Hramadstva33

Valancin Stefanovič: Turma — heta jak śmierć, tolki ty žyvy

Valancin Stefanovič — adzin z samych viadomych biełaruskich pravaabaroncaŭ, vice-prezident Mižnarodnaj fiederacyi pa pravach čałavieka (FIDH) i namieśnik staršyni PC «Viasna». Jon abaraniaŭ prava inšych ludziej na vybar, ale jaho samoha pazbavili hetaha prava, prymusova departavaŭšy ź Biełarusi paśla amal piaci hadoŭ źniavoleńnia za svaju pravaabarončuju dziejnaść. «Viasna» pahutaryła z Valancinam nie tolki pra absurd turemnaj sistemy i choład ŠIZA, ale i pra ŭnutranyja transfarmacyi: jak rozum ratujecca ŭ čatyroch ścienach, jak źmianiajecca ŭsprymańnie kłasičnaj litaratury i čamu niečakanaja salidarnaść ad kryminalnikaŭ uražvaje bolš, čym žorstkaść nahladčykaŭ.

Pierad razmovaj Valancin paprasiŭ adyści ad standartnaj chranałohii turemnych vyprabavańniaŭ. Jamu chaciełasia pahutaryć nie stolki pra suchija fakty ci pobyt za kratami, kolki pra bolš hłybokaje vymiareńnie niavoli — pra «čałavieka i turmu». 

— Jak pravaabaronca vy zaŭsiody zmahalisia za pravy čałavieka, za prava na vybar. Ale vaša vyzvaleńnie adbyłosia faktyčna biez vašaha ŭdziełu: palityčnaja ŭhoda, śpiectranspart i prymusovaja departacyja ŭ Litvu. Jak vy adčuvajecie siabie ŭ situacyi, kali vašuju ŭłasnuju subjektnaść i los vyrašyli za začynienymi dźviaryma?

— Ja, kaniešnie, aburany tym, što mianie pazbavili radzimy. Hvałtoŭna, ja b skazaŭ. To bok u mianie nie było vybaru. Mianie prosta pryvieźli na miažu ludzi ŭ cyvilnym, pradstaŭniki śpiecsłužbaŭ, pieradali inšamu boku i nie dali nijakich dakumientaŭ, ni pašparta, ničoha. I navat nie patłumačyli ŭ pryncypie, jaki moj pravavy status na dadzieny momant. Nichto nie skazaŭ nam: «Vy vyzvalenyja» ci «Vy pamiłavanyja prezidentam».

Tamu na siońnia ja navat nie viedaju, jaki moj status. Ci ja sapraŭdy pamiłavany, ci vyzvaleny ad adbyćcia pakarańnia sa źniaćciem sudzimaści, ci biez. A moža, ja farmalna jašče ličusia asudžanym? I pa viartańni na radzimu adrazu pasadzić mianie ŭ turmu: skažuć, što nichto mianie i nie pamiłavaŭ.

U nas niama takich pravavych pracedur, kab hramadzianina ŭziać voś tak voś i vydvaryć z krainy. Heta niezakonna, antykanstytucyjna. Heta parušaje prava na svabodu pieramiaščeńnia.

Ź inšaha boku, kali pahladzieć na historyju SSSR, vydvareńnie za miežy krainy z pazbaŭleńniem hramadzianstva było dosyć raspaŭsiudžanaj źjavaj u 60— 80‑ia hady (Bukoŭski, Sałžanicyn). Ale ja ni ŭ jakim razie nie chaču siabie paraŭnoŭvać ź imi.

U našym vypadku heta nosić masavy charaktar. Tam heta byli dziasiatki ludziej, a ŭ nas chutka da tysiačy dojdzie. Nie treba być Bukoŭskim ci lidaram partyi, kab ciabie prosta ŭziali i vykinuli z tvajoj krainy.

Kaniešnie, ja vydatna razumieju, što heta była častka palityčnaj damovy, bieź jakoj nas by nie vyzvalili. Ja zadavoleny, što ja na voli, što sustreŭsia ź siamjoj, ale adkaznaść całkam kładziecca na biełaruski bok.

— Jak technična adbyvaŭsia praces vyzvaleńnia? Vy viedali zahadzia, što rychtujecca damoŭlenaść?

— Heta było i čakana, i niečakana. Ja viedaŭ, što adbyvajucca takija pracesy, bo čytaŭ pamiž radkoŭ «Sovietskuju Biełoruśsiju» i słuchaŭ radyjo, dzie paviedamlali, što pamiłavanyja stolki-ta čałaviek. Jašče letam ja čuŭ pra vyzvaleńnie Cichanoŭskaha.

