Hramadstva2323

«Ježa na mohiłkach — tak było zaŭsiody». Historyk pra tradycyi paminalnaha stała ŭ biełarusaŭ

Siońnia mnohija adznačajuć Radaŭnicu: u hety dzień pryniata jeździć na mohiłki, navodzić tam paradak i prynosić kvietki, a hałoŭnaje — ušanoŭvać pamiać pamierłych. Asobnaja i navat sakralnaja tema ŭ razmovach pra śmierć i paminańnie — ježa. Što abaviazkova hatavali, akramia kućci, navošta niabožčyku źbirali «ssabojku» i prynosili viačeru ŭ dzień pachavańnia, kaho abaviazkova zaprašali za stoł i čamu sprečki pra ježu na mohiłkach nie ścichajuć dahetul? Onliner pahavaryŭ z historykam Kiryłam Łatyšavym.

Pachavańnie: abaviazkovyja stravy i «ssabojka» dla pamierłaha

Pieršaje apisańnie tradycyj biełaruskaha pachavańnia, raskazvaje surazmoŭca, adnosicca da 1581 hoda. Havorka pra pracu polskaha historyka i bahasłova Jana Łasickaha, jaki apisaŭ abrad, ubačany im u vakolicach Zasłaŭja.

— Jon pisaŭ, što na paminalny abied zaprašali «chryścijan» — tak nazyvali biednych starcaŭ, vandroŭnych manachaŭ ci pustelnikaŭ. Ličyłasia, što ŭ ich bolš času malicca. Akramia biednych, za stoł sadzilisia śviatar i ŭsie «blizkija svajaki» — pad hetym słovam razumieli nie tolki kroŭnych svajakoŭ, ale naohuł usich, kaho siamja ličyła blizkimi.

Łasicki apisvaje asablivy rytuał ź siarebranym kielicham. U jaho nasypali pšanicu i nalivali miadovaje vino. Kožny prysutny braŭ łyžku, zyčyŭ svajakam pamierłaha bahaćcia, a ŭnukam — dabra ŭ chacie. Čaša abychodziła ŭsich pa kruzie ŭ strohim paradku, pačynajučy z samaha važnaha hościa. Zatym śviatar akurvaŭ pakoj ładanam, kab vyhnać złych duchaŭ, a ŭ piatnicu bahatyja siemji razdavali miłaścinu — maleńkija kavałački chleba.

Užo ŭ hetym apisańni bačna dvaistaja pryroda paminalnaj ježy: jana adnačasova słužyć achviaraj ducham, pačastunkam dla žyvych i płataj za malitvu.

Šmat u čym dziakujučy histaryčnym pracam i pracam etnohrafaŭ XIX—XX stahodździaŭ my možam pahłybicca ŭ tradycyi paminalnaha stała. Hałoŭnaj stravaj, raskazvaje Kirył, była kućcia — sałodkaja kaša, zapraŭlenaja miodam, masłam ci makam. Mienavita ź jaje pačynałasia trapieza jak na pachavańni, tak i na paminkach.

— Kankurencyju joj składała «syta» — padsałodžanaja miodam vada z pakryšanaj bułkaj. Časta kućciu nazyvali «kanun», ale na terytoryi Biełarusi pad nazvaj «kanun» časam sustrakajecca syta, što moža ŭvodzić u zman.

U vioscy Pastavičy Staradarožskaha rajona abaviazkovaj paminalnaj stravaj byli «žalejki» — maleńkija posnyja bułački, jakija padavali razam z krupnikam (miadovaj nastojkaj), miasam, kapustaj i kašaj.

A ŭ Kryčaŭskim paviecie «haračkami» nazyvali i sam abied, i kankretnuju stravu — haračy pšaničny chleb, jaki nielha było rezać nažom, tolki łamać rukami. Z chleba pavinna była iści para: ličyłasia, što duša pamierłaha padmacoŭvajecca joju pierad dalokaj darohaj u zamahilny śviet.

Bolšuju častku straŭ na paminalny stoł prynosili, ale zaŭsiody vyklučeńniem była kućcia. Usie stravy, tłumačyć Kirył, rychtavali z dastupnych praduktaŭ, pryčym abaviazkova z doŭhim terminam zachoŭvańnia.

Jašče adna «rola» ježy na pachavańni — heta abiareh. U pieršuju čarhu heta tyčyłasia chleba i ziernia. Tak, kali trunu vynosili z chaty, niechta ź siamji pamierłaha nasypaŭ uśled žyta ci inšaje ziernie — «kab niabožčyk nie vynies chleba z chaty».

