Alaksandar Milinkievič, kiraŭnik Prahramy Kalinoŭskaha Jan Malicki i zasnavalnik postkamunistyčnaje polskaje specsłužby kamentujuć i analizujuć zajavy Ŭładzia Michajłava.
Palityki j hramadzkija dziejačy kamentujuć učynak Uładzisłava Michajłava dla "Tyhodnika paŭšechnaha".
Alaksandar Milinkievič:
Pryznańnie ŭ supracoŭnictvie z KDB — advažny krok. Chłopcu ciapier treba dapamoha kalehaŭ, svajakoŭ, nas i Kamitetu “Salidarnaść”. Razumiejem, što KDBisty — prafesijanały ŭ łamańni losaŭ. Nie liču, što jon svaimi razmovami z KDB zrabiŭ šmat škody Prahramie Kalinoŭskaha i jaje ŭdzielnikam. My viedajem, što specsłužby sprabujuć zaverbavać maładych “Kalinoŭcaŭ”. Cikavić ich maja dyskredytacyja, Kamitetu represavanych, demakratyčnaha ruchu ŭ Biełarusi.
My pierakananyja, što kožnuju sprobu KDB zaverbavać maładych aktyvistaŭ treba abnarodavać. U našaj sytuacyi heta adziny šaniec strymać KDB.
Prahrama Kalinoŭskaha, jakaja daje represavanym mažlivaść dalejšaj navuki, padreśliła niedemakratyčnaść režymu ŭ Biełarusi. Dla hetaha ceły dziaržaŭny aparat zmahajecca z hetymi studentami: ačarniaje ich na dziaržaŭnym telebačańni, zatrymlivaje na miažy, sprabuje złamić. Hety vyklik, hałoŭnym čynam dla maładych ludziej. Musim heta ŭśviedamlać i nia musim padavacca.
Vasil Palakoŭ, kiraŭnik Homielskaj filii AHP,
Uładzisłaŭ člen našaj partyi. Pierad vyjezdam u Polšču braŭ udzieł u akcyjach apazycyi ŭ Homieli. Raskazaŭ tady ab prablemach z KDB. Skazaŭ, što zrabiŭ pamyłku, uviazaŭšysia ŭ kantakty z KDB dy chodziačy na spatkańni. Vielmi ad hetaha pieražyvaŭ. My razam raspracavali sposab jak vyjści z sytuacyi, nia pamiataju. Nia pamiataju, ci radzili jamu napisać list u prakuraturu, a potym admovilisia. Mahčyma, padumali, što heta ryzykoŭna, i potym prapanavali pačakać. Napeŭna, skazali jamu, kab spyniŭ tyja spatkańni. Tolki aficyjnaja pozva, na jakoj napisana, u jakoj spravie čałaviek vyklikajecca, moža być padstavaj dla takich razmovaŭ.
Bo vyklikać ludziej moža ŭ niejkaj spravie śledztva, a tut nijakaha śledztva nie viałosia, tamu, zdajecca, heta byŭ dobry sposab spynić kantakty.
Dumaju, što tak ułasnyja spravy pachisnulisia. Kali źjavilisia prablemy va Ŭładzia na vučobie, dapamahli jak mahli — kab skarystaŭ z prahramy Kalinoŭskaha.
Ciažka kamentavać toje, što novaje dla mianie, infarmacyju pra dalejšuju supracu. Nia viedaju pra jaje. Ničoha padazronaha ŭ im nie zaŭvažyŭ. Jahonaje supracoŭnictva nie pryniesła ani mnie, ani našaj arhanizacyi nijakaha kłopatu. My partyja lehalnaja, i nijakaja infarmacyja ab našaj dziejnaści nie mahła nam naškodzić.
Kali Ŭładzisłava mučyła sumleńnie, što pierakazaŭ KDB jakuju infarmacyju pra siabroŭ, u tym liku i pra mianie, i jon zachacieŭ pakajacca, heta jaho sprava. Ja da jaho nijakich pretenzij nia maju. Ale jon pavinien być ščyrym.