U studzieni 2026 hoda mianie i inšych palitviaźniaŭ z kamiery (nas było troje z vaśmi čałaviek) niečakana vyvieli ŭ kalidor. Tam stajali niejkija aficery, jakija skazali: «Zaŭtra vas vyzvalajuć, ale vam treba pakinuć terytoryju krainy. Ci zhodnyja vy?». Ja skazaŭ, što kali nijakich inšych varyjantaŭ niama, to zhodzien.

My pieražyli realny šok, bo dumali, što zaŭtra-paślazaŭtra nas vyzvalać. Ale nas nie vyzvalili ni zaŭtra, ni praź miesiac. Heta byŭ nie ździek, a niejki zahad — mabyć, paśla kiejsa Statkieviča jany farmalna apytvali viaźniaŭ: ci zhodnyja jany pakinuć terytoryju krainy.

A samo vyzvaleńnie adbyłosia 18 sakavika. Z ranicy my čakali płanavaha abchodu načalnika turmy. I tut adčyniajucca dźviery, zachodziać amapaŭcy i nazyvajuć proźviščy — majo i jašče adnaho palitviaźnia. Skazali: «Vam try chviliny na zbory». My pačali zapytvacca: kudy, što? Ale nam ničoha nie adkazali.

U mianie ŭžo byli padzielenyja rečy — jakija ja płanavaŭ uziać z saboju i jakija addać sukamiernikam, tamu ja chutka sabraŭ tolki asabistyja dakumienty (prysud, pastanovu suda) i fotazdymki. Ale paśla pieratrusu dakumienty zabrali, pakinuli tolki fota.

— Jak vas vieźli?

— Zaviali ŭ mikraaŭtobus. Asoby ŭ cyvilnym apranuli mnie na hałavu šapku, kab ja ničoha nie bačyŭ, i kajdanki. Jany skazali dasłoŭna tak: «Hraždanie osuždiennyje, vy ubyvajetie dla učastija v śledstviennych mieroprijatijach». To bok nichto nie skazaŭ, što nas vyzvalajuć. Situacyja mahła być jakoj zaŭhodna.

Pryvieźli, adkryli vočy, i ja ŭbačyŭ, što ja ŭ novaj vialikaj turmie. Zrazumieŭ, što heta SIZA № 1 u Kaladzičach. Zaviali da apieratyŭnaha supracoŭnika, jaki pačaŭ pytacca: chto ja, za što asudžany, ci pryznaju vinu. Ja skazaŭ, što vinu nie pryznavaŭ i nie pryznaju. Ja nie pisaŭ nijakich prašeńniaŭ ab pamiłavańni. Zrešty, mnie nichto i nie prapanoŭvaŭ, ale kali b prapanoŭvali, ja b usio roŭna nie pisaŭ. Heta majo pryncypovaje rašeńnie.

Nas źmiaścili ŭ adnu kamieru, ja paznaŭ Eduarda Palčysa. My abmierkavali situacyju i zrazumieli, što nas buduć vyvozić. Na nastupny dzień ranicaj zahadali pieraapranucca ŭ cyvilnaje. Zabrali turemnyja boty, dali novyja krasoŭki, skazali pahalicca. Paviali ŭ mikraaŭtobus. Tam užo byli vietlivyja i strymanyja supracoŭniki ŭ cyvilnym (mabyć, KDB). Nas pavieźli biez kajdankoŭ i miaškoŭ na hałavie.

Firanki ŭ busie byli trochu adčynienyja. My vyjechali na kalcavuju. Ja sam kiroŭca, dobra viedaju Minsk. My prajechali pavarot na Kižavatava, tam dzie ja vyras na Siarova, maje baćki žyvuć zusim pobač. Ja tak chacieŭ chacia b adnym vokam pahladzieć… Dumaŭ, kudy paviazuć? Va Ukrainu, na Bresckuju trasu? Ale my paviarnuli na Hrodzienskuju trasu, a potym naprava, na Vałožyn — ja zrazumieŭ, što jedziem u Litvu.

U lesie kala Kamiennaha Łoha my stajali niekalki hadzin. Potym prystroilisia ŭ chvost amierykanskamu eskortu. Džon Koŭł zajšoŭ u bus i skazaŭ pa-anhlijsku niešta nakštałt: «You are finally free! This shit is finished» (Vy narešcie volnyja. Hetaje haŭno skončyłasia).

U inšym busie, kudy my pierasieli, ja pabačyŭ Nastu Łojku i Marfu Rabkovu. Vielmi ŭcciešyŭsia! Marfu ja da hetaha bačyŭ na Vaładarcy ŭ SIZA: kali jana išła na prahułku, ja vyłaziŭ u «karmušku» i pakazvaŭ joj znak «viktary».

