Archiŭ

Źmicier Bartosik. Barań nadziei našaj

№ 23 (232), 4 červienia 2001 h.


 Barań nadziei našaj

Źmicier Bartosik

 

Treci hod ježdžu pa krainie ŭ kampanii z Uładzimieram Arłovym na «tvorčyja sustrečy ź biełaruskimi piśmieńnikami». Tak dyplamatyčna nazyvajuć našyja vystupleńni arhanizatary na miescach. Dzie my tolki ni pierabyvali!

 

Navat u aktavaj zali rajvykankamu adnaho typovaha pasiołku haradzkoha typu z adzinym pomnikam viadoma kamu. Nazvu pasiołka nie nazyvaju admysłova.

Ujavicie sabie tuju zalu z usimi rajvykankamaŭskimi śviatyniami: hipsavaj kapustaj, čyrvona-zialonym ściaham u kucie dy partretam pieršaha pad stollu. Zala zapoŭnienaja nastaŭnikami, miascovaj prahresiŭnaj intelihiencyjaj dy pieravažna školnikami starejšych klasaŭ. Čym dalej, tym bolš sympatyi ŭźnikaje pamiž vystupoŭcami dy publikaj: biełaruskija piśmieńniki (zrešty, jakija šče ŭ Biełarusi mohuć być piśmieńniki?) kažuć nie pra toje, jak treba lubić rodnuju movu. Jany raspaviadajuć pra svajo pieršaje kachańnie, śpiavajuć palityčnyja pamflety, čytajuć eratyčnyja vieršy dy adkazvajuć na samyja vostryja pytańni ź nia mienšaj vastrynioj.

U hety samy čas, u hetaj samaj zali paralelna naładžvajuć aparaturu dla zaŭtrašniaj usiebiełaruskaj selektarnaj narady z udziełam prezydenta. Taho samaha, jaki łaskava pahladaje sa ściany i jakoha skłaniajuć u minułym časie staličnyja hości.

Usie prysutnyja razumiejuć, što heta nia my zaminajem naładžvać vertykalnuju aparaturu, a jany zaminajuć nam zajmacca samaj pilnaj na dadzieny momant spravaj i mienavita ŭ hetym miescy. Adzin tolki niaščasny čynoŭničak chodzić nervova pa faje, paŭtarajučy: «Ja znaŭ, čem usio eta zakončycca. Ja znaŭ».

Kaliści Arłova razryvali na sustrečy z čytačami pa častkach. Sustrecca z usimi achvotnymi Ŭładzimier prosta nia moh. Prychodziłasia ludziam admaŭlać. Ažno nastaŭ travień 1995-ha. Paśla jaho kolkaść zaprašeńniaŭ skaraciłasia razoŭ u sto. Z taho momantu Arłoŭ vyrašyŭ nikoli nie admaŭlacca ad zaprašeńniaŭ, kudy b ni paklikali i ŭ jaki b niazručny čas. Mnie vielmi impanuje takaja pazycyja Ŭładzimiera.

Dniami my ź im adpravilisia ŭ horad Barań. Paśla hetaj pajezdki ja kančatkova pryjšoŭ da adnaje prostaje vysnovy. Samyja ŭdziačnyja słuchačy (i samyja sapraŭdnyja biełarusy) žyvuć u samych zakinutych, žudasnych, niaŭtulnych haradkach. Takich, jak Barań.

Paśla sanlivaj dy roŭnaj eŭrapiejskaj trasy №30, što złučaje Maskvu z Paryžam, treba zbočyć da Voršy, kab krychu ŭzbadziorycca na vyboinach dy ŭzhadać, što jedzieš nie ŭ Paryž, a ŭ značna bolš cikavaje miesca.

 

Što rabić u Barani, zaštatnym haradku, u paraŭnańni ź jakim navat blizkaja Vorša padajecca mehapolisam? Vielmi niaprostaje pytańnie.

Jazyk nie pavaročvajecca nazvać hety “nasieleny punkt” miastečkam. Pierad taboj žyłaja zona, dzie za lubym aknom adzin i toj sama krajavid — brudnyja damy stylu «baraka», pylnyja vulicy dy iržavyja haražy. Napaŭrazburanaj vadanapornaj viežy całkam padydzie mianuška “Pizanskaja” i pa daminancie, i pa pryhažości.

Što rabić u takim miastečku, jak tolki nie śpivacca? Heta pieršaje, što zvyčajna prychodzić mnie ŭ hałavu, jak tolki apynajusia na dabitych vulicach, na jakich mašyny doŭha nie žyvuć. Adnak mienavita ŭ Barani nas čakaje taki pryjom, paśla jakoha hety samy krajavid užo nie padajecca bieznadziejnym. Naadvarot, mienavita ŭ takich haradach da mianie prychodziła razumieńnie, što nie daremna ja žyvu na śviecie. Bo mienavita ŭ takich krajavidach ludziam, jak nidzie chočacca Biełarusi Pryhožaj.

Našu sustreču ŭ Barani arhanizavaŭ Hienadź Šepieleŭ. Hledziačy na hetaha pryhažuna-mužčynu, byłoha aficera-desantnika, siońniašniaha pradprymalnika j zaŭždy ščyraha biełarusa, ja dziŭlusia, jak jamu ŭdałosia zachavać toj zapał kanca 80-ch — pačatku 90-ch, jaki ŭ bolšaści adradžencaŭ raźviejaŭsia, jak dym. Byccam i nie było ŭ nas usich hetych referendumaŭ: jakim ja ŭpieršyniu ŭbačyŭ Hienadzia na feście aŭtarskaj pieśni «Aršanskaja bitva» ŭ 1992-m, takim samym jon vyhladaje j siońnia. Moža, tolki bolš azartu źjaviłasia ŭ vačoch.

