Čytać Braŭna — što błukać pa kunstkamery ŭnačy. Kab nie raźbić hałavy, vaźmiecie z saboj lampu, zapraŭlenuju zdarovym hłuzdam. Čytaŭ Braŭna Aleś Kudrycki.
Miesiacy čatyry tamu pa staroj zaviadzioncy ja zazirnuŭ u śpis bestseleraŭ na sajcie hazety «Ńju-Jork Tajms». Zamiest zaŭsiodnych Hryšemaŭ dy Kinhaŭ na pieršym miescy byŭ «Kod da Vinčy» aŭtarstva Dena Braŭna. Tłumačeńnie siužetu było davoli skupym: hałoŭny hieroj nakiroŭvajecca na pošuki zakadavanaj tajamnicy, jakuju chavaje Džakonda. Stała cikava. Niaŭžo na pieršaje miesca litaraturnaha hit-paradu prabiłasia kniha z pretenzijaj na intelektualnaść? Jašče cikaviej zrabiłasia paśla taho, jak ja zaŭvažyŭ, što tvor Braŭna tydniami nia złazić ź viaršyni śpisu najlepš pradavanych knih. Narešcie zdabyŭ aryhinalny anhielski tekst i staŭ čytać.
Kali vy čytali bestselery, tady, musić, viedajecie: zabojstva (bieź jaho — anijak) zvyčajna adbyvajecca ŭ pieršym skazie. Heta nažyŭka, na jakuju pavinien pakvapicca pakupnik, jaki błukaje pa kniharni, prahladajučy pieršyja staronki knižnych navinak. U Braŭna zabojstva adbyvajecca značna paźniej — na pieršaj staroncy. «Pistalet hrochnuŭ, i kuratar adčuŭ piakučuju haračyniu kuli, što trapiła ŭ jahony straŭnik». Mabyć, Braŭn doŭha vymučvaŭ ź siabie metafaru. Jahonaja anhielskaja mova biednavacieńkaja, poŭnaja banalnaha patasu, ažno na zubach chruścić. Adnak čytajem dalej.
Žak Sańjer, 76-hadovy kuratar Luŭru, zaśpiety źnianacku tajamničym nieznajomcam-albinosam u Vialikaj halerei muzeju. Pahražajučy pistaletam, nieznajomiec vyviedvaje ŭ Sańjera niejki sakret, a potym zabivaje staroha strełam u žyvot — kab pamučyŭsia. Adnak jon nia viedaje, što Sańjer paviedamiŭ jamu padmanku, a sapraŭdny sakret vyrašyŭ pieradać svajoj unučcy Safi ŭ zakadavanaj formie. Dapamahčy rasšyfravać paviedamleńnie moža tolki małady amerykanski navukoviec Robert Łanhdan, jaki nadoječy prylacieŭ u Paryž, kab pračytać lekcyju pa semijalohii.
U vyniku dla Łanhdana ranica pačynajecca niaŭdała: zamiest universytetu jaho viazuć na miesca złačynstva. Začapiła voka detalka: Braŭn mimachodam paznačaje, što palicyjant viadzie nia prosta aŭto, a Citrołn ZX.
U Luŭry pierad Łanhdanam paŭstaje nievytłumačalnaja karcina: pierad śmierciu Sańjer całkam raspranuŭsia i loh na padłohu, raskinuŭšy ruki dy nohi — u pastavie znakamitaha malunku Leanarda da Vinčy «Vitruvijanski čałaviek». Na svaim žyvacie jon namalavaŭ kryvioju zorku-pentahramu, a pobač pakinuŭ cydułku «Adšukajcie Roberta Łanhdana!».
Palicyja ŭsprymaje prośbu litaralna i pryvozić navukoŭca ŭžo ŭ jakaści padazronaha, pra što sam Łanhdan, adnak, jašče nie padazraje. Ale pra heta ŭžo viedaje Safi, jakaja pracuje ŭ palicyi šyfravalščycaj. Z dapamohaj nieskładanych chitrykaŭ jana adchilaje ŭvahu palicyi, što daje im z Łanhdanam čas pasprabavać razhadać zahadku Sańjera, čym jany j buduć zajmacca na praciahu ŭsioj knihi.
