— Na bulbu dajecca adhuł, jak i na pachavańnie rodnych, — paviedamiŭ mnie moj načalnik, kali ja ŭładkoŭvaŭsia na dziaržaŭnaje pradpryjemstva ŭ Baranavičach. — Nijakich zajavaŭ za svoj košt pisać nia treba!
Navat pradprymalniki dajuć dadatkovyja adhuły svaim supracoŭnikam, kab tyja mahli vykapać «druhi chleb». Paddatyja traktarysty z kapałkami švendajucca pa kałhasnych palach, z nadziejaj pahladajučy na ludzkija działki. Šarahovyja kałhaśniki j «dačniki» panukajuć konika za płuham ci naahuł ščyrujuć z kapačami i drabciami. Kapańnie i pasadka bulby pieratvarylisia ŭ rytuał, kudy, jak i na pachavańnie, źbirajucca najbližejšyja svajaki. Paśla źjaŭlajecca nahoda adśviatkavać dakopki — dobraja ž kampanija ŭžo jość. Pasiadzieć, pahutaryć, vypić, zabycca pra budzionščynu. Bulba i kampanija — voś čym žyvuć ludzi ŭ hetyja vosieńskija dziańki. Adzin znajomy navat prapanoŭvaŭ pastavić u Biełarusi pomnik bulbie — symbalu nadziei j kłopataŭ kožnaha čałavieka, rataŭničcy nacyi. Vializny kamień, padobny da bulby, ustalavać na pastamencie. Da taje «bulbiny» možna pryčapić metalovaha kalaradzkaha žuka — jak symbal varožych padkopaŭ pad Biełaruščynu.
Bulba sioleta ŭradziła, ale ceny na jaje ŭ Baranavičach pakul trymajucca — 200 rub. za kilo. Chacia tyja, chto ciaham hodu nie zajmaŭsia pošukam hnoju, ahorvańniem i krapleńniem žuka, pakul nie śpiašajucca nabyvać jaje ŭ zimovy zapas. Spadziajucca, što cana na bulbu ŭpadzie choć napałovu. Vyčekvajuć i tyja, u kaho druhi chleb nie ŭradziŭ.
U minułuju niadzielu na płoščy Lenina, la prystupak harvykankamu, raspačaŭsia vosieński kirmaš. Handal budzie tryvać mo ź miesiac — u zaležnaści ad nadvorja. Na kirmašy sioleta mała jabłykaŭ. Pieramierz uviesnu ŭvieś ćviet, tamu redki ščaśliviec moža paradavacca jakoj antonaŭcy. Na vareńni dy kampoty daviadziecca zakuplać polskija jabłyki. Nie paščaścić i vypivocham: «čarniła» z chimijaj ciapier budzie jašče bolš... Tyja, u kaho jabłyki sioleta ŭradzili, pradajuć ich doraha — pa 2000 rub. za kilo.
Hrybami ŭ Baranavičach handlujuć nia tolki na kirmašy. Z kanca žniŭnia kala charčovych kramaŭ ich pradavali dzieci. Ciapier stajać staryja ludzi: unuki ŭ škole. U pakunačkach i na hazetach lažać zbolšaha čyrvonahałoviki j biełyja. Adnak ludzi bajacca kuplać, asabliva paśla taho, jak u horadzie hrybami atruciłasia małaja dziaŭčynka. Akramia hryboŭ, «ź ziamli» pradajuć kukuruzu, što taksama dobra ŭradziła sioleta. Jana karystajecca popytam, choć i papiaredžvaje sanstancyja ŭ hazetach, kab nie kuplali varanaj kukuruzy i hryboŭ z ruk. Ale płyń «kantrabandy» nie drabnieje. Ažno staršyni kałhasaŭ skardziacca na žycharoŭ Baranavič, što ździajśniajuć nabiehi na pryharadnyja kukuruznyja pali. Da ŭsiaho, kukuruza tam raście karmavaja...
Hetak paŭtarajecca štovosień: razmovy, što ŭradziła, a što nie; chto dzie znajšoŭ kania; chto jakuju sabraŭ tałaku kapać bulbu; kolki miachoŭ sadžali, a kolki vykapali; kudy padzieć liški. U hetkich kłopatach i prachodzić žyćcio bolšaści biełarusaŭ, jakoje tolki zredku raznastajać palityčnyja kampanii. Bulba & K° pakul bližejšaja, cikaviejšaja i bolš zrazumiełaja.
Rusłan Raviaka, Baranavičy
Kamientary