Šmatdzietny baćka krytykuje sučasnych mužčyn: «Jany zabylisia pra svaju rolu ŭ siamji»
Pra adkaznaść taty za budučy los dziciaci my pahutaryli z kiraŭnikom ustanovy «Baćkoŭstva» Alaksandram Vialičkam, jaki vychoŭvaje čaćviarych dziaciej.
Daviedka: «Baćkoŭstva» — sacyjalna-aśvietnickaja ŭstanova, hałoŭnymi zadačami jakoj źjaŭlajecca pieraadoleńnie sacyjalnaj i realnaj biezbaćkoŭščyny i praduchileńnie razvodaŭ. Kiruje arhanizacyjaj Alaksandr Vialička, jaki ŭpeŭnieny, što ŭsie niehatyŭnyja siamiejnyja pracesy ŭ biełaruskim hramadstvie adbyvajucca pa vinie mužčyn.

Alaksandr pierakanany, što ŭ Biełarusi adna z samych nizkich u śviecie ŭciahnutaściaŭ baćki ŭ vychavańnie dziciaci. Nibyta tolki kožny 4% tataŭ aktyŭna ŭdzielničajuć u hetym pracesie.
Ad redakcyi: Padliki «Baćkoŭstva» sumnieŭnyja. Supracoŭniki praviali apytańnie siarod 100 padletkaŭ uzrostam ad 14 da 18 hadoŭ, jakich sustreli ŭ minskim spalnym rajonie Łošyca. Vyniki takoha daśledavańnia nielha miechanična pieranosić na ŭsiu Biełaruś praz małuju kolkaść i dziŭnuju vybarku respandentaŭ.
«56% apytanych padletkaŭ nie bačać u lohkich pravaparušeńniach ničoha kryminalnaha; 27% nie bačać ničoha zahannaha ŭ bytavym hvałcie; 18% ź lohkaściu staviacca da surjoznych złačynstvaŭ; 51% bačać złačynny, kryminalny asiarodak ramantyčnym», — raskazvaje Alaksandr.
Dy i statystyka pa inšych pakazčykach niesuciašalnaja. Biełaruś u suśvietnych lidarach pa razvodach.
«U korani ŭsioj prablemy lažyć biezbaćkoŭstva. Razvody, narkamanija, niapoŭnyja siemji i hvałt u siamji — heta ŭsio adbyvajecca z toj pryčyny, što mužčyny zabylisia pra svaju rolu ŭ siamji. Baćki advykli ad taho, što dzieci — centr ich žyćcia», — zasmučajecca Alaksandr.
«Dla mianie samoha maje dzieci zaŭsiody buduć na pieršym miescy. I ja chaču da inšych mužčyn danieści, što tak i pavinna być. Ja vykładaŭ va ŭniviersitecie. Ja prychodziŭ časam na pary sa svajoj trochhadovaj dačkoj, sadziŭ jaje na šyju i praciahvaŭ zaniatki. Studenty aburalisia. Maŭlaŭ, što heta takoje, vy niapravilna vychoŭvajecie dziaciej». Na što ja adkazvaŭ: «Kali kamu-niebudź pieraškadžaje dzicia, vy možacie vyjści z aŭdytoryi. Ale nichto nie vychodziŭ».
Alaksandr raskazvaje, što šmat hutaryć z padletkami. I što amal usie na pytańnie: «Kim vy chočacie stać u budučyni, pra jakuju prafiesiju marycie?» — adkazvajuć: «Ja nie viedaju».
«Heta adbyvajecca tamu, što dzieciam baćka nie zakłaŭ žyćciovych kaštoŭnaściaŭ. Tych cahlinak, za jakimi staić pośpiech dziciaci. Ich, darečy, usiaho čatyry. I nie maci pavinna ich zakłaści, a tolki tata».
Pieršaja cahlinka — heta biaśpieka. U tym liku emacyjnaja. Baćka pavinien dać harantyju taho, što dzicia budzie razumieć, što jamu zaŭsiody daduć jašče adzin šaniec. Što jaho ŭ siamji nichto nie pakryŭdzić i nie asudzić.
Druhoje. Dapamahčy dziciaci adkazać na pytańnie: «Chto ja?». Uziać maleńkaha čałavieka za ruku i pakazać jamu zornaje nieba. Patłumačyć, što takoje honar, raskazać, što značyć być mužčynam. Maleńkaj dačce jak maha čaściej kazać, što jana pryncesa.
U Alaksandra čaćviora dziaciej. Dvoje chłopčykaŭ i dźvie dziaŭčynki.
Alaksandr na adnym prostym prykładzie tłumačyć, što značyć kazać dziciaci, što jano asablivaje:
«Niejak daviałosia pačuć, jak adzin baćka ŭ dvary adčytvaŭ svajho syna za niejkuju pravinnaść: «Syn, ty vybitny čałaviek, u ciabie vialikaja budučynia, a ty pavodziš siabie jak durań. Soramna».
Treciaje. Navučyć dzicia być lidaram. Ale lidara nie byvaje biez adkaznaści. Tamu važna, kab dzicia bačyła prablemu i brała adkaznaść za jaje. Adkaznaść za svoj pakoj, za svoj kłas, za svaju škołu. Lidar — heta nie toj, chto kamanduje, a toj, chto nie moža prajści mima prablemy.
Čaćviortaje. Zakłaści maralnyja pryncypy.
«Niejak u majho znajomaha dzieci hulali sa śviečkaj u šafie i padpalili adzieńnie. Chutka połymia raspaŭsiudziłasia pa domie. Treba było ratavacca. Moj znajomy ratavaŭ hrošy, jaho žonka — kaštoŭnaści, a dačka — postar hurta «Źvieri». U krytyčnaj situacyi my budziem ratavać usio samaje darahoje. I zadača baćki zakłaści hetyja pravilnyja aryjenciry».
Va ŭstanovie «Baćkoŭstva» Alaksandr pravodzić sieminary i treninhi, na jakich vučyć baćkoŭ, jak stać dobrymi tatami.
«Škada, ale 95% našych naviednikaŭ prychodziać na sieminar, tamu što ich pryviali i zapisali žonki abo cieščy. Na pieršych zaniatkach, jakija my nazvali «ŭśviedamleńnie», my raskazvajem pra toje, što nikoli nie pozna ŭklučycca ŭ žyćcio svajho dziciaci».
Płany ŭstanovy ambitnyja.
«My chočam achapić usiu krainu. Da nas prychodziać roznyja taty. I my chočam, kab tyja, kamu my dapamahli, zastavalisia ŭ našaj ustanovie i sami vučyli inšych vypraŭlać svaje pamyłki».
Akramia ŭłasnaha dośviedu, «Baćkoŭstva» pracuje ź psichołahami, sacyjołahami, niejrabijołahami, nieŭrołahami.
«Śpiecyjalisty vielmi prostymi słovami tłumačać składanyja na pieršy pohlad rečy. Naprykład, čamu hołas mienavita baćki važny, pakul dzicia jašče nie naradziłasia. Da hołasu maci dzicia zvykłaje. Hety hołas supravadžaje jaho paŭsiul. A hołas baćki — heta lubiačy hołas zvonku.
Ja, naprykład, sa svaim synam, pakul jon jašče nie naradziŭsia, hulaŭ u futboł. Naciśnieš na žyvot mamy — jon adkazvaje. Naciśnieš u inšaje miesca — jon adhukajecca tam. Hulaŭ, pakul žonka nie stała prahaniać».
Rolu baćki ŭ siamji Alaksandr paraŭnoŭvaje z padmurkam doma.
«U majoj mamy ad času razburyŭsia ŭ domie padmurak. Pazvali śpiecyjalistaŭ. Tyja padniali jaho damkratami, vyčyścili adtul staryja, razburanyja kamiani, pakłali novyja, zalili cemientam. Umacavali. I dom staić jak maje być. I ŭ i hetym ja baču sens svajoj pracy. Chočacca, kab biełaruskija mužčyny ačyścili svoj padmurak ad usiaho lišniaha i stali dla dziaciej toj asnovaj, ź jakoj adnojčy vyraście nadziejny, mocny dom».
Ci praduhledžvaje sistema kaštoŭnaściaŭ Alaksandra fizičnyja pakarańni?
«Pierad tym, jak bracca za remień, treba vysłuchać dzicia, kab pakarańnie nie pieraŭtvaryłasia ŭ akt hvałtu. Jak pakazvaje moj šmathadovy vopyt, to paśla hutarki žadańnie brać remień prapadaje. U nas jeść peŭnaja paśladoŭnaść pakarańnia. Karać treba za chłuśniu, za kapryzy i za niepasłuchmianstva. I maje dzieci, choć, byvaje, i nie ź pieršaha razu, ale razumiejuć słovy, tamu brać remień u ruki vypadała vielmi redka».

Kamientary