Kali b referendum sapraŭdy stajaŭ na paradku dnia, pra jaho paviedamiła b aŭtarytetniejšaja krynica. Piša Alaksandar Kłaskoŭski.
Kali b referendum sapraŭdy stajaŭ na paradku dnia, pra jaho paviedamiła b aŭtarytetniejšaja krynica. Piša Alaksandar Kłaskoŭski.
Paśla chutkaciečnaj sustrečy Pucina z Łukašenkam u Sočy pajšła novaja chvala razmoŭ pra nieminučy referendum pa kanstytucyjnym akcie. Ale chto jaje pahnaŭ? Bulvarnaja rasiejskaja hazeta «Žizń», spasłaŭšysia na Ivana Makuška – presavaha sakratara Paŭła Baradzina. Što adzin, što druhi peryjadyčna abviaščajuć niešta padobnaje, niby łapciem pa bałocie lapajučy.
«Referendum sioleta małaimavierny, – kaža palitolah Andrej Fiodaraŭ. – Paviedamleńnie žoŭtaj hazety nie padobnaje na pačatak pradumanaj pijar-kampanii». Sapraŭdy, kali b referendum stajaŭ na paradku dnia, pra jaho chiba paviedamiła b aŭtarytetniejšaja krynica. Naprykład, firmavy žanr, – «krynica ŭ Kramli».
U ścisłyja terminy plebiscyt ciažka arhanizavać navat technična, bo jość ža peŭnaja pracedura. Baki musiać uchvalić prajekt na supolnym dziaržsaviecie. Pakul ža nie čutno navat pra toje, što roznyja varyjanty źviedzienyja ŭ niešta adno.
Hałoŭnaje ž, na dumku Andreja Fiodarava, toje, što ŭ biełaruskaha boku jašče nie takija słabyja pazycyi, kab padymać ruki ŭhoru. Jość sama mała dva kozyry: tranzyt i vajskovyja bazy. Plus takaja nibyta efemernaja, ale hroznaja zbroja, jak rytoryka. Spravakavać antykramloŭskuju kampaniju ź Miensku, atrymać abvinavačańni ŭ kančatkovym pachavańni bratniaj intehracyi – heta Maskvie było b nadta niedarečy pierad svaimi dumskimi, a potym i prezydenckimi vybarami.
A ŭjaviecie sabie taki fint vušami: Miensk pad puhaj zhadžajecca na plebiscyt – i z treskam jaho pravalvaje. Takich udaraŭ vialikija maskoŭskija kambinatary nia źviedvali daŭno...
Zrešty, siarod kramloŭskich daradcaŭ peŭna ž jość ćviarozyja hałovy, što kažuć: kińcie, chłopcy, durnoje! Jakoje, da djabła, źbirańnie ziemlaŭ – tut by ŭtrymacca ŭ siońniašnich miežach... A Zachad, vy dumajecie, tak i kiniecca pryznavać aneksiju?
Što ž da sustrečy tet-a-tet u «Bačaravym ručai», to eksperty schilnyja ličyć, što baki nie parazumielisia. Hazavaje pytańnie adsunutaje bližej da kanca hodu, miarkujuć ekanamisty Valer Daškievič i Jarasłaŭ Ramančuk. Ź inšaha boku, heta paćvierdziŭ pasoł u Maskvie Vasil Daŭhaloŭ, jaki zajaviŭ, što ceny na haz buduć abmiarkoŭvacca ŭ kastryčniku-listapadzie.
Tym časam inšyja analityki zvažajuć na toje, što naš urad faktyčna pačaŭ kapać akopy hazavaj vajny. Prymajucca rašeńni, zvyšzadača jakich – pierazimavać, nie akaleŭšy. Dyj maralna narod užo rychtujuć. Naŭrad ci vice-premjer Uładzimier Siamaška tolki ź lubovi da čystaj teoryi staŭ publična razvažać na vybuchovaniebiaśpiečnuju temu padvyšeńnia kamunalnych taryfaŭ na $32–35 pry niekali abiacanych $4–5 na hod.
Karaciej, nasoŭvajecca suvoraja dla ŭsich zima.
Kamientary