Kultura1717

Enia Marykone: Biełaruś mnie nahadała HDR, tut ciažka dychać

Šeść dzion z čałaviekam-mifam, čałaviekam-arkiestram i prosta čałaviekam Enia Marykone.

Aŭtarka 34mag.net amal tydzień pratusavałasia z ołdskulnym hienijem, spadarom Enia Marykone, u jakaści pierakładčycy. Niahledziačy na svoj uzrost i reputacyju tyrana, dziadula Enia daje mahčymaść nie tolki znajści ź im supolnuju movu, ale i padsłuchać niekatoryja razmovy, jakija datyčać strachaŭ Maestra i jaho ŭražańniaŭ ad Biełarusi.

«Heta biarozy?»

My pryjazdžajem u aeraport a dziasiataj ranicy. Ja mušu sustrakać samoha kampazitara, jaho žonku, syna i mieniedžara, akramia taho, damovicca z hruzčykami, kab tyja adnieśli ich valizy da mašyny. U valizach noty, a dakładniej partytury da kancertu, jaki Maestra budzie davać razam z Prezidenckim arkiestram i choram Biełteleradyjokampanii.

Tabło ŭ VIP-zale aeraporta pakazvaje, što samalot z Kijeva, dzie Marykone vystupaŭ napiaredadni, pryziamliŭsia, i ja vyciahvaju z avośki arkuš papiery ź imiem mieniedžara, kab nie kampramietavać bosa.

Čuju kroki, baču babulu, jakaja padymajecca pa prystupkach. «Zvyčajnaja biełaruskaja babula», — dumaju ja i, nie pavitaŭšysia, čakaju ŭbačyć znajomaha čałavieka ŭ akularach.

Babula praciahvaje mnie ruku: «Buongiorno!» — i za joj vypłyvajuć dvoje mužčyn i dziadula, jaki nijak nie reahuje na majo vitańnie. Ja pravodžu ich na kanapu i tłumaču, što treba pačakać, pakul mytnia pravieryć bahaž, a pamiežniki – pašparty.

Stary hladzić na mianie suvora, jak ksiondz na hrešnika, jon razvaliŭsia na kanapie i pierapytvaje ŭ žonki, što ja skazała. Spačatku ja pierajmajusia z-za svajoj italjanskaj, paśla prosta razumieju, što dziedu 85 i jon, miakka kažučy, hłuchavaty.

Paśla ŭsich kantrolaŭ i ahladaŭ my vychodzim z našaha aeraporta-łabirynta i siadajem u čorny mers. Kiroŭca dziadzia Piecia viazie nas u hatel.

Dziadula Enia padajecca niešmatsłoŭnym, niezadavolenym i vielmi stomlenym. Pa darozie z aeraporta jon upieršyniu źviartajecca da mianie. «Heta biarozy?» — pytaje jon, nazirajučy za piejzažam. Kali bieraźniak zakančvajecca i pačynajucca pryharadnyja budynki, jon zapluščvaje vočy i zasynaje.

U hateli nas čakaje niejki čuvak z kamieraj i mikrafonam. Arhanizatary sprabujuć spynić zdymki, na što my čujem: «My ź dziaržaŭnaha telebačańnia!» Dzied daje intervju, nie źniaŭšy kapieluša. Jaho syn i mieniedžar nie razumiejuć, što adbyvajecca. Paśla niadoŭhaj sprečki ŭsie razychodziacca, ja pravodžu dziadulu da jaho numara, raźvitvajusia. Iznoŭ cišynia ŭ adkaz.

«My ŭsie pajedziem adsiul nachier!»

Na nastupny dzień pračynajusia a šostaj ranicy, kab svoječasova pryjści da hatela, adkul my rulim u Pałac Respubliki. Vyjazdžajem pa raskładzie a 8:00. Užo 7:59, łobi pustuje, ja maralna rychtujusia.

Strełka hadzińnika pieramiaščajecca na 8:00, adkryvajucca dźviery lifta, i Maestra sustrakaje mianie ŭśmieškaj i davoli dziŭnym pytańniem: «A kolki ty važyš?». — «45». — «U nas jość mindal, tam šmat žaleza i kałoryj, častujsia», — i jaho žonka prapanoŭvaje mnie žmieniu arechaŭ.

Kali my padjazdžajem da Pałaca Respubliki, jany pytajucca ŭ mianie pra stratehičnaje značeńnie budynka i łaskava nazyvajuć jaho «maŭzalejem». Akazvajecca, heta nie naša prydumka, a ahulnaje ŭražańnie.

Arkiestr sustrakaje dziadulu spačatku cišynioj, paśla skrypačy pačynajuć hrukać smyčkami pa piupitrach: heta ŭ ich zamiest apładysmientaŭ.

Maestra i ja siadajem pierad arkiestram i słuchajem repietycyju, jakuju pravodzić pamočnik Enia maestra Andzelma, žvavy dziadok z uśmieškaj da vušej i niezvyčajna dobrymi vačyma. Na pieršaj kampazicyi vyśviatlajecca, što častki muzykantaŭ niama, instrumientaŭ nie chapaje.

Enijo padskokvaje z kresła i pačynaje łajacca. «My ŭsie pajedziem adsiul nachier, kali zaŭtra nie budzie ŭsich instrumientaŭ!» — što ja ŭ łahodnaj formie pierakładaju kiraŭniku arkiestra. Vyśviatlajecca, što naš Prezidencki arkiestr — heta maleńki arkiestryk, i dla taho kab vykanać patrabavańni italjancaŭ, jany zaprasili dadatkovych muzykantaŭ z teatraŭ.

Nasamreč, jon «prosta chacieŭ pakazać, što varty pašany» — ja padsłuchoŭvaju heta ŭ mašynie, kali advodžu jaho na abied.

Pa abiedzie my siadajem na tyja ž kresły, u arkiestry papaŭnieńnie – niekalki pierkusijanistaŭ i dva kantrabasisty. Maestra spakajnieje. Repietycyja praciahvajecca. Pieršyja skrypki hladziać na mianie i ŭśmichajucca: zdajecca, dziadula zasnuŭ.

Paśla ja zaŭvažaju, što jon prosta zapluščyŭ vočy i ŭvažliva słuchaje arkiestr. Niekalki razoŭ Marykone spyniaje ihru, bo «arfa syhrała sol zamiest sol-dyjez» ci «truba prapuściła notu».

Ja ździŭlajusia, jak jon čuje ŭ hetym muzyčnym verchale takija drobiazi, kali jon nie čuje taho, što ja kažu jamu, i pierapytvaje ŭ mianie ŭsio pa dva razy. Na pierapynku baču la zały svajho byłoha adnakłaśnika, jakija pracuje miedbratam.

«Skazali, my pavinny być pobač, na vypadak, kali z vašym starym štości zdarycca», – uśmichajecca jon.

Praciah čytajcie tut.

Kamientary17

Ciapier čytajuć

Aryštavali byłoha pamočnika Michaiła Miaśnikoviča8

Aryštavali byłoha pamočnika Michaiła Miaśnikoviča

Usie naviny →
Usie naviny

U Minsku kuryca źniesła jajka-«matrošku» VIDEA1

Babaryka zapościŭ zmaharskuju harełku z «Pahoniaj» i bieł-čyrvona-biełaj stužkaj16

Iranskija katary chacieli ŭziać na abardaž amierykanski tankier

Na biełaruskaj himnazii ŭ Vilni napisali «Ruki preč ad Skarynaŭki». Kirylica dałasia ciažka11

Usie najbujniejšyja biełaruskija biznesy ŭ Litvie skaracili padatkovyja adličeńni ŭ biudžet1

Minułaj nočču adna z rakiet, zapuščanych Rasijaj na Ukrainu, pralacieła nad Biełaruśsiu4

Daradca Cichanoŭskaj pravioŭ dźvie sustrečy ŭ Biełym domie9

U Hienprakuratury raskazali, jakija skarhi ich cikaviać u tyktoku

«Cisk na Pucina nie pracuje». Sienatar Hrem zaklikaŭ Trampa ŭzbroić Ukrainu «Tamahaŭkami»2

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Aryštavali byłoha pamočnika Michaiła Miaśnikoviča8

Aryštavali byłoha pamočnika Michaiła Miaśnikoviča

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić