Kultura44

Piśmieńniki zładzili «rybny dzień» u subotu

Pra prezientacyju novaha numara «Tekstaŭ» na naviny.by piša Adela Dubaviec.

Biełaruskija piśmieńniki i pierfarmatary — mahutnaja siła, jakaja znachodzicca ŭ biaskoncaj vypracoŭcy novych pahladaŭ na staryja źjavy. Niadaŭna na vočy piśmieńnikam trapiłasia staraja minskaja krama «Ryba», raźmieščanaja na vulicy Karła Marksa.
Piśmieńniki pryhledzielisia — z‑za kuta pahroźliva vyziraje novy rybny šop z dobrymi ladoŭniami i zamorskimi hatunkami praduktaŭ. Prysłuchalisia — pa horadzie chodziać čutki pra zapłanavanaje pieraŭtvareńnie «Ryby» ŭ italijskuju piceryju. U mahčymaj pierśpiektyvie źniknieńnia tannaj rybnaj kramy biełaruskija litaratary ŭhledzieli mahčymaść stracić tradycyjnaje demakratyčnaje miesca dla siabroŭskich tusovak, tannaj vypiŭki i plonnych razmoŭ.

Dla abarony hetaha samabytnaha dyzajnierskaha pamiaškańnia, ścieny jakoha azdobleny paślavajennymi freskami z vyjavami roznaha marskoha charastva, było prydumana pravieści admysłovy «rybny dzień», poŭny fłeš‑mobaŭ, pierfomansaŭ, impravizacyj, muzyki — usio heta kanceptualna musiła suadnosicca z temaj vady, akijanu, mora i vadzianych nasielnikaŭ. Taksama admysłova dla abarony ŭlubionaha miesca haradskich dzivakoŭ i nievypadkovych minakoŭ byŭ vydadzieny novy, dvanaccaty, numar časopisa «Teksty», z łahatypam kultavaj kramy na vokładcy, pryśviečanaha i rybie, i «Rybie».

Što praŭda, nasupierak tradycyi savieckich stałovak, jakija znachodziacca ŭ adnym histaryčna‑estetyčnym šerahu z kramaj «Ryba», «rybny dzień» litaratary praviali nie ŭ čaćvier, a ŭ subotu.

Niepasredna pra «Rybu» ŭ «Tekstach» — vokładka, pradmova, ekspresija Źmitra Višniova «Maja krama «Ryba», vieršy Jaryły Pšaničnaha, apovied «taravyvaN» Anatola Ivaščanki, nastalhičny aŭtabijahrafičny apovied «Akijan». «Ryba». Maładość…» Alaksieja Šydłoŭskaha i «Nie pakiniem RYBY našaj, kab nie ŭmiorli» Źmitra Jurkieviča. Traplajucca taksama sproby razabracca ŭ kompleksie biełaruskaha «biazmorja». Naprykład, Sierž Minskievič u svaim ese «Biełaruski akijan», azdoblenym vieršami i pieśniami, prychodzić da vysnovy, što «ŭ biełarusaŭ smaha — chraničnaja nacyjanalnaja chvaroba. Smaha da vady, da mora‑akijanu. Da svabody. Usio atrymlivajem pa kropielcy… I chranična spadziajemsia, što narešcie pieratvorycca taja smaha ŭ prahu». Taksama ŭ novych «Tekstach», nijak nie źviazanyja z «Rybaj», ale kaštoŭnyja sami pa sabie — uryŭki z novych ramanaŭ Alaksieja Tałstova i Illi Sina.

Źviartajučysia da čytačoŭ u pradmovie, aŭtary spačatku paraŭnoŭvajuć «Rybu» z kontrkulturnaj kaviarniaj «Sajhon» u Sankt‑Pieciarburhu, dzie źbirałasia ŭsia miascovaja bahiema i tusavalisia ŭdzielniki prajektaŭ «Akvarium», «Kino», lehiendarnych «Mićkoŭ». «Tut sustrakajucca studenty, pradstaŭniki andehraŭndu, teatrały, pracoŭnyja. Dziakujučy tannym koštam i dobraj pracy supracoŭnikaŭ kramy stvorana dziŭnaja atmaśfiera kamunikacyi, jakaja ŭ svaju čarhu halvanizuje praces tvorčaści», — hetak stvaralniki časopisa tłumačać padabienstva, praŭda, tut ža pryznajučysia, što «Ryba» «nie ciahnie» na kaviarniu, pry hetym źjaŭlajučysia zakansiervavanym u časie skryžavańniem maršrutaŭ minčuka. Piśmieńniki, muzyki i pierfarmatary ŭ svaim zvarocie zaklikajuć usich tvorčych ludziej abjadnoŭvacca — malavać, pisać, śpiavać u honar «Ryby».

Kali hety prajekt i sapraŭdy vykliča zacikaŭlenaść z boku roznych mastackich supołak i tvorcaŭ‑»adzinočak», mahčyma, «rybnyja dni» nie skončacca tym adzinym, pieršym, jaki adbyŭsia 25 krasavika ŭ Pałacy mastactvaŭ. «Ulivańnie» novych idej u zvykły farmat čytańnia ŭłasnych vieršaŭ pa čarzie — ścipłym paetyčnym łancužkom — i pierfomansaŭ u polietylenavych strojach nie zaškodziła b ni prysutnym na viečarynie znajomym vystupoŭcam, ni hledačam.

