Jak u kałonii žyvuć mamy ź dziećmi — repartaž z adzinaha Doma dziciaci, jaki znachodzicca za kratami

«Kali čakaješ naradžeńnia dziciaci, nie źviartaješ uvahi na režym, nie tak napružvaje heta abstanoŭka. Ja siabie suciašaju tym, što časova žyvu ŭ žanočym internacie», — raskazvaje adna z mam, jakaja adbyvaje pakarańnie ŭ homielskaj papraŭčaj kałonii № 4. Jana pryciskaje da siabie niemaŭla i ŭdychaje jaho małočny vodar — praz paru hadzin małoha treba budzie znoŭ zdać na post.
U čaćviortaj kałonii pracuje adziny ŭ sistemie MUS Dom dziciaci. Karespandenty «Źviazdy» źjeździli tudy, kab pahladzieć, jak žyvuć małyja, čyje mamy akazalisia za kratami. I daviedacca, jak heta — bačycca ź dziećmi pa raskładzie.
«Baćkoŭskich pravoŭ žančyn nie pazbaŭlajuć»
Dom dziciaci ŭźnik u homielskaj kałonii jašče ŭ 1961 hodzie. Pobač z budynkam — placoŭka z horkami i arelami, piersanał — žančyny ŭ biełych chałatach. Padobna na zvyčajny dziciačy sadok — kali b nie vysokaja aharodža z drotam i prapusknaja sistema.
— Tut znachodziacca małyja da troch hadoŭ. U takim uzroście jany jašče nie razumiejuć, što žyvuć u papraŭčaj ustanovie, — kaža načalnik Doma dziciaci Maryja Zaparovannaja.
Pa adukacyi jana ŭrač. Raniej pracavała dziciačym nieŭrołaham, a šeść hadoŭ tamu pieraviałasia na rabotu ŭ kałoniju. Spačatku ŭ miedčaść, potym — da dziaciej.
Za malečaj tut nahladajuć kruhłasutačna: dziažurać miedsiostry i niańki. U štacie jość taksama vychavacieli, piedyjatr, masažystka, muzyčny kiraŭnik, defiektołah. Maryja Zaparovannaja sumna zaŭvažaje: niekatorym dzieciam pašancavała, što jany apynulisia tut.
— Mnohija naradžajucca z patałohijami — z boku sardečna-sasudzistaj, stravavalnaj, niervovaj sistemy. Pa artapiedyi šmat prablem. Nie fakt, što hetyja dzieci svoječasova trapili b da ŭrača: siarod mam jość tyja, chto viadzie asacyjalny ład žyćcia. A tut my možam pačać lačeńnie.

Dva hady tamu Dom dziciaci adramantavali. U pakojach — novaja mebla, cacki, raźvivalnyja hulni. Dla dziaŭčatak stajać kutki maleńkaj cyrulnicy i kuchara, dla chłopčykaŭ — płastmasavyja pazadarožniki. U chaładzilniku na kuchni — słoički z fruktovym piure.
— Pialonak, pampiersaŭ — usiaho chapaje, — zapeŭnivaje načalnik ustanovy. — My padajom hadavuju zajaŭku, dzie ŭkazvajem, kolki i čaho patrebna. Plus jość dapamoha ad sponsaraŭ i vałancioraŭ.

Pa Kryminalna-vykanaŭčym kodeksie maci moža pravodzić z małym uvieś volny ad raboty čas. «Dekret», padčas jakoha vyzvalajuć ad pracy na šviejnaj fabrycy, tut doŭžycca nie try hady, a try miesiacy. U tych, chto kormić hrudnym małakom, u propusku dadatkova napisany hadziny karmleńnia.
— Niemaŭla ŭzvažvajuć da i paśla jady, kab viedać, ci sytaje jano. Kali małaka niama, całkam pieravodzim na sumiesi.
— Ich taksama daje maci?
— Nie, tady kormiać supracoŭniki.

Što adbyvajecca ź dziećmi paśla troch hadoŭ? Kali ich nie moža zabrać baćka, aformić apiakunstva prapanujuć inšym svajakam. Kali heta niemahčyma, chłopčykaŭ i dziaŭčatak adpraŭlajuć u dziciačy dom. Ale apošnija dva hady hetu stadyju starajucca minuć i adrazu pieradać małoha ŭ pryjomnuju siamju: tam nad im afarmlajuć časovaje apiakunstva, pakul mama nie vyzvalicca.
— Baćkoŭskich pravoŭ z-za taho, što žančyna znachodzicca ŭ kałonii, nie pazbaŭlajuć, na ŭsynaŭleńnie małych nie addajuć, — adznačaje Maryja Zaparovannaja. — Kali asudžanaj chutka vyzvalacca, a dziciaci ŭžo spoŭniłasia try hady, jana moža napisać zajavu, kab na niekalki miesiacaŭ praciahnuć znachodžańnie tut syna ci dački. Jak praviła, iduć nasustrač, kab nie razłučać siamju.

«Mnohim praściej, kali dziaciej dahladajem my»
Žyvuć mamy razam z astatnimi asudžanymi ŭ atradzie, asobna ad dziaciej — niezaležna ad taho, kolki małym hadoŭ (ci miesiacaŭ). Prynamsi, da hetaha hoda inšaha varyjanta i nie było. Ciapier jość — u studzieni ŭ kałonii adkryli internat dla sumiesnaha pražyvańnia mam ź dziećmi.
— Jon stvorany, kab, pa-pieršaje, minimalna traŭmiravać dzicia, pa-druhoje — pryščapić žančynie maciarynskija pačućci. Nie va ŭsich hety syn ci dačka doŭhačakanyja, — tłumačać tut. — Moža, mama — adzinočka i baicca nie spravicca z usimi prablemami.
Padobnyja internaty jość u ZŠA, Kanadzie, Šviecyi, Danii, Hiermanii. Uzrost dziaciej, što žyvuć u papraŭčych ustanovach razam z maci, — ad troch miesiacaŭ da šaści hadoŭ. U biełaruski internat pry kałonii žančyny mohuć zasialicca, kali małomu spoŭnicca hod. Da hetaha času piersanał naziraje za asudžanaj: ci nie pačałasia ŭ jaje paślarodavaja depresija, ci spraŭlajecca jana sa svaimi maciarynskimi abaviazkami.

U internacie kožnaj žančynie ź dziciem vydzialajecca asobny pakoj (dla paraŭnańnia: u atradzie źniavolenyja žyvuć u pakoi bolš čym pa dziesiać čałaviek). Jość pakoj dla hulniaŭ i kuchnia — z chaładzilnikam, čajnikam. Ci vialikaja čarha z achvotnych pierajechać siudy?
— Na žal, achvotnych niamnoha. Voś taki paradoks, — ździŭlaje načalnik Doma dziciaci. — Pakojaŭ 15, zaniatyja tolki dva. Spačatku jašče paru žančyn chacieli zasialicca, ale admovilisia: nie spraŭlajucca. Napeŭna, mnohim praściej, kali dziaciej dahladajem my, a jany prychodziać tolki pahulać. Na sumiesnaje pražyvańnie pierachodzim paetapna — načavać žančyny pakul nie zastajucca.
Iryna — adna z tych mam, što zasialilisia ŭ internat. Tolki što viarnułasia sa spatkańnia z mužam. Jaje dačka Ułada na čužych u pakoi nie źviartaje ŭvahi: raspakoŭvaje lalku, jakuju atrymała ŭ padarunak ad babuli.

U kałoniju Iryna trapiła praz narkotyki. Doma ŭ jaje znajšli dzieviać hramaŭ asabliva niebiaśpiečnaha psichatropu. Dali dzieviać hadoŭ źniavoleńnia. Padrabiaznaściaŭ žančyna paźbiahaje. «Ja ž nie na sudzie, nie chaču pra heta raskazvać».
Pra toje, što ciažarnaja, Iryna daviedałasia ŭ śledčym izalatary. Uspaminaje, što na piatym-šostym miesiacy joj naznačyli dyjetu (dadatkova davali małako, tvaroh) i niekalki hadzin paścielnaha režymu. Naradžać žančynu vazili ŭ zvyčajnuju radzilniu, u supravadžeńni kanvoju.
Ułada — nie pieršaje jaje dzicia. Doma mamu čakajuć dvajniaty-druhakłaśniki. Ciapier ich dahladajuć muž i mama Iryny.
— Bačusia ź dziećmi raz u 2,5—3 miesiacy, pa praviłach čaściej niemahčyma. I to heta ja na palepšanych umovach, bo staju na šlachu vypraŭleńnia: dahetul sustrečy byli raz u čatyry miesiacy.

Z maleńkaj Uładaj žančyna hulaje pa hrafiku — z 15 da 17 i z 18 da 19 hadzin. «Viadoma, chaciełasia b bolš. My katajemsia na arelach, malujem, składajem pazły. Dačka ŭ łato lubić hulać».
Zaraz dziaŭčyncy krychu bolš za dva hady. Try joj spoŭnicca doma — jana pajedzie tudy litaralna praz paru miesiacaŭ.
— Sa śniežnia pojdzie ŭ sadok — zapisali ŭžo. Ja takoje rašeńnie pryniała adrazu. Mnie zdajecca, heta razumna i narmalna. Roźnica ŭ čym? Addać jaje ŭ try hady ci na paru miesiacaŭ raniej — mnie adnolkava budzie ciažka. Ale dom — heta dom. Užo rychtujuć pakoj dla dački. Usio ŭ jaje budzie.
«Paśla kiesarava vypisali praz čatyry dni»
Paśla zakančeńnia pracoŭnaj źmieny na fabrycy ŭ Domie dziciaci stanovicca ažyŭlena. Žančyny padychodziać da akienca, kab atrymać niemaŭla. Svajho Arciomku biare i mama Taćciana.
— Jakija my prybranyja! Kožny dzień mianiajem harderob, — uśmichajecca, ahladajučy syna.

Taćciana pry makijažy — cieni, tuš, blask dla vusnaŭ. Kaža, što farbujecca praktyčna kožny dzień. «Lubaja žančyna choča być pryhožaj, u jakim by miescy ni była».
Mama huškaje małoha i raskazvaje, jak apynułasia tut. Spačatku atrymała dva hady za narkotyki — padsieła na ich, paśla taho jak pachavała muža. Praz čas zamianili pakarańnie na bolš miakkaje i adpravili na damašniuju «chimiju». Zastavałasia dabyć 20 dzion, kali žančynu za parušeńni režymu asudzili jašče na hod i try miesiacy.
Ad pieršaha šlubu ŭ Taćciany zastalisia dva syny — 12 i 7 hadoŭ. Pra ich pakul kłapocicca śviakroŭ. Arciom — dzicia ad novaha mužčyny.
— Ciažarnaść była niezapłanavanaja. Doŭha vyrašała, ci zachavać jaje, — pryznajecca žančyna. — Dla majho mužčyny heta pieršyniec.

U radzilniu Taćcianu advozili na «chutkaj» — pačali adychodzić vody. Ekstranna zrabili kiesarava. Vypisali praz čatyry dni. Arciomka pryjechaŭ da mamy paźniej: pierš čym adpravić niemaŭla ŭ kałoniju, jaho abśledujuć u balnicy. Ciapier u mamy jość dazvoł ad hiniekołaha na cichuju hadzinu — naprykład, u budnyja dni jana moža dadatkova adpačyvać na spalnym miescy z 10 da 12 hadzin.
— Viadoma, ciažka dziaŭčatam ź vialikimi terminami, jakija addajuć dzicia dadomu. Tut nie bačyš syna paru hadzin — užo zdajecca, viečnaść prajšła… Sami vinavaty, z adnaho boku. Astupilisia — što ciapier zrobiš, — razvažaje Taćciana. — Niekatoryja kažuć: voj, drenna, što praz vokny kałonii horad vidać — pa sercy reža. A mnie lahčej tak. U «Ałmi» ŭ dumkach chadžu (śmiajecca).

Mama starajecca zachoŭvać aptymizm: maŭlaŭ, čas pralataje niezaŭvažna, kali jość ab kim kłapacicca. Vyjdzie na fabryku — dni pabiahuć jašče chutčej. Taćciana ŭžo ŭjaŭlaje, jak 28 śniežnia pajedzie z padarunkami dadomu.
— Pieršaj sprava — da mamy ŭ Niaśviž. Pasiadžu ŭ dekrecie, kali budzie mahčymaść, pastarajusia raniej vyjści na rabotu, babula ź dziciem dapamoža. Praŭda, u mianie śpiecyjalnaści niama, buchhałtarskija kursy tolki zakančvała.
Pra toje, što sioleta čakajecca amnistyja, Taćciana čuła. Ale vialikich nadziej adnosna siabie nie maje. «415-y — taki artykuł (uchileńnie ad adbyvańnia pakarańnia. — Aŭt.)… Tabie pa sutnaści ŭžo davali šanc, a ty nie skarystaŭsia».
***
Nie ŭsie historyi — sa ščaślivym kancom.
— Na žal, časam hady, praviedzienyja dziciem u kałonii, — najlepšyja ŭ jaho žyćci, — uzdychaje Maryja Zaparovannaja. — Tut jano pad nahladam, nakormlenaje, a doma… Viedaju, pra što kažu, bo praz paŭhoda paśla vyzvaleńnia žančyny my pasyłajem zapyt u orhany apieki, kab daviedacca, jak u siamji spravy. I niaredka małoje traplaje ŭ dziciačy dom, a maci pazbaŭlajuć baćkoŭskich pravoŭ.
Kamientary