Nia treba zmahacca z aksamitnymi revalucyjami, treba ich pravilna aśviatlać. Feljeton Lolika Uškina.
Na miescy pavažanaha spadara Jakuboviča, pahladzieŭšy siužety z Kyrhyzstanu, ja b adrazu sabraŭ redakcyjnuju planerku i, zapaliŭšy brendavuju redaktarskuju lulku, razradziŭsia pramovaj pryblizna nastupnaha źmiestu: «Šanoŭnaje spadarstva, ja sabraŭ vas, kab vykazać niezadavalnieńnie našaj formułaj aśviatleńnia fruktovych revalucyj. Naprykład, u krainie X pačałasia aksamitka. Što my mucili, pračytaŭšy telefaks? Pravilna, pa-pieršaje, pisali, što apazycyja — heta hanh sorasaŭskich najmitaŭ, potym hnali purhu pra kryminalnaje biaźmiežža i ekanamičnuju dupu — naturalny vynik demakratyčnych pieramien. Pa chodzie pieramohi demakrataŭ my aściarožna pryznavali, što papiaredni režym narabiŭ da chrana fihni (jak ža inakš, kali tam nie było rynačnaha sacyjalizmu!) i pratesty byli sapraŭdy abumoŭlenyja. Usio vychodziła byccam lahična: niezdavoleny pipł vyjšaŭ na plac, i ŭsia ich prablema ŭ tym, što na Majdanie nie było tranślacyi prezydenckaj selektarnaj narady pa praviadzieńni pasiaŭnoj. U vyniku ludzi stali zombi niejkich demakratyčnych trybunaŭ.
U lakalnym varyjancie hety padychod jašče kanaje. Adnak mary Lava Trockoha zbyvajucca: revalucyjny praces staŭ permanentnym. I pastupova, jak kažuć kamputarščyki, my «padviśli».
Praz paru miesiacaŭ paśla padziej u krainie X analahičnyja pracesy raspačynajucca ŭ krainie Y. Adpaviedna z napracavanaj schiemaj, my ciskajem u hazecie toje, što i raniej, ukazvajučy, što ŭ adroźnieńnie ad krainy X u Y niama padstaŭ dla revalucyi. Ale demakraty znoŭ pieramahajuć. I my vymušany znoŭ pryznavać najaŭnaść padstaŭ dla frondy. U vyniku vychodzić niejkaja šyza. Jašče dźvie-try revalucyi — i stałyja padpisčyki našaha beabachteru buduć dumać, što tut siadziać niejkija tarmazy, jakim, kab dahnać prostuju iścinu, treba niekalki miesiacaŭ.
Zakładnikami našaha noŭ-chaŭ stanovicca ŭrad, jaki vymušany pracavać z demakratami z susiednich krain. Pastaŭcie siabie na miesca novaha prezydenta krainy X pana Ju., jakoha, vy, Kacia Pranik, pomnicie, niejak paraŭnali z Frankienštajnam.
Poŭny varyjant čytajcie ŭ papiarovaj i pdf-versii hazety "Naša Niva"
Ciapier čytajuć
Alaksandr Nadsan pieršy raz pryjechaŭ u Biełaruś paśla saraka hadoŭ emihracyi. Minskaja moładź niečakana znajšła ŭ im toje, čaho nie bačyła ŭ svaich baćkach
Kamientary