Jaho nie stała 10 sakavika.
Jaho nie stała 10 sakavika.
15 studzienia piśmieńnik adznačyŭ 75-hodździe.
Janka Sipakoŭ naradziŭsia ŭ vioscy Zubrevičy Aršanskaha rajona. Skončyŭ adździaleńnie žurnalistyki fiłfaka BDU.
Pieršy vierš nadrukavaŭ u 1953 hodzie ŭ aršanskaj rajonnaj haziecie «Leninski pryzyŭ». Aŭtar paetyčnych zbornikaŭ «Soniečny doždž», «Ź viasny ŭ leta», «U poŭdzień, da vady», knih prozy «Kryło cišyni», «Žančyna siarod mužčyn», «Žurba ŭ styli retra». Pierakładaŭ na biełaruskuju paeziju U.Uitmiena, Cho Šy Mina, F.Prešarna, R.Hamzatava, D.Paŭłyčki.
Łaŭreat Dziaržaŭnaj premii BSSR za knihu paezii «Vieča słavianskich baład».
Janka Sipakoŭ
Siaŭba
(Biełaruskaja bałada. XX stahodździe)
Na papiališčy, na pačarniełym
Jana siadzieła — žančyna ŭ biełym;
Na čornaj plamie vidna zdaloku,
Niby ciapielca ŭ chałodnym zmroku,
La hałaviešak — byłoha hanka —
Siadzieła ŭ odumie partyzanka.
A navakoła viasna bujała,
Trava pad popiełam bušavała,
Trava rassoŭvała ŭbok vuholle —
Žyćcio irvałasia znoŭ na volu.
I ŭžo fašystaŭ — nidzie, nikoha,
Idzie, viasielicca pieramoha,
I joju pachnie usio na śviecie:
Liścio i nieba, ziamla i viecier,
I papiališča, dzie kala hanka
Siadzić u odumie partyzanka.
A na kaleniach — dziciačaj žmieńkaj —
Lažyć vuzielčyk, taki maleńki,
Sabrali krošak cełuju žmieniu,
Dy tolki pozna — dziaŭčo zhareła...
Tamu siahońnia na pačarniełym
Na papiališčy viasnovym rankam
Siadzić samotnaja partyzanka...
A z vuziałočka, što u prypole,
Ziarniaty prahnuć upaści dołu —
Jak ciahnie, ciahnie ich da ziamlicy,
Kab abudzicca, praź dziorn prabicca!
Voś partyzanka ŭźnimaje vočy,
Jana raźviazvaje vuziałočak,
Niby pupyška — nabuchły hetki...
— Ŭzychodźcie, kvietki, bujajcie, kvietki!
He asypajciesia vy nikoli —
Pieramažycie toj čorny koler,
Jaki zialonym, viasnovym rankam
Sustreŭ niavietliva partyzanku.
A kali možacie — choć by troški! —
I vy ŭzydzicie, chlebnyja kroški.
Jak budzie hoład — i ŭdzień i ŭnočy
Chaj łaziać dzieci u moj harodčyk!
Jašče prašu ja — ŭzychodź, tabaka!
Ja zaciahnusia taboj sa smakam,
Bo ja pryvykła kuryć zaduža —
Kuru za syna, kuru za muža...
I tolki porach — moj daŭni vorah,
He uzychodź, nie damiešvaj hora!
Źviažycie mocna jaho, kareńni, —
Chaj zadychniecca ŭ ziamnych sklapieńniach...
Na papiališčy na pačarniełym
Jana chadziła — žančyna ŭ biełym...
Na čornaj plamie vidna zdaloku,
Niby ciapielca ŭ chałodnym zmroku.
La hałaviešak — byłoha hanka —
Kvietki siejała partyzanka.
Kamientary