Historyja biełaruskamoŭnaha minskaha samielje, jaki viedaje 8 moŭ i viarnuŭsia z Ženievy, kab padymać kulturu ŭ Biełarusi
U minskim restaranie na Internacyjanalnaj pracuje čałaviek, jaki moh by stać hierojem filma Uesa Andersana. Jon cytuje japonskich dramaturhaŭ u aryhinale, volna pierachodzić z francuzskaj na sierbskuju, a haściej sustrakaje na rodnaj biełaruskaj movie. Aleh Hrubič pakinuŭ zarobak u 8 tysiač dalaraŭ u Šviejcaryi, kab pracavać u svaim horadzie. Jaho historyju raspaviadaje Onliner.

Viečar u minskim restaranie. Publika sabrałasia internacyjanalnaja: za adnym stolikam siadziać švied ź biełaruskaj, za druhim — kampanija francuzaŭ, krychu dalej — palak. Da haściej padychodzić samielje, kab dapamahčy z vybaram napojaŭ. I z kožnym razmaŭlaje na jaho rodnaj movie. «Aleh, ty što, prykałvaješsia?» — dzivicca litoviec, jaki viedaje ruskuju. Jon z takim servisam jašče nie sutykaŭsia. Ale Aleh nie žartuje — prosta viedaje vosiem moŭ. A jašče jon žyŭ u Japonii i Šviejcaryi, ale vyrašyŭ viarnucca ŭ Biełaruś, kab padymać na novy ŭzrovień absłuhoŭvańnie va ustanovach i vinnuju kulturu.
«Ja abažaju Minsk, jon abałdzienny!»
«Dobry dzień! Zrabić vam kavu ci harbatu?» — sustrakaje Aleh Hrubič.
Zatym cikavicca, na jakoj movie jamu lepš razmaŭlać padčas intervju: na ruskaj ci na biełaruskaj. Svajoj asnoŭnaj jon vybiraje druhuju. Na joj i spyniajemsia.
My pryjšli ŭ restaran «Čajny pjanica» (mužčyna ŭžo siomy hod pracuje tut samielje), ale zdajecca, što patrapili ŭ film Uesa Andersana. Źniešni vyhlad, mimika, maniera havaryć — usio ŭ našym hieroi vyhladaje vielmi kiniematahrafična, pry hetym žyva i naturalna. Charyzmy i akciorskaha majsterstva Alehu nie zajmać.
Ź pieršych chvilin my daviedvajemsia pra adno z hałoŭnych zachapleńniaŭ biełarusa — japonskuju dramaturhiju.

— Baćki vychoŭvali mianie ŭ ahromnistaj pavazie i lubovi da litaratury. U nas doma była vialikaja biblijateka. Na jaje palicach stajali mastackija tvory, navukovyja zborniki, knihi pa historyi dy kultury roznych krain, u tym liku Japonii. Hetyja vydańni zaŭždy stajali na samym viersie. Ale ja byŭ cikaŭnym chłopcam, mnie abaviazkova treba było da ich dabracca.
Tak ja daviedaŭsia pra japonskuju dramaturhiju, i jana stała dla mianie sapraŭdnym adkryćciom! Bo tam usio zusim nie tak, jak my zvykli. Nastolki niaźviedanaja dy dziŭnaja dla biełarusaŭ śfiera! Prosta inšy śviet, jak by banalna heta ni hučała.
Aleh naradziŭsia ŭ Minsku ŭ siamji miedsiastry i inžyniera, jakija nie prytrymlivalisia kłasičnaha savieckaha scenaryja «dom — praca — dača». Baćki chłopčyka zajmalisia ŭ aśvietnickich i histaryčnych hurtkach, zachaplalisia krajaznaŭstvam. Dapytlivaść, šyroki kruhahlad, luboŭ da svajho horada pieradalisia ad ich i synu.
— Ja abažaju Minsk, jon abałdzienny! Mnie padabajecca naša šeraja, ale takaja kłasnaja i dobraja haradskaja tradycyja, dzie spałučajucca tysiačy ludziej i niekalki nacyjanalnaściaŭ. Tut pobač žyvuć słavianie, habrei, musulmanie, tatary… Fantastyka! Ja liču, što takoje šmatkulturje — sapraŭdny skarb. Baćki taksama skiroŭvali mianie ŭ hety bok: «Čym bolš daviedvaješsia, tym lepiej. Pašyraj haryzonty, adčyniaj novyja dźviery, kab stać bahaciej. I abaviazkova dzialisia svaimi viedami ź inšymi».
«Akcior pavinien pracavać 48 hadzin u sutki, a mianie chapała tolki na 3»
Aleh pajšoŭ u škołu z teatralnym uchiłam i ŭ vośmym-dziaviatym kłasie kančatkova zrazumieŭ, što choča źviazać svajo žyćcio z teatram.
Jon pastupiŭ u Biełaruskuju dziaržaŭnuju akademiju mastactvaŭ, dzie praciahnuŭ vyvučać dramaturhiju. Asabliva zachaplali chłopca sierbskija i japonskija pjesy — nastolki, što chaciełasia čytać ich u aryhinale. Jon, ułasna, heta i rabiŭ, pastupova asvojvajučy novyja movy.
— Jašče ŭ škole my rychtavali štości nakštałt kursavych rabot. I majoj ulubionaj temaj była tvorčaść Cikamacu Modzaemona — vialikaha dramaturha, jakoha jašče nazyvajuć «japonskim Šekśpiram». Ja byŭ nastolki apantany jaho siužetami dy piersanažami i ŭvohule teatralnaj kulturaj, što kudy mnie jašče było iści paśla adzinaccataha kłasa, akramia Akademii mastactvaŭ? I treba skazać, što mnie vielmi pašancavała z vykładčykami. Heta byŭ važny dy kaštoŭny čas.

Adnak akcioram Aleh tak i nie staŭ — kaža, z-za taho, što jon zanadta lanivy. Viadoma, u heta składana pavieryć, uličvajučy toj fakt, što naš surazmoŭca viedaje vosiem moŭ, a mienavita ruskuju, biełaruskuju, niamieckuju, francuzskuju, japonskuju, sierbskuju, polskuju i anhlijskuju (nu i jašče trochi litoŭskuju). Da taho ž bolšuju častku žyćcia Aleh zachaplajecca japonaznaŭstvam. Mienavita hetaja akaličnaść u svoj čas pryviała studenta-teatrała spačatku ŭ Polšču, a potym i ŭ samu Japoniju.
— Akcior pavinien pracavać 48 hadzin u sutki, a mianie chapała tolki na 3. Ja byŭ chutčej tearetykam kursa, uvieś čas čytaŭ, daśledavaŭ źviestki. Mnie chaciełasia bolš hruntoŭna vyvučać kulturu, fiłasofiju i tradycyju Japonii… Ale ŭ našych vučebnych ustanovach na toj momant nie było fakulteta japanistyki, a ŭ Varšaŭskim univiersitecie byŭ. Tak ja trapiŭ u Polšču — idučy za svaim zapałam.
— Ale jak ža vy vyvučyli stolki moŭ i što dapamahaje ich nie zabyvać?
— Heta atrymałasia naturalnym čynam, dziakujučy vučobie ŭ roznych univiersitetach i znosinam z nośbitami. Što datyčycca padtrymańnia ŭzroŭniu, to tut dapamahaje toje, što ja zajmajusia pierakładami, a taksama čytaju zamiežnuju litaraturu ŭ aryhinale. Dy i ŭvohule lublu padarožžy — tam zaŭždy možna papraktykavacca.

«Simvałam majoj padarožnaj mapy zaŭždy była litaratura»
U Varšavie Aleh paznajomiŭsia z takimi ž apantanymi fiłołahami i japonaznaŭcami, dziakujučy jakim u jaho źjaviłasia mahčymaść źjeździć na stažyroŭku ŭ Japoniju.
— Treba skazać, što ja nie byŭ zachopleny samoj hetaj krainaj, mnie chaciełasia dałučycca mienavita da jaje kultury. I kaniešnie, lepš za ŭsio rabić heta ŭ naturalnym asiarodździ.