U adnych rehijonach Biełarusi rassypanaje ziernie zatym davali chatnim žyviołam. Ale, naprykład, u Ihumienskim paviecie kožnaje ziarniatka źbirali i vykidali tudy, dzie zvyčajna nichto nie chodzić: ličyłasia, što toj, chto nastupić, nakliča śmierć.

— Asablivaje staŭleńnie było da kania, jaki vioz niabožčyka. Jaho karmili adbornym aŭsom, chlebam z sollu, časam paili čarkaj. Kali koń čchaŭ ci spatykaŭsia, heta ličyłasia drennym znakam: značyć, niabožčyk «nie prymaje» darohu. Paśla pachavańnia vupraž i siena z-pad truny spalvali, kab nichto nie moh vykarystać ich u viadźmarskich metach.

Jašče adna važnaja tradycyja niepasredna ŭ dzień pachavańnia — sabrać pamierłamu «ježu na toj śviet». Pavodle słoŭ Kiryła, havorka nie prosta pra zababony, a pra vieru ŭ praciah žyćcia. Takuju «ssabojku» mahli pakłaści ŭ trunu ci zakapać pobač ź joju — strohaha praviła nie było.

— Taksama ŭ trunu mahli kłaści asabistyja rečy pamierłaha, prafiesijnyja instrumienty, źmienu bializny, hrošy. Ź ježy — chleb, sol, varanyja jajki, arechi, napoŭnienuju flahu, ale tolki kali niabožčyk pry žyćci ŭžyvaŭ ałkahol.

Ličyłasia, što na tym śviecie pamierły pavinien pačastavać sustretych im svajakoŭ.

Kaho abaviazkova klikali za stoł, a kamu płacili ježaj na pachavańni?

U razmovie historyk akcentuje ŭvahu na tym, što paminalnyja zvyčai nie byli absalutna adnolkavymi na ŭsioj terytoryi Biełarusi. Naprykład, viadomyja varyjacyi pa časie paminalnaj trapiezy: niedzie za stoł sadzilisia jašče da pachavańnia, u inšych miescach — viarnuŭšysia z mohiłak. Pry hetym čaściej prysutnych častavali minimum dvojčy: i da pachavańnia, i paśla.

— U horadzie Siebiež (raniej Viciebskaja hubiernia, zaraz častka terytoryi Rasii) i navakolnych siołach paminalny stoł pačynali jašče da taho, jak cieła pakidała chatu. Paśla taho jak śviatar pračytaŭ patrebnyja malitvy, jaho razam z haściami adrazu ŭsadžvali za stoł. Pačynali z kućci, zatym padavali rybu. Navat u strohi post na stoł stavili kisiel i «kamy» — bulbianuju kašu z bujnymi kavałkami ryby ci hryboŭ. Tolki paśla zakančeńnia abiedu śviatar čytaŭ malitvu i trunu vynosili z chaty.

Cikava, što na pachavańnie tut nikoha śpiecyjalna nie zaprašali, dzień paviedamlali tolki samym blizkim. Ale ŭsich, chto prychodziŭ (a haściej źbirałasia bolš, čym na lubuju inšuju padzieju), abaviazkova ŭsadžvali za stoł. Kali ŭsie nie źmiaščalisia za adzin, nakryvali niekalki «źmien».

Svajaki niabožčyka abaviazany byli prynosić z saboj misku kućci i «kakory» — vialikija bułki z pšaničnaj muki vahoj da 3 kiłahramaŭ. Pry adychodzie kožny hość atrymlivaŭ takuju bułku z saboj. Doma jaje dzialili pamiž tymi, kaho nie było na pachavańni, i kožny, chto jeŭ hety chleb, pavinien byŭ pamianuć pamierłaha.

Takim čynam paminalnaja ježa raspaŭsiudžvałasia pa ŭsioj vioscy, załučajučy ŭ rytuał navat tych, chto adsutničaŭ.

U zachodnich rajonach, raskazvaje Kirył, paminalnyja tradycyi mahli pierahukacca z polskaj abradnaściu. Naprykład, akramia abaviazkovaj kućci, na stale taksama źjaŭlalisia «tvarožniki» (syrniki) i «sałodkaja syta» z makam.

— Važnaja dumka, jakuju chaču padkreślić: na terytoryi Biełarusi praktyčna nie było kanfliktaŭ z-za «niapravilnaj» abradnaści. Kali ŭ niejkaj vioscy byli svaje tradycyi, to pravodzili ŭsio tak, jak kazali miascovyja starcy.

