Natałka Babina. Zapiski viaskovaj aptymistki.
Natałka Babina. Zapiski viaskovaj aptymistki.
Z taho, što ŭraziła
U pryvatnych razmovach pracaŭniki dziaržaŭnych kanałaŭ nie chavajuć, što ich vykarystoŭvajuć, jak, pa ich vyrazie, handony, i što nasamreč jany viedajuć realnuju situacyju.
Nočču paśla Płoščy ŭ ich zabrali kasiety i viarnuli pačyščanymi; ranicaj, kali ich pryvieźli na pustuju Płošču, jany bačyli, jak tam raskładajuć armaturu, kab vyhladała malaŭniča.
Dyk čaho ž vy maŭčycie?
«Nas tryccać čałaviek, adzin rypnuŭsia — dyk jon bolš nie pracuje. Baimsia stracić pracu».
Nu i nu!
Što za infantylnaść!
A 29 astatnich čamu nie skazali: «Kali tak, to zvalniajcie nas usich!» Dy takaja salidarnaja kamanda była b znachodkaj dla «Biełsata»! — kali b, kaniečnie, usich tryccać
Ad asienizataraŭ da prafiesaraŭ
U apošnija dni paślavybarčyja padziei abmiarkoŭvała z šyrokim kołam ludziej — ad asienizataraŭ da prafiesaraŭ.
I adny («Dy chto za jaho hałasavaŭ?»), i druhija («Vidać, daviaduć da taho, što rezidencyju ŭsio ž spalać. Škada, archivy prapaduć!») nadali mnie natchnieńnia.
Ale samymi aptymistyčnymi byli razmovy sa studentami: «Kali jaje buduć sprabavać vyklučyć, my ŭsie padajom zajavy na vyklučeńnie!»
Jak vy dumajecie, ci navažacca vyklučyć usiu hrupu — kab voś tak adrazu ŭsim śpisam jana pieraviałasia ŭ Jahiełonski ŭniviersitet?
Voś heta nieinfantylnaść!
Voś heta salidarnaść.
Vučycca treba i pierajmać u maładych.
Ci, darahija dziaržaŭnyja žurnalisty, hetyja šasnaccać hadoŭ całkam vypalili ŭ vas sumleńnie i imknieńnie zabiaśpiečyć narmalnaje — čałaviečaje — žyćcio vašym dzieciam?
Nie vieru ŭ takoje.
Paśmichniciesia: «Biŭsia z kaciačym AMONam»
Viadoma, my starajemsia adharadzić dziaciej ad palityki.
I kali my vialikaj kampanijaj idziom na Płošču, dzieci zastajucca doma śpiavać piesieńki i jeści aładki pad pryhladam kłapatlivaj babuli.
Tym nie mienš, aharadzić ich całkam ad žyćcia nie ŭdajecca (dy i nie varta).
…Paśla čarhovaj nočy kot viartajecca dadomu z akryvaŭlenymi łapami i drapinaj pad vokam.
Šaścihadovy Taras prypiačatvaje:
— Vidać, u katoŭ byli vybary, i Barsik biŭsia z kaciačym AMONam.
Pry Hitleru takoha nie było
Viečaram pazvaniŭ spadar Arłoŭ i prapanavaŭ ranicaj pryjechać da Hienprakuratury — padpisać zajavu pra pieravod kandydata Niaklajeva — nie treba nazyvać ich
Jedučy ranicaj u Horad, źviarnuła ŭvahu: pad mostam kalcavoj stajać sałdaty.
Nu, stajać i stajać — ci mała što.
Viartajučysia damoŭ na maršrutcy paśla padačy zajavy, zaŭvažyła pad inšym mastom — znoŭ stajać sałdaty.
Biez usialakaj «zadniaj myśli» (jak havorać našy rasijskija braty) papytałasia ŭ prysutnych u maršrutcy — a było nas tam piać čałaviek: «A što za takoje, čamu ceły dzień sałdaty pad mastami stajać?»
— Dyk hety (nie dla druku) Łukašenka (nie dla druku) hetaj darohaj (nie dla druku) u sanatoryj pajechaŭ, — adrazu ž prajaśniła situacyju žančynka siaredniaha vieku, handlarskaha vyhladu, prytrymlivajučy torby z praduktami. — U nas ža słužba achovy prajšła pa ŭsich dvarach z sabakami, usich papiaredziła, kab nie vysoŭvalisia, bo budzie ahoń na paražeńnie. Kab (nie dla druku) nikoha na vulicy i vidno nie było (nie dla druku). Pry Hitleru takoha nie było!
Chłopiec nasuprać, u adroźnieńnie ad mianie, nie pryhałomšany bojkaściu vyrazaŭ kabietki sa Ždanoŭ. Jon reahuje chutka:
— Pierš čym vybirać prezidenta, treba kandydataŭ na šyzafreniju praviarać.
— Dyk Łukašenku narod i nie vybraŭ, tolki kala tryccaci pracentaŭ za jaho prahałasavała, — ustaŭlaju ja svaje piać kapiejek.
— (Nie dla druku), (nie dla druku), (nie dla druku), — havoryć kabietka.
— Karaciej, usie na Płošču! — śmiajecca kiroŭca, naciskajučy na tormaz na kancavoj.
Niešta mnie padkazvaje, my tam sapraŭdy jašče ŭsie sustreniemsia.
Maralnaje pačućcio naroda nie zadušana tymi, chto bjecca z narodam naśmierć za svaje tryccać siarebranikaŭ (dzieviać miljardaŭ dalaraŭ).
I kali sp. Pralaskoŭski vinavacić u parazie dziaržprapahandy niezaležnyja ŚMI, mnie chočacca nahadać jamu prymaŭku našych rasijskich bratoŭ: «Niama čaho na lustra kivać…»
I hetuju kryvuju mordu ludzi dobra bačać navat bieź lustra.
Siłam djabła na hetym etapie nie ŭdałosia pieramahčy dabro.
Čaho chaču
Chaču, kab jak maha chutčej našaje hramadstva samaarhanizavałsia i vynajšła formu padtrymki dla tych, chto zaraz siadzić u KDB.
My za ich hałasavali. My ž ich nie kiniem u biadzie? Musim vynajści najefiektyŭniejšuju formu ich padtrymki i abarony.
Źbirać podpisy za vyzvaleńnie, jak raniej źbirali za vyłučeńnie kandydatami? Dapamahać materyjalna ich svajakam? Mnie padajecca, treba było b heta rabić.
Vielmi chvalujusia za Statkieviča: paśla jaho śmiełych i praŭdzivych słovaŭ choć by jaho tam nie katavali…
U Michaleviča niekalki miesiacaŭ tamu naradziłasia druhoje dzicia…
Rymašeŭski i Sieviaryniec, jakija prosta vypramieńvajuć śviatło viery…
U Natalli Radzinaj z vušej dasiul idzie kroŭ.
Jak dapamahčy im i ŭsim astatnim, chto ciapier tam, u «Amierykancy»?
Chacieć, malicca i rabić usio, kab my prymusili siły zła adstupić — voś, zdajecca, ja i vynajšła asabisty deviz na nastupnyja śviatočnyja dni.
Ja aptymistka, bo žyvu siarod biełarusaŭ.
30.12.2010
Kamientary