Hetamu niama kali pić. Stolki ž pracy navokał! Jość mahčymaść adstajać šyldu z «Pahoniaj» na siaredniaj škole. Možna arhanizavać biełaruskamoŭny letnik dla dziaciej. Možna…

Jak jaho lubiać dzieci! Takich, jak jon, sapraŭdy nia złomiš. Asabliva tut. «Na miescach». Kudy, dziakuj Bohu, pakul jašče nie dajšli na ŭsiu poŭnicu staličnyja chvaroby apošniaha dziesiacihodździa — usieahulny ŭdzieł u palityčnych intryžkach i sapraŭdy biazradasnaja pjanka.

Tut, kudy nie zajaždžajuć rasiejskija papsovyja hastralory, dzie najbolšaj papularnaściu karystajecca svaja, tutejšaja hazetka, dzie fasady damoŭ nie zaklejenyja rasiejskamoŭnymi nalepkami «zmaharoŭ»-dačaśnikaŭ. Tut sapraŭdy adčuvajecca svaboda. Ci mo tak: adsiul, voś z takich haradkoŭ, u nas i pačynajecca svaboda.

 

Sustreča adbyvałasia ŭ baranskim Pałacy kultury. Publika zbolšaha maładaja. Pytańni z zali — nie pra minuŭščynu, a pra našu supolnuju budučyniu. «Jak pačać havaryć pa-biełarusku?», «Jak vychavać svaich dziaciej biełarusami?» — najbolš u hetkim kštałcie.

Praŭda, i zmročnaja minuŭščyna abaviazkova nahadaje pra siabie. Hetym razam u asobie chudzieńkaha dziadka, słužki Pałacu. Jaho bolš za ŭsio cikaviła, «skolka nam zapłaciŭ Paźniak amerykanskich hrošaj». Niaščasnaha dziadka prosta kruciła niačystaja siła. Jon to vybiahaŭ z zali, to zabiahaŭ iznoŭ. Adzinaje žadańnie čytałasia na jahonym złobnym tvaryku — nastukać. Ale kudy? Pravadyr daloka, a tutejšyja milicyjanty, badaj, pašluć kudy padalej.

Z Uładzimieram zdaryłasia anekdatyčnaja historyja. Stałaha vieku čałaviek padyšoŭ da piśmieńnika pa aŭtohraf z nabytaj knižkaj «Adkul naš rod» — dla ŭnukaŭ kupiŭ, — i sam pradyktavaŭ piśmieńniku tekst pasłańnia: «Kab vy, zasrancy, viedali i nikoli nie zabyvalisia, adkul vaš rod. Uładzimier Arłoŭ». Zadavoleny tvorčaju znachodkaj mužyk panios knižku svaim «zasrancam». Da Arłova tym časam padyšła intelihientnaja kabieta. Z toj samaj knižkaj, nabytaj dla dziaciej. Spytaŭšy ŭ žančyny imiony naščadkaŭ, Uładzimier pačaŭ padpisvać tom, aŭtamatyčna vyvodziačy «zasrancy». Pryjšłosia piśmieńniku vybačacca dy padpisvać inšy asobnik.

 

Barań my pakidali bolš zadavolenyja, čymsia stomlenyja. Dy za paru kilametraŭ trapili ŭ nievialički zator. Dabity “Žyhul” rabiŭ na darozie zyhzahi ad kiuvetu da kiuvetu. Achvotnych abhaniać pjanoha varjata nie znachodziłasia. “Mersedesy” z “Falksvahienami” aściarožnieńka ŭ radočak jechali za tymi “Žyhulami”, što daŭno nia słuchalisia kiroŭcy. Narešcie niebiaśpiečny abjekt zabuksavaŭ u kiuvecie. Naš spantanny kartež jak maha chutčej pajechaŭ dalej ad biady. Ci dajechali tyja “Žyhuli” kudy-niebudź u toj viečar, nia viedaju, ale ŭ adnym peŭny: niadoŭha im nam zaminać.


Kamientary

Ciapier čytajuć

U milicejskim konkursie pryhažości pieramahła amapaŭka, jakaja ŭ 2020 hodie razhaniała pratesty44

U milicejskim konkursie pryhažości pieramahła amapaŭka, jakaja ŭ 2020 hodie razhaniała pratesty

Usie naviny →
Usie naviny

Kuraniaty taksama lubiać, kali ich hładziać

«My tak zatrachali našych zachodnich partnioraŭ?» Prapahandysty lamantujuć paśla błakiroŭki ich kanałaŭ u jutubie18

ŚMI: Pry ŭdary pa tankiery rasijskaha «cieniavoha fłotu» zahinuŭ hienierał HRU, jaki kuryravaŭ dyviersii i zabojstvy za miažoj2

Čamu YouTube vydaliŭ kanały BiełTA, STB i ANT? Voś što viadoma35

Zvolnili kiraŭnika pradpryjemstva, jakoje vybiraje miesca pad mohilnik dla radyjeaktyŭnych adkidaŭ2

Niedaloka ad Armuzskaha praliva raźbiŭsia jašče adzin amierykanski samalot4

Tramp choča pavialičyć vajskovy biudžet ZŠA adrazu na 40%3

U Minsku pamianiajuć sistemu akazańnia chutkaj miedycynskaj dapamohi. Zamiest adnoj balnicy buduć try centry1

U Niderłandach znajšli vykradzieny hod tamu z muzieja załaty dakijski šlem — nacyjanalnuju relikviju Rumynii1

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

U milicejskim konkursie pryhažości pieramahła amapaŭka, jakaja ŭ 2020 hodie razhaniała pratesty44

U milicejskim konkursie pryhažości pieramahła amapaŭka, jakaja ŭ 2020 hodie razhaniała pratesty

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić