Ułada44

Aptymist

Ad stalicy da vioski Błoń Puchavickaha rajonu — kala šaścidziesiaci km. Mienavita tut žyvie i pracuje «na błaho Rodiny» apazycyjny palityk Mikałaj Statkievič.

Ad redakcyi da vioski Błoń Puchavickaha rajona — kala šascidziesiaci kiłamietraŭ. Mienavita tut žyvie i pracuje «na błaho Rodiny» apazicyjny palityk Mikałaj Statkievič. Što my pra jaho viedajem? U 1978-m skončyŭ Minskaje vajennaje inžyniernaje vučylišča. Słužyŭ u vojskach supraćpavietranaj abarony ŭ Arktycy. Kandydat navuk, padpałkoŭnik zapasu. U 1991-m u znak pratestu suprać padziej u Vilniusie vyjšaŭ z KPSS, kiravaŭ sacyjał-demakratyčnaj «Narodnaj Hramadoj», «Biełaruskim zhurtavańniem vajskoŭcaŭ», u svoj čas nadavaŭ «pa fejsu» za prapahandyscki film režysioru Juryju Azaronku... Za arhanizacyju vuličnych demanstracyj pratestu suprać vynikaŭ refierendumu 1994 hoda asudžany na 2 hady źniavoleńnia z adbyvańniem pakarańnia na «chimii». U vierasni minułaha hoda pieraviedzieny z Baranavič u Błoń.

Kandydat navuki «Industryja»

...Niekali saŭhas «Industryja», što ŭ Błoni, hrymieŭ na ŭvieś Sajuz. Jašče b! Haspadarki sajuznaha padparadkavańnia nie mieli patreby ni ŭ čym, byli bahatymi i karystalisia pieršačarhovym zabieśpiačeńniem. Heta zaraz adzinki aŭtatraktarnaj techniki ŭ RSUP «Industryja» — pa palcach pieraličyć možna, a raniej, raskazvajuć, było kala 70 traktaroŭ, nie adzin dziesiatak kambajnaŭ... Bolš za dva hady traktary ŭ hetaj haspadarcy nie pracavali — ich pieradavali ŭ «zvyčajnyja» kałhasy, a siudy, u plemzavod, Maskva ŭkładvała miljony. Potym raptoŭna ŭsio heta ščaście skončyłasia.

Siońnia, napeŭna, kab choć niejkim čynam dapamahčy haspadarcy, kraina nakiravała ŭ «Industryju» na pasadu ślesara pa ramoncie elektraabstalavańnia aŭtatraktarnaj techniki kandydata techničnych navuk, śpiecyjalista pa aŭtamatyzavanych sistemach kiravańnia Mikałaja Statkieviča, da jakoha ja nakiroŭvajusia na miechaničny dvor, kab nie vielmi «śviacicca», pa «patajemnych» ściažynkach.

A voś sam Mikałaj Viktaravič, jaki sustrakaje mianie na vulicy, sam až śviecicca. Nakolki ja viedaju, pa žycci jon zaŭsiody byŭ aptymistam.

Rabočy kabiniet Mikałaja Statkieviča

«Kali vosiem miesiacaŭ tamu ja siudy pryjechaŭ, uvieś druhi pavierch tut byŭ zakinuty, — raspaviadaje Mikałaj Statkievič i viadzie mianie ŭ svoj rabočy kabiniet (na fota). — Ja ŭsio heta dabro razhrob, tamu što viedaŭ: kali nie zabiaśpieču sabie rabočaje miesca, to kinuć u jaki-niebudź horšy kutok. Zrabiŭ aśviatleńnie, ramantuju startery, hienieratary, usio, što pryniasuć, pa elektrycy. Ale techniki zusim mała, usiaho niekalki rabočych adzinak, a tamu vykonvaju i inšuju rabotu. Miaški ciahaju, šyny ŭ ziamlu paŭkopvaŭ, kab zrabić pryhožuju aharodžu. Mohuć patelefanavać i skazać, kab zahruziŭ miaškoŭ siemdziesiat muki na pryčep».

Raniej u rabočym kabiniecie Mikałaja Statkieviča byŭ kłas. Zatym miascovyja «pluškiny» paabdzirali pa načach usio, što možna było abadrać. Zaraz tut adnosnaja cyvilizacyja. La vakna — stoł Statkieviča, na jakim mieściacca niejkija eletrapryłady, na druhim baku — łožak, šafy. U hetym ža pakojčyku pieraapranajucca i maładyja śpiecyjalisty, jakich Mikałaj Viktaravič taksama łaskava nazyvaje «chimikami».