U hety čas blandyn-zabojca (Braŭn achryściŭ jaho Siłasam), daremna pašukaŭšy tajamnicu ŭ adnym z paryskich kaściołaŭ, razumieje, što jaho padmanuli. Siłas — ahient tajamničaha fundamentaliscka-katalickaha ordenu Opus Dei, jaki žadaje źniščyć tajamnicu, jakuju Sańjer pieradaŭ Safi dy Łanhdanu. Siłasaŭ zastupnik — biskup Arynharoza z Opus Dei — nakiroŭvaje jaho na pošuki Safi dy Łanhdana.
Tyja ž, rašyŭšy niekalki semijatyčna-ličbavych hałavałomak, narešcie znachodziać kluč, schavany za ramaj «Madonny ŭ skałach» Leanarda da Vinčy. Kluč nia prosty — jon adčyniaje sejf u adnym z paryskich adździaleńniaŭ švajcarskaha banku. Ale ŭ amataraŭ zahadak novaja prablema: palicyja praniuchała padman. Pačynajecca šalonaja pahonia pa načnym Paryžy. Kurtataje Braŭnava mastactva apisańnia detalaŭ znoŭ pracuje ŭ admysłovym kirunku. Cytuju: «Hety aŭtamabil byŭ samaj maleńkaj mašynaj, jakuju Łanhdan bačyŭ u svaim žyćci. «SmartCar», — skazała Safi. Adzin litar paliva na sto kilametraŭ».
Znoŭku padmanuŭšy durnavatych palicejskich dy razhadaŭšy novy rebus, Safi dy Robert zabirajuć z banku nievialičkuju karobačku, jakuju možna adčynić, tolki ŭvioŭšy admysłovy šyfr. Pastupova im robicca zrazumiełym: jany znachodziacca ŭ pošukach Śviatoha Hraala. Braŭn pavolna, choć i dosyć niaŭkludna, padvodzić čytača da «soli» svajoj knihi. Pavodle jaho pierakanańnia, carkva — šajka krucialoŭ, a Vatykan — złosny rassadnik seksizmu. Sapraŭdnaja sutnaść viery była źmienienaja stahodździ tamu — zamiest žanočaha pačatku baćki carkvy zrabili boskim pačatak mužčynski, naŭmysna raspaŭsiudziŭšy «niapraŭdu» pra boskaść Chrysta. Pavodle Braŭna, jon byŭ tolki čałaviekam, choć i carom judejskim, a Mahdalina — jahonaj žonkaj. I prapaviedvaŭ Chrystos nibyta toje, što treba pakłaniacca bahini-žančynie. Paśla ŭkryžavańnia Mahdalina, užo ciažarnaja, biažyć u Francyju. Śviaty Hraal — heta reštki Mahdaliny, a taksama dakumenty, jakija paćviardžajuć hetuju teoryju. Sijonski Pryjarat — sakretnaja arhanizacyja, jakaja achoŭvaje tajamnicu. Jaje apošnim kiraŭnikom i byŭ dziadula Sańjer, jaki da sivych vałasoŭ spraŭna vykonvaŭ rytuał, u jakim žrec zajmajecca seksam z kabietaj na ałtary.
Pošuki Hraalu robiacca lahčejšymi paśla taho, jak Safi dy Robert źviartajucca pa dapamohu da sera Li Tybinha, bahacieja-anhielca, apantanaha šukalnika Hraalu, jaki žyvie ŭ zamku pad Paryžam. Ale tut na ich hałavu zvalvajucca mańjak-Siłas dy palicyjanty. Šukalniki Hraalu drapajuć ad ich na aŭto pa biezdarožžy. Palicyja, uvarvaŭšysia ŭ pałac sera Li Tybinha, bačyć na ścianie klučy ad jahonych mašyn. «Dajmler», «Rołs-rojs», «Aston-Marcin», «Porše»… Apošni ćvičok pusty. Pračytaŭšy nazvu aŭto, palicyja razumieje, što jaje spravy — dreń.
«Nu voś, zaraz Braŭn budzie reklamavać čarhovuju aŭtapradukcyju. Napeŭna, anhielskuju. Chutčej za ŭsio — zavodu Land Rover, — padumaŭ ja i nie pamyliŭsia. Čytajem: «Raździeł 67. Range Rover (darahaja madel Land Rover) byŭ koleru javanskaha čornaha žemčuhu, z poŭnym pryvadam, standartnaj tranśmisijaj, poliprapilenavymi lampami pavyšanaj mahutnaści i z rulom sprava». Na žal, ja nie aŭtamechanik i nia zmoh pierakłaści rear light cluster fittings — jašče adna detal mašyny, na jakuju «nienazojliva» ŭkazaŭ mnie Braŭn. Ja lublu čytać knihi, a nie reklamnyja praspekty — tamu mnie zrabiłasia sumna i reštu staronak ja prosta prahartaŭ. Finał byŭ pradkazalny: Safi akazałasia pramym naščadkam Chrysta j Mahdaliny, čyje pareštki lažać pad šklanoj piramidaj Luŭru. Chepi-end: prapra…praŭnučka Chrysta znachodzić taho, kaho joj nie chapała dla poŭnaha ščaścia, — navukoŭca sa Złučanych Štataŭ. God bless America.
Nu j nakruciŭ hety Braŭn. Vidać, što nie adzin pracavaŭ — prydumlać zahadki jamu dapamahaŭ baćka, nastaŭnik matematyki, a žonka-mastactvaznaviec zabiaśpiečvała «kulturnuju» častku. Braŭn papracavaŭ jak menedžar, jaki sabraŭ usie fakty ŭ adzin tekst dy ŭdała pradaŭ jaho vydaviectvu.
Dakładniej — jak pradusar. Reč u tym, što Braŭn piša tak, nibyta prahladaje svaju knihu pa televizary, truščačy papkorn, i naśpiech kremzaje na papiercy toje, što ŭbačyŭ. Kniha — vykładzieny na papiery videarad, jaki razbaŭlaje zaciahnutyja dy nudnavatyja pierakazy bajek dy lehiendaŭ.
Aŭtar «Kodu da Vinčy» šmat kaža pra čašu — symbal žančyny. «Biarycie i picie ź jaje ŭsie», — pavodle Braŭna, Chrystos kazaŭ heta pra bahiniu-žančynu padčas Tajemnaj Viačery. Čytackamu ŭjaŭleńniu zastajecca tolki damaloŭvać praciah taho rytuału. Ale čamu tady Chrystos kazaŭ pra toje, što jahonaja kroŭ — vino — budzie pralita za ludziej? Braŭn hetaha tak i nie tłumačyć. I pry čym tut chleb, jaki Chrystos taksama, łamajučy, davaŭ apostałam? Chacia, zrešty, u Braŭna «admazka» prostaja: usio toje ŭ Evanhielli, što nia ŭpisvajecca ŭ jahonuju teoryju, jon abjaŭlaje naŭmysna skažonym carkvoj i pierapisčykami.
Seks, zabojstva, tajamnica — i ŭsio razam — «zabaronieny płod». Nia dziŭna, što Braŭn i multymiljaneram zrabiŭsia, i aŭtavytvorcaŭ nie pakryŭdziŭ. Chaj by j zarablaŭ sabie jak piśmieńnik-reklamist. Ale Braŭn — nia prosta fantazer, ale j drobny brachun, pryčym z samaha pieršaha słova jahonaj knihi. «Kod da Vinčy» pačynajecca tak: «Fakt. Sijonski Pryjarat — eŭrapiejskaje sakretnaje tavarystva, zasnavanaje ŭ 1099 h. U 1975 h. u Paryskaj nacyjanalnaj biblijatecy byli znojdzieny perhamentnyja arkušy, viadomyja pad nazvaj Les Dossiers Secrets, jakija pieraličvajuć siabroŭ Sijonskaha Pryjaratu, siarod jakich byli ser Isaak Ńjuton, Batyčeli, Viktor Hiuho i Leanarda da Vinčy». Astatniaje — maja interpretacyja hetaha nievialičkaha, ale biassprečnaha faktu», — ścipła śćviardžaje Braŭn. Prablema ŭ tym, što hety «fakt» — anijaki nia fakt i ŭ hetym pierakanajecca kožny, chto pasprabuje jaho pravieryć. Ale chto z čytačoŭ budzie heta rabić? Tamu ŭ toj čas, jak mastactvaznaŭcy dy historyki nadryvajuć žyvaty ad rohatu, prosty lud vypraŭlajecca ŭ «tury pa Braŭnu», choć dla taho, kab schapić aŭtara za ruku, dastatkova krychu pavarušyć mazhami. Parada tamu, chto ŭsio-taki budzie čytać knihu: nabyvajcie pierakłady. Karystacca movaj horš za Braŭna naŭrad ci mahčyma.
Kamientary