U adnoj z rehijanalnych rasiejskamoŭnych hazet, što vychodzić u horadzie raz na tydzień, jaje niaštatny aŭtar, jaki viadzie paetyčnuju rubryku, nadrukavaŭ čarhovy vierš «Koje-čto ob apriele», zadaŭšysia metaj zaśviedčyć, jakija znakamityja ludzi naradzilisia ŭ hetym miesiacy.
Uspomniŭ Napaleona, rasiejskich caroŭ Alaksandra II i Kaciarynu, potym kinuŭ voka na Ludovika, Kromvieela, Bismarka, Chruščova i, jak ni dziŭna, Hitlera. Zatym nahadaŭ čytaču, što «rodiłsia v apriele Lenin, priednaznačienijem sud́by podniav połmira na dyby». Darečy, hetyja «dyby» kaštavali Rasiei 13 miljonaŭ žyćciaŭ, zahublenych u ahni hramadzianskaj vajny, ad hoładu i tyfu.
Dalej pajšli vieršavanyja radki ź pieralikam znakamitaściaŭ bahiemy — Kirkorava, Ały Puhačovaj, Šekśpira i Rachmaninava, Čarli Čaplina, Kanta, Kalumba, Verdzi, Chana Andersena i Leanarda da Vinčy. Na adnym dychańni i nie pieraličyš. Voś tolki ŭ svaje, biełaruskija «śviatcy» aŭtar nie paličyŭ patrebnym zazirnuć. A daremna! Prajaviŭ by jon cikavaść da našych znakamitaściaŭ, to moh by daviedacca (a ź im i tysiačy čytačoŭ hetaj papularnaj siarod moładzi hazety), što ŭ krasaviku naradzilisia viadomyja biełaruskija piśmieńniki, achviary stalinskaha hienacydu Płaton Hałavač, rasstralany ŭ 1937 h., i aŭtar pieršaha litaraturnaha dakumentalnaha tvoru pra kanclahier u Sałaŭkach «U kapciuroch HPU» Francišak Alachnovič, 100-ja ŭhodki z dnia naradžeńnia jakich adznačalisia niadaŭna ŭ niezaležnym druku. A jašče varta było ŭspomnić i našaha słavutaha praroka, viestuna niezaležnaści Biełarusi Zianona Paźniaka, jakomu 24 krasavika spoŭniłasia 60 hadoŭ.
Niejak zavitaŭ u dom kultury ŭ adnym z novych mikrarajonaŭ horadu. I ździviŭsia, ubačyŭšy, što ŭsie šyldy nad uvachodam u jaho, na dźviarach kabinetaŭ, avbiestki ab nabory moładzi ŭ samadziejnyja hurtki — spres rasiejskamoŭnyja. I kali spytaŭ u dyrektara hetaj kultustanovy, maładoha čałavieka hadoŭ za tryccać, ci nie pryjšła para zamianić usio na biełaruski ład, jon spakojna, z notkaj pierakananaści ŭ hołasie adkazaŭ: «A začiem? Vied́ riespublika vsio ravno vojdiot v sostav Rośsii, eto nieiźbiežno».
Jon nahadvaŭ mnie ŭ toj momant tych sałdataŭ pieršaha hodu vajny, jakija, ubačyŭšy zdaloku niemcaŭ, uźnimali ruki i zdavalisia ŭ pałon. Bolej razmaŭlać z tym dyrektaram raschaciełasia.
Michaś Kutniaviecki, Słucak
Kamientary