Vyzvaleńnie — heta vielmi mocny stres, ale sa znakam plus. Jon padobny na stan, kali ciabie zatrymlivajuć, tolki naadvarot. Ciabie moža prosta nakryć ad ejfaryi: ranicaj ty jašče ŭ niavoli, a ŭviečary ŭžo na voli ŭ Vilni.

— Turma — heta prastora, dzie čas spyniajecca abo raściahvajecca. Jak vy vymiarali i «pryručali» svoj čas za hetyja piać hadoŭ? Jaki ŭ vas byŭ raskład u roznych ustanovach?

— Čas ciače pa-roznamu ŭ roznych miescach. Za hetyja amal piać hadoŭ ja pavandravaŭ bahata. Pieršaje — IČU, ale tam ja prabyŭ usiaho niekalki dzion. Potym SIZA № 1 na Vaładarcy, dzie ja prabyŭ amal dva hady ŭ adnoj i toj ža kamiery numar 53 u padvale. Treba skazać, što z usich miescaŭ Vaładarka pakinuła samaje ciopłaje ŭražańnie. U nas była viasiołaja kamiera, usio było pa-ludsku. Ale na druhi hod ja ŭžo pačynaŭ trochu źjazdžać dacham: prasiadzieć dva hady ŭ adnym pakoi ciažkavata.

U kałonii čas biažyć chutčej, bo ty ŭvieś čas zaniaty pobytam i raskładam: ranišniaje šychtavańnie, praca ŭ cechu pa ačystcy aluminiju, abied, znoŭ praca, potym treba paśpieć pamycca. U cechu nie było duša, a ŭ atradzie była tolki chałodnaja vada. Kab pamycca ŭzimku, my ź siabram zrabili «mašynu» (samarobny kipiacilnik z žaleznych dyskaŭ) i nahravali vadu ŭ vialikim viadry, chavajučysia ad usich.

I hetaja štodzionnaja rucina prymušaje čas lacieć.

A voś u ŠIZA (štrafnym izalatary) ty biez hadzińnika. Tam možna źbicca ŭ liku dzion. Ludzi aryjentujucca pa tym, kali prynosiać ježu, ci robiać zasiečki. Ja słuchaŭ radyjo, jakoje hrała na kalidory, kab pačuć naviny i zrazumieć, jaki ciapier čas.

— Kali cieła začyniena ŭ čatyroch ścienach, rozum pačynaje intensiŭna padarožničać. Vy praviali vosiem miesiacaŭ u adzinočcy PKT. Kudy vy sychodzili ŭ dumkach, kab adpačyć?

— U PKT ja byŭ usiudy! Mianie pasadzili ŭ adzinočku ź lutaha pa kastryčnik 2024 hoda, vidavočna, kab zrabić mnie jašče horš. Ale ja potym adčuŭ sapraŭdny kajf. Ja nastolki advyk być sam z saboj… Bo ŭ kałonii vakoł ciabie zaŭsiody sotni ludziej (sacyjalny pierahruz). A ŭ PKT ja šmat dumaŭ pra svajo žyćcio, pra asabistyja stasunki, preparavaŭ siabie, rabiŭ psichaanaliz.

Ja vielmi sumavaŭ pa Minsku. Ja ŭ dumkach sadziŭsia za styrno mašyny i jechaŭ pa praśpiekcie, dakładna ŭznaŭlajučy kožny pavarot, zajazdžaŭ na Załatuju Horku… Ja vandravaŭ pa inšych krainach, dzie kaliści byvaŭ. Nastolki navučyŭsia abstrahavacca, što kudyści ŭlataŭ u suśviet. Majo cieła było ŭ turmie, a sam ja lotaŭ u minułym ci budučym. Ja potym pračytaŭ knižku francuza, jaki ŭciakaŭ z turmy ŭ Hvijanie («Matylok» / «Papillon»), i jon apisvaŭ dakładna taki ž samy dośvied abstrahavańnia ŭ adzinočcy.

Kab nie zabyć anhlijskuju movu, ja sam sabie davaŭ intervju. Ujaŭlaŭ, što staju pierad zamiežnymi telekanałami, i razmaŭlaŭ pa-anhlijsku. Darečy, movu nie zabyŭ!

— Ale ž heta jašče i choład. Šmat chto z eks-palitviaźniaŭ raspaviadali pravaabaroncam pra katavańni choładam u ŠIZA.

— Tak. Faktyčna ŭsie palitviaźni traplali ŭ kałoniju praz ŠIZA. Mnie dali 20 sutak adrazu paśla karantynu).

Mnie načalnik kałonii adkrytym tekstam skazaŭ: «Vam tut budzie vielmi-vielmi kiepska, tamu što vy z «Viasny». I ja štomiesiac jeździŭ u ŠIZA na 10 sutak jak minimum.

PKT i ŠIZA — heta kiča-bur, kiča-bur, jak kažuć na žarhonie. Ale fiška ŭ tym, što ŭ mianie była adna i taja ž kamiera. Kali ŭ mianie režym PKT — mnie na noč dajuć matras, koŭdru i spartovy kaścium. A potym u mianie pačynajucca dni ŠIZA: u mianie zabirajuć usio heta, pieraapranajuć u «šklašku» (admysłovuju robu z tonkaha sintetyčnaha materyjału) i pakidajuć u toj ža kamiery na hołych doškach. Batareja tam ledź ciopłaja, da jaje navat nie było sensu prytulacca. Jana mietaličnaja, a nie čyhunnyja — haračaja, ale zusim nie daje ciapła. Kab sahrecca, ty da jaje prytulaješsia — i možaš atrymać apiok, ale ŭ 20 santymietrach ad jaje ty ŭžo zamiarzaješ.

U ŠIZA ad choładu ty nie možaš spać. Ty pačynaješ «spartavać» — prysiadać, adciskacca. Padymajecca adrenalin, serca kałocicca, ty ŭžo dakładna nie zaśnieš. I ty traplaješ u taki pamiežny stan pamiž javaj i snom. Pačynajucca amal halucynacyi — ty hladziš jaskravaje kino! Sieryja za sieryjaj: bačyš svajakoŭ, znajomych ci zusim vypadkovych ludziej.

— Ci nie strašna było źjechać z hłuzdu?

— Niejak trymaŭsia. Ale piersanažy tam traplajucca roznyja. Kali mianie ŭpieršyniu zakinuli ŭ ŠIZA, ja nočču pačuŭ, jak sukamiernik razmaŭlaje dvuma roznymi hałasami i bje sam siabie. U jaho było razdvajeńnie asoby! Ja spačatku dumaŭ, što tam bjucca dva čałavieki, a akazałasia, heta jon adzin hulaje pa rolach.

A adnojčy sa mnoj siadzieŭ małady cyhanionak, hadoŭ 19. Jon mianie na poŭnym surjozie pytaŭsia: «A ci isnujuć havoračyja rybki? Jak u kazcy?». Ja ź im razmaŭlaŭ jak ź piacihadovym dziciom. Kažu: «Januš, nu takich rybak niama. Ale ty jak vyjdzieš, zvazi žonku ŭ Minski zaapark, tam šmat cikavych źviaroŭ. Tam anakonda žyvie, jana nie razmaŭlaje, ale vielmi cikavaja».

— Jakoha koleru, huku ci pachu z volnaha žyćcia vam nie chapała bolš za ŭsio?

— Ahułam pryrody. Ja nie bačyŭ leta dva hady. Kali mianie z PKT paviali letam na fluarahrafiju i ja vyjšaŭ na vulicu, hetaja zielanina tak streliła mnie ŭ hałavu, što až zakružyłasia. Zvyčajnaja trava i jabłyńki kala štaba. A na krytaj turmie ty bačyš tolki nieba praź sietku. Drevy ja bačyŭ vyklučna z akna kabinieta, kudy nas vadzili zvanić. Tam za płotam byŭ mahiloŭski park. I ja naziraŭ źmienu por hoda pa hetych drevach. Niekalki chvilin na drevy pahladzieć — voś hetaha vielmi nie chapała.

Słych vielmi abvastrajecca. Ty pastajanna słuchaješ turmu. Słuchaješ laskat dźviarej (ich nazyvajuć «tarmazy»).

Na Vaładarcy, kali my viečaram hladzieli televizar (a nam dazvoliŭ narmalny kantralor), my pa huku dźviarej vyznačali, ci idzie pravierka źmieny. Lasnuli dźviery daloka na kalidory — chop, vyrubajem telik, kab nie padstavić čałavieka. Na krytaj ty pa huku viedaješ usio: voś ležaki adkinuli, voś kahości ŭ duš paviali. Usio čuješ i da ŭsiaho rychtuješsia.

— Kali pakinuć u baku fizičnyja vyprabavańni i pobyt turmy, u čym zaklučajecca hałoŭny psichałahičny žach niavoli?

— Niavola — heta vielmi ciažkaje vyprabavańnie. Ja by skazaŭ, što najhoršaje ŭ žyćci, što moža być — heta śmierć i niavola. Napeŭna, horš hetych rečaŭ nie byvaje. Žyćcio na voli praciahvajecca bieź ciabie. Jak kali b ty pamior: blizkija pieražyvajuć, ale jany pražyvajuć svajo žyćcio, chodziać na pracu, dzieci rastuć. A ty žyvieš u inšym, izalavanym śviecie. I kali ty viartaješsia, ty jak byccam uvaskres z komy. Usio źmianiłasia. Majoj małodšaj dačce było čatyry hodziki, a zaraz dzieviać. Heta ž užo darosły čałaviek! Ja hety čas prapuściŭ. I zaraz ja žyvu nanova. Ciažki, ale cikavy dośvied.

Ale mnie vielmi dapamahała toje, što na voli za nas zmahalisia.

Ja viedaŭ, što «Viasna» pracuje. Načalnik turmy mnie sam kazaŭ: «Na vašym sajcie znoŭ niešta napisali». I ja razumieŭ, što značyć «Viasna» pracuje. Ja vieryŭ u svaich siabroŭ.

Ale ŭsie my razumiejem: vyzvalili nas vyklučna z ekanamičnych mierkavańniaŭ (sankcyi), a nie tamu, što ŭłady vyrašyli pačać hramadski dyjałoh.

— Praciahvajučy temu ŭnutranaha śvietu i taho, jak rozum ratujecca ŭ čatyroch ścienach. Vy zhadvali, što za kratami mnohija rečy ŭsprymajucca inakš, źnikaje ramantyka i źjaŭlajecca žorstki realizm. A ci źmianiłasia ŭ turmie vaša ŭsprymańnie litaratury ci histaryčnych padziej? Mahčyma, niejkija knihi adkrylisia zusim ź niečakanaha boku?

— Vielmi. Ja pračytaŭ bieźlič kłasiki. Upadabaŭ Tałstoha: «Vajna i mir», «Uvaskresieńnie», «Anna Karenina», «Chadžy-Murat». Ź biełaruskaj litaratury — Bykava i Karatkieviča. Mienavita jany ŭ 70— 80‑ia hady litaralna vyratavali našu litaraturu ad traktaroŭ i Stalina. Čytaŭ Šamiakina, ale jon mnie nie spadabaŭsia — vielmi kanfarmiscki i kanjunkturny.

Ja zusim pa-novamu pračytaŭ «12 kresłaŭ» i «Załatoje ciala» Ilfa i Piatrova. Raniej heta była kamiedyja, a zaraz ja čytaŭ i źviartaŭ uvahu na los tak zvanych «byłych» — Kisy Varabjaninava i inšych, chto zastaŭsia ŭ Savieckaj Rasii i nie źjechaŭ paśla revalucyi. U kaho jany pieratvarylisia… Mnie ich było vielmi-vielmi škada.

Adkryŭ dla siabie Miłana Kunderu. Jaho «Nievynosnaja lohkaść byćcia» pra Čechasłavakiju paśla Pražskaj viasny 1968 hoda nievierahodna pierahukajecca z nami. Asabliva momant, kali tyja, chto źjechaŭ u emihracyju, viartajucca, i pamiž imi i tymi, chto zastaŭsia, uźnikaje ściana nierazumieńnia. Adny kažuć: «Vy nas kinuli», a druhija: «A vy tut stali kanfarmistami i viešali čyrvonyja ściahi».

— A ci adčuvajecie vy zaraz hety raskoł u našym hramadstvie?

— Ja b nie chacieŭ padzialać ludziej. U mnohich zastalisia svajaki ŭnutry krainy. Tak stałasia — chtości źjechaŭ, chtości nie.

Prablema ŭ inšym: ciapierašniaja Biełaruś — heta palepšanaja kopija BSSR. Z usimi atrybutami: padziažom žyvioły, adsutnaściu vybaraŭ i palitviaźniami. U SSSR kazali, što savieckaja Kanstytucyja nahadvaje mieniu ŭ savieckim restaranie: šmat usiaho napisana, ale ŭ najaŭnaści ničoha niama. U nas toje samaje. Usie hramadzianskija pravy całkam demantavanyja. Moŭčki siadzi i pracuj, a padnimieš hałavu — adarviom. Sumna, što ŭ XXI stahodździ my vymušanyja zmahacca za takuju prostuju reč, jak demakratyja.

— Ci dapamahaŭ humar i ironija ratavacca ad turemnaha absurdu?

— Humar tam jość, ale śpiecyfičny, žorstki. Šmat aniekdotaŭ pra «strahačoŭ» (tyja źniavolenyja, chto adbyvajuć vialikija terminy na strohim režymie). Naprykład: prychodzić «strahač» z voli znoŭ u kamieru. Jaho pytajuć: «Čamu ciabie žonka vyhnała?» Jon adkazvaje: «Dyk jana zajšła da mianie ŭ chatu, a ŭ mianie ž usio było: i «kuryć», i «varyć»! A jana raźviarnułasia i syšła». A na zekaŭskim słenhu «kuryć i varyć» — heta cyharety i čyfir. Bolš u jaho doma nie było ničoha (navat ježy), ale jon ščyra nie razumieŭ, čamu žonka niezadavolenaja.

Abo historyja pra «turysta» (karotkaterminovaha asudžanaha, naprykład, za niaspłatu alimientaŭ). Zeki ŭ kamiery abmiarkoŭvajuć, jaki ŭ kaho byŭ lubimy pradmiet u škole: u adnaho fizika, u druhoha matematyka. Pytajucca ŭ hetaha turysta: «A ŭ ciabie jaki lubimy pradmiet?» A jon, mabyć, prasłuchaŭ pačatak razmovy, padumaŭ-padumaŭ i kaža: «Skumbryja!». Z hetaha ŭsie prosta rahatali.

Absurdu ad administracyi taksama chapała. Mianie kinuli ŭ ŠIZA na 10 sutak za toje, što ŭ tumbačcy lažała mylnica z myłam, a ŭ vopisie rečaŭ było napisana tolki słova «myła». Ja im kažu: «Pačakajcie, u vopisie taksama napisana prosta «zubnaja pasta». Dyk što, mnie ciubik vykinuć i pastu ŭ tumbačku vydavić?». A jany śmiajucca: «Nu, Valancin Kanstancinavič, vy ž usio razumiejecie».

U SIZA my z chłopcami damovilisia žyć «pa-ludsku». Byvajuć žorstkija žarty nad tymi, chto tolki zajechaŭ. Naprykład, kryčać z kalidora: «Taki-ta, z papierami na vychad!» (heta značyć uziać dakumienty da śledčaha). A sukamierniki dajuć navičku rułon tualetnaj papiery. Čałaviek vychodzić na kalidor z tualetnaj papieraj, i ŭsia chata irže. My pastanavili tak nie rabić. Čałaviek i tak u stresie, nie treba ŭhaniać jaho jašče hłybiej i ździekavacca ź jaho niaviedańnia.

«Ludskaja chata» — heta paniaćcie z kryminalnaha śvietu. Heta kamiera, jakaja žyvie pavodle spraviadlivaści, dzie aryštant dapamahaje aryštantu. Tam nie kpiać z navičkoŭ. A antonim — heta «kaźliny dźviž», dzie kožny sam za siabie, i ludzi supracoŭničajuć z administracyjaj suprać svaich ža.

— Ale ž kryminalniki (navat zabojcy) časam prajaŭlali salidarnaść da vas, palitviaźniaŭ?

— Heta było dla mianie vielmi składanym maralnym adkryćciom. Ja siadzieŭ z zabojcami, u jakich terminy pa 25 hadoŭ. Ale mienavita ad ich ja bačyŭ čałaviečuju salidarnaść. U ciažkija momanty, kali ja byŭ u ŠIZA, jany kryčali mnie praź vientylacyju vielmi prostyja słovy padtrymki, jakija ŭ toj momant byli tak nieabchodnyja: «Trymajsia, davaj, nie parsia!». I ty razumieješ: tak, jon zabojca, ale jon čałaviek. Jaho dziaržava izalavała, ale jana nie maje prava jaho katavać.

U kałonii administracyja śpiecyjalna stvarała kanflikty. Adnojčy načalnik skazaŭ, što «palityčnyja» (z žoŭtymi birkami prafuliku) buduć chadzić u turemnuju kramu tolki paśla asudžanych z tak zvanym nizkim sacyjalnym statusam. My rascanili heta jak prynižeńnie našaj hodnaści i prosta admovilisia chadzić u kramu. Pačaŭsia skandał, administracyja šukała zavadataraŭ «buntu», sadziła našych u ŠIZA. Ja apynuŭsia ŭ ciažkaj situacyi: ja pryncypova nie chadziŭ u atavarku, pieradač nie było. I tady mnie dapamoh adzin čačeniec, jaki siadzieŭ 10 hadoŭ za narkotyki. Jon padyšoŭ i kaža: «Valik, ty sam nie kupiš, za taboj sočać 150 vačej. Davaj ja tabie pamianiaju tvaje cyharety na pradukty».