— Usie jany prymusova siudy raźmierkavany paśla kaledža, — tłumačyć mnie surazmoŭca. — Ja im kažu: «Dyk vam ža, atrymlivajecca, taksama dali dva hady »chimii», tolki biez prava na amnistyju». Cyvilizacyi mała, hrošy taksama nievialikija.

— A kolki Vy tut zarablajecie? — cikaŭlusia ŭ palityka, jaki ŭ hety čas korpajecca ŭ hienieratary.

— Pieradapošni raz atrymaŭ 70 tysiač rubloŭ, a ŭ apošni raz moj prafiesijanalizm, napeŭna, lepš acanili — dali až 108 tysiač. Choć, akramia hetaha, jość jašče piensija padpałkoŭnika, i heta asnoŭny srodak isnavańnia. Praŭda, da hetaha času płaču ź jaje 20 pracentaŭ štrafu, jaki mnie dali dva hady tamu za vystupleńnie na mitynhu pradprymalnikaŭ. I voś ža dziŭnaja sprava (Mikałaj Statkievič śmiajecca) — tady na tym mierapryjemstvie vystupaŭ i vice-premjer Andrej Kabiakoŭ, ale štraf dali čamuści tolki mnie — kala 4 miljonaŭ rubloŭ. Vypłaciŭ ja ŭžo niedzie bolš za treć, choć pa zakonie zaraz maju prava na skasavańnie štrafu...

Plusy i minusy

Mikałaj Statkievič havoryć, što Błoń jamu padabajecca. Dobraje miesca, dobryja ludzi. Dy i režym nie toj, što ŭ Baranavičach, dzie, pa sutnasci, byŭ turemny paradak — z kratami, prydzirlivymi pravierkami i hetak dalej. Tut viaskovy rajon, kamiendatura za 15 kiłamietraŭ, u Sitnikach. «Chimiki» žyvuć u Błoni ŭ internacie albo ŭ chatkach, adnak jość i peŭnyja abmiežavanni. Naprykład, nielha vyjazdžać za miežy kałhasa, nielha vychodzić z internata z 22.00 da 6 hadzin ranicy, nielha ŭžyvać ałkahol. Ale nie treba, jak u Baranavičach, kožny viečar adznačacca.

«Usie hetyja patrabavanni ja vykonvaju, — zaznačaje Mikałaj Statkievič. — I pieršyja dva miesiacy ŭ mianie byŭ vielmi žorstki režym. Pracavaŭ pa čatyrnaccać hadzin u sutki biez vychadnych i pierapynkaŭ na abied. Rabaciahi tut sa mnoj u dźvie źmieny harbacilisia — adny vydychnucca, druhija padychodziać. Naturalna, što pa Pracoŭnym kodeksie rabočy pavinien pracavać tolki 40 hadzin na tydzień, bolš — tolki sa zhody rabočaha. Ja padniaŭ hetaje pytańnie ŭ presie, mianie stali »pavučać»: «Jeśli eto nie priekratitsia, to pieniajtie na siebia...» Kažu im: «Nie priekratitsia». U rešcie rešt na praciahu niekalki tydniaŭ ja svajho dasiahnuŭ — spačatku mnie zrabili vaśmihadzinny rabočy dzień, a zatym źjavilisia i vychadnyja. Tak što ŭsio narmalna tut, adzinaja prablema — baćka. Jon žyvie ŭ Baranavičach adzin, jamu 80 hadoŭ, pieranios ankałohiju, psichałahična jamu vielmi ciažka. Puskali mianie z Błoni da jaho za vosiem miesiacaŭ tolki try razy. Choć, uvohule, mnie zastałosia adbyvać pakarańnie mienš za try miesiacy. Darečy, usie chto bolš-mienš prystojna siabie pavodzić i adbyŭ treć terminu, užo daŭno adpraŭleny dadomu. Ja ž, nie majučy nivodnaha spahnańnia da hetaha času, znachodžusia ŭ takoj situacyi. Dy mnie, pa vialikim rachunku, užo i nie patrebna ich vyzvaleńnie, spadziajusia tolki na adno — što nie budzie pravakacyj. Choć mianie papiaredzili, što takoje mahčyma, a tamu zaraz vymušany navat rabić svaje asabistyja vobyski. Pa zakonie ja pavinien vyjsci na svabodu 27 lipienia».

