«Niaŭžo vy, Pavieł Izotavič, tak i pražyviacie reštu žyćcia vartaŭnikom pry hetych turmach?»
Adkryty list Siamiona Bukčyna da sienatara i hałoŭnaha redaktara SB Paŭła Jakuboviča.
Jak stała viadoma na minułym tydni, P. I. Jakubovič pryznačany čalcom Savieta Nacyjanalnaha schodu Biełarusi. Nu voś i vy, Pavieł Izotavič, dasiahnuli narešcie «stupieniaŭ viadomych». Zrabilisia sienataram.
A naohuł, u nas sienata niama. Jość vierchniaja pałata Nacyjanalnaha schodu, aficyjna nazvanaja Savietam Respubliki. Ale voś u presie jaje čalcoŭ čamuści mianujuć sienatarami. I ja dumaju, što samim čalcam heta pryjemna.
Niešta ad Staražytnaha Ryma. Abo carskaj Rasii.
Darečy, u toj ža Rasii ŭ sienat pryznačalisia carom šanoŭnyja, zasłužanyja ludzi, užo va ŭzroście samavitym.
Takaja była svajho kštałtu hanarovaja vysyłka.
U nas ža heta i nie zaŭsiody vysyłka. Možna i sumiaščać.
Voś i P.I., dziakuj Bohu, pakul sumiaščaje z hałoŭredaktarstvam u «SB».
Ale, jak u carskija časy, jon pryznačany. I ŭ hetym sensie ŭ Biełarusi jak kavałku byłoj impieryi tradycyja padtrymlivajecca.
Vinšujučy P.I. z hetaj, niesumnienna, vysłužanaj pasadaj i zvańniem, ja nie mahu nie dumać pra pieršyja inicyjatyvy novaha sienatara.
Nu, u tym sensie, što jon tam prapanuje susiedziam pa vierchniaj pałacie.
Rozdumy nad hetaj prablemaj naradzili ŭva mnie žadańnie padkazać novaśpiečanamu sienataru temu.
Pavieł Izotavič!
Spadar sienatar!
Kaleha!
Ja pamiataju, jak u dalokija
Ja pamiataju, jakim bajavym pierabudoŭnym publicystam vy byli. Pamiataju vas u asobnym kabinieciku ŭ redakcyi časopisa «Krynica», jaki hrymieŭ u toj čas. Hałoŭnym redaktaram jakoha byŭ vaš siabar Uładzimir Niaklajeŭ.
I voś Niaklajeŭ u turmie, a vy — sienatar.I jašče adzin vaš siabar, litaraturaznaŭca Alaksandr Fiaduta, taksama ŭ turmie.
Vašy siabry, Pavieł Izotavič, u turmie! Jak ža baluča pavinna być vam!
Skažycie, Pavieł Izotavič, vy vierycie, što
mažny, zadychany Fiaduta, jaki štodnia pieraadolvaje ŭłasnuju chvoraść, u hałavie jakoha dziasiatki litaraturnych płanaŭ i prajektaŭ,
Fiaduta, jaki vypuściŭ dźvie knihi ŭnikalnaha biełaruskaha bijahrafičnaha almanacha «Asoba i čas», adnatomniki Bułharyna i Alaksieja Karpiuka, Fiaduta, u jakoha tolki što ŭ značnym maskoŭskim vydaviectvie «Novy Litaraturny Ahlad» vyjšaŭ vieličezny tom «Palaki ŭ Pieciarburhu ŭ pieršaj pałovie XIX stahodździa» (nie sumniajusia, što jon padaravaŭ vam usie svaje knihi),
Fiaduta — abaviazkovy ŭdzielnik fiłałahičnych kanfierencyj u Maskvie, Ryzie, Vilni, Talinie,
hety ŭ najvyšejšaj stupieni intelihientny i dalikatny čałaviek, zadumvaŭ niejkija pahromy i masavyja biesparadki?
Abo ich zadumvaŭ inšy vaš siabar — Vałodzia Niaklajeŭ, paet Božaj łaskaj, čyj dar acenieny šmatlikimi čytačami, u tym liku, niesumnienna, i vami? Vy sapraŭdy vierycie, Pavieł Izotavič,
što najtančejšy liryk Niaklajeŭ moža być arhanizataram i natchnialnikam pahromaŭ?
A moža być, vy pavieryli ŭ toje, što, jak śćviardžali stvaralniki pakazanaha pa BT u minułuju niadzielu filma, što źbićcio Niaklajeva arhanizavali Sańnikaŭ i inšyja ludzi z apazicyi, imknučysia takim čynam pazbavicca kankurenta?
I, moža być, ad Sańnikava ciapier i čakajuć takich pryznańniaŭ?
Kali tak, to viartajucca
U vas sapraŭdy jość niešta na temu «tunela ad Bambieja da Łondana», jaki kapali ci źbiralisia kapać Niaklajeŭ ź Fiadutam?
Ale ja vieru, što vy nie zvarjacieli.
Pavieł Izotavič!
Čas idzie. I kožnaja hadzina nie prosta «znosić čaścinku byćcia», jak pisaŭ Puškin, a žyćcia vašych siabroŭ.
Dyk vyjdzicie ž na trybunu hetaj samaj vierchniaj u nas pałaty i zapatrabujcie ich vyzvaleńnia.
Jaki vydatny, samy jarki momant budzie ŭ vašaj bijahrafii!
U turmu ž nie pasadziać. Nu pazbaviać sienatarskaha kresła. Piensija budzie nie samaja vysokaja.
Zatoje ačyścicca duša!
Ach, Pavieł Izotavič, vy ž viedajecie, što ŭ žyćci kožnaha čałavieka byvaje zornaja hadzina!
I mnie zdajecca, što ciapier pryjšła vaša zornaja hadzina.
I vy zrobicie heta.
Nu što takoje, urešcie, hetyja tryccać srebranikaŭ u paraŭnańni z toj słavaj i čałaviečaj udziačnaściu, jakaja čakaje vas?
Vaš lubimy Ułas Daraševič uchvaliŭ by hety krok. Kažu jak znaŭca jaho žyćcia. I aŭtar novaj manahrafii pra jaho, jakaja tolki što vyjšła ŭ Maskvie.
Jana zaviecca «Los fieljetanista».
Vy ž taksama kaliści byli niadrennym fieljetanistam.
I, moža być, nie zabylisia na słovy Ułasa Daraševiča:
«Hierojem narodžany nie kožny. A sumlennym moža być kožny».
I ciapier, Pavieł Izotavič, jak kaža vaš patron, vaš los u vašych rukach.
Ja ŭžo baču, jak vy padymajeciesia sa svajho sienatarskaha kresła. Na vas biełaśniežnaja toha z čyrvonaj stužkaj, i vy pačynajecie:
— Dakul, Katylina, ty budzieš złoŭžyvać ciarpieńniem našym? Jak doŭha jašče ty, u svaim šalenstvie, budzieš ździekavacca z nas?
Heta pačatak znakamitaj pramovy Cycerona suprać adnaho zališnie ŭładalubnaha dziejača Staražytnaha Ryma, jaki nie hrebavaŭ nijakimi srodkami.
Ale źnikaje pryvid rymskaha sienata.
I ja čuju vaš, Pavieł Izotavič, mužny hołas u Saviecie Respubliki:
— Dakul budzie panavać samavolstva ŭ Biełarusi?
Dalej mnie admaŭlaje ŭjaŭleńnie…
Cyceron, jak viadoma, skončyŭ drenna — jaho zabili.
Ale zatoje jakaja słava ŭ suśvietnaj historyi!
Zrešty, jość ludzi, dla jakich słava ništo ŭ paraŭnańni z samavitym asabniakom i dobrym rachunkam u banku.
Ale ž jość jašče sumleńnie, Pavieł Izotavič!
U adnoj z kitajskich kazak Ułasa Daraševiča bahaty mandaryn zahadaŭ Sumleńnie, «hetuju niespakojnuju žančynu», «zakałacić u kałodki i pasadzić za kraty na vieki viečnyja, kab jana nikoha bolš nie turbavała».
U Biełarusi Sumleńnie siońnia trymajuć na Akreścina i ŭ «amierykancy».
Niaŭžo vy, Pavieł Izotavič, tak i pražyviacie reštu žyćcia vartaŭnikom pry hetych turmach?
Kamientary