Pierakładčyk Lavon Barščeŭski pierastvaryŭ vieršy Tumasa Transtromiera
«Transtromier — paet vielmi tradycyjny, vielmi skandynaŭski.
Čytajučy, adčuvaješ usiu hetuju šyryniu — mora, skały, nieba… Ź inšaha boku, adčuvajecca i niepaśpiešlivy skandynaŭski tempieramient: mnoha hetych vieršaŭ zapar nie pračytaješ», — adznačaje pierakładčyk.
Štorm
Raptam dub vandroŭniku napatkaŭsia
Staražytny – jak łoś skamianieły ŭ karonie
Pierad krepaściu vieraśnioŭskaha mora
Čorna-zialonaj.
Štorm paŭnočny. Para, kali ŭ arabinaŭ
Hronki vianuć. I toj, chto nie śpić unočy,
Čuje tupat suzorjaŭ u stojłach vysoka
Pa-nad tym drevam.
Viečar – ranak
Mačta poŭni zhniła, skamiečany vietraź.
Kirla pjanaja preč nad vadoj pamknuła.
Uvieś abvuhleny ŭ mosta jazyk. Zmahłosia
U ciemry kustoŭje.
Preč pa schodach. Zołak hrukaje ŭ bramu
Mora bjecca ŭ hranit. Sonca čutno pablizu.
Bohi leta ŭ smuzie, što visić nad moram,
Vobmackam chodziać.
Ostinato*
Koršak kropkaj u niebie kružlaje. Pad joju
Mora chvali ŭ śviatło z hrukatańniem kocić,
Z fukusu abroć žuje dy špurlaje
Pienaj na bierah.
Zmrok achutaŭ ziamlu –iaho vymiarajuć
Kažany. Koršak ścich, staŭ samotnaj zorkaj.
Kocić mora z hrukatam chvali j špurlaje
Pienaj na bierah.
* ostinato (it.) bieśpierapynnaje
Hohal
Pinžak paciorty jak voŭčaja zhraja.
Tvar jak marmurovaja plita.
Jon siadzić u kole svajho piśma ŭ hai što šalaścić
naśmiešliva j pamyłkova,
a duša raździmajecca niby papiera niehaścinnymi
pasažami.
Voś sonca kradkom jak lisica zachodzić nad hetym krajem,
zapalvaje na jmhnieńnie travu.
Suśviet zapoŭnieny rahami dy ŭjukam a pad imi
kocicca vazok pryvidna siarod baćkavych
aśviečanych uładarańniaŭ.
Pieciarburh raźmieščany na tym samym hradusie šyraty što j źniščeńnie
(ci bačyŭ ty prahažość hetaj viežy nachilnaj?)
i paŭz zaledzianiełyja kvartały jašče płyvie niby mieduza
biadniak u svaim šyniali.
I tut, zachutany ŭ pasty, jon jak daŭniej atočany hurtami śmiechu,
dy jany daŭnym-daŭno vypravilisia ŭ miaściny daloka pa-nad miežami drevaŭ.
Chistki ludzki kaŭčeh.
Zirni, jak morak amal što apalvaje zimovuju vulicu dušaŭ.
Tamu siadź u svaju vohniennuju kalaśnicu j pakiń ziamlu!
Asamotnieny šviedski dom
Harmidar čornych chvojaŭ
i dymnych promniaŭ poŭni.
Tut panikłaja chatka staić
zdajecca biez prykmiet žyćcia.
Pakul rosy ŭranku źviniać
i stary dryhotkaj rukoju
rasčyniaje vakno j adpuskaje
dy vypuskaje jaho.
A niedzie na śviecie staić
chatka novaja vyparajučysia
aziornym matylkom
što ŭjecca pry jaje rahu
pasiarod lesu što pry śmierci
tam dzie hnićcio čytaje
praz akulary soku
vyśvidravany ŭ kary pratakoł.
Leta ź bialavymi daždžami
albo navalničnaja chmara ŭ samocie
nad sabakam što breša j breša.
Ziernie ŭbivajecca ŭ ziamlu.