Srodki, zatračanyja na anturaž, vidavočna, patrabavali i bolš cikavaha źmiestu, niejkaha ruchu i dziejańnia. Piśmieńniki i paety byli apranuty ŭ čornyja «majki chakiejnaj kamandy» — z nadpisam «RybaSOS» i ŭłasnymi imionami na śpinach. Dobraja vynachodka, kali aryjentavacca na cełuju zhraju «pačatkoŭcaŭ», jakija pryjšli, kab upieršyniu ŭ svaim žyćci adroźnić Sina ad Plana. Prynamsi, muk i pytańniaŭ mienš — litaratary padpisanyja, da ich možna padychodzić i nazyvać adrazu pa imieni. Hledačoŭ, darečy, sapraŭdy było niamała — z samaha pačatku padtrymać «Rybu» i paŭdzielničać u «rybnym» śviacie sabrałasia amal poŭnaja zała ludziej. Pra prysutnaść maładych i «novieńkich» śviedčyŭ tradycyjny reaktyŭny śmiašok na kožnaje druhoje słova ŭ vieršach Viktara Žybula.

Apošni vychodziŭ na scenu niekalki razoŭ — u samocie, razam ź dziciom (syn Žybula, jak apynułasia, užo składaje cudoŭnyja vieršy pra kvietački ŭ piasku) i ŭsioj siamjoj, z synam i Džeci. Vyvodzić «paetyčnych» dziaciej davodziłasia nie dla radaści i ščaścia, a dla zapaŭnieńnia raptoŭnych paŭz. «Mnie pieradali, što Jaryła Pšaničny buchaje! Zamiest jaho budzie vystupać Juraś Barysievič, — radasna paviedamlaje abčepleny sušanaj skumbryjaj Višnioŭ. — Oj, darujcie, Juraś Barysievič taksama buchaje!»

Juraś Barysievič, kali i «buchaŭ», to rabiŭ heta niadoŭha i chutka źjaviŭsia na publicy ŭ polietylenie, ź sinim pakietam na hałavie. Krychu pahajdaŭšysia ŭzad‑upierad, jon nanizaŭ mikrafon na lesku i pačaŭ łavić na jaho rybu ź siniaha viadra z vadoj. Paśla hetaha ŭ mikrafonie ceły viečar niešta bulkała, što, adnak, nie pieraškadžała litarataram čytać, kryčać, śpiavać i šaptać u jaho.

Paet i litaraturaznaŭca Arciom Kavaleŭski pa‑svojmu rastłumačyŭ, čamu ratavać «Rybu» — sprava kožnaha narmalnaha minčuka: «Ryba — dobraja istota i karysnaja ježa. A ŭ kramie «Ryba» my možam znajści i toje, i inšaje». Paety sprabavali ŭzhadać jak maha bolš vieršaŭ z ułasnych zbornikaŭ, pryśviečanych rybie i vadzie, niekatoryja adrazu pisali novyja «rybnyja» tvory (paetka Džeci pierad vystupam niešta pisała ŭ natatniku, a potym čytała ź jaho ž, mahčyma, zusim novanarodžany tvor). Praŭda, paśla ŭsio pajšło niejak nie tak. Hledačy pačali padymacca i chutka źnikać, raspuskacca ŭ niefarmalnaści, śmiechu i viesiałości, pakinuŭšy zału amal sam‑nasam z čornym pachavalnym embijentam i scenkami z brudnymi miortvymi niaviestami na dyjafilmavym pałatnie.

Achvotnych stać na abaronu kramy «Ryba», udzielničać u fłešmobach, nabyvać i čytać «Teksty» akazałasia zusim niamała, a vysiedzieć u zale Pałaca mastactvaŭ da kanca zmahli sapraŭdy niepachisnyja, samyja śmiełyja i vynoślivyja. Sprava tut, biezumoŭna, u doŭhaj, nievynosna zaciahnutaj prahramie, biez raźvićcia, impravizacyj — usiaho taho, što možna nazvać tvorčym aktam, na chistkich kresłach, kala akna, u jakoje prarazajecca viasnovaje sonca. Moža być, dastatkova było b prosta pamianiać pamiaškańnie, pamianiać zvyčki. Piśmieńniki kažuć, što «Ryba» «nie daciahvaje» da kaviarni. Addajcie im «Rybu», chaj dapamohuć joj «daciahnucca».

Kamientary4

Ciapier čytajuć

Daišnik, jakoha źbiŭ mašynaj piensijanier pad Minskam, pamior u balnicy. Jamu zładzili pyšnaje pachavańnie18

Daišnik, jakoha źbiŭ mašynaj piensijanier pad Minskam, pamior u balnicy. Jamu zładzili pyšnaje pachavańnie

Usie naviny →
Usie naviny

U niebie nad Rečycaj — dron2

Što viadoma pra eks-aficera Słužby biaśpieki Łukašenki Andreja Spasava, jakoha pasadzili za palityku2

U ES pryjdziecca płacić pa try jeŭra za kožny tavar, kupleny pa-za miežami Jeŭrasajuza anłajn8

Cichan Klukač zahinuŭ12

Na Syzranskim NPZ u Rasii bušuje pažar paśla ataki BPŁA, jość zahinułyja3

Biełarusam prychodziać paviedamleńni ab aŭtamabilnych štrafach ad nieisnujučych arhanizacyj1

Rasijanie prydumali novuju mutnuju schiemu, jak jeździć na luksavych aŭto ź biełaruskimi numarami i ekanomić hrošy6

Cichanoŭskaja: U Biełarusi nie pavinna być nivodnaha palitviaźnia. My praciahniem zmahacca, kab kožny i kožnaja vyjšli na svabodu11

«A kudy padzielisia śmietnicy ŭ Minsku?» Kamunalniki prakamientavali skarhi5

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Daišnik, jakoha źbiŭ mašynaj piensijanier pad Minskam, pamior u balnicy. Jamu zładzili pyšnaje pachavańnie18

Daišnik, jakoha źbiŭ mašynaj piensijanier pad Minskam, pamior u balnicy. Jamu zładzili pyšnaje pachavańnie

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić