Sakratar Rady biaśpieki zaklikaŭ biełarusaŭ ustrymacca ad pajezdak u Rasiju
Alaksandr Valfovič prakamientavaŭ situacyju ź biełaruskim aŭtobusam.

«My ž papiaredžvali, [Alaksandr Łukašenka] nie raz vystupaŭ i kazaŭ: pavažanyja biełarusy, ustrymajciesia ad pajezdak siońnia ŭ Rasiju, asabliva ŭ pamiežnyja vobłaści. Tam kožny dzień padajuć bieśpiłotniki, zdarajucca takija niadobryja vypadki. My nie zakryvali miežy, heta rašeńnie kožnaha — jechać ci nie jechać.
Heta nie aŭtobus arhanizavanaj ekskursii, heta nie niejkaja škoła, nie spartyŭnaje tavarystva, nie ad niejkaha ministerstva, viedamstva. Heta absalutna pryvatnyja pajezdki roznych hramadzian našaj Biełarusi, jakija vyrašyli pajechać u Anapu na Čornaje mora. … pry ruchu tudy jany padviarhajuć siabie, niesumnienna, vialikaj niebiaśpiecy», — skazaŭ staršynia Rady biaśpieki.

«U nas šmat azior, rek, lasoŭ, pryhožych miescaŭ, kudy možna pajechać, uziać pałatku i adpačyć ź siamjoj, cyvilizavana, kulturna, atrymlivajučy asałodu ad pryrody. Možna znajści i inšyja sposaby adpačynku na terytoryi našaj lubimaj Biełarusi.
Pavažanyja suajčyńniki, ustrymajciesia siońnia ad pajezdak. Vy padviarhajecie niebiaśpiecy i siabie, i svaich blizkich, tych, chto z vami jedzie. Harantavać biaśpieku ŭ takich pajezdkach vam nichto nie zmoža, pakul nie spynicca śpiecyjalnaja vajennaja apieracyja (tak u Rasii i łukašenkaŭcy nazyvajuć vajnu — NN). Treba dumać svajoj hałavoj, prymać pravilnaje rašeńnie», — zaklikaŭ Valfovič.
Kamientary