Daj Boh nam zdaroŭja!

U hety čas Mikałaj Viktaravič papraŭlaje nad svaim stałom ikonku — nibyta prosić dapamohi ŭ Boha — i tłumačyć: «Słava Siŭčyk padaryŭ. Ikonka katalickaja, ja — pravasłaŭny, ale ž Boh adzin. Niachaj visić».

Z carkvoj u Mikałaja Statkieviča svojeasablivyja adnosiny. Jon lubić pryjsci ŭ 180-hadovuju draŭlanuju carkvu, što taksama miescicca ŭ Błoni, zastacca sam-nasam z Boham, pastavić śviečku... Ale adnojčy palityka ledź nie «adłučyli» ad carkvy.

«Da mianie pastajanna pryjazdžajuć partyjcy, kalehi pa kaalicyi, pravodzim tut navat pasiadženni, — uspaminaje jon. — I tak atrymałasia, što adno takoje mierapryjemstva praviali ŭ dvary miascovaj carkvy, pra što ja i raskazaŭ znajomamu radyjožurnalistu, jaki ŭsio heta vydaŭ u efir. A na nastupny dzień vyrašyŭ ja schadzić u carkvu, hladžu — sama jana adčyniena, a kalitka ŭžo zamknionaja. Kab, značycca, »vorah» nie prakraŭsia. Niedzie praź miesiac kažu tamu žurnalistu pa telefonie: «Što vy narabili? Da Boha zaraz nie mahu schadzić». I ŭžo na nastupny dzień idu — adčynieny varoty. Chutka zreahavali, vidać, uvaliŭ Fiłaret!..»

Mikałaj Statkievič raskazvaje, što da jaho čatyry razy pryjazdžaŭ Alaksandr Milinkievič, u Baranavičach na dzień naradžeńnia naviedvali Anatol Labiedźka, Stanisłaŭ Bahdankievič, Vincuk Viačorka. Pryjazdžali pradstaŭniki ABSIE, šviedskaj, niamieckaj, češskaj, słavackaj, amierykanskaj ambasad. Zazirnuŭ niejak były premjer-ministr Ziamli Brandenburh, byli šviedskija parłamientaryi i sacyjał-demakraty...

— A heta maja spartyŭnaja zała (na fota), — Mikałaj Viktaravič viadzie mianie ŭ nievialiki pakojčyk bieź dźviarej. — Ja tut na turniku zajmajusia, duš zmajstravaŭ. Kipiacilnikam hreŭ viadro vady, rassciłaŭ plonku i štodnia z kubka ablivaŭsia. Zatym vadu zbiraŭ u plonku i vynosiŭ... Fatahrafujcie chutčej, ja ž nie mahu visieć na turniku biaskonca...

U «mini-spartzale» daviedvajusia, što, akramia ŭsiaho inšaha, uviečary palityk chodzić jašče i ŭ trenažornuju zału, jakaja majecca ŭ vioscy. Kampaniju jamu składajuć školniki, studenty, niekalki žančyn, jakija marać pachudzieć, dy adzin miascovy kulturyst.

«I kožny dzieńžyvu ŭ «Nadieždie»...

Ź miechdvara nakiroŭvajemsia z Mikałajem Statkievičam u internat, były kałhasny prafiłaktoryj z simvaličnaj dla «chimikaŭ» nazvaj — «Nadiežda». Pobač z internatam — krajaznaŭčy muziej i račułka Citaŭka. Miesca vielmi malaŭničaje. Na padychodzie da internata nas sustrakaje, jak kaža Mikałaj Viktaravič, siabra demakratyčnaj apazicyi i vorah usioj milicyi sabačka pa mianušcy Hieroj.

— Na duch nie pieranosić pjanych i milicyjanieraŭ, — śmiajecca palityk. — Apošnija mohuć navat u cyvilnym prychodzić, nie dapamahaje heta im. Sabaka adrazu taki verchał padymaje, što Boža barani!

