U Ašmianskim rajonie časova viarnułasia pryhonnaje prava
Tamtejšy fiermier žorstka źbiŭ najomnaha rabotnika.
Ašmianski fiermier žorstka źbiŭ najomnaha rabotnika.
Vypadak, typovy dla epochi pryhonnaha prava, ale nijak nie dla 21‑ha stahodździa, adbyŭsia ŭ vioscy Pavišni.
U haspadaroŭ ŭźnikli pretenzii da 41‑hadovaha rabotnika ich sialanska‑fiermierskaj haspadarki. Na ich dumku, jon niešta skraŭ. Zamiest taho, kab źviarnucca ŭ milicyju, haspadar pryniaŭ inšaje rašeńnie — pakazalna adłupcavać čałavieka.
Mužčyna pryviazaŭ ruki rabotnika da słupa dy žorstka źbiŭ jaho. U chod pajšoŭ draŭlany kij, jakim było naniesiena nie mienš za 27 udaraŭ.
Pra hety vypadak milicyja mahła i nie daznacca, kab paciarpiełamu nie stała drenna i jon nie źviarnuŭsia by pa miedycynskuju dapamohu ŭ špital. Adtul pajšła viestačka ŭ milicyju.
Pa vynikach praviedzienaj pravierki zaviedziena kryminalnaja sprava.
Ciapier čytajuć
«Čamu ja pavinien dakazvać, što nie darmajed?» Pradprymalnika z Homiela pamyłkova zapisali ŭ niezaniatyja — jon daviedaŭsia tolki paśla vializnych rachunkaŭ za kamunałku
Kamientary