Vyjšła kniha vybranych tvoraŭ Leapolda Rodzieviča, układzienaja Viktaram Jacuchnam.
Leapold Rodzievič. Tvory: dramaturhija, proza, paezija, publicystyka, listy; układańnie, pradmova i kamentary Viktara Jacuchny. — Miensk, Mastackaja litaratura. Nakład 2000 asobnikaŭ, 344 star.
Siamja Leapolda Rodzieviča była katalickaja, mieła šmat polskich knihaŭ, ale razam z tym nie curałasia biełaruskaj movy. Bo jakich inšych knižak možna było znajści ŭ katalickich siamiejnych hniozdach u Biełarusi prykancy XIX stahodździa? I tolki ŭ «našaniŭskuju» epochu pačali źjaŭlacca biełaruskija knihi, byccam załacista-kramianymi baravikami zasialacca adviečna biełaruskija dubrovy.
U 1910 hodzie 15-hadovy Leapold pryjechaŭ ŭ Vilniu, padzarablaŭ na cukierkavaj fabrycy «Viktoryja», potym čarciožnikam pry ziamielnaj kamisii Sialanskaha banku. Tady ž u «Našaj Nivie» byli publikavanyja pieršyja dopisy j sceničnyja abrazki Rodzieviča .
Toje, što adrazu troje Rodzievičaŭ – starejšy brat Časłaŭ, siastra Jadvinia i Leapold – ulilisia ŭ słynny vandroŭny teatar Ihnata Bujnickaha, pradvyznačyła dramaturhičny šlach apošniaha. «Niesumnienna, što ŭražańni ad pieršych biełaruskich viečaryn, u jakich Ł. Rodzievič braŭ aktyŭny ŭdzieł, raźvili ŭ im cikavaść da teatru, peŭnym čynam padšturchnuli da napisańnia sceničnych tvoraŭ. Pieršaj łastaŭkaj stała pjesa «Błudniki» (1912), jakaja zaśviedčyła, što ŭ litaraturu pryjšoŭ małady i talenavity piśmieńnikdramaturh», – piša ŭ pradmovie Viktar Jacuchna.
Jano tak i nia tak. Tak – bo čytajučy ciapier tvor, ciažka dać viery, što napisany jon 17-hadovym junakom. Hetkaja trapnaść, mastackaść, vobraznaść, ź jakoj maładzion udała lepić vobrazy. Voś scenka ŭ karčmie:
«Šloma: Nu, a što jon rabiŭ u horadzie?
Andrej: A Boh jaho viedaje. Ci ž ty ź im razhavoryśsia. Jamu havary, a jon dahary. (U v a ch o d ź i c Ju ź ju k, a d ź je t y ŭ č o r n y m, u k a c ja ł k u.) A voś i ty, Juziuk, dzie ž ty byŭ?
Juziuk: Čorta z žabaj žaniŭ….»
Nia tak – bo hety tvor amal paŭstahodździa (!) pralažaŭ u archivie i ŭpieršyniu byŭ nadrukavany tolki ŭ 1960 hodzie. Choć jašče ŭ studzieni 1913-ha sam Janka Kupała padaŭ u adździeł dramatyčnaj cenzury Hałoŭnaha ŭpraŭleńnia pa spravach druku ŭ Sankt-Pieciarburhu rukapis hetaha tvora z prośbaju dazvolić jaho pastanoŭku. Pjesa była padpisana nie sapraŭdnym proźviščam aŭtara, a pseŭdanimam Mikuła Hrymot. Praź niekatory čas cenzar daŭ svajo zaklučeńnie:
«Heta nieskładany źmiest dramy, jaki nie ŭjaŭlaŭ by saboju ničoha niecenzurnaha, kali b nie tendencyja dramy, jakaja zvodzicca da taho, što ŭsie niaščaści, hora, pakuty, niaŭdačy sialanaŭ zychodziać ad dvaranaŭ… Z pryčyny vykładzienaha ja prapanavaŭ by nie dazvolić pjesu da pastanoŭki, jakaja nackoŭvaje adno sasłoŭje na druhoje, tym bolš, što jana napisana biełaruskaj havorkaj, raźličanaja na hledačoŭ-sialanaŭ».
Cenzarskaje zaklučeńnie moža słužyć svojeasablivaj recenzijaj na pjesu «Błudniki». Dobra, što rasiejskaja zabarona nie pierarezała tvorčuju pupavinu maładoha biełaruskaha dramaturha. Ciaham dziesiacihodździa im byli napisanyja, badaj, usie značnyja tvory: «U kavalovaj chacie», «Na šlachu da sonca», «Skaz ab huślach». Nu i viadoma ž, «Źbiantežany Saŭka», jaki dasiul stavicca na scenach našych teatraŭ.
Što da prozy (a ŭ knizie heta akurat dziasiatak apaviadańniaŭ na paŭsotniu staronak) i asabliva paezii – jany nie vyšejšaha hatunku. Vyłuču tolki adzin tvor, apublikavany ŭ mižvajennaj Polščy ŭ abychodak cenzury pad akademičnaj nazvaj: «Adam Chmiel. Biełaruskaja narodnaja pieśnia. Adbitak z IV tomu 1 častki «Materyjałaŭ i pracaŭ movaznaŭčaj kamisii Akademii navuk u Krakavie», 1928 hod». Na druhoj, nižniaj vokładcy, jakaja źmiaščałasia pad pieršaj, stajała: «Ł. Rodzievič. Na paniavolenych honiach». Jak haspadaryli sanacyjnyja piłsudčyki na zabranych zachodniebiełaruskich honiach, i jakija pačućci naradžali ŭ pracoŭnaha ludu, vyjaŭlajuć radki vierša:
«Ciapier ich siła – naša kroŭ,
Čyrvonić mur, ćvicie na honiach.
Jany nam sercy rvuć z hrudzioŭ,
Prykładam bjuć – druzhočuć skroni.
Na treskach vyrublenych pušč
Ślady rasstrelenych paŭstancaŭ.
Pakoru ad pracoŭnych hušč
Z žyćciom vymušvajuć paznancy.
Zaciali huby da kryvi,
Nutro saśmiahła damahańniem:
«Bi akupanta, z korniem rvi!»
Ździek strašny ich, dy horš – čakańnie.
Što ž, akupant, bušuj pakul, –
A mieć my budziem pieramohu,
Na vas usich nam chopić kul.
Na pomstu našu – vas niamnoha».
Siarod publicystyčnych materyjałaŭ u adnatomniku nie sustreniem my artykułaŭ z paradaksalnaj Rodzievičavaj knihi «Biełaruski nacyjanałfašyzm: jaho vytoki, teoryja i praktyka», vydadzienaj u Miensku ŭ 1930 hodzie. Adzinokuju vytrymku ź jaje ŭkładalnik V. Jacuchna padaje ŭ svajoj pradmovie (s. 10): «U ciahnik, jaki imčyć pa sacyjalistyčnym šlachu, nielha ŭleźci z našaniŭskim bahažom. Kampartyja, jakaja kiruje hetym ciahnikom, rašuča vykidvaje našaniŭski, buržuazny balast pad koły ciahnika».
Hetak rašuča publicyst Lavon Žycień (pad hetym pseŭdanimam i chavaŭsia zachodniebiełaruski balšavik, sakratar Haradzienskaha padpolnaha kamitetu KPZB Leapold Rodzievič) zaklikaŭ da čujnaści, patrabujučy zaniać pazycyju «nahladčyka i abaroncy praletarskaj idealohii» ŭ adnosinach da paemy Jakuba Kołasa «Novaja ziamla» — jak tvora «padkułačnaha». Pradčuvaju: kali b my paznajomilisia z usioj tvorčaj spadčynaj Ł. Rodzieviča, – sami apynulisia b u stanoviščy «źbiantežanaha Saŭki». Sprabujučy zrazumieć: čamu tvorca, jaki admietna pačynaŭ pad kryłom lehiendarnaj «Našaj Nivy», vyraksia svaich karanioŭ?!
Nam ža, narodu, jaki prykancy XX stahodździa čarhovym razam vyjaviŭ niazłomnaje pamknieńnie da voli i suverenitetu, naležyć šanavać kožnaha, chto vyjaviŭ siabie baraćbitom u zmahańni za niezaležnaść Baćkaŭščyny.
Ciapier čytajuć
«Miesiacami ŭ kabinie, na siabie zabiŭ. I staŭ pytać: moža, žonka taksama budzie pracavać?». Čamu emihracyja raźbivaje siemji i što rabić, kab usio papravić
Kamientary