Siamja nie čakała, što jahady nastolki zapatrabavanyja. Ale i praca ciažkaja.

Minčanie Viktoryja i Arciom sabrali ŭ lesie čarnicy dla siabie — i vyrašyli dla ekśpierymientu apublikavać abjavu pra prodaž jahad. Akazałasia, čarnicy vielmi zapatrabavanyja. Pra niečakany prybytak, minčanie raspaviali Myfin.
«A što skažuć ludzi?» Bajalisia prapanoŭvać jahady na prodaž
Viktoryi 27 hadoŭ, i jana indyvidualnaja pradprymalnica. Arciomu 31 hod, jon zajmajecca elektrykaj u najmie. Para adznačaje, što padzarabić na čarnicach atrymałasia całkam vypadkova.
«My pryjechali ŭ viosku na vychadnyja i pajšli ŭ les naźbirać jahad dla siabie. Potym biez asablivych čakańniaŭ vyrašyli apublikavać abjavu pra prodaž čarnic u sacsietcy. Adrazu ž pryjšoŭ adzin zakaz, a potym i druhi. Naš ekśpierymient chutka vyjšaŭ z-pad kantrolu».
Zajavić u internecie pra prodaž było trochi strašna: dumka «što ž skažuć ludzi» nie vychodziła z hałavy.
Maładych ludziej ździviŭ popyt na čarnicy. Zakazčyki chacieli kuplać jahady nie pa dva-try litry, a adrazu pa piać. Niekatoryja i naohuł pisali z prośbaj pradać dziesiać litraŭ čarnic. Šmat kamu para admoviła, bo jahady źbirajuć uručnuju i jany nie spravilisia b z takimi abjomami. Čystyja čarnicy biez halinak i liścia pradavali pa 20 rubloŭ za litr. Piacilitravaje viadro razychodziłasia za 100 rubloŭ z dastaŭkaj da padjezda.

«Zaraz ja baču abjavy i z bolš nizkaj canoj, ale heta niaprostaja praca, tamu pradavać tańniej my nie chacieli. Pakolki źbirali nie śpiecyjalnymi kambajnami, a ŭručnuju, to chutkaść była dalokaja ad kaśmičnaj. Ź siami ranicy da hadziny dnia ŭdavałasia nabrać usiaho piać-šeść litraŭ».
Absalutna ŭsie pakupniki pryjšli z Threads. Mnohich nie zadavalniaŭ košt: adny adznačali, što na rynku čarnicy pradajuć udvaja tańniej, a inšyja kazali, što nie mohuć sabie dazvolić kupić adrazu piać litraŭ za takuju canu, ale adzin-dva voźmuć z zadavalnieńniem.
«Samaje składanaje — rana pračnucca!»
Chadzić u les hierojaŭ navučyli babuli i dziaduli, da jakich jany, budučy dziećmi, časta pryjazdžali pahaściavać uletku. Z taho času Viktoryja i viedaje jahadnyja miescy. Kožnyja vychadnyja para jeździć da dziaduli ŭ viosku ŭ Barysaŭskim rajonie, dzie znachodziacca pravieranyja palanki.
«Ja ź dziacinstva zvykłasia: kali płanujecca pachod u les, to ŭstać treba a čaćviortaj hadzinie ranicy, a a piataj užo vyjści z domu, kab paśpieć sabrać jahady da piku śpioki. Akramia taho, u babuli była haspadarka i aharod. Viadoma, treba było paśpieć dapamahčy i z hetym».
Vydańnie piša, što pakul para źbirała jahady, usiaho za piaćdziasiat mietraŭ ad ich prachodziŭ łoś.
«Heta nie lohkija hrošy»
Za piać dzion para zarabiła 700 rubloŭ. Pry hetym dva dni hierainia chadziła ŭ les adna.
Niahledziačy na jahadny pośpiech, para vyrašyła hetym letam bolš nie źbirać čarnicy na prodaž — zanadta šmat kłopataŭ u horadzie. Na svajoj staroncy ŭ Threads dziaŭčyna stvaryła halinku, dzie inšyja zborščyki pakinuli svaje kantakty dla patencyjnych pakupnikoŭ.
«Źjazdžajučy ź lesu, ja skazała jamu dziakuj za takija ščodryja dary. Zaroblenaja suma — niebłahaja padmoha dla bytu. Kali b my zanialisia zboram jahad usurjoz i ŭziali adpačynki na siezon čarnic, to zarabili b kudy bolš».
Pavodle słoŭ minčan, sioleta ŭ lesie bahaty ŭradžaj čarnic. Hałoŭnaje — viedać dobryja miescy i nie lenavacca. Viktoryja adznačaje: jahad chopić usim.
Ci paŭtorać minčanie svoj ekśpierymient u nastupnym siezonie? Viktoryja nie moža dać adnaznačnaha adkazu i ličyć, što ŭsio budzie zaležać ad uradžaju i žadańnia, bo hety sposab zarobku lohkim dakładna nie nazvać.
Ciapier čytajuć
A my vam kazali: «nie dumajcie, što heta kapiejki»! Stali viadomyja źviestki, kolki padachodnaha biełarusy Litvy pieraličyli roznym hramadskim strukturam
Kamientary