«Jechała z pracy i na łaŭcy pobač z prypynkam zaŭvažyła zabyty hamaniec. Ludzi prachodzili mima, a mnie stała škada: raptam niechta prysvoić? Padniała jaho i chacieła znajści haspadara. Tym nie mienš zadumałasia: a kali ciapier milicyja vyrašyć, što ja jaho skrała? Jak pravilna pastupić, kab dapamahčy čałavieku i nie nažyć prablem?» — spytałasia Taćciana ŭ «Minsk-Navinaŭ».

— Kali znajšli hamaniec, nie treba zabirać jaho dadomu abo samastojna šukać uładalnika praź inšych pasažyraŭ na prypynku albo pa imieni ŭ sacyjalnych sietkach, — raić učastkovy inśpiektar Frunzienskaha RUUS Kirył Kaśjan. — Vyklučeńnie, kali vy bačyli, chto zhubiŭ partmanet.
Navat kali vy padniali znachodku z dobrych namieraŭ, jana ŭsio roŭna zastajecca čužoj majomaściu.
Pravilnaje rašeńnie ŭ takoj situacyi — chutčej pieradać zhublenuju reč albo ŭ milicyju, albo administracyi abjekta (kali havorka pra kramu, vakzał ci handlovy centr), albo kiroŭcu (kali znajšli reč u hramadskim transparcie). Tady buduć vykanany farmalnaści, i va ŭładalnika atrymajecca chutka viarnuć majomaść.
Kateharyčna nielha raźličvacca bankaŭskimi płaciežnymi kartami abo pakidać sabie hrošy sa znojdzienaha hamanca. Karystańnie čužoj bankaŭskaj kartkaj, u tym liku jaje pryviazka da elektronnych servisaŭ, kvalifikujecca jak kradziež majomaści šlacham madyfikacyi kampjutarnaj infarmacyi i zhodna z art. 212 KK Respubliki Biełaruś karajecca štrafam, albo aryštam, albo abmiežavańniem voli na 3 hady, albo pazbaŭleńniem voli na toj ža termin.
Zavałodańnie hrašyma, hamancom i inšaj majomaściu inšaha čałavieka, naprykład barsietkaj, sumkaj, pakietam, skrynkaj, u zaležnaści ad koštu vykradzienaha ciahnie adkaznaść abo za drobny kradziež (art. 11.1 KaAP Respubliki Biełaruś), abo za kradziež (art. 205 KK). U apošnim vypadku, kali škoda pryčyniena fizičnaj asobie i składaje bolš za 2 bazavyja vieličyni, pahražaje pakarańnie až da pazbaŭleńnia voli na termin da 3 hadoŭ.
Lubaja znojdzienaja reč zastajecca čužoj ułasnaściu. Čym chutčej jana budzie pieradadziena tamu, chto zmoža adšukać uładalnika, tym bolšaja vierahodnaść, što čałaviek viernie svaje dakumienty i hrošy, a ŭ vas nie ŭźniknie niepryjemnaściaŭ.
Niadaŭna ŭ Frunzienskim rajonie adbyłasia padobnaja historyja: 79‑hadovaja piensijanierka pryjšła na prypynak i zaŭvažyła na łaŭcy čužoje hamaniec. Jana sieła pobač ź im i navat nie pasprabavała znajści haspadyniu, adkryła jaho i zabrała 350 rubloŭ. Hamaniec vykinuła ŭ śmietnicu. Praź niekatory čas sapraŭdnaja ŭładalnica viarnułasia za zabytym partmanetam, ale nie znajšła jaho na raniejšym miescy i źviarnułasia ŭ milicyju. Pa vynikach pravierki zaviali kryminalnuju spravu za kradziež.
Učastkovy raić: zaŭvažyŭšy pakinutyja čužyja rečy, paviedamicie pra heta pa telefonie 102.
Ciapier čytajuć
A my vam kazali: «nie dumajcie, što heta kapiejki»! Stali viadomyja źviestki, kolki padachodnaha biełarusy Litvy pieraličyli roznym hramadskim strukturam
Kamientary