Niaredka važnaj častkaj rytuału była strohaja rassadka: spačatku žychary chaty i hanarovyja hości, zatym susiedzi i svajaki, u kancy — «starcy i žabraki».

— Starcaŭ sadzili za stoł asobna, a časam u pieršuju čarhu.

Śviatar moh jeści razam ź imi, i heta ličyłasia najvyšejšym honaram. Sprava ŭ tym, što ŭ narodnaj śviadomaści biedny nie roŭna niaščasny. Jon «božy čałaviek», jaki nie pryviazany da ziamnoha, a značyć, jaho malitva chutčej dojdzie da taho śvietu. Jak śćviardžajecca ŭ krynicy, «achviaravanaje biednamu vierniecca na tym śviecie kreŭnamu niabožčyku».

Trochi padrabiaźniej raspaviadziem pra ŭnikalnuju tradycyju ŭ Horackim paviecie Mahiloŭskaj hubierni. Tam pamierłaha zaprašali za stoł, pryčym jašče da pačatku trapiezy prysutnymi.

— Hałava siamji sadziŭsia pierad miskaj kućci, zapraŭlenaj miodam, kab «na tym śviecie było sałodka». Pobač ź im sadzili śviatara i najstarejšaha susieda, astatnija stajali. Paśla błasłavieńnia ŭsie trojčy sprabavali kućciu, zaklikajučy niabožčyka pa imieni, i tolki paśla hetaha prystupali da astatnich straŭ. Padavali ich u peŭnym paradku: spačatku kapusny boršč, zatym klocki, potym bulbu.

Jeli z adnoj miski pa čarzie. Razmovy byli svabodnymi, pierabivali adzin adnaho, ale zaŭsiody viartalisia da niabožčyka. Typovaja fraza: «Nu, dobry, dobry byŭ! Nu, boh ź im, unios moj rubiel na toj śviet, vuhalkami addaść, jak sustreniemsia». Vieryli, što duša čuje hetyja razmovy i radujecca dobrym uspaminam.

Darečy, časta na pachavańnie zaprašali prafiesijnych płakalščyc. U ich roli vystupali žančyny, jakija «składna hałasili» pa pamierłym.

— Za svaju pracu jany atrymlivali nie hrošy, a ježu. Etnohrafy zafiksavali, što dobraj płakalščycy davali «kavałak sała, blinoŭ, a časam i čarku harełki».

Tych, chto «składna i žałasna» hałasiŭ, častavali pieršymi i lepšymi stravami paminalnaha stała. Ličyłasia, što kali płakalščyca źjeść hetuju ježu, to jaje malitva i hałašeńnie «dojduć» da pamierłaha chutčej.

Adnak ludzi stavilisia da najomnaha płaču pa-roznamu. Z adnaho boku, jaho prymali jak nieabchodny rytuał, z druhoha — vyśmiejvali falšyvych płakalščyc, jakija «rvuć horła, a ślaziny niama». Ježa, atrymanaja za falšyvy płač, ličyłasia niekatorymi «niačystaj» i nibyta mahła naklikać chvarobu.

Paminalnyja abrady: viačera dla niabožčyka, ježa na mahile i «Dziady»

Važny momant: dzień pachavańnia byŭ tolki pačatkam abradaŭ. Tak, užo na nastupnuju ranicu svajaki znoŭ išli na mohiłki, kab «budzić niabožčyka». Darečy, hetaja tradycyja sustrakajecca dahetul.

— Svajaki brali z saboj «žalejki» i mocnyja napoi. Na mahile trojčy jeli i pili, a reštki raźlivali pa try łyžki na mahiłu, pryhavorvajučy: «My na hetym śviecie častujem, a vy nas na tym pačastujecie». Hety abrad — redki prykład pramoha dyjałohu praź ježu: žyvyja kormiać pamierłaha zaraz u nadziei, što kali-niebudź jon adpłacić im tym ža ŭ zamahilnym śviecie.

U niekatorych miescach, naprykład u Staradarožskim rajonie, jašče ŭ dzień pachavańnia pad viečar i na nastupny dzień na mahiłu «nasili viačerać»: stavili talerku z kućcioj, kavałak chleba, nalivali šklanku. Kali ranicaj ježa akazvałasia kranutaj (padziaŭbanaj ptuškami ci źjedzienaj žyviołami), heta ŭsprymałasia jak dobry znak: duša pryniała pačastunak.

