieju pierad faktam: jašče adzin vybryk z hazavym šantažom - i zachad stvaraje «enierhietyčnaje NATO» i błakuje rasiejskaje siabroŭstva ŭ Suśvietnaj handlovaj arhanizacyi. Navohuł, pytańni enierhietyčnaj biaśpieki i prasoŭvańnia demakratyi siońnia ŭzajemaźviazany jak nikoli. Niadaŭna ŭ časopisie Foreign Policy byŭ cikavy artykuł viadomaha ekanamista Tomasa Frydmana pra zaležnaść pamiž raspaŭsiudžvańniem demakratyi i koštam na naftu. Advarotnaj zaležnaściu, kaniešnie. Biełarusi ad padobnych hłabalnych pytańniaŭ pakul nie choładna nie śpiakotna, ale ŭ bolš šyrokim sensie, ad taho, ci znojdzie Zachad doŭhaterminovaje supraćjadździe rasiejskamu naftahazavamu šantažu, zaležyć šmat. Pasprabuju ab hetym niejak napisać.
Pakul što, hałoŭnaje, što mohuć zrabić ZŠA i inšyja zachodnija dziaržavy na samicie G-8 dla Biełarusi - heta dać zrazumieć Pucinu, što jamu mohuć kaštavać płany pa aneksii Biełarusi. Zaraz heta navat bolš važna, čym sam Łukašenka. A to Čejni kaža, što «ŭ volnaj i adzinaj Jeŭropie niama miesca takomu režymu», a potym vyśvietlicca, što niama miesca ani režymu, ani krainie…
Falksvahien
Zamiest pareštkaŭ Vitaŭta za ścianoj Vilenskaj katedry znajšli tolki kuču kamianioŭ. Ale ŭłady Litvy hatovyja vydatkavać na praciah pošukaŭ jašče 1,5 miljona jeŭra
Kamientary