Dla svajho dalejšaha navučańnia Aleh vybraŭ horad Chakadate. I zrabiŭ heta nievypadkova: mienavita tam kaliści žyŭ i pracavaŭ pieršy konsuł Rasijskaj impieryi ŭ Japonii Iosif Haškievič. Jon byŭ składalnikam pieršaha japonska-ruskaha słoŭnika i ŭ cełym unios vializny ŭkład u raźvićcio japanistyki. Sam, darečy, byŭ rodam z Astravieččyny, to-bok naš ziamlak.
— Simvałam majoj padarožnaj mapy zaŭždy była litaratura. Pamiataju, jak čytaŭ knihu «Adysiej ź Biełarusi», pryśviečanuju žyćciu i dziejnaści Iosifa Haškieviča. I vyśvietliłasia, što dakładna nieviadoma, dzie jon pachavany… I mnie stała cikava daviedacca bolš ab hetym dypłamacie. A zrabić heta mahčyma było mienavita ŭ Chakadate, bo tam u miascovych archivach jość źviestki ab jahonym žyćci.
Što ahulnaha ŭ Japonii i Biełarusi
Za tyja paŭhoda, što Aleh pravioŭ u Japonii, jon supracoŭničaŭ z navukovym vydaviectvam i časopisami, daśledavaŭ spadčynu Iosifa Haškieviča, pierakładaŭ pjesy teatraŭ nahaku, kabuki i sučasnuju dramu sinheki. Jon paśpieŭ hłyboka pahruzicca ŭ historyju nacyjanalnaha teatra i kulturu hetaj krainy i, bolš za toje, ubačyŭ u joj ahulnyja rysy z našaj, biełaruskaj.
— U miežach Japonii jość asobny narod — ajny. I ŭ miežach svajoj kultury jany adznačajuć śviata miadźviedzia — Jocomane. U Biełarusi taksama jość padobnaje — Kamajedzica. Jość u japoncaŭ i lalečny teatr bunraku, tradycyja jakoha nahadvaje našu batlejku.
A viedajecie, jak pa-japonsku budzie hučać słova «sad»? Niva! A pa-biełarusku tak nazyvajecca zasiejanaje pole. Nie toje ž samaje, kaniešnie, ale dzieś pobač.
A voś siabroŭ siarod miascovaha nasielnictva Aleh nie znajšoŭ. Pavodle słoŭ mužčyny, da zamiežnikaŭ japoncy staviacca naściarožana. Jany ŭsprymajuć turystaŭ jak dadzienaść, nie hrubiać im, vietliva ŭśmichajucca, ale asablivaj haścinnaściu hetaja nacyja nie adroźnivajecca. Zatoje zaŭsiody rady adzin adnamu tam pryjezdžyja. Jany lohka znajomiacca i chutka zbližajucca.
— Byŭ tam taki bar sa svajoj fajnaj śpiecyfikaj: tudy prychodzili mihranty, jakija ŭžo niejki čas žyvuć u Japonii. Tam ja paznajomiŭsia sa šmatlikimi kłasnymi ludźmi i narešcie znajšoŭ siabroŭ. Nas sabrałasia cełaja kampanija: dziaŭčaty ź Pieciarburhu i z Adesy, chłopcy z Ženievy. My abmiarkoŭvali ŭsio na śviecie, śmiajalisia, pili vino — dobra bavili čas.

Kali stažyroŭka Aleha padychodziła da kanca, tyja samyja chłopcy z Ženievy prapanavali jamu pracu ŭ mižkulturnym centry ŭ Šviejcaryi. Heta była zamanlivaja prapanova — i pa hrošach, i pa raźvićci. Ad pajezdki Aleh atrymaŭ navat bolš, čym čakaŭ. U jaho źjaviłasia novaja straść — vinarobstva.
«Ja tady ašaleŭ! I padumaŭ, što chaču sam raspaviadać tak pra vino»
Ženieva znachodzicca ŭ zachodniaj častcy Šviejcaryi, pobač ź miažoj Francyi. Tam rukoj padać i da Burhundyi — rehijona, jaki ličycca centram francuzskaha vinarobstva. Niejak, padarožničajučy pa hetych miescach, Aleh ź siabrami abjechali mnostva vinnych damoŭ. I viadoma ž, dehustavali napoi ad roznych vytvorcaŭ. Tady našamu hieroju adkryŭsia jašče adzin dziŭny śviet.
— Ja da hetaha navat nie moh ujavić, što vino moža być nastolki roznym: čyrvonaje, ružovaje, biełaje, navat aranžavaje. Ujavicie sabie: na hetaj terytoryi kudy ni hlań — paŭsiul vinahradniki. My byli vielmi ŭražanyja.

Ale bolš za ŭsio Alehu zapomnilisia navat nie dehustacyi, a čałaviek, jaki pravodziŭ adnu ź ich.
— Adnojčy my pryjechali ŭ vinny dom u Biezansonie. Tam nas sustreŭ vielmi pryjemny samielje — na vyhlad jamu było hadoŭ 200. Ale jak upeŭniena i hodna pavodziŭ siabie hety mieśje! Jon dapamahaŭ nam vybirać vino, razmaŭlaŭ intelihientna i prosta, biez usialakaha pafasu, staviŭsia da haściej z pavahaj. Davaŭ parady: «Vaźmicie kavałačak hrušy, pažujcie i tolki potym pasprabujcie šardane». I sapraŭdy, smak adkryŭsia zusim inakš.
Ja tady ašaleŭ! I padumaŭ, što chaču sam raspaviadać tak pra vino, tolki na svajoj radzimie, u Biełarusi.
Toj vypadak padšturchnuŭ biełarusa pajści vučycca ŭ vinnuju škołu ŭ Burhundyi. Paśla jaje zakančeńnia jon niekalki hadoŭ pracavaŭ samielje ŭ restaranach Šviejcaryi, ale potym, jak i chacieŭ, viarnuŭsia ŭ rodny Minsk i ŭžo siomy hod pracuje ŭ restaranie na Internacyjanalnaj.

«U Ženievie amal usie maje kalehi byli ŭzrostu 30+ i pieravažna mužčyny»
Svaim ciapierašnim žyćciom Aleh całkam zadavoleny: jon abažaje razmaŭlać z klijentami pra vino, jamu padabajucca kalehi i sama atmaśfiera restarana. Akuratna pytajemsia, ci nie biantežyć jaho toje, što ŭ 40 hadoŭ (a Alehu mienavita stolki) jon pracuje ŭ śfiery haścinnaści: usio ž, u adroźnieńnie ad Jeŭropy, u minskich restaranach čaściej za ŭsio absłuhoŭvańniem zajmajusia studenty.
— Naadvarot, ja hetym hanarusia! Nas farmirujuć nie abstaviny, a naša staŭleńnie da ich. A toje, što niekatoryja ličać, što praca ŭ restaranach, barach dy kaviarniach chutčej niejkaja chałtura ci padpracoŭka, čym niešta surjoznaje… Heta navat nie vina naviedvalnikaŭ. Sam piersanał časta ŭpłyvaje na takoje ŭsprymańnie. Kali ty nie pavažaješ sam siabie, čaho čakać ad inšych? U Ženievie, naprykład, amal usie maje kalehi byli ŭzrostu 30+ i pieravažna mužčyny. I tam heta ŭ paradku rečaŭ. Da taho, chto lubić ludziej i svaju spravu, buduć stavicca z pavahaj. U advarotnym vypadku ŭ śfiery haścinnaści niama čaho rabić.

Aleh taksama pryznajecca: jamu vielmi pašancavała z kamandaj, tut usie na adnoj chvali.
— Tut, u «Čajnym pjanicy», my adčuvajem siabie haspadarami ŭ lepšym sensie hetaha słova. Adpaviedna, tyja, chto da nas prychodzić, — heta našyja hości. Tamu i ja, i maje kalehi imkniomsia nie tolki zabiaśpiečyć ludziej smačnaj ježaj dy jakasnymi napojami, ale i stvaryć atmaśfieru, padaryć emocyi.
— A jak adroźnivajecca praca va ŭstanovach Šviejcaryi ad pracy ŭ biełaruskich restaranach? Napeŭna tam jana lepš apłačvajecca, dy i čajavyja bolš istotnyja…
— Usio heta tak. U Šviejcaryi samielje ŭ siarednim moža zarablać $8 tys., u Biełarusi — kala $1,5 tys. Ale tam niama takoj ščyraści i servisu, jak u našaj krainie. U Ženievie piersanał bolš zacisnuty ŭ ramki. Tam ja pavinien byŭ padychodzić da haściej vielmi cyrymanijalna, dalikatna, sačyć za tym, u jakoj ruce ŭ mianie butelka, a ŭ jakoj ručnik… Naprykład, mnie było b niajomka zrabić voś tak…
Tut Aleh padryvajecca ź miesca i ŭschvalavana pačynaje šukać štości siarod stełažoŭ z butelkami: «Dzie ž jano, dzie… A, voś, znajšoŭ!» Samielje pakazvaje nam svaju znachodku.

— Voś izrailskaje vino! Dastatkova ciažka było dastać jaho i pryvieźci ŭ Biełaruś. I voś kali ja razmaŭlaju z hościem i razumieju, što hety (ci niejki inšy) varyjant zaraz idealna padydzie da stanu ci nastroju čałavieka, to mahu takim ža čynam pabiehčy šukać butelku. A ŭ Ženievie ja b tak užo nie zrabiŭ. Nie toje kab tam heta zabaroniena, ale mnie było b dyskamfortna pavodzić siabie tak.
Što tyčycca samich haściej, to, jak adznačaje Aleh, roźnica pamiž našaj publikaj i jeŭrapiejskaj taksama jość.
— Šviejcarcaŭ, naprykład, vielmi ciažka čymści ŭrazić. Jany mohuć zamović butelku vina za $13 tys., vypić vino za viečar, i ŭ hetym dla ich nie budzie ničoha asablivaha. A kab takoje zdaryłasia ŭ Minsku, to, napeŭna, užo b uvieś horad viedaŭ (śmiajecca. — Zaŭv. Onlíner). Ale sprava nie tolki ŭ finansavych mahčymaściach, a jašče i ŭ samich ludziach. Naš narod mienš spakušalny i bolš dušeŭny — biełarusam cikava sprabavać novaje, jany lohka iduć na kantakt.

— Jak naviedvalniki minskaha restarana reahujuć na vašu «biełaruskamoŭnaść»?
— U asnoŭnym usie staviacca da hetaha dobra. Kali prosiać pierajści na ruskuju movu — biez prablem. Mahu i na polskuju, francuzskuju (dalej nie budziem pieraličvać. — Zaŭv. Onlíner). A byvaje i naadvarot: kali ludzi čujuć, što ja razmaŭlaju pa-biełarusku, taksama pačynajuć hutaryć tak. I heta vielmi pryjemna.
Aleh nie admaŭlaje: paśla viartańnia ŭ Biełaruś jaho dachod istotna ŭpaŭ. Ale heta jaho nie zasmučaje, bo hałoŭnaje ŭ tym, što jon bačyć sens u svajoj pracy.

— U našaj krainie niama hor ci moraŭ, ale tut nievierahodnaja pryroda. I ŭ mianie stolki miescaŭ siły na rodnaj ziamli! Nu i, kaniešnie, hałoŭnaje — heta ludzi. Ja vielmi lublu svaich siabroŭ dy kaleh. Niekalki razoŭ mianie sprabavali chancić inšyja ŭładalniki restarannaha biźniesu, prapanavali bolšy zarobak. Ale ja viedaju, što ŭ inšym miescy ja nie budu taki ščaślivy, jak tut. Akramia taho, ja praciahvaju zajmacca pierakładami. Karaciej, mnie ŭsiaho chapaje.
Kamientary