Było heta hadoŭ z 30 tamu. Mikołu, prostamu viaskovamu mužyku, na niejkaje śviata padaryli padciažki. Pahladzieŭ jon na ich, pakruciŭ u rukach, a što z imi rabić — nie viedaje.
Było heta hadoŭ z 30 tamu. Mikołu, prostamu viaskovamu mužyku, na niejkaje śviata padaryli padciažki. Pahladzieŭ jon na ich, pakruciŭ u rukach, a što z imi rabić — nie viedaje. «Darylščyki» tut jak tut — ź dziadźkavych portak dziažku vyciahnuli, niejkimi bliskučymi pryščepkami ich padchapili, pierakinuli šlejki praź plečy — hatova, maŭlaŭ.
— Ci zručna? — pytajuć.
A dziadźka viedaŭ, jak padarunki prymać.
— Kaža, čamu ž nie, ludcy! Fajnaja reč! I pryhožaja. Ja daŭno takuju chacieŭ. Treba zamačyć…
Pasiadzieli, jak vodzicca, za stałom, dobra‑taki vypili, pajšli hulać.
Mikoła, naohuł, mužyk zdarovy, ale ž tut jaho straŭnik burčać niešta staŭ. «Musić, niadobraje nieštački źjeŭ? — zdahadaŭsia dziadźka. — Ciapier dadomu b paśpieć». I daŭsia, ale niebiaśpieka narastała z kasmičnaj chutkaściu.
Karaciej, nie vytryvaŭ jon — sihanuŭ u kusty pry darozie.
I jakoje ž tam mieŭ zdziŭleńnie: jon nahavicy ŭniz spuskaje, a jany, sami (!), jak na spružynach, uvierch padymajucca. «Heta — padciažki», — z treciaj sproby dajšło da dziadźki. — Hady… Pačapić pačapili, a što dalej rabić?!
U inšym vypadku dziadźka (nie durny jon byŭ!) skiemiŭ by sam, tut — času nie było. Pryčym — ka‑ta‑strafična.
Ideja ŭznikła — z darohi zhledzieŭ, što ŭ bližejšym dvary kabieta siadzić, abiraje bulbu. Mikoła, z kustoŭ (nu nie raŭnujučy, jak čort z tabakierki) — da jaje. I za nož, ničoha nie kažučy (bo zuby ž scisnutyja… Ad napružańnia…). Z ruk jaho vyrvaŭ — i znoŭ u kusty.
A kabieta ž spužałasia, uhledzieła, što čałaviek napadpitku i ŭ kryk:
— A matački, a što ž to robicca! Ratujcie, ludcy dobryja! Rezacca pabieh…
Adnak praz chvilu‑druhuju Mikoła paŭstaŭ pierad joj žyvym, zdarovym i ščaslivym — nu byccam z Boham pavitaŭšysia:
— Cichocie, ciotko, ot vaš nož. Mnie adno hetyja šlejki tre było adrezać. Padaryli vo… Licha…
Padarunak (sapsavany) čatyrma sumnymi kancami matlaŭsia la noh, ale Mikołu heta pa barabanu było.
Kamientary