Upieršyniu daŭ interviju syn paetki Natalli Arsieńnievaj i lidera praniamieckich vajskovych farmavańniaŭ časoŭ vajny Franciška Kušala. Hutaryŭ ź im Alaksandar Adziniec.
Losy paetki Natalli Arsieńnievaj dy jaje muža, tvorca biełaruskich vajskovych častak Franca Kušala, apisany padrabiazna. Adnak ab žyćciovym šlachu samaha blizkaha im čałavieka — adzinaha, što zastaŭsia ŭ žyvych, syna Ŭładzimiera — nieviadoma amal ničoha. Kušal-małodšy ciesnych stasunkaŭ ź biełaruskaj emihracyjaj u ZŠA nia mieŭ. 47 hadoŭ jon žyvie ŭ tym samym domie ŭ Ročestery (štat Ńju-Jork), dzie apošnija dni praviała matka.
Zachodniebiełaruskaja idylija i kazachskaja vysyłka
«Naradziŭsia ja ŭ 1926 h. u Chełmnie (Polšča), dzie ŭ toj čas słužyŭ baćka. Ale jarkija dziciačyja ŭspaminy źviazany z vałožynskaj vioskaj Dory, dzie ŭletku my haściavali ŭ majho dzieda, Vincenta Kušala. U paraŭnańni z sučasnymi mituślivymi haradami heta byŭ raj. Hulali sabie volna, ničoha nie bajalisia, ni ab čym nie kłapacilisia — cudoŭnyja byli časy. Dzied, čałaviek strohi, mieŭ u siamji vialikuju pašanu: my, dzieci, pry sustrečy całavali jamu ruku.
Kali nas aryštavali, my z maci žyli ŭ Vialejcy (baćka byŭ internavany). 13 krasavika 1940 h. z bratam Jarasłavam pajšli na zaniatki. Raptam vyklikajuć u kabinet dyrektara, dzie nas čakaje čyrvonaarmiejec ź vintoŭkaj. Paviali dachaty. Maci horka płakała, pryhavorvajučy, što nas kudyści vyvoziać.
Ciahnikom cieraz Rasieju dajechali ažno da Kazachstanu. Davieźli da niejkaha kałhasu, vykinuli siarod stepu i skazali: «Žyvicie tut jak chočacie, ale ŭ kałhas my vas nie prymajem». Niejak pražyli hod. Dziakuj sialanam, jakija davali mahčymaść padzarabić na baku, kab nie parušyć zakonaŭ. Mama biedavała, a my navat u takich antyčałaviečych umovach znachodzili sabie zabavy: vychodzili ŭ step i łavili tam suślikaŭ.
Ab viartańni našaje siamji na Radzimu prasili Kupała z Kołasam. Prajaždžali praź Sibir — haleča strašennaja, stancyi pustyja. Pryjechali ŭ Dory, ale tam usio źmianiłasia: stvarali kałhasy, zachvareŭ dzied, a tut novaja biada — akupacyja. Choć naš dziciačy rozum spačatku nie zaŭvažaŭ u vajnie niečaha žudasnaha. Dumali, što ŭsio heta chutka skončycca.
Brata zabili padpolščyki
Niejak da baćki pryjechali dvoje znajomych dy raskazali, što ŭ Miensku pačynajecca biełaruskaja sprava. Rozdumu nie było: chucieńka sabralisia, sieli ŭ samachod — i ŭ stalicu. Baćka chacieŭ, kab my dalej vučylisia. Pakolki siarednija škoły byli pad zabaronaj, jon naniaŭ chatniaha nastaŭnika. Ale čałavieka hetaha kudyści zabrali, i my musili šukać sabie inšy zaniatak. Ja pajšoŭ pracavać u «Biełaruskuju hazetu», Jarasłaŭ pastupiŭ u felčarskuju škołu.
Amal uvieś centar stalicy lažaŭ u ruinach, horad byŭ šerym, niavietlivym. Było niebiaśpiečna. Zahinuŭ Jarasłaŭ. Zdaryłasia heta 22 červenia 1943 h. u haradzkim teatry, dzie padpolščyki padkłali bombu.
Na pačatku vajny prostyja ludzi jašče nie byli apanavanyja vialikim stracham. Naadvarot, šmat chto ź mienčukoŭ, naciarpieŭšysia ad Savietaŭ, byŭ zadavoleny źmienaj ułady. Adnak potym u Miensku arhanizavali hieta, pačalisia žorstkija represii suprać tych, chto padazravaŭsia ŭ suviaziach z partyzanami. Stała niebiaśpiečna vyjaždžać za miežy horadu — na vioscy panavali tyja ž partyzany.
Niemcy ŭ redakcyju nie zachodzili
Niemcam było naplavać na biełaruski nacyjanalny ruch i čym zajmajucca ich budučyja raby. Biełarusy ŭsio rabili sami. Ja taksama varyŭsia ŭ hetym katle, adnak moj persanalny ŭniosak u biełaruskuju spravu nievialiki. U «Biełaruskaj hazecie» byŭ techničnym supracoŭnikam. Zadača — dastavić makiet hazety ŭ Dom druku, jaki mieściŭsia na samym uskrajku Miensku, u varšaŭskim napramku la mohiłak. Štotydzień prachodziŭ piechatoju praz uvieś horad, i tolki ŭ apošni hod svajho panavańnia niemcy puścili tramvai.
Farmalna funkcyi hałoŭnaha redaktara vykonvaŭ Uładzisłaŭ Kazłoŭski, jaki i nasiŭ artykuły ŭ niamieckuju kamendaturu, byccam spračaŭsia ź jaje čynoŭnikami. Ale sapraŭdny redaktar — Anton Adamovič — ličyŭ, što Kazłoŭski źviazvajecca ź niemcami, i časta ź im z hetaj pryčyny svaryŭsia. Toj adkazvaŭ, što pierad cenzuraj biaśsilny.
Redakcyja naša mieściłasia na vulicy Internacyjanalnaj, kala kaściołu. Nasuprać byŭ budynak radyjo. Redakcyja «Biełaruskaj hazety» była centram biełaruskaści ŭ Miensku, da nas časta zachodzili ludzi, jakija pryjaždžali z pravincyi. Niemcy ž u pakoi redakcyi nie zachodzili nikoli, ź imi hazeta sutykałasia tolki na apošnim etapie — pry cenzury.
Naiŭnyja spadzievy
Ad Kube ŭ Biełarusi mała što zaležała. Usim zapraŭlali vojska dy SS, a jon vielmi złavaŭ, kali niešta rabiłasia bieź jaho ŭkazaŭ. Akružyŭsia miascovymi dziaŭčatami, adna ź jakich jaho ŭrešcie i zabiła.
Vajna stała ciažkim vyprabavańniem dla baćkoŭ. Jany ščyra spadziavalisia zrabić niešta na karyść Biełarusi. Ja bačyŭ baćkoŭskaje napružańnie, ale svaimi dumkami z synami jany nie dzialilisia. My nie byli ź imi ŭ blizkich adnosinach: jany rabili svaju spravu, my — svaju. Maje baćki, jak i inšyja biełaruskija patryjoty, u nacyjanalnym pytańni akazalisia ludźmi naiŭnymi. Z samaha pačatku vajny było zrazumieła, što ničoha dobraha dla Biełarusi niemcy nie rychtujuć.
Paśla vyjezdu na Zachad naša siamja spačatku spyniłasia ŭ Berlinie. Ja ŭładkavaŭsia ŭ hazetu «Ranica», dzie rabiŭ prykładna toje ž, što i ŭ Miensku. Žyćcio było nudnaje, adzinaje, što ciešyła, — pamiery horadu. Pry žadańni zaŭsiody było kudy pajści. U lutym 1945 h. adbyŭsia vialiki amerykanski nalot: źniščana było amal usio, ale my cudam zastalisia žyvyja. Vyjechali z mamaj u Bavaryju. U bavarskim Amberhu sprabavali ŭładkavacca na pracu praz «arbajtsamt», ale nijakaj pracy nie znajšłosia. Pasialili nas u niejkaj škole, dzie my spali na padłozie, vydali charčovyja kartki. Žyli cicha, spakojna, navat vajskoŭcaŭ nia bačyli. U krasaviku 1945 hodu pryjšli amerykancy. U Rehiensburhu ja skončyŭ himnaziju imia Janki Kupały, pajechaŭ u Miunchen, dzie byŭ arhanizavany ŭniversytet dla čužyncaŭ, adnak jon chutka začyniŭsia. Svoj dyplom inžynera atrymaŭ tolki ŭ ZŠA, kali padzarabiŭ hrošaj.
Baćki byli vydatnaj paraj
Na pieršym časie ŭ Ńju-Jorku žyli na kvatery ŭ Janki Stankieviča, u strašnym rajonie, dzie pieravažali muryny i puertarykancy. Jak tolki źjaviłasia mahčymaść, pierajechali ŭ cichi Bruklin. Napačatku ja pracavaŭ pad Bostanam, u «Dženerał Elektryk». Zatym pierajechaŭ u Ročester, u vialiki kancern «Dženerał Dajnemiks», jaki zajmaŭsia vajskovaj vytvorčaściu. Niahledziačy na toje, što maja maci była znakamitaj paetkaj, paezijaj ja nikoli nie cikaviŭsia. Zaŭsiody lubiŭ fizyku, matematyku. Ja maryŭ nabyć mienavita techničnuju adukacyju. U Ročestery nie žyćcio było, a raj, pakul zaŭčasna nie pamierła maja žonka Natalla — dačka znakamitaha kampazytara Mikoły Ščahłova-Kulikoviča.
Paśla jaje śmierci, u 1967 hodzie, da mianie pierajechała mama. Pracoŭny los maich baćkoŭ za miažoj skłaŭsia typova dla našaj emihracyi. Baćka słaba viedaŭ anhielskuju movu, tamu pracavaŭ tam, dzie nie patrabavalisia specyjalnyja viedy. Spačatku składaŭ detali, potym — lifcioram. Mama pracavała ŭsiudy, dzie tolki možna było. Navat ahurki ŭ słoiki składała. Značna paźniej jana ŭładkavałasia na radyjo «Svaboda».
Da realij u ZŠA baćki całkam nie pryzvyčailisia, zatoje ciešylisia ŭsim biełaruskim. Baćka pa pachodžańni byŭ prostym mužykom, maci — dvarankaj, ale adno na adnaho byli vielmi padobnyja. Aboje miakkija, dobrazyčlivyja, žyli mirna.
Uličvajučy vysokuju pasadu padčas vajny, baćka moh tady vieści šykoŭnaje žyćcio, adnak čałaviekam byŭ vielmi sumlennym. Tolki i čuŭ ad jaho: tak niamožna, heta nie adpaviadaje zakonu.
Aficyjnyja ŭłady ŭ Miensku pa siońniašni dzień navat nie pryznajuć maju maci jak paetku, hramadzkuju dziajačku, jakaja ŭniesła ŭkład u historyju krainy. Kryŭdna, ale na Radzimie my zastajomsia «fašysckimi kalabarantami».
-
Draŭlany kanstruktyvizm pad koŭš: u Hrodnie źniščyli adzin histaryčny dom i ŭzialisia za druhi
-
Hledačy Teatra lalek sychodziać, nie dahledzieŭšy śpiektakla. Čamu?
-
«Svaje — heta słova, jakoje dla mianie vyznačaje teatr». Vialikaja hutarka z akcioram Michasiom Zujem pra scenu, kamandu i teatr u emihracyi
Kamientary