Rudkoŭski pra vydaleńnie polskich ksiandzoŭ z Haradzienščyny
Režym ratuje biełaruskaść ad polskich ksiandzoŭ? Nie śmiašycie. Čchać jon chacieŭ na hetu biełaruskaść.
Radavacca tut niama čamu.
Režym ratuje biełaruskaść ad polskich ksiandzoŭ? Nie śmiašycie. Čchać jon chacieŭ na hetu biełaruskaść.Režym — pa‑pieršaje — demanstruje pierad Kaściołam svaju siłu. Treba paprostu čas ad času pakazać, «chto ŭ chacie haspadar». Pa‑druhoje (ja pierakanany, što heta hałoŭny matyŭ hetaj epapiei) — ułady (kankretniej, KHB) imknucca spravakavać raskoł unutry Kaścioła. Voś čamu ŭsio heta padajecca ŭ patryjatyčnaj upakoŭcy (maŭlaŭ, movy nie viedajuć, mientalnaści nie razumiejuć).
Nu, a toje, što ŭ Kaściole, dakładniej, u Haradzienskaj dyjacezii, jość vypadki dyskryminacyi i prynižeńnia biełaruskaści, to heta tak. Tolki tut hałoŭnuju rolu ihrajuć nie pryjezdžyja palaki, a «palaki» miascovaha vyrabu. Ale hetaja
prablema pavinna być vyrašana ŭnutry Kaścioła, a ŭžo napeŭna nie z udziełam psieŭdabiełaruskaj ułady z savieckaj hienieałohijaj.
Kamientary