«Atrutaj upryhožyli kłumbu»: praciah historyi sa znojdzienym pacučynym jadam u Minsku
Dva tydni tamu ŭ Onliner źviarnułasia čytačka: u centry horada na placoŭcy dla vyhułu sabak i pablizu chtości, vierahodna, raskidaŭ pacučyny jad.

Nahadajem sutnaść historyi. Pa słovach čytački Miry, 12 sakavika pobač z ŽK «Farforavy» (rajon vulicy Krapotkina) pa darozie ŭ park jana sustreła znajomuju, taksama haspadyniu sabaki. Dziaŭčyna prapanavała razam pajści na śpiecyjalnuju placoŭku dla sabak, ale ŭ adkaz pačuła historyju ab znojdzienym tam pacučynym jadzie.
— Mianie heta žachnuła! Bo raskidali nie tolki ŭnutry płota, ale i na poli pobač. Tam niedaloka dziciačaja placoŭka, i, choć jašče choładna, ale ŭsio roŭna chtości i ź dziećmi moža iści, a atruta jarkaja i pryciahvaje ŭvahu.

Zajavu ŭ milicyju napisaŭ Jarasłaŭ. Mužčyna raskazaŭ, što pra dziŭnuju znachodku daviedaŭsia z damavoha čata.
— Ja sarvaŭsia z pracy, pryjechaŭ pahladzieć — sapraŭdy lažali hranuły, vielmi padobnyja na pacučyny jad. Ich składana z čymści pierabłytać, da taho ž ryzykavać usio roŭna nie varta. Kab papiaredzić inšych sabačnikaŭ, ja paviesiŭ abjavu. Zatym patelefanavaŭ u milicyju i napisaŭ zajavu.
U pres-słužbie HUUS Minharvykankama paćvierdzili, što pa fakcie zdareńnia pravodzicca pravierka.
Ale na hetym historyja nie skončyłasia. Mira vyrašyła papiaredzić inšych sabačnikaŭ ab patencyjnaj niebiaśpiecy.
Čytačka čuła ab padobnych vypadkach u rajonach vulic Alšeŭskaha i Umanskaj (kala HC «Hłoba»), u Malinaŭcy i ŭ Partyzanskim rajonie.
Praz dva tydni žurnalisty źviazalisia ź Jarasłavam — tym samym mužčynam, jaki źviarnuŭsia ŭ milicyju z-za znojdzienaha jadu na Krapotkina.
— Placoŭka ŭžo adkryta, niechta ŭžo viarnuŭsia na jaje sa svaimi hadavancami. Ale bolšaść usio jašče paźbiahajuć, — raskazaŭ mužčyna.
U pres-słužbie HUUS Minharvykankama nam raskazali, što pravierka ŭsio jašče viadziecca.
Tym časam u redakcyju źviarnułasia jašče adna čytačka. Dziaŭčyna prysłała fota dziŭnych ružovych hranuł, zaŭvažanych na dniach u dvary doma na Ihumienskim trakcie. Minčanka raskazała, što pra dziŭnuju znachodku paviedamiła ŭ čat-bot milicyi.
«Kala susiedniaha doma ŭ nas atrutaj upryhožyli kłumbu. Navat z punktu hledžańnia bataniki cikava: a voś pojdzie doždž, pacučyny jad ubiarecca ŭ ziamlu, i chana ŭsim narcysam i bratkam. Dzieci mohuć prynieści na nahach. Dzieci mohuć navat pajeści ź ziamli», — aburajecca čytačka.

Padobnaje rečyva zaŭvažyŭ žychar doma na praśpiekta Niezaležnaści. «La 4 padjezda chtości nasypaŭ pacučynaj atruty», — papiaredziŭ susiedziaŭ Alaksandr u damavym čacie.

«U siabie ŭ pasiołku za 1,5 km ad Minska znajšła voś heta na darohach. Načytałasia, što taksama atruta, ale nie śćviardžaju», — raskazała Vieranika.

Kamientary
z punktu hledžańnia bataniki sabačaja mača, jakaja traplaje na chvojnyja drevy, asabliva maleńkija, vyklikaje ich zahibiel, paryžeńnie i vysychańnie chvoi, jakaja nie adnaŭlajecca.
Tamu ŭ Japonii, naprykład, uładalnik sabaki pavinien nie tolki prybirać za im ekskremienty, ale i zmyvać vadoj jaho maču.
A što dzieci mohuć nastupić u sabačaje h.ŭno i prynieści jaho dadomu na botach razam z hlistami, jaje nie turbuje?
Jaje trubuje, što "dzieci mohuć pajeści ź ziamli"? (Jana ich z sabakami nie pierabłytała? Dzieci nie jaduć ź ziamli).
Vyjdzicie i prybiarycie svajo dziarmo, i nichto nie budzie raskidvać ružovyja plamy.