Andrej Hnataŭ, dziejač antykučmaŭskaj apazycyi va Ŭkrainie,
Uład paprasiŭ mianie dać rekamendacyju na stypendyju Kalinoŭskaha. Ja viedaŭ jahonuju apazycyjnuju internet-staronku i acaniŭ jaje dobra. Rekamendacyju jon atrymaŭ.
Uład byŭ vielmi małady, kali pajšoŭ na supracoŭnictva z KDB, jamu było tolki 19 hod. Jak apazycyjanier jon byŭ aktyŭny. Rabiŭ važnyja rečy. I heta narmalna, što specsłužby im zacikavilisia. Ukrainu za časami Kučmy nielha paraŭnać z sučasnym biełaruskim režymam. U paraŭnańni ź Biełaruśsiu my mieli demakratyju. U Biełarusi inšaja sytuacyja. Dla maładoha čałavieka, ź siamji, jakaja słaba aryjentujecca ŭ sučasnaj sytuacyi, šantaž specsłužbaŭ zdavaŭsia hroznym.
Uładź spadziajecca, što toje, što jon paviedamiŭ publična, dapamoža inšym ludziam, jakija pieražyvajuć taki ž stres. Pachvalna, što jon zachacieŭ painfarmavać medyi i pakinuć zapis na svajoj internet-staroncy.
Jan Malicki, dyrektar Stypendyjalnaj prahramy imia Kastusia Kalinoŭskaha i «Studium Europy Wschodniej» u Varšaŭskim universytecie,
Kali ŭsio heta praŭda, mianie ahortvajuć i smutak, i radaść. Čamu ja adčuvaju smutak, mnie nia treba tłumačyć (chacia treba taksama skazać, što dla kožnaha, chto zajmajecca Ŭschodam, takija rečy nia mohuć być niečakanaściu...). A radaść adčuvaju, bo moža być heta nieadolnaja siła svabody i praha jaje pakaštavać akazalisia nahetulki mocnymi, što student, jaki da hetaha času danosiŭ u KDB, žyvučy ŭžo ŭ volnaj, demakratyčnaj krainie i vučačysia ŭ cudoŭnym universytecie, advažyŭsia na takoje pryznańnie. Kali heta ŭsio praŭda...
Urad Polščy prapanavaŭ u miežach Prahramy cudoŭnyja ŭmovy: biaspłatnaje navučańnie, pastupleńnie bieź ispytaŭ navat na najlepšyja specyjalnaści, vydatnyja stypendyi, knihi i navukovaje kiraŭnictva. I što važna: pracu, dapamohu i zyčlivaść sapraŭdy vialikaj kolkaści ludziej. Ja moh šmat razoŭ heta kanstatavać, bo majoj zadačaj była arhanizacyja ŭsioj prahramy, a paśla ja sačyŭ za jaje realizacyjaj. Niahledziačy na toje, što kažuć uradavyja ŚMI ŭ Biełarusi, heta adukacyjnaja prahrama, što maje na mecie adukacyju maładych ludziej, a pryčynaj jaje ŭźniknieńnia była šlachietnaja meta dapamahčy tym, chto nia moh navučacca ŭ svajoj krainie.
Ciapier, kali stypendyjaty ź Biełarusi ŭžo znachodziacca ŭ polskich universytetach, usio ŭ ich rukach. Ale tolki vučoba i tolki surjoznaja praca pryviaduć ich da atrymańnia dyplomaŭ polskich i eŭrapiejskich universytetaŭ. Hetyja dyplomy i atrymanyja kampetencyi – heta ich budučynia. Ja žadaju vykazać udziačnaść rektaram i supracoŭnikam usich universytetaŭ, jakija pryniali i ŭziali na siabie kłopat pra stypendyjataŭ Prahramy imia Kastusia Kalinoŭskaha.
