Vypusknica vieterynarnaj akademii pamianiała haradskoje žyćcio na domik u hłybincy i nie škaduje ab hetym
Nastaśsi Bierdnik 24 hady. Letam 2018 hoda jana skončyła Viciebskuju vieterynarnuju akademiju i pa raźmierkavańni trapiła ŭ viosku, jakaja ad jaje rodnaha horada znachodzicca na adlehłaści 700 kiłamietraŭ.
Fierma ŭ ahraharadku Doŭbizna ŭ Kamianieckim rajonie stała pieršym miescam pracy maładoj dziaŭčyny, a dom, jaki joj vydzielili na fiermie, — pieršym ułasnym žytłom.
Pra toje, jak paviarnuć svajo žyćcio na 180 hradusaŭ, Nastaśsia Bierdnik raskazała «Našaj Ninie».

Ź dziacinstva viciablanka Anastasija Bierdnik maryła być kryminalistam. Ale los skłaŭsia tak, što joj nie chapiła na ŭstupnych ispytach u miedycynski ŭniviersitet litaralna niekalkich bałaŭ.
«Ja vyrašyła nie hublać hod i padała dakumienty ŭ vieterynarnuju akademiju. Dumała, hod projdzie, paśla pieraviadusia ŭ svoj miedycynski. Ale prajšoŭ hod, paśla jašče adzin — i vieterynaryja mianie tak zaciahnuła, što skončyła ja ŭnivier z čyrvonym dypłomam», — raskazvaje Nastaśsia.

Pakolki ŭ rejtynhu vypusknikoŭ dziaŭčyna była adnoj ź pieršych, joj dazvolili vybrać miesca budučaj pracy pa raźmierkavańni.
«Vykładčyki raili haspadarki ŭ Bresckaj ci Hrodzienskaj abłaściach, kazali, što tam i zarobki bolšyja, i ŭmovy pracy. I što stała dla mianie vyrašalnym faktaram — tam zabiaśpiečvali žyllom. Tak ja i apynułasia ŭ vioscy Doŭbizna», — raskazvaje Nastaśsia.

Haspadarka vydzieliła maładomu śpiecyjalistu dom. Nastaśsia paraiłasia sa svajoj mamaj, i taja, pradaŭšy žyllo ŭ Viciebsku, pierajechała da dački.
«Nie viedaju, jak patłumačyć, ale ja nikoli nie adčuvała taho, što hety dom moj. Viedała, što, kali zachaču źmianić pracu, dom daviadziecca pakinuć», — raskazvaje Nastaśsia.
Ale dziaŭčyna była rašučaja. I hatovaja zastacca ŭ vioscy na ŭsio žyćcio.
«Spačatku mianie biantežyŭ niazvykły pracoŭny hrafik. Pracoŭny dzień pačynaŭsia a 7 ranicy, a «abied» u mianie byŭ ad 11 ranicy da 5 hadzin viečara. Da taho ž, navat kali ty i doma, to ty ŭsio adno na pracy. Žyvioła mahła zachvareć i ŭnačy, tady davodziłasia źbiracca i ratavać niebaraku», — raskazvaje Nastaśsia.

U abaviazki dziaŭčyny ŭvachodziŭ dohlad karoŭ. Pad jaje apiekaj znachodziłasia 1500 rahul.
«Žyvioły spačatku z aściarohaj padpuskajuć čałavieka da siabie, ale vy b bačyli ich vočy, poŭnyja śloz, u jakich čytajecca ŭdziačnaść za lačeńnie. Paśla pracy z takimi pacyjentami ŭ mianie ni razu nie ŭźnikała dumki, što ja zajmajusia niepatrebnaj spravaj», — pryznajecca Nastaśsia.

Ale paśla pracy, kaža dziaŭčyna, zastavałasia vielmi šmat volnaha času.
«Ja viazała i vyšyvała kryžykam. Tak, u 23 hady. A ŭ vioscy nie było čym zaniacca. Šmat čytała. Kali kupiła mašynu, stała radavać siabie raz na tydzień pajezdkami ŭ Brest. Jon ad Doŭbizna za 70 kiłamietraŭ. Dla mašyny — heta nie adlehłaść», — pryznajecca Nastaśsia.
Ale litaralna miesiac tamu dziaŭčyna ŭsio ž syšła z pracy ŭ kałhasie.

«Uładkavałasia na miasakambinat u Kamiancy. Chacia ŭ haspadarcy zarobkam nie kryŭdzili, ale tut usio ž płaciać bolš. Dom, jaki vydzieliŭ kałhas, daviałosia vyzvalić. Žyvu ciapier z mamaj u Breście. Ale ŭsio adno maru pra toje, kab viarnucca ŭ viosku. Vielmi chaču pracavać z końmi, bo lublu vialikich žyvioł. Dy i maim kotkam, jakich za čas pracy ŭ kałhasie ŭ mianie pasialiłasia ažno čatyry štuki, u haradskoj kvatery ciesna. Tak što dumki pra viosku mianie nie pakidajuć», — pryznajecca Nastaśsia Bierdnik.

Kamientary