Vyjšła hruntoŭnaja «Kniha niekrałohaŭ» biełaruskaj emihracyi. Što ŭ joj?
Što moža raskazać pra nas vydańnie, dzie sabranyja paviedamleńni pra śmierć za 70 hadoŭ? Akazvajecca, vielmi šmat!

U biełastockim vydaviectvie «Kamunikat. org» vyjšła «Kniha nekralohaŭ», układzienaja Natallaj Hardzijenkaj i Lavonam Jurevičam. Vydańnie sapraŭdy ŭnikalnaje — na 800 staronkach adlustravanaje praź niekrałohi sapraŭdnaje, burlivaje žyćcio biełarusaŭ zamiežža.
Tut uspaminy pra hramadskuju pracu, biełaruskija imprezy, sumiesnyja padarožžy, niečakanyja znajomstvy i navat sny pra toje, jak biełarusy tałakoju ŭciakajuć ź piekła — «Što tolki nia ŭspomniš!» — pisaŭ adzin z aŭtaraŭ niekrałohaŭ. «Žyvyja karcinki» mižvoli paŭstajuć pierad vačyma i dajuć šyrokaje pole pracy dla budučych daśledčykaŭ, piša Vijaleta Kavalova na Budzma.org.
Jakija mienavita publikacyi ŭvajšli ŭ vydańnie
Jak paznačana na advarotnym baku tytulnaj staronki, «hetaje vydańnie jość praciaham «Knihi mohiłak: Biełaruskija pachavańni ŭ śviecie» (2024)». Pamyłkova, adnak, było b dumać (jak ja mierkavała spačatku), što pamiž pieršaj i druhoj knihami isnuje naŭprostavaja liniejnaja suviaź: to-bok, što kožny fotazdymak nadmahilla, źmieščany ŭ «Knizie mohiłak», maje svaju pAru ŭ vyhladzie tekstu ŭ «Knizie nekralohaŭ».
Jak patłumačyła Natalla Hardzijenka, hetak i nie mahło zdarycca, bo praca nad pieršaj i druhoj knihami viałasia nadta ž pa-roznamu. Materyjały dla «Knihi mohiłak» źbiralisia dziesiacihodździami z dapamohaj biełarusaŭ z usiaho śvietu, jakija prysyłali zdymki nadmahillaŭ z samych roznych krainaŭ. Tady była zadača sabrać jak maha bolš dasiažnaha materyjału.

Što ž datyčyć sioletniaha vydańnia, dyk u jaho ŭvajšli tolki tyja niekrałohi, jakija drukavalisia ŭ hazietach «Baćkaŭščyna» (Miunchien) i «Biełarus» (Ńju-Jork). Takim čynam, teksty, źmieščanyja ŭ inšych biełaruskich emihranckich vydańniach, u «Knihu nekralohaŭ» trapić nie zmahli. Što praŭda, dźvie vyšejpamianionyja haziety — najbujniejšyja pradstaŭniki emihranckaha druku, i jany ličacca, pavodle aznačeńnia Lavona Jureviča, «centralnymi, asnoŭnymi». To padborka atrymałasia ŭsio ž vielmi reprezientatyŭnaj.
U «Knizie nekralohaŭ», aproč ułasna niekrałohaŭ, jość jašče j druhi raździeł: «Paminalnyja kartki».
U Biełarusi takich raniej nie isnavała (nie viedaju, ci jość jany zaraz), a na emihracyi biełarusy pieraniali tradycyju vyrabu paminalnych kartak ad žycharoŭ toj krainy, dzie im daviałosia apynucca, i ciapier takija kartki stali nieadjemnaj častkaj pachavalnaj kultury biełarusaŭ zamiežža.
Samy rańni ź niekrałohaŭ, jakija ŭvajšli ŭ knihu, apublikavany ŭ numary «Baćkaŭščyny» za 14 krasavika 1948 h. (Hazieta pačała vychodzić ad kanca 1947 hoda, i hety tekst byŭ kali nie pieršym, dyk adnym ź pieršych nadrukavanych u joj niekrałohaŭ.)
Samy poźni — z numaru haziety «Biełarus» za travień—lipień 2018 hoda. Na momant, kali pačynałasia praca nad knihaj, heta byŭ apošni z vydadzienych numaroŭ «Biełarusa», tamu tut i vyrašyli pastavić kropku.
Atrymlivajecca, što praz teksty «Knihi nekralohaŭ» možna prasačyć, jak i što pisali pra pamierłych biełaruskija emihranty na praciahu až cełych 70 hadoŭ!

Pradmova, poŭnaja trapnych nazirańniaŭ
Knihu adkryvaje ŭstupnaje słova Lavona Jureviča, dzie aŭtar raskazvaje pra historyju stvareńnia knihi j analizuje admietnaści mienavita tych niekrałohaŭ, što byli apublikavanyja ŭ biełaruskim emihranckim druku:
«…niekrałohi — mahčyma, najbolš čytanaja siekcyja ŭ hazietach, dzie ŭ karotkaj formie, časam u dakładna vyznačanych terminach pieraličvajucca kaštoŭnaści, jakaści, jakija hramada ličyć važnymi charaktarystykami dla apisańnia čałaviečaha žyćcia»; «hałoŭnymi temami emihracyjnych nekralohaŭ byli: hramadzkaja praca, patryjatyzm (luboŭ da Baćkaŭščyny) i nastalhija».
A voś što kazaŭ šmathadovy redaktar «Biełarusa» Janka Zaprudnik, słovy jakoha cytuje ŭ pradmovie spadar Jurevič:
«Ja hladzieŭ na hazetu jak na virtualny mohilnik. Niekrałoh byŭ svajho rodu aktam ušanavańnia niabožčyka, «adpusknoj hramataj» na toj śviet, pachavalnym rytuałam i adnačasna słoŭnym pomnikam. «Karespandenty» haziety pisali niekrałohi, jak mahli j jak umieli, bieź nijakich instrukcyjaŭ, najčaściej z pamiaci pra čałavieka, ź jakim prajšli peŭnuju častku žyćciovaha šlachu».

Jak vybirali niekrałohi dla publikacyi
Pradmova Lavona Jureviča (bliskuča napisanaja i poŭnaja trapnych nazirańniaŭ) zakančvajecca takim abzacam: «Pad hetaj vokładkaj źmieščanyja bolš-mienš advolna vybranyja niekrałohi, što publikavalisia ciaham dziesiacihodździaŭ u «Baćkaŭščynie» j «Biełarusie» — jak viedamych asobaŭ, hetak i tych, pa kim tolki j zastaŭsia toj zapis na hazetnych bačynach. Jany šmat što mohuć raskazać, treba tolki ich pravilna raspytać».
Farmuloŭka «bolš-mienš advolna vybranyja» adrazu sparadziła žadańnie zapytacca va ŭkładalnikaŭ pra kryteryi adboru. Bo teksty ŭ «Knizie nekralohaŭ» nadta ž roznyja: ad nasyčanych cikavymi faktami razhornutych artykułaŭ da karotkich, u niekalki radkoŭ, paviedamleńniaŭ pra śmierć, jakija nasamreč i niekrałohami ciažka nazvać. I voś što ja pačuła ŭ adkaz na svajo pytańnie ad Lavona Jureviča.
Akazvajecca, układalniki ničoha nie adkidali. Usie niekrałohi, jakija byli znojdzienyja ŭ «Baćkaŭščynie» j «Biełarusie», byli akuratna pieradrukavanyja i ŭvajšli ŭ hety tom. A słova «vybranyja», jak patłumačyŭ spadar Jurevič, užytaje «tamu, što prosta nia ŭsie numary trapili, niešta abaviazkova prapuściŭ, praminuŭ. Tamu ŭsie pabačanyja, zaŭvažanyja — uvajšli. Ničoha nie adkidałasia».
Kamu budzie cikavaj kniha
Taki padychod da ŭkładańnia tekstaŭ nie moža nie spadabacca svajoj abjektyŭnaściu: jon stvaraje poŭnuju i abjomnuju karcinu korpusu tekstaŭ biełaruskich niekrałohaŭ na bazie dźviuch najbujniejšych emihranckich hazietaŭ, i dalej hetyja teksty možna kolki zaŭhodna analizavać i razhladać praz samyja roznyja linzy: padzieł na «svaich» i «čužych», rehłamientacyja «kamu kolki radkoŭ», užyvańnie ŭ niekrałohach ustojlivych farmulovak abo, naadvarot, nietypovych epitetaŭ, adlustravańnie ŭ tekście nie tolki vobrazu niabožčyka, ale i asoby samoha aŭtara, niekrałohi jak krynica bijahrafičnych źviestak i nie viadomaj raniej infarmacyi, asablivaści movy biełarusaŭ zamiežža ŭ roznyja časavyja pieryjady i h. d i da t. p. Šyrokaje pole pracy dla budučych daśledčykaŭ!

Adnak nie tolki amataram historyi biełaruskaj emihracyi «Kniha nekralohaŭ» budzie cikavaja. I nia tolki samim biełaruskim emihrantam, ich siemjam, svajakam, znajomym — chacia j ź pieraličanych katehoryjaŭ užo nabiarecca niemałaja hramada ludziej. Knihu možna adrasavać značna šyrejšaj aŭdytoryi, bo jana daje bahaty materyjał dla rozdumu na viečnyja temy. Hałoŭnaj ź jakich, uličvajučy fakturu, tut, naturalna, jość pierachod ad byćcia da niebyćcia.
«Žyvyja karcinki», sparodžanyja niespadziavanymi ŭspaminami
Śmierć zabiraje ludziej raptoŭna. Navat u vypadku, kali čałaviek doŭha chvareŭ ci byŭ u stałym vieku, usio adno momant jahonaha sychodu niepaźbiežna vyklikaje šok u tych, chto zastajeca pa hety bok, asabliva kali jdziecca pra stratu blizkaha čałavieka ci siabra. Ale mienavita svajakam ci siabram najčaściej i davodzicca pisać niekrałoh pra niabožčyka. I časam u hetaj situacyi z-pad piara vychodziać niečakanyja słovy, sparodžanyja niespadziavanymi ŭspaminami.
«Što tolki nia ŭspomniš!» — dzivujecca sam sabie adzin z aŭtaraŭ niekrałohaŭ, pieračytaŭšy napisanaje i ŭbačyŭšy, što z pamiaci niejkim čynam vypłyŭ daŭni viečar u ńju-jorkskim kłubie, dzie jaho vielmi ŭraziła «tancam žyvata» maładaja biełaruska, na śmierć jakoj ciapier, praz šmat hadoŭ, jamu daviałosia składać uspamin… I voś takija, biez samacenzurnych skaračeńniaŭ, teksty atrymalisia, na moj pohlad, samymi jarkimi ŭ knizie.
Kastuś Akuła, naprykład, pišučy niekrałoh pra siabra maładości Mikołu Arciucha, uzhadaŭ pieršyja tydni znajomstva ź im: «Naša supolnaje padarožža pačałosia ŭ pačatku červienia 1944 h. u Miensku. Mikoła Arciuch, dzieści z-pad Baranavič, vysoki rostam dziaciuk (ci tady jašče junak) zaŭsiody jšoŭ u pieršaj trojcy kalony tolki što arhanizavanaj škoły Kamandziraŭ Biełaruskaj Krajovaj Abarony. Pobač ź im — Kaściukievič i Kułaha. Mnie daviałosia, idučy ŭ druhoj trojcy kalony, uvažać, kab katoramu ź ich na piatki nie nastupić. Byvaje-ž takoje miž rekrutaŭ. I pieršyja słovy pieśni ŭ maršavaj kałony naradžalisia «na čale», značycca, u Mikołavym i maim hołasie».

Hety epizod pry žadańni možna ŭbačyć, jak na videa: biełaruskija junaki, zusim jašče nie spraktykavanyja ŭ maršavańni, ale poŭnyja impetu, kałonaju pa troje kročać niejkaj mienskaj vulicaj; voś zyčnyja maładyja hałasy ŭ hałavie kałony zaviali pieśniu, i dalej Akuła navat piša, jakuju!
Takich «žyvych karcinak» u knizie vielmi šmat. Aŭtary mnohich tekstaŭ chacieli, kab pamiać pra darahich im ludziej zachavałasia jak najdaŭžej, i staralisia zapisać svaje ŭspaminy jak maha bolš detalova j jarka.
Čytačy «Knihi nekralohaŭ» znojduć tut šmat tekstaŭ, kaštoŭnych nie tolki tym, što ŭtrymlivajuć histaryčnyja fakty j źviestki, ale j jak vydatnyja litaraturnyja tvory.
Niekrałoh Stalina
Nie ŭsie niekrałohi, adnak, pišucca ŭ smutku j žałobie. Na pavajenny čas prypała pachavańnie adyjoznaj asoby, śmierci jakoj zyčyli miljony ludziej pa ŭsim śviecie.
Niekrałoh Stalina ŭ našyja dni čytajecca jak vielmi aktualny tekst: historyja paŭtarajecca, i siońnia my taksama žyviem u čakańni śmierci prynamsi niekalkich asobaŭ, jakija prynieśli j dahetul niasuć čałaviectvu nieźličonuju kolkaść zła j pakutaŭ. Biez sumnievu, što dzieści ŭžo zahadzia pišucca niekrałohi, kab być nadrukavanymi ŭ pieršyja siekundy paśla doŭhačakanaj naviny… I voś što ŭražvaje ŭ niekrałohu Stalina: tam zusim niama ni radaści, ni chacia b adčuvańnia palohki, što hety kašmar narešcie skončyŭsia. Jość tolki piakučaja nianaviść: «My-ž, biełarusy, jakija ŭžo zvyš tryccacioch hod źjaŭlajemsia trahičnymi achviarami balšavickaj niavoli, pasyłajem tabie, Stalin, na darohu na toj śviet tolki našaje praklaćcie!».
Kaštoŭny padarunak blizkim niabožčyka
Jak ja ŭžo zhadvała, teksty ŭ «Knizie nekralohaŭ» nadziva roznyja. Redaktary «Baćkaŭščyny» i «Biełarusa» nie vymahali ad aŭtaraŭ trymacca niejkaha stylu ci farmatu (dziakuj im za heta!), i tamu ź niekatorych niekrałohaŭ da nas pramaŭlajuć sami niabožčyki. Tut možna sustreć nie tolki ŭryŭki ź listoŭ ci ŭspaminaŭ čałavieka, jakomu pryśviečany niekrałoh, ale časam i prosta vymaŭlenyja im kaliści słovy, što hłyboka zapali ŭ pamiać aŭtaru i pieradajucca, treba dumać, z maksimalnaj dakładnaściu. Pakolki hetyja frahmienty hutarak naŭrad ci byli raniej zanatavanyja, jany stanoviać saboj kaštoŭny padarunak blizkim niabožčyka. Heta jak niečakana znajści daŭno zhublenuju stužku z zapisam darahoha hołasu:
«Siańnia, kali apošniaja bačyna jahonaha tvorčaha j cialesnaha žyćcia zakryta, nia mnie aceńvać Dziadźku Jurku… Sam-ža jon ciraz kazaŭ: «Fihuralna havoračy, kab acanić, jakaja vysokaja jość hara, treba adyjścisia ad jaje na peŭnuju adlehłaść» (niekrałoh Jurki Vićbiča, aŭtar Kastuś Akuła).
Abo: «Niekalki miesiacaŭ pierad śmierciu, razmaŭlajučy ź Miranovičam, pačuŭ ja ad jaho: «Viedajecie, kab dobra malavać pejzaž, treba ŭ im žyć» (niekrałoh Piotry Miranoviča, aŭtar Valancin Sielviasiuk).
I jašče adzin jaskravy ŭryvak:
«Spadarynia Kachanoŭskaja, zdavałasia, była zachoplenaja ŭsimi i ŭsim. Jana nikoli nie pakazvała pahardy da čaho-niebudź abo kaho-niebudź. Dyk nia dziva, što adnojčy adna ź jejnych znajomych nie strymałasia, kab nie zapytacca ŭ jaje, kažučy: «Janina, pavinna-ž być niešta ci niechta ŭ Vašym žyćci, čaho ci kaho-b Vy nie lubili; heta-ž nienaturalna, kab žyć i nijak nie bačyć admoŭnaha!». Zadumaŭšysia na paru sekundaŭ, zahłybiŭšysia ŭ dumki j straciŭšy na momant śviatło ŭ vačoch, jana navažana adkazała: «Tak, jość!». Nieciarpliva čakajučy adkazu, surazmoŭca zapytałasia: «Što heta?». I jana svaim sałodkim hołasam panura adkazała z uzdycham: «Kamunisty!». (niekrałoh Janiny Kachanoŭskaj, aŭtarka Jara Tumaš, pierakład z anhielskaje Janki Zaprudnika).
Biełaruskija emihranty stvaryli svoj ułasny pachavalny rytuał
Mnohija ź niekrałohaŭ knihi ŭtrymlivajuć davoli padrabiaznaje apisańnie chaŭturaŭ. Niemahčyma nie zaŭvažyć, što pavajennyja biełaruskija emihranty stvaryli svoj ułasny pachavalny rytuał, jaki, naprykład, amal abaviazkova praduhledžvaŭ vykanańnie pieśni «Śpi pad kurhanam Hierojaŭ» (muzyka Mikoły Ravienskaha, słovy Michasia Hańka). Voś ža, biełarusy ŭžo daŭnym-daŭna majuć svoj admietny pachavalny marš, pryčym vydatny! Ničoha nie treba vydumlać z nula, varta tolki zachavać i praciahvać. Dziakuj układalnikam, što parupilisia ŭklučyć u knihu pieršapačatkovy tekst hetaha pachavalnaha himnu.

Kropla aptymizmu naprykancy
Pieraličvać vartaści «Knihi nekralohaŭ» možna dalej, ale pakinu dalejšyja adkryćci čytačam. Adnak nie mahu nie padzialicca jašče adnoj kałarytnaj cytataj — ź niekrałohu Aŭhiena Trusava, napisanaha Michasiom Naŭmovičam:
«Adyjšoŭ u viečnaść muž, baćka, siabra, addany biełaruskaj supracy patryjot, paeta. Nad hetym apošnim słovam treba zatrymacca. Jon pisaŭ i raskazvaŭ časam cikavyja rečy.
Adnojčy raskazvaŭ, jak jon śniŭ, što pajšoŭ u piekła, kab pabačyć, jak tam u vialikich katłoch varacca ŭ smale dušy hrešnikaŭ. U kažnym katle byli dušy inšych nacyjanalnaściaŭ. A biełaruski kacioł byŭ pusty. Akazvajecca, što ŭsie biełarusy, pamahajučy adzin adnamu, vyleźli z katła. Značycca, tałakoju biełarusy ŭciakajuć ź piekła. Dyk voś i ŭsie my, biełarusy, kali voźmiemsia achviarna za našuju darahuju spravu, to taksama vyleziem z balšavickaha piekła, — kazaŭ jon».
Jak toj kazaŭ, «i na hetaj aptymistyčnaj nocie…»
Kniha vyjšła ŭ sieryi «Biblijateka Baćkaŭščyny» i jość vydańniem ńju-jorkskaha Biełaruskaha Instytutu Navuki j Mastactva. Navinku ŭžo možna šukać u niezaležnych kniharaspaŭsiudnikaŭ u Biełastoku (i pa Jeŭropie).
Nabyć praz Kamunikat jaje možna tut. Budzie i ŭ asnoŭnych kniharniach na emihracyi
Kamientary