U internacie try pakoi zajmajuć «chimiki», dva pakoi adviedzieny dla maładych śpiecyjalistaŭ, u adnym žyvie maładaja siamja. Pieršyja dva miesiacy Mikałaj Statkievič žyŭ u pakoi na čaćviarych, adnak zatym jamu niečakana, niahledziačy na supraciŭ milicyi, prapanavali asobny pakojčyk. Nadpis na im taksama krasamoŭny — «Pracedurny kabiniet».

«Ja dumaju, što na heta była sankcyja miascovych słužbistaŭ, — miarkuje Mikałaj Viktaravič. — Mabyć, vyrašyli, što lepš kantralavać Statkieviča ŭ asobnym pakoi, dzie ŭ mianie taksama raz-poraz adbyvajucca sustrečy. Ja padazraju navat, što ŭ pakoi jość nie tolki aŭdyjo-, ale i videatechnika, bo paśla maich sustreč z dypłamatami ŭ moj pakojčyk abaviazkova zachodziać supracoŭniki miascovaha KDB i niejki čas tam znachodziacca. Choć što tut słuchać i nazirać? Ja ž ni ad kaho nie chavajusia, jak nie chavajucca i tyja, chto da mianie pryjazdžaje».

«Pracedurny kabiniet»

«Pracedurny kabiniet» choć i nievialiki, adnak utulny. La ŭvachodu — umyvalnik, dalej — łožak, nasuprać — stoł z radyjopryjomnikam i maleńkim televizaram. Na ŭsiu ścianu nad łožkam — tablica Miendzialejeva.

— Niamiecki ambasadar zajšoŭ, pahladzieŭ i sumna tak kaža: «O, na »chimii» vy majecie tablicu Miendzialejeva! Ja razumieju vaš čorny humar...» — raspaviadaje Mikałaj Statkievič. — Ja ž hety pakojčyk, darečy, taksama «davodziŭ da rozumu», bo raniej tut batarei kapali. Naniaŭ zvarku, bo ŭ kałhasie aŭtahiena niama, adramantavaŭ usio, zalapiŭ. Praŭda, ścienka pramokła i pačała łupicca, ale ja naŭmysna nie kleiŭ špalery, bo kali pakoj budzie zanadta dobry, to addaduć druhomu.

Zamiest špaleraŭ na ścienach — paštoŭki. Ad starejšaj i małodšaj dačok, ad Ivonki Surviłły, Volhi Ipatavaj, słavackaha ambasadara... Karta Jeŭrazii, spis palitźniavolenych. Mikałaj Statkievič vykreslivaje ź jaho tych, chto ŭžo vyzvaliŭsia, adnak kaža, što jość adna nievialikaja prablemka — Klimava znoŭ treba ŭpisvać. Visieŭ raniej i zdymak Siarhieja Skrabca paśla haładoŭki — zaraz na hetym miescy krasujecca adkormleny leŭ.

— Kali pryjechaŭ, to źmianiŭ łožak, pryvioz z saboj mały stareńki televizar, — uspaminaje moj surazmoŭca. — A pa vioscy adrazu ž pajšli hulać čutki: na «chimiju» pryjechaŭ niejki «kruty» — za im viezli šykoŭny televizar i chaładzilnik.

— Mikałaj Viktaravič, a što Vam zvyčajna pryvoziać hosci?

— Pajesci pryvoziać — sadavinu, harodninu, miasnoje niešta... U nas jość stałoŭka, i dva miesiacy, padčas siezona, možna było charčavacca za dziesiać pracentaŭ ad koštu. Ale zatym, kali stała stopracentnaja apłata, usio heta spyniłasia, bo jedakoŭ nie stała. Ja staŭ charčavacca doma. Ranicaj zvyčajna pju kavu, jość niejkaja kaŭbasa, sała, ahurok. U abied smažu jaječniu, varu sup z kancentratu albo kašu. I abaviazkova rablu sałaty ź zielaniny. Dzieviać kampanientaŭ jak zapraviš — duša radujecca! A ŭviečary zvyčajna pju harbatu z syram, adnym słovam, viadu zdarovy ład žyćcia. Cukar nie ŭžyvaju, adnak viazuć vareńnie, asabliva z Baranavič ad baćki. Byŭ vialiki ŭradžaj jabłyk i sliŭ, baćka, niahledziačy na ŭzrost, narabiŭ zakatak i pieradaje mnie. Litra vareńnia na tydzień mnie chapaje. Tak voś i charčujusia... Ja, da słova, svaimi praduktami jašče i dziaŭčatak, jakija pryjechali siudy pa nakiravanni, padsiłkoŭvaju. Na vychadnyja možna adprasicca ŭ kamiendatury i schadzić u Mar'inu Horku na bazar, dzie kuplaju zielaninu i sadavinu. Piać kiłamietraŭ zaŭsiody idu piechatoj — heta cudoŭny adpačynak. Raz u niekalki tydniaŭ adprošvajusia ŭ horad za detalami dla miechmajsterni, jakija kuplaju za svaje hrošy. Ja nazyvaju heta płatnaj prahułkaj. I ŭsie zadavoleny.

Na mažornaj nocie...

Mikałaj Statkievič pryznajecca, što ŭ volny čas jon nie tolki šmat čytaje, ale i stolki ž piša. Brat, jaki zajmajecca va Ukrainie biźniesam, padaryŭ jamu cudoŭnuju reč — kamunikatar. Tut i mabilny telefon, i kampjuter, i Interniet.

«Ja artykuł dla vašaj haziety na 20 tysiač znakaŭ nabraŭ na hetym partatyŭnym kampjutery, jaki na dałoni źmiaščajecca, za tydzień, — pryznajecca palityk. — Možna kapać jaminu ŭ poli, a zatym padčas pierakuru siesci i nabrać tekst, jaki pradumaŭ, pakul kapaŭ. U volny čas słuchaju Radyjo Svaboda, Radyjo »Racyja», prychodzić «Narodnaja vola»... Vieršy nie pišu, adnak u Baranavičach napisaŭ ese. Mahčyma, čałavieka ŭ krytyčnaj situacyi ciahnie šukać niejkuju aporu ŭ svaich rozdumach. Ja napisaŭ ese, kab patłumačyć sabie i samym blizkim, čamu ja taki. I kab dapamahčy tym, chto apynuŭsia ŭ takoj situacyi, jak ja».

...U pakojčyku Mikałaja Statkieviča vielmi šmat śviečak. Pry śviečkach, kaža jon, lepš dumajecca. Ab žycci, ab sabie, ab ludziach. A na vulicy my razvitvajemsia pad šyldačkaj z krasamoŭnaj nazvaj «Nadiežda». Mikałaj Statkievič niedvuchsensoŭna pakazvaje rukoj na šyldu i śmiajecca. Pa žycci jon zaŭsiody byŭ i zastajecca aptymistam.

Aleś Sivy, Narodnaja vola

Kamientary4

Ciapier čytajuć

Kačanava prapanavała ŭvieści adkaznaść za «niapraŭdu ŭ tyktoku»12

Kačanava prapanavała ŭvieści adkaznaść za «niapraŭdu ŭ tyktoku»

Usie naviny →
Usie naviny

Ź Sieuła — u Minsk. Karejski futbolny lehijanier raskazaŭ pra žyćcio ŭ Biełarusi, ježu i słužbu ŭ armii2

«Inkryminavali «zdradu dziaržavie», a jon sam prosta abstukvaŭ koły ŭ ciahnikoŭ»6

Pucin abjaviŭ vielikodnaje pieramirje na sutki z chvościkam. Raniej da taho niekalki razoŭ zaklikaŭ Zialenski

Stała viadoma, na kaho rychtavała palityčny zamach mižnarodnaja hrupa, zatrymanaja ŭ Hrecyi i Litvie

Na Hrodzienščynie žančyna trapiła ŭ reanimacyju paśla ŭkusu klašča

Baćka adnaho z maładzionaŭ, asudžanych pa spravie «Čornych sałaŭjoŭ», zapisaŭ videazvarot da Łukašenki4

Prypynak z mazaikaj u Rečyckim rajonie ŭratavać nie ŭdałosia — jaho rychtujuć da znosu3

Patryjarch Kirył u krasaviku pavinšavaŭ viernikaŭ sa śviatam, jakoje adznačajuć u studzieni. I heta nie była ahavorka4

«Kamunarka» prarekłamavała šakaład «Hubopovskij» u sacsietkach34

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Kačanava prapanavała ŭvieści adkaznaść za «niapraŭdu ŭ tyktoku»12

Kačanava prapanavała ŭvieści adkaznaść za «niapraŭdu ŭ tyktoku»

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić