Usie na lesanarychtoŭki!
Dapamažy sabie sam
Piłujučy bierviano padčas pikietu la polskaha konsulstva, siabry BRSM demanstravali symbaličnuju padtrymku palityki ŭradu ŭ mižnacyjanalnych dačynieńniach. Ale jany navat i padumać nie mahli, jaki hłyboki sens nabudzie hety ichny chepeninh u styli retra praz paru tydniaŭ. Paśla žnivieńskaha ŭrahanu biełarusy ŭ paciarpiełych ad stychii rajonach družna piłavali pavalenyja vietram drevy, rubili dy ciahali biarvieńnie. Pahroźlivyja słovy, jakija prahučali na samym viersie — «hladzicie, kab nie pakrali les!», — stali svajho rodu syhnałam dla nasielnictva. Usie na lesanarychtoŭki!
Adzin z dačnych pasiołkaŭ pad Mienskam u vyniku ŭrahanu całkam adrezała ad vonkavaha śvietu — ni prajechać, ni prajści, ni śviatła, ni telefonnaj suviazi. Na druhi dzień padraździaleńni MNS prarezali z dapamohaj techniki praz pavaleny les darohu. A jašče praź dzień na joj źjaviłasia aŭtamašyna Minsuviazi. Dačniki padumali: ciahnuć telefonnuju suviaź. Ale suviazisty prosta skarystali momant, kab zapaścisia drovami. Dziela hetaha j była zadziejničana najaŭnaja aŭtatechnika. Ale žychary leciščaŭ, jak i navakolnych viosak, na suviazistaŭ nie kryŭdavali — jany pieršyja pačali narychtoŭvać sabie zapasy paliva na zimu. Nie było b ščaścia, dy niaščaście dapamahło.
Imiem prezydenta
Haradžanam stychija pryniesła adny niepryjemnaści. Paciakli dachi ŭ žyłych damoch. Paciakła stol i ŭ znajomych, u domie z novym kapitalnym ramontam. U ŽES, kudy patelefanavaŭ haspadar, admaŭlacca ad taho, što ramont daviadziecca rabić za košt kamunalnikaŭ, nia stali. Tolki treba akt skłaści. Ale prysłać supracoŭnika, kab acaniŭ naniesienuju daždžom škodu, admovilisia. «Vy nia viedajecie, što kiraŭnik dziaržavy zahadaŭ nam likvidavać nastupstvy ŭrahanu da zakančeńnia zaŭtrašniaha dnia? — pahroźliva zapytaŭsia dziažurny. — U nas ludziej nie chapaje! Na nastupnym tydni telefanujcie». «A vy chiba nia čuli, što kiraŭnik dziaržavy zahadaŭ dajści da kožnaha čałavieka?!» — ździŭlena zapytaŭsia adkazny kvaterazdymalnik. Surazmoŭca na tym kancy drotu krychu sumieŭsia, a potym dalikatna paprasiŭ pačakać da paniadziełka. Z kiraŭnikom dziaržavy nie paspračajeśsia. Choć nia ŭsie vyšejšyja ŭkazańni vykonvajucca «svoječasova dy ŭ poŭnym abjomie».
Čaroŭny kuferak
Inšyja znajomyja atrymali dom u spadčynu. Paśla sudoŭ dy roznych instancyjaŭ sprava trapiła va ŭpravu hieadezii. Usie patrebnyja dakumenty byli padrychtavanyja ŭ naležnyja terminy, zastałosia tolki adpravić poštaj u harvykankam. Prachodzić miesiac, druhi, treci. «Mo' dakumenty nie ŭ paradku, mo' podpisu jakoha nie chapaje?», — turbujecca znajomy. «Usio ŭ paradku, usiaho chapaje, — supakojvajuć u adkaz va ŭstanovie. — Čakajcie».
Stamiŭšysia čakać, znajomiec u adčai pajšoŭ va ŭstanovu, dzie zapatrabavaŭ knihu skarhaŭ. «U nas jaje niama», — kaža čynoŭnica. «Jak niama, jość ža ŭkaz!», — aburajecca naviednik.
Kniha była, ale načalnik zahadaŭ nikomu jaje nie davać. Tut u hałavu znajomcu prychodzić dumka. «Siońnia budzie pres-kanferencyja vašaha ministra, to ja ŭ jaho zapytajusia, chto j čamu ŭ jaho viedamstvie vydaje padobnyja zahady», — skazaŭ jon i vyjšaŭ. Nie paśpieŭ z čaćviertaha pavierchu spuścicca na pieršy, jak jaho ŭnizie čakała čynoŭnica j łaskava prasiła viarnucca, kab załatvić spravu.
Padobnych historyjaŭ bieźlič. I kniha skarhaŭ fihuruje amal u kožnaj, ale, chutčej, jana źjaŭlajecca pradmietam kazačnym, niby čaroŭny kuferak. Raspaviadajučy ab roznych biurakratyčnych prablemach ci ab vypadkach zvyčajnaha chamstva — u kramie, u milicyi, na darozie, u ministerstvie, u ŽES, surazmoŭca amal nikoli nie abminie temu hetaj knihi.
Ale kali pačynaješ vyśviatlać, što dalej, akazvajecca, što adzin tuju knihu i ŭ rukach nikoli nie trymaŭ, druhi atrymaŭ, ale ŭ apošni momant pieradumaŭ pisać skarhu dy napisaŭ... padziaku, treci napisaŭ niešta j čakaje vynikaŭ. Darečy, praviarać skarhi musić dziaržkantrol. A z KDK žarty, jak viadoma, kiepskija.
Tavaryš skaržnik
Kali isnuje padvojnaja buchhalteryja, čamu b nie zavieści dźvie-try knihi skarhaŭ na roznyja vypadki žyćcia? Nie na hierbavaj papiery tyja knihi drukujucca. Tym bolš, što ŭ naš čas i kniha adradziłasia, i viera ŭ jaje žyvie. Kulturny čałaviek jak by j razumieje, što nasamreč isnuje tolki adna Kniha. Jana zaviecca Biblijaj. Navat kali hety čałaviek ateist, to i jon dapuskaje, što niedzie jość Kniha losaŭ, dzie zapisanyja ŭsie našyja ŭčynki — błahija j dobryja. Ale ž raspłata ci naadvarot — uznaharoda za ich čakaje ŭžo ŭ inšym žyćci. A čałavieku ž chočacca ŭviedać vynik svaich ziamnych kłopataŭ. I ŭbačyć svajho voraha pakaranym za drennyja ŭčynki. A žyćcio karotkaje. Voś i chočacca vieryć, što adnym rosčyrkam piara možna vyrašyć usie prablemy, jakimi budzie zajmacca niechta navyšejšy, strohi dy spraviadlivy. A hałoŭnaje — ananimny. Bo niemahčyma pavieryć, što niejki Ivan Ivanavič albo Piatro Valarjanavič na svaich vysokich pasadach, pry svaim uzroŭni intelektu, manierach i pačvarnym vyhladzie tvara zdolny dapamahčy čałavieku ŭ pryncypie. A kali skarhaj zajmajecca abstraktnaja dziaržava albo niechta nieviadomy, usiudyisny dy ŭsiomahutny, biesstarońni j biezdakorny, jak pryjomnaja kamisija va ŭniversytecie, dyk tady spraviadlivaść abaviazkova pavinna pieramahčy. A skaržnik budzie ścipła źbirać jaje płady.
Achviaraj hetkaha mechanizmu spraviadlivaści zaŭsiody buduć, kaniečnie, vorahi j złaśliŭcy, a zvyčajnyja hramadzianie-skaržniki — nikoli! Heta j budzie idealnaja dziaržava, Horad-Sonca, vyspa Ŭtopija! Utopija, jak viadoma, była realizavanaja na praktycy j zvałasia jana krainaj Savietaŭ. (historyki Niekryč i Hieller knihu pra SSSR tak i nazvali — «Utopija va ŭładzie»). Miljony savieckich hramadzianaŭ rehularna pisali adzin na adnaho skarhi, dakładniej — danosy. Moža, bolš pravilna było b nazvać knihu skarhaŭ knihaj danosaŭ?
Paradak u hałovach
Viadomy biurakratyčny pryncyp «dziela taho, kab skaracić, treba pavialičyć» jość nasamreč zakonam fizyki: ništo ź ničoha nie źjaŭlajecca i nikudy biaź śledu nie źnikaje. Kamunistyčnyja idei, navat samyja maniučnyja, taksama nikudy nie źnikajuć. Niekali Maskvu abvieścili ŭzornym kamunistyčnym miestam. Ciapierašni Miensk vyrašyŭ ni ŭ čym nie sastupać kolišniaj Maskvie i stać adnym z najpryhažejšych — i najdaražejšych — haradoŭ Eŭropy. Prablema deficytu charču ciapier nie staić — ceny ŭ mienskich kramach amal ni ŭ čym nie sastupajuć maskoŭskim. Što tyčyć čyścini na vulicach biełaruskaj stalicy, dyk bližej da ideałaŭ Horadu-Sonca znachodzicca chiba što Pcheńjan. Praŭda, zhadany vyšej urahan papsavaŭ-tki karcinu dabrabytu na vulicach Miensku. Ale ž paradak byŭ naviedzieny sapraŭdy ŭdarnymi tempami, i tolki piańki ŭ dvaroch ciapier nahadvajuć pra navalnicu.
Navieści paradak na vulicach i ŭ dvaroch, asabliva kali ŭ hetym zacikaŭlenyja sami žychary, značna praściej, čym u hałovach hramadzianaŭ. A hałava sioleta navat u samaha vyprabavanaha mienčuka moža pajści kruham. Choć i kažuć, što ad pieramieny nazvaŭ vulic źmiest (inakš kažučy, ichny vyhlad) nie mianiajecca, ad hetaha nie lahčej. Hałoŭny praspekt stalicy choć i pierastaŭ nasić imia Skaryny, ale ž zastaŭsia praspektam, choć i z nazvaj Niezaležnaści. A voś ci stała vulica Varvašeni praspektam paśla pierajmienavańnia jaje ŭ Mašerava?
Cikava, darečy, što ŭ Varvašeni — u adroźnieńnie ad Mašerava, nie znajšłosia aktyŭnych abaroncaŭ siarod žycharoŭ Miensku. Bareljef z vyjavaj adnaho z byłych savieckich kiraŭnikoŭ partyzanskaha ruchu Biełarusi prybrali z vulicy ŭ centry horadu ŭ inšaje miesca «biaz šumu j pyłu».
Na mapie Miensku jašče zastajucca vulicy Kamunistyčnaja, Internacyjanalnaja, Kalinina, Kujbyšava, Łandara, Miaśnikova, inšych dziejačaŭ, jakija ŭ lepšym vypadku nia majuć nijakaha dačynieńnia da Biełarusi, a ŭ horšym — spryčynilisia da represijaŭ suprać biełarusaŭ. Ale hetyja imiony mała što havorać mienčukam, i ŭsie pierajmienavańni spatrebilisia adno tolki dziela samoha pracesu pierajmienavańnia. Ruch jość usio, kančatkovaja meta — ništo. Pry adsutnaści zruchaŭ u hramadzkim žyćci, kali samaj vysokaj maraj stanovicca zapis u knizie skarhaŭ, funkcyju azdaraŭleńnia hramadzkaj atmasfery časam biare na siabie pryroda. Žnivieńskaja vichura nia tolki dazvoliła častcy biełaruskaha nasielnictva nazapasić drovaŭ, a kamunalnikaŭ prymusiła navodzić «paradak na ziamli». Jana taksama pravietryła mazhi niekatorych hramadzianaŭ, raźviejaŭšy niepatrebnyja iluzii dy marnyja spadziavańni.
Kamientary