Uschvalavanyja hałasy, tvary
latuć pa telefonnych dratach
na kryłcach maleńkich imklivych
praz tarfianikaŭ doŭhija mili.
Dom na vyśpie račnoj. U padmurku
zmročna maŭčać kamiani.
Kurodym niaspynny–palać
papiery lesu tajemnyja.
Doždž viartajecca ŭ nieba.
Śviatło ŭzdoŭž raki vijecca.
Chatka na stromie naziraje
za biełymi bykami vadaspadu.
Vosień sa špačynaju chieŭraj
što trymajuć zołak u strachu.
Zakalaniełyja ludzi
ruchajucca ŭ teatry cieniaŭ.
Chaj adčujuć jany biez strachu
tyja niabačnyja kryły
dy Boskuju enierhiju
što vyzvaliłasia ŭnačy.
Do-mažor
Kali jon pa spatkańni pajšoŭ dołu vulicaj
śnieh kružlaŭ u pavietry.
Zima nadyšła pakul jany
lažali ŭ abdymkach adno ŭ adnaho.
Noč zichcieła bieliznoju.
Jon pajšoŭ ad uciechi.
Uvieś horad kaciŭsia pad adchon.
Uśmiešlivyja minaki –
Paśmichalisia ŭsie z-za nastaŭlenych kaŭniaroŭ.
Było volna!
I ŭsie pytalniki zaśpiavali pra Boskaje jsnavańnie.
Hetak dumaŭ jon.
Prarvałasia muzyka
i doŭhimi krokami rušyła
ŭ śniežnuju zamieć.
Usio ŭ vandroŭcy da noty do
I strełka dryhotkaja kompasu
nastroiłasia na do.
Hadzina zvyš pakutaŭ.
Było lohka!
Paśmichalisia ŭsie z-za nastaŭlenych kaŭniaroŭ.
Z hary
Ja staju na hary j hladžu na zatoku.
Łodki lažać na pavierchni leta.
„My samnambuły. Ruchajemsia za miesiacam”.
Tak kažuć biełyja vietrazi.
„My padkradajemsia da sonnaha domu.
My stukajemsia navierch, u dźviery.
My schilajemsia da svabody”.
Tak kažuć biełyja vietrazi.
Adzin raz ja ŭbačyŭ, jak žadańni płyvuć pad vietraziem.
Jany trymajucca taho samaha kursu – tolki być na płavu.
„My ciapier raźbityja. I nikoha z nami”.
Tak kažuć biełyja vietrazi.
Pavolnaja muzyka
Dom začynieny. Sonca prabivajecca ŭ jaho praz šyby
i nahravaje vierch piśmovaha stała
što dosyć mocny kab trymać ciažar čałaviečych losaŭ.
Siońnia my staimo na doŭhim raźlehłym adchonie.
Šmat chto apranuty ŭ čornaje. Možna zastavacca na soncy j dramać
i viedać jak jano pavolna dźmiecca napierad.
Ja zredku padychodžu da vady. Dy ciapier ja tut,
siarod vialikich kamianioŭ ź cichamirnymi chrybtami –
kamianioŭ što pacichu prybłukali nazad i vyjšli navierch iz chvalaŭ.
Pierakład Lavona Barščeŭskaha, pavodle kamunikat.org
-
«Emihracyja — heta repietycyja śmierci»
-
Ad vieršaŭ dla samych maleńkich pierad snom da «biełaruskaj manhi» dla padletkaŭ. Što čytać dzieciam na rodnaj movie
-
«Viaduć nieludzimy ład žyćcia, razmaŭlajuć pa-biełarusku». Uładzimir Arłoŭ raskazaŭ pra novuju knihu i zhadaŭ, jak susiedzi pisali na jaho danosy
Ciapier čytajuć
U jakoj raźviedki była najlepšaja infarmacyja ź Biełarusi ŭ lutym 2022 i chto paviedamiŭ Budanavu, što asnoŭny ŭdar rasijan budzie na Hastomiel. Źjaviłasia vialikaja publikacyja
Kamientary