U lutym mianie kinuli ŭ PKT, a jon viasnoj vyzvalaŭsia, i my nie pierasieklisia. Kali ja vyjšaŭ z adzinočki ŭ kastryčniku, chłopcy prynieśli mnie vielizarnuju torbu z tušonkaj i zhuščankaj. Jon pakinuŭ heta ŭsio dla mianie i vielmi prasiŭ pieradać mnie ŭ ruki, kab ja nie padumaŭ, što jon mianie padmanuŭ i zabraŭ cyharety. Jaho kaŭkazski honar nie dazvoliŭ by hetaha! Jon sapraŭdny viernik, jaki dapamoh bližniamu.

Byŭ jašče adzin čačeniec, jaki pracavaŭ dniavalnym u ŠIZA. Kali mianie tudy kidali, jon zaŭsiody ŭpotajki prynosiŭ mnie samuju vialikuju robu, kab ja moh u jaje zakrucicca z hałavoj i sahrecca, pryhavorvajučy: «Usio jak vy lubicie, Valancin Kanstancinavič».

— U zvyčajnym žyćci vy biełaruskamoŭny. Ci vy zaznavali dadatkovy pieraśled u niavoli za razmovy pa-biełarusku?

— Ja nie karystaŭsia biełaruskaj movaj pastajanna pa šerahu pryčyn. U kałonii za heta pieraryvali zvanki z rodnymi i navat mahli adpravić u ŠIZA.

Chacia ŭ SIZA i na krytaj turmie z hetym było spakajniej. Listy dadomu ja pisaŭ pa-biełarusku, i cenzar ich prapuskaŭ.

Siarod palitviaźniaŭ my časta havaryli pa-biełarusku. Była mocnaja salidarnaść: kali pryjazdžaŭ niechta novy z palityčnych, my adrazu padychodzili, znajomilisia, pytali, što treba, padkazvali praviły, kab ich nichto nie padmanuŭ. Na «promcy» my dapamahali adzin adnamu vykonvać normu pa aluminiju: kali chtości nie paśpiavaŭ, my jamu dakidvali svoj mietał, kab čałavieka nie kinuli ŭ karcar.

— Što vy płanujecie rabić ciapier, kali apynulisia za miažoj? Čym moža zajmacca pravaabaronca ŭ vyhnańni?

— Ja, naturalna, budu viartacca da svajoj pravaabarončaj dziejnaści, tamu što ja zajmajusia hetym užo z 1998 hoda. U jakoj formie i što kankretna ja budu rabić, ja jašče pakul nie viedaju. Ale apošnija hady ja zajmaŭsia bolš mižnarodnaj dziejnaściu, u 2019 hodzie byŭ abrany vice-prezidentam Mižnarodnaj fiederacyi pa pravach čałavieka (FIDH). Moža być, u hetym kirunku niejak budu ruchacca dalej.

Vielmi cikavaja tema mižnarodnaha pravasudździa. Heta toje, čym my pačali zajmacca jašče na miažy 2020—2021 hadoŭ, u tym liku pracaj pa linii Mižnarodnaha kryminalnaha suda (MKS). Ja pamiataju, što na toj momant nam heta zdavałasia małavierahodnym, ale ja vielmi ŭściešany, što hetaja dziejnaść praciahvajecca i atrymała takoje peŭnaje raźvićcio.

Ja ŭvohule raniej ličyŭ, što zajmacca pravaabarončaj dziejnaściu pa-za krainaj faktyčna niemahčyma. Ale ciapier ja baču, što dakumientavańnie siońnia bolš biaśpiečnaje i aktualnaje mienavita pa-za miežami, čym unutry krainy. Najpierš heta biaśpieka dla tych, kaho dakumientujuć (achviaraŭ), i dla tych, chto dakumientuje.

Siońnia treba zychodzić z taho, što ŭnutry Biełarusi pravaabarončaja dziejnaść apryjory niemahčymaja ni ŭ jakich formach. A tut možna šmat čaho rabić. Chacia, kaniešnie, šmat u čym hetaja dziejnaść abmiežavanaja. Kaniešnie, ty pazbaŭleny mahčymaści pravodzić kampanii ŭnutry krainy, aśvietnickuju pracu ź ludźmi, z prafiesijnaj supolnaściu advakataŭ ci prychodzić u sud. Ale na mižnarodnym uzroŭni šmat čaho jašče možna rabić.

Asobnaja balučaja i tradycyjnaja tema, jakaja mianie zaŭsiody cikaviła i cikavić dahetul — heta śmiarotnaje pakarańnie. My vielmi šmat u hetaj temie rabili. Naprykład, pa kankretnych kiejsach bratoŭ Kościevych, i ŭ vyniku našych vysiłkaŭ jany byli pamiłavanyja, ich žyćci zachavanyja — ja ŭpeŭnieny, što biez taho, što my rabili, hetaha b nie było.

Ciapier u Biełarusi tendencyi vielmi niebiaśpiečnyja: pašyryli artykuły, karajuć navat za «zamach» ci «padrychtoŭku» da złačynstva, kali dziejańni byli spynienyja i niama zabitych. Biełaruś faktyčna ŭpieršyniu vyjšła z hetaj formuły, što śmiarotnaje pakarańnie moža być tolki kali jość achviary. Heta pramy šlach da savieckich praktyk, kali rasstrelvali, naprykład, pa ekanamičnych artykułach. Ułady sami šmat u čym palityzujuć hetuju temu, i da jaje dakładna treba viartacca.

Nu i, kaniešnie, najvažniejšy kirunak zaraz — heta dapamoha ŭ reabilitacyi i resacyjalizacyi byłych palitviaźniaŭ. Heta vielmi zapatrabavana, bo ludziej nie prosta šmat, ich sotni i tysiačy. Asabliva heta tyčycca voś hetaj novaj źjavy — vykinutych, hvałtoŭna departavanych za miežy krainy. Hetyja ludzi pazbaŭleny ŭsiaho. U ich ničoha niama. Asabliva kali ty adzin, bieź siamji. Im treba adaptavacca i pačać žyćcio nanova, z nula. Heta vielmi składana, i biez dapamohi im było b vielmi ciažka.

Ja rady, što akramia «Viasny» jość šmat inšych inicyjatyŭ i kaalicyj, bo adny b my nie spravilisia z takoj kolkaściu ludziej.

Kamientary3

  • Byvšij političieskij zaklučionnyj
    30.04.2026
    Tiu, Valik, miestnomu siektantskomu bomondu poch.
    U nich łozunh "200 osvobodili, 300 posadiat", sohłasno kotoromu my vsie dołžny byli shniť v tiuŕmach.
  • Indrid Cold
    30.04.2026
    Byvšij političieskij zaklučionnyj, dreva demakratyi padlivajuć albo kroŭju tyranaŭ, albo kroŭju patryjotaŭ.
  • Byvšij političieskij zaklučionnyj
    30.04.2026
    Indrid Cold, tyja, chto piša łuchtu kštałtu "200 vyzvalili, 300 pasadzili" ździekvajucca nad palitviaźniami i nie majuć anijakaha dačynieńnia da patryjotaŭ.

Pašparty biełarusaŭ, jakija hałasujuć na vybarach u KR, apracuje kampanija, u jakoj apošniuju ŭciečku vyjavili ŭ 2026-m, a zasnavalniki — rasijanie63

Pašparty biełarusaŭ, jakija hałasujuć na vybarach u KR, apracuje kampanija, u jakoj apošniuju ŭciečku vyjavili ŭ 2026-m, a zasnavalniki — rasijanie

Usie naviny →
Usie naviny

Paplečnik Pietera Madźjara, videa z pałymianym tancam jakoha skaryła sacsietki, paŭtaryŭ jaho i na inaŭhuracyi VIDEA1

Hałoŭnym śpikieram Žanočaha forumu ŭ Minsku stanie rasijski kryndžovy psichołah, jaki raskazvaŭ pra «pamiać žanočych pałavych hub»28

Biełaruskuju manietu pradajuć za $5500. Što za jana?

Try dni tamu na ŭčastku pamiž Minskam i Baranavičami surjozna zatrymlivalisia ciahniki. Stała viadoma čamu

U Žłobinie z dachu dzieviacipaviarchovika na kramu abrynułasia častka bietonnaha parapieta

Doždž dapamoh stabilizavać situacyju z pažarami na miažy Ukrainy i Biełarusi

U Anhole znajšli pareštki paŭtysiačy čałaviek. Heta achviary palityčnych represij3

Jak abaranicca ad mošak? Ci dapamahaje vanil?

Rasii naprykancy maja spatrebicca jašče niekalki dzion biez ukrainskich atak2

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Pašparty biełarusaŭ, jakija hałasujuć na vybarach u KR, apracuje kampanija, u jakoj apošniuju ŭciečku vyjavili ŭ 2026-m, a zasnavalniki — rasijanie63

Pašparty biełarusaŭ, jakija hałasujuć na vybarach u KR, apracuje kampanija, u jakoj apošniuju ŭciečku vyjavili ŭ 2026-m, a zasnavalniki — rasijanie

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić