Jaho vazili z saboju baćki-kamersanty, kab biez čarhi pierasiakać biełaruska-polskuju miažu na aŭtapierachodzie Bruzhi – Kuźnica.
Žychar Harodni, jakomu ŭsiaho adzin hod, za dva miesiaca 40 razoŭ pabyvaŭ u Polščy – jaho vazili z saboju baćki-kamersanty, kab biez čarhi pierasiakać biełaruska-polskuju miažu na aŭtapierachodzie Bruzhi – Kuźnica.
Pa praviłach, lehkaviki, u jakich znachodziacca dzieci va ŭzroście da troch hadoŭ, majuć pieršačarhovaje prava na taki prajezd. Takim čynam, niekatoryja žychary pamiežža paśpiavajuć naviedać Polšču dva-try razy ciaham dnia, pieravoziačy charčy i pramtavary.
U svaju čarhu haradzienskija aŭtaŭładalniki vyvoziać za miažu benzyn i dyzpaliva.
Pavodle mytnikaŭ, punkt u Bruzhach kožnyja sutki pierasiakajuć jak minimum 80 mašynaŭ ź dzietkami-pravadyrami.
«Pradprymalnyja» baćki navat addajuć małych naprakat za dziesiać dalaraŭ na adnu zamiežnuju pajezdku.
Kamientary