Dalej paminalnyja tradycyi možna padzialić na dźvie katehoryi: siamiejnyja i kalandarnyja. Ale zaŭsiody čymści nakštałt instrumienta suviazi z «tym śvietam» zastavałasia mienavita ježa.

— Da pryvatnych paminak adnosiacca «traciny». Kali pachavańnie adbyłosia na druhi ci treci dzień paśla śmierci, to «traciny» časta supadali z dniom pachavańnia ci byli na nastupny dzień. Na stoł abaviazkova stavili kućciu, bliny i kašu. Pieršuju łyžku kožnaj stravy pakidali na stale «dla dušy»: vieryli, što niabožčyk pryjdzie i dajeść. Naprykład, u Horackim paviecie paśla viačerniaj trapiezy ŭsiu noč nie prybirali sa stała, a reštki nazaŭtra razdavali biednym.

Zatym dziaviaty dzień («dzieviaciny»). Da hetaha dnia, jak ličyłasia, duša zaviaršała abychod miescaŭ, dzie žyŭ čałaviek, i rychtavałasia da bolš doŭhaha šlachu. Paminalny stoł byŭ skramniejšy, čym u dzień pachavańnia, ale bliny i klocki zastavalisia niaźmiennymi. U niekatorych miescach na dziaviaty dzień varyli śpiecyjalny «kanun» — miadovuju sytu z pakryšanaj bułkaj.

Samaj važnaj dataj ličyŭsia sarakavy dzień paśla śmierci: ludzi vieryli, što mienavita ŭ hety momant duša kančatkova pakidaje śviet žyvych.

— Tamu paminki spraŭlali šyroka i zaprašali ŭsich, chto dapamahaŭ u pachavańni. Abaviazkova padavali kućciu, «praskuru» (asablivy paminalny chleb, jaki aśviačali ŭ carkvie) i rybu.

Ścipła i pa-siamiejnamu źbiralisia praz paŭhoda i na hadavinu śmierci. A padčas štohadovych asieńnich paminak było pryniata ŭstaloŭvać na mahile pastajanny pomnik — jon zamianiaŭ draŭlany kryž. U vioscy Hniaździłava Vilenskaha pavieta z hetaj tradycyjaj źviazany, badaj, samy niezvyčajny abrad paminalnaha stała.

— Paśla taho jak śviatar słužyŭ panichidu, stoł nakryvali albo prosta na mohiłkach, albo ŭžo doma. Padavali poŭny miasny abied: bliny sa śmiatanaj, «hrucu» (pierłavuju kašu), krupnik (husty sup), miasa. Kulminacyjaj byŭ smažany pievień. Starejšaja žančyna ŭ siamji brała jaho i pačynała «śpiavać pieŭniem». Hości kidalisia adbirać ptušku, žančyna ŭciakała i supraciŭlałasia. Urešcie pieŭnia dzialili na ŭsich prysutnych.

Etnohrafy bačyli ŭ hetym abradzie recha staražytnaha rytuału «karmleńnia» pamierłaha, kab jon «pračnuŭsia» dla novaha žyćcia ŭ zamahilnym śviecie.

Ale najvažniejšaj tradycyjaj paminańnia prodkaŭ byli «Dziady». Padrychtoŭka pačynałasia zadoŭha da viečara: spačatku starannaja pryborka chaty, zatym łaźnia i abaviazkova novy bieły abrus na stałach.

— Kolkaść straŭ na «dziadoŭskim» stale pavinna była być niacotnaj: 5, 7, 9, 11, a to i 15. Abaviazkovymi byli kućcia (ci «kanun»), bliny, jaješnia, kaŭbasa, kaša, syr, miod, a taksama miasnyja stravy: varanaja śvinina, baranina, kuryca. U zachodnich rajonach dadavali makaronu, syrniki, «vieraščaku» (padlivu z kaŭbasy i sała).

Sadzicca za stoł adrazu nie naležała. Moŭčki čakali niekalki chvilin, «pakul dušy pajaduć». Padčas viačery stroha zabaraniałasia čokacca («nielha praciahvać ruki, bo praciahnieš nohi»), hučna śmiajacca, ustavać biez patreby. Razmovy vialisia tolki pra dobryja spravy prodkaŭ.

Paśla viačery stoł nie prybirali. Na padakońnie ci na asobnuju łaŭku stavili dadatkovuju talerku, łyžku, kubak z vadoj, kłali ručnik i kavałak myła, «kab dušy pamylisia i pajeli». Ranicaj reštki pačastunku razdavali biednym ci kidali ŭ rečku, asabliva kali niechta z rodnych patanuŭ. Na Paleśsi ježu vynosili na dach «dla ptušak, jakija jość dušy prodkaŭ».

«Źmianiłasia forma, ale nie sutnaść»

Historyk padkreślivaje: sumiesnaja trapieza svajakoŭ na paminkach, «Dziadach», Radunicy była aktam kalektyŭnaj pamiaci. Prysutnyja abaviazkova pieraličvali imiony pamierłych i ŭspaminali ich dobryja spravy — atrymlivałasia niešta nakštałt vusnaha letapisu.

— U hetym sensie paminalny stoł byŭ samym mocnym mniemaničnym instrumientam u kultury biełaruskaj vioski — macniejšym, čym pieśni ci padańni.

Pry hetym, raskazvaje surazmoŭca, u etnahrafičnych zapisach siaredziny XX stahodździa daśledčyki adznačajuć pastupovaje spraščeńnie abradaŭ. U toj ža čas jany nie źnikajuć zusim.

— Źmianiłasia forma, ale nie sutnaść: ježa zastajecca apošnim daram, mostam, movaj, na jakoj žyvyja havorać z tymi, chto syšoŭ. Zaraz mnohija spračajucca nakont ježy na mohiłkach. Adnaznačna: jeli zaŭsiody, heta było absalutna narmalna i pravilna. Pryčym tradycyja nie pieraryvałasia i nie pamirała.

Naohuł, pavolniej za ŭsio mianiajucca dva abrady: viasielny i pachavalny. Tamu i na sučasnych viasiellach ci pachavańniach taksama jość kłasičnyja rytuały. I viedańnie ich sensu dapamahaje lepš zrazumieć, što adbyvajecca.

Kamientary23

  • Spadar
    21.04.2026
    "ieža na mohiłkach" --- heta čystaje dzikunstva..Nvstupny krok --- tancy..;)
  • Hladzicie šyrej, a nie tolki ŭ svoj aharod
    21.04.2026
    Abrady, a ŭ inšych rehijonach rabili i 30 hadoŭ tamu, i 50, kali jašče nijakaha łukašyzmu nie było.
  • Hladzicie šyrej, a nie tolki ŭ svoj aharod
    21.04.2026
    Spadar, biełarusy zdoleli praz stahodździ zachavać svaje pahanskija tradycyi nie hledziačy ni na što - ni na impieryi, ni na ich cerkvy i hd. I Kupalle, Radaŭnica, hukańnie viasny… tamu paćvierdžeńnie.

Ciapier čytajuć

U rasijskim kurortnym Tuapse ekałahičnaja katastrofa — pažar na NPZ nie mohuć patušyć, iduć naftavyja daždžy31

U rasijskim kurortnym Tuapse ekałahičnaja katastrofa — pažar na NPZ nie mohuć patušyć, iduć naftavyja daždžy

Usie naviny →
Usie naviny

Mužčyna ź invalidnaściu nie moh znajści pracu ŭ vioscy — u Threads vypravili situacyju za paru dzion7

«Tam, dzie rezali ŭvachod, my znajšli svoj abchod». Duraŭ vypuściŭ ŠI-šanson pra błakiroŭki internetu3

«Ekstremisckimi farmavańniami» pryznanyja adrazu šeść kaalicyj, jakija bałatujucca ŭ Kaardynacyjnuju radu6

Žančyna zarezała paluboŭnika, jaki pryraŭnavaŭ jaje da niekaha z tyktoka. Muž u hety čas byŭ na zarobkach u Rasii3

Kanapackaja znoŭ palacieła ŭ ZŠA18

Kiraŭnika ivent-ahienctva «Tera Hrup» aryštavali za «zdradu dziaržavie» — Jaraševič nibyta šukaŭ infarmacyju pra navapołackuju kałoniju3

Za zdradu dziaržavie buduć sudzić 68‑hadovaha piensijaniera3

Dalar apuskaŭsia nižej da 2,8 rubla2

Maskva atrymała zaprašeńnie na samit G20 u Majami na najvyšejšym uzroŭni6

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

U rasijskim kurortnym Tuapse ekałahičnaja katastrofa — pažar na NPZ nie mohuć patušyć, iduć naftavyja daždžy31

U rasijskim kurortnym Tuapse ekałahičnaja katastrofa — pažar na NPZ nie mohuć patušyć, iduć naftavyja daždžy

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić