* * *
Ty adłučyłasia
jak adłamałasia
suk na drevie
kryvavić
ptušcy
niama dzie spynicca
halinki
ŭsie pieraličany
ciabie nie staje
tvajoj z puncovaj
kvietkaj
chiba čakać
da viasny?
Anioł
Vosień.
My ź jej prymiarali
sukni
ŭ kramie,
my mimachodź
havaryli pra toje,
ci jeść užo
ŭ sučasnym,
raŭnapraŭnym śviecie
takoje paniaćcie:
«mianie kinuŭ muž»,
peŭniej budzie
ciapier kazać:
«razyšlisia».
Vosień.
My ź jej trapili,
by nieznarok,
u toj čas,
čas raźvitańnia
z darosłymi
dziećmi,
z svaimi
mužami.
Mužčyny chočuć
pražyć
na ziamli zapar
jašče adno
žyćcie
z maładoj žonkaj,
a nam chiba
tolki vieryć
u zahrobnaje?
Raŭnapraŭny śviet?!
Ale ja čystych
sialanskich kryvioŭ –
abroć praź plačo
i hatova šukać jaho,
jak kania
ŭ poli, hałasić,
dać u zvany,
što źviali sa dvara,
što ŭkrali.
Ja dziŭlusia:
jana nie nazyvaje
svajho ani
zdradnikam,
ani niahodaj,
jana skidaje
adnu sukienku,
druhuju,
treciuju,
staić u adnoj
halcy,
kvołaja šyja,
cnatliva
śviacilisia
hałubovym
klučycy,
jak u dziaŭčyniochi
napradvieśni
i z hetaha ŭsiaho
jašče była pavinna
raźvichnucca
žančyna.
Jana dzivicca z samoj siabie,
stojačy pierad lusterkam,
by tolki što
vyzvaliŭšysia
ad sonnych abdymkaŭ,
jašče i smuha nie syšła,
jak čyjści cień.
Jon spaŭ u jaje
na hrudziach,
abdymajučy,
zachinajučy,
jak anioł,
i tolki što
adlacieŭ —
u vyraj,
kali nastupiła vosień.
Vosień.
U mianie jašče nikoli
nie było
stolki
ŭboraŭ.
* * *
Nabiraju tvoj numar,
čuju pałanez.
Pałanez rasčyniaje
vokny,
matylami vynosić viecier
firanki,
niechta ŭ biełym
sprabuje pratančyć
pa zale.
Pałanez praz stahodździe,
jak z dnia ŭčarašniaha.
Ty narešcie
biareš mabilnik
i kažaš mnie,
što sychodziš
z domu,
sychodziš
za IM,
z balučaha miesta,
kab pavialičyć
adlehłaść miž vami,
kab nie dachodzili
da ciabie čutki.
Pałanez tvajej lubovi
zataplaje vulicy,
płoščy,
zatrymlivajecca
ŭ ciesnych padvorkach
staroha Miensku.
Ty adychodziš ad domu
dalej i dalej.
I narešcie kachańnie
spadaje,
jak pavadak,
užo bačna
ziamla.
Ja nabiraju tvoj numar —
pałanez!
Ja chaču ciabie papiaredzić:
pa ziamli chodziać
nie ŭ puantach,
jak ty lubiš,
a ŭ zvyčajnym
abutku.
Ty narešcie prosiš mianie
patrymać tvaje
avośki,
kab pratančyć
niekalki pa
na leśvičnaj kletcy
svajho domu.
Pałanez!
Ty viarnułasia...
* * *
Štodzionna ŭ rubrycy «Litaratura» na sajcie NN — novyja tvory i minijatury. Čytajcie dla serca, čytajcie dla rozumu, čytajcie dla movy.
Kamientary