«Ni chłopčyka, ni šakaładki»: u Maładziečnie na vakzale ŭ hastarbajtara skrali 31 tysiaču rasijskich rubloŭ
U Maładziečnie abakrali 47-hadovaha mužčynu, jaki viartaŭsia z zarobkaŭ z Rasii, paviedamlaje pres-słužba milicyi.
Mužčyna viartaŭsia dachaty ciahnikom i padčas jaho stajanki ŭ Maładziečnie zajšoŭ u pryvakzalnaje kafe, kab paabiedać. Da jaho padyšła žančyna ź dziciem — zaviazałasia razmova, padčas jakoha mužčyna pačastavaŭ dzicia šakaładkaj.
Nieŭzabavie mužčyna i žančyna vyjšli na vulicu pakuryć, dzicia pakinuli sačyć za rečami. Viarnuŭsia ŭ kafe mužčyna ŭžo adzin: ni chłopčyka, ni žančyny nie było. Rečy stajali na svaich miescach. U ciahniku 47-hadovy rabočy vyjaviŭ prapažu 31000 rasijskich rubloŭ (1000 biełaruskich), jakija jon zarabiŭ. Na bližejšaj stancyi mužčyna źviarnuŭsia da pravaachoŭnikaŭ pa dapamohu.
Prahledzieŭšy zapisy kamier videanazirańnia ŭ kafe, pravaachoŭniki ŭstanavili, što hrošy byli skradzienyja toj samaj žančynaj. U chodzie apieratyŭna-vyšukovych mierapryjemstvaŭ jana była zatrymanaja ŭžo ŭ stalicy. Hrošaj pry sabie ŭ jaje nie było.
Apieratyŭnikam 36-hadovaja hamialčanka raspaviała, što vypadkova ŭbačyła bujnuju sumu hrošaj u mužčyny ŭ toj momant, kali toj dastavaŭ šakaładku. I ŭ jaje saśpieŭ płan zavałodać hrašyma. Razam z mužčynam jana vyjšła na vulicu, adnak u kafe viarnułasia raniej za jaho, dastała hrošy i syšła ź dziciem. Častku hrošaj jana patraciła na adzieńnie, častku na asabistyja patreby.
Žančyna raniej užo sudzimaja za kradziež.
Kamientary