Piotra Niemčyk, adzin z zasnavalnikaŭ Słužby achovy dziaržavy, što ŭźnikła zamiest Słužby biaśpieki PNR, analaha biełaruskaha KDB
Mianie ździŭlaje, čamu KDB nie imknuŭsia ŭskładnić chłopcu vyjezd u Polšču. Chutčej u takich vypadkach kanfidenta abaviazvajuć zachoŭvać tajamnicu i dadatkova zapałochvajuć. Kažuć, što kali niešta prabałboča za miažoj, dyk daviedajucca pra heta i siamju na radzimie buduć čakać prablemy. U inšym vypadku KDB pavinien byŭ pryciahnuć jaho da supracoŭnictva na terytoryi Polščy. Zabaviazać danosić na siabroŭ. Brakuje elementu ŭtrymlivańnia jaho na pavadku. Hety junak uvohule drennaja asoba da verbavańnia. Jon zdajecca čałaviekam, jaki lubić być u centry zacikaŭlenaści, adnak jon taksama nie ŭpeŭnieny ŭ sabie. Pra heta śviedčyć jahonaja sproba hulni z KDB. Ci KDB moh nie adčuć, jaki heta typ charaktaru? Što kali hetamu junaku niešta nie spadabajecca, dyk jon chutčej nie admovicca supracoŭničać, a zrobić z hetaha afioru. Takich ludziej zvyčajna nie verbujuć. Heta nie aznačaje, što ja nia vieru ŭ hetuju verboŭku i praŭdzivaść usich hetych faktaŭ. Biaśpieka Polskaj Narodnaj Respubliki padobnym čynam verbavała ludziej. KDB chiba što adrazu ličyŭ, što heta nie kaštoŭny ahient. Tamu ź im sustrakalisia u parku, a nie ŭ kanśpiratyŭnym pamiaškańni. Adnak ab pracedury verboŭki chłopiec, vidać, nia kaža ŭsioj praŭdy.
Hetaja publikacyja moža navat uściešyć biełaruskija słužby. Budzie papiaredžańniem, čym skančajecca apazycyjnaja dziejnaść. Asabliva kali vyniesuć na publiku materyjały, što kamprametujuć hetaha studenta. Taksama moža być tak, što KDB daviedaŭsia (z prasłuchoŭvańnia albo z razmovaŭ ź inšymi stypendyjatami), što pad pahrozaj znachodzicca važny ahient. Šum vakoł hetaha chłopca moža adchilić uvahu ad niekaha inšaha. Naš hieroj nieabaviazkova musić być usio jašče pad upłyvam KDB. Jon pradbačny i jaho chiba što lohka raskusić. Moža, dastatkova było pravieści ź im niekalki razmovaŭ, kab padsunuć jamu takuju ideju. Moža, KDB ličyŭ, što chłopca zaverbujuć polskija słužby. Tady b u ich byŭ dvajny ahient.
Pry ŭsich hetych ahavorkach ja liču, što publikacyja słušnaja. Jana pakazvaje, što racyja na baku apazycyi. Pa‑druhoje, verboŭka -- heta drama i ciažka ŭ hetym pryznavacca. Moža, hetaje pryznańnie pakaža inšym, što našmat bolšym złom jość dalejšaje supracoŭnictva, čym pakajańnie pierad siabrami.
Hienryk Vujec, były dziejač Kamitetu Abarony Rabočych (KAR) i demakratyčnaj apazycyi
Kaniejanie, u nas niama peŭnaści, što havorka nie idzie tut pra niejkuju pravakacyju ci zvyčajnuju prydumku. Ale pakolki my hetaha nia viedajem, dyk treba zychodzić z pryncypu dobraj voli i nieabchodnaści dapamahać ludziam. Heta małady čałaviek, i jon moža jašče vybłytacca z hetaha. Šmat kamu heta ŭdavałasia. Dobra, što jon paviedamlaje pra heta publična.
Pieradusim u jaho historyi, vidać, šmat lohkadumnaści, a, moža, navat i sprobaŭ pierachitryć KDB. Takija sproby zaŭsiody skančalisia parazaj. Ja nia peŭny, ci nie sprabuje hety chłopiec pieramienšyć svaju rolu ŭ hetym supracoŭnictvie.
Sam mechanizm verbavańnia i ŭbłytvańnia padobny da taho, što my mieli ŭ Polščy ŭ 70‑ia i 80‑ia hh. Funkcyjanery słužbaŭ Polskaj Narodnaj Respubliki taksama šukali kantaktaŭ pad vyhladam, naprykład, baraćby z karupcyjaj, zakłapočanaści dziaržavy pra baraćbu sa złoŭžyvańniami. U časy KAR my mieli vypracavany mechanizm. Treba było telefanavać dachaty Jacku Kuraniu (adzin z zasnavalnikaŭ KAR) i rabić spravazdaču pa telefonie (telefon prasłuchoŭvaŭsia), painfarmavać hramadzkuju dumku pa metady dziejańnia SB. Takija śviedčańni byli padstavaj dla Kamunikataŭ KAR. Jany dachodzili na Zachad, da radyjo "Svabodnaja Eŭropa", jakoje było čuvać u krainie. Rekamendavałasia admaŭlacca ad lubych kantaktaŭ z SB, reahavać tolki na aficyjnyja vykliki. Kantakty z słužbami zvyčajna hetym nia skančvalisia, bo SB rabiłasia ŭsio bolš nachabnaj. U adździenym vypadku, napeŭna, KDB taksama nia daść jamu adrazu na siabie zabycca.
Byli vypadki, što ludzi znoŭ łamilisia i paśla znoŭ raskryvali kantakty z SB. Ale kali apisany vyšej metad prymianiać paśladoŭna, dyk jon pryniasie karyść. Hałosnaść dziejničaje na słužby, jak śviataja vada na djabła.
* * *
Daviedka: «Tyhodnik paŭšechny» (Tygodnik powszechny) – štotydniovaja hazeta, aryjentavanaja pieravažna na katalickuju intelihiencyju. Vydavałasia jak niezaležnaje katalickaje vydańnie navat u časy sacyjalistyčnaj Polščy.
Jana supravadziła hetaje interviju nastupnym kamentarom: «Uładzisłaŭ Michajłaŭ, dvaccacihadovy dziejač biełaruskaj apazycyi, udzielnik zasnavanaj polskim uradam stypendyjalnaj prahramy imia Kalinoŭskaha, vyrašyŭ raspavieści pra supracoŭnictva ź biełaruskim KDB. Jak śćviardžaje, sam jon nia byŭ u stanie dać sabie rady z tym, kudy ŭbłytaŭsia, jamu nie davali spakoju pakuty sumleńnia i zvanki supracoŭnikaŭ biełaruskich słužbaŭ. U Polščy jon adčuŭ siabie biaśpiečna i nabraŭsia śmiełaści, kab pryznacca ŭ supracoŭnictvie.
Mahčymyja i inšyja matyvy jahonych pavodzinaŭ. Biarem ich pad uvahu, pytajemsia ekspertaŭ i ryzykujem. Zakładajem dobruju volu našaha surazmoŭcy i toje, što my majem spravu nie z funkcyjaneram systemy, a ź jaho achviaraj. Achviaraj, biassprečna, lohkadumnaj.
My pravieryli: Michajłaŭ jość dobrym studentam i aktyvistam, jakoha ceniać u Homieli. Jahonyja znajomyja taksama kažuć, što da peŭnaha momantu jon pryznavaŭsia im u kantaktach z słužbami. Kali jahony raspovied praŭdzivy, jon aznačaje pieramohu demakratyi nad režymam i paćviardžaje patrebu zaanhažavańnia Polščy ŭ praces demakratyzacyi postsavieckich krainaŭ. Stypendyjalnaja prahrama imia Kalinoŭskaha źjaŭlajecca prykładam takoha zaanhažavańnia, my spadziajemsia, što takim prykładam źjaŭlajucca taksama publikacyi «Tygodnika Powszechnego».
Kamientary