Litaratura1313

Historyja ŭsio pra toje ž, napisanaja farbami žyćcia

Pra adnu sustreču na načnym vakzale piša Viktar Šukiełovič.

Časta žyćciovyja darohi viaduć mianie praz Brest, dzie zvyčajna doŭha prychodzicca čakać ciahnik na čyhunačnym vakzale, dzie cikava panazirać za roznymi žyćciovymi scenkami.

Časam pasvaracca dźvie bahatyja, zaharełyja ŭ salaryi rasiejki, jakija čakajuć u Breście ciahnik na Zachad, kab vypravicca tudy pa pakupki. Časam pryciahniecca pažabravać chudaja turemnica, jakaja lubić raskazvać pra svajo doŭhaje i niaščasnaje žyćcio.

Časam pryplaciecca małoje rudoje kaciania, ślapoje na adno voka, jakoje navat nie prosić jeści, a prosta choča spakojna i ŭ biaśpiecy padramać siarod nahruvaščanych sumak i valizak.

Kali chtości, aproč kacianiaci, nočču pakładzie na łaŭku hałavu, kab chvilu padramać, i tolki zapluščyć vočy, to jak byccam z-pad ziamli źjaŭlajecca milicyjant i šturchaje lažačaha za plačo, kab papiaredzić jaho pierad złodziejami. Tak vyhladaje čyhunačny vakzał u Breście, dzie volna hulajuć, sustrakajucca i całujuć vandroŭnikaŭ usie viatry.

Ja chaču raskazać vam pra adnu karotkuju sustreču, jakaja čamuści admysłova mnie zapomniłasia. Čakajučy ciahnik, ja adkryŭ knihu i sprabavaŭ čytać, choć vočy ŭ mianie sami ŭžo zakryvalisia, bo była siaredzina nočy. Było davoli choładna, a skraźniak zmušaŭ skrucicca abarankam i nastavić kaŭnier.

Pobač sa mnoj prysieła pažyłaja žančyna z adnarazovym kubkam haračaj harbaty, kuplenaj u bufiecie.

Jana mieła na sabie staramodnaje palito, doŭhuju spadnicu i vyliniałuju chustku, zaviazanuju na hałavie, z-pad jakoj vybivalisia sivyja, ale niesłuchmianyja vałasy. Tvar u jaje byŭ vielmi dalikatny, trochi vyciahnuty, jak na starych ikonach, i vialikija błakitnyja vočy.

— Cikavaja kniha? — spytałasia jana pravakacyjna, vidać, sprabujučy zaviazać razmovu. Ja viedaŭ, što lepšym mietadam zabićcia času dla pažyłych ludziej źjaŭlajecca zvyčajnaja razmova. Heta było mnie taksama na ruku, bo čytałasia ciažka, a razmova nie dazvoliła b mnie zasnuć i prapuścić ciahnik.

— Cikavaja! — adkazaŭ ja. — A čaj ci smačny? — zapytaŭsia ja sam, matnuŭšy hałavoj na jaje bieły adnarazovy kubačak.

— Smačny, a jak ža? — Jana lohka i miakka ŭśmichnułasia. Radavałasia, što ja paddaŭsia na jaje naiŭnuju pravakacyju. Jana havaryła płaŭna, doŭha raściahvajučy kožnuju hałosnuju ŭ składzie, niby smakujučy jaje ŭ vusnach, a, moža, škadujučy rastańnia sa svaim čarhovym słovam. Ja zrazumieŭ, što jana adčuvała da mianie niejkuju nievytłumačalnuju simpatyju.

— Adkul Vy? Pryhoža vielmi razmaŭlajecie, — mnie zachaciełasia zrabić majoj subiasiednicy kaplimient.

— A tut, z vakolicy, niedaloka, — adkazała z vyraznaj zadavolenaściu. — Ja pryjechała siudy z mužam u balnicu. U jaho prablemy z hołasam. Prastudziŭsia, spačatku prosta horła baleła, a potym zusim hołas źnik. Pryjechali nočču, ale bajalisia ŭžo iści ŭ balnicu, bo apošnim razam jak pryjechali paśla 22-j, to kryčali na nas navat, što pozna i tolki pieraškadžajem, tamu my vyrašyli pieranačavać da ranicy na stancyi. Moj dziadula za kałonaj, kab milicyja nie bačyła, lažyć na łaŭcy... Hech... Aby jaho milicyja nie pabudziła, bajusia za jaho, bo jak adjazdžali, to tempieraturu navat mieŭ. Ale ŭ balnicu niama jak sunucca, bo adrazu kryk budzie. Niejak pratryvajem da ranicy. Ale hetyja skraźniaki, a jašče milicyja — heta samaje strašnaje tut.

I jašče dušu hryzie, bo pakinuli našu dačku doma adnu na haspadarcy, a jana chvoraja, i to ciažka. Jana rabotu, praŭda, usiu parobić, i karovu padoić, i śvińniaŭ pakormić, chto nie znaje, to j nie paznaje, što chvoraja. Jana nie lažačaja, ale invalidka, hrupu maje.
Jana robić usio, usio dapamahaje, ale časam jak zabalić joj hałava, taki bol maje, što mleje, hublaje prytomnaść, padaje.

Jana ŭ nas sa starym samaja maładaja, najpryhažejšaja, ale ciažki los jaje spatkaŭ. Pajechała paśla škoły vučycca ŭ Maładziečna. Tady i chłopca tam mieła. Abiacaŭ, što ženicca. Usia źziała z radaści, što ŭsio išło dobra. Jana žyła ŭ internacie. Adnaho razu paścirała i viešała bializnu na bałkonie. Ci chto paklikaŭ jaje, ci niešta pačuła, ale vychiliłasia praz bałkon i ŭpała z treciaha paviercha. Zastałasia žyvaja, ale zdaroŭje dobra paškodziła, a bol strašenny jaje ŭžo dvaccać hod mučaje.

Škaduju jaje niaščaśnicu, a praz toje kalectva i chłopiec jaje kinuŭ. Zastałasia adna i z nami žyvie, a my adno dažyvajem...

Jana havaryła prosta, ale vielmi kranalna, ciahnučy składy, jak Mojra nitku niečaha žyćcia. Zdavałasia, što jana navat nie havaryła, a śpiavała dla mianie adnu z narodnych piesień, poŭnuju žalu i skruchi, škadavańnia ab niaščasnym kachańni.
Pa tvary płyli joj tonkija strumieńčyki ślozaŭ, ale ŭ jaje apoviedzie nie było navat cieniu narakańnia ci niezadavolenaści. Była tolki sumnaja i piaščotnaja pakora, cichaja ščyraść, supakoj i miełancholija.

Jana zamaŭčała, a potym zapytałasia, pakazvajučy na masiŭnuju infarmacyjnuju šyldu na ścianie:

— Moža Vy mnie skažacie, što tam napisana na došcy?

— Vy nie ŭmiejecie čytać? — nie chavaŭ ja svajho ździŭleńnia.

— Nie, — skazała jana źbiantežana. — Nie navučyłasia. Soramna pryznacca, ale ja niepiśmiennaja. Było nas siem dziaciej u siamji. Ja najstarejšaja, tamu mnie pryjšłosia pracavać, kab dapamahčy baćkam, i mienšych bratoŭ i siaścior dahladać. Nie było času, kab vučycca, choć ja vielmi chacieła, i zdolnaja była, pamiać oho-jakuju mieła.

Za polskim časam byŭ u nas u vioscy taki małady nastaŭnik, panič, što zakončyŭ, badaj, Varšaŭski ŭniviersitet. Prasiŭ jon baćku, kab baćka puściŭ mianie ŭ škołu, ale tata nie zhadziŭsia, — uśmichnułasia ścipła i tajamniča sabie pad nosam, amal jak Mona Liza.

— Jak Vy tady ličycie hrošy? — spytaŭ ja. — Urešcie rešt, kožny moža Vas padmanuć?

— Z hetym niejak spraŭlajusia, — skazała staraja žančyna z pryhožaj uśmieškaj na tvary, pakrytym hłybokimi marščynami.

Ja pahladzieŭ na jaje ruki. Byli ciomnyja ad pracy z kryvymi i toŭstymi ŭ sustavach palcami. Zhorblenaja i stomlenaja, pakinutaja ŭsim śvietam, cichaja i dobraja siadzieła pobač na łaŭcy, zaniataja niejkimi svaimi dumkami. Mieła, adnak, niejkaje niezvyčajnaje śviačeńnie, śviatło ŭ svaich vačach, što začaroŭvała i zachaplała. Paśla nievialikaj paŭzy znoŭ adhuknułasia, ustajučy z łaŭki z pustym kubkam u rukach:

— Pajdu hladzieć, dzie tam moj dzied. Dziakuj Vam za razmovu. Usiaho dobraha. Ale skažycie, Vy z Polščy sami?

— Nie, ja tut naradziŭsia, ale ... dziadula z babulaj byli z Polščy. A čamu Vy pytajeciesia? — znoŭ ja byŭ źbiantežany jaje pytańniem. Jana ŭmieła ździŭlać, jak kožnaja sapraŭdnaja kabieta.

— A tak sabie pytajusia, bo toj nastaŭnik małady z našaj vioski paśla vajny, jak usie palaki vyjazdžali, to i jon niedzie ŭ Polšču vyjechaŭ... — skazała hetyja apošnija słovy, hledziačy ŭniz na padrapanuju i brudnuju šeruju plitku padłohi. Zasaromiełasia, pačyrvanieła, jak burak, i pajšła preč. Paviarnułasia i z-za plača kinuła cichaje: «Byvaj».

Ja nie zrazumieŭ adrazu, čamu jana zadała toje apošniaje raźvitalnaje pytańnie.

I tolki paźniej, razdumvajučy ab hetym niezvyčajnym znajomstvie, ja zrazumieŭ, što prabudziŭ nieznarok niaŭciamnym, peŭna, ledź zaŭvažalnym padabienstvam u hetaj spracavanaj i vyprabavanaj žyćciom kabiety miłyja dla jaje, zusim nie štodzionnyja, a tamu tak darahija jaje sercu ŭspaminy i raźviaredziŭ niedzie daloka schavanaje, saramlivaje i ŭsio žyćcio paźbiahanaje pačućcio.

Kamientary13

Chto zabaraniaje ŭ Biełarusi knihi — voś hetyja 22 čałavieki33

Chto zabaraniaje ŭ Biełarusi knihi — voś hetyja 22 čałavieki

Usie naviny →
Usie naviny

Na Kruhlanščynie vykradańnie aŭto skončyłasia DTZ i pažaram

Svajaki machlaroŭ zapisali zvarot da Łukašenki. Kažuć, što tyja — zvyčajnyja biznesmieny, prosta skuplali techniku za kapiejki34

Ukraina stvaraje tannuju alternatyvu rakietam Patriot. Ale vypusk mahčymy, tolki kali padklučacca Francyja, Italija i Narviehija2

«Ukraina nie prajhraje, Rasija nie pieramahaje». En Epłbaum pra pierałom u vajnie, jaki mianiaje ŭsio5

Jak arhanizavany ruch na vulicy Maksima Bahdanoviča, dzie budujuć mietro2

U Minsku milicyja adhavaryła piensijanierku ad vykidvańnia z akna

Na Łuninieččynie syn da śmierci zabiŭ baćku łomam

U Sievastopali zhareŭ muziej Krymskaj vajny XIX stahodździa. Rasijanie zajaŭlajuć pra ŭdary dronaŭ17

Źjavilisia pieršyja ŭ historyi hetaj vajny VIDEA pralotu ŭkrainskaj rakiety FP-5 Flamingo nad Rasijaj11

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Chto zabaraniaje ŭ Biełarusi knihi — voś hetyja 22 čałavieki33

Chto zabaraniaje ŭ Biełarusi knihi — voś hetyja 22 čałavieki

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić