Pryznańnie Šejcha Muchameda
Typovy hieroj apaviadańniaŭ O.Henry moh pastupić nastupnym čynam: dastać sa škapika jod i marlu, uziać lazo i parezać sabie palec. Paśla hetaha pamazać ranku i pierabintavać jaje. Lohika tut jość. Prosta pryčyny j nastupstvy pamianialisia miescami. Prykładna takoj lohikaj niaredka kirujucca ŭ svaich dziejańniach mnohija ludzi, a taksama karparacyi i navat dziaržaŭnyja instytucyi.
Niadaŭna medyi ŭsiaho śvietu ablacieła navina – viazień turmy Huantanama Chalid Šejch Muchamed pryznaŭsia ŭ tym, što jon arhanizavaŭ terakt 11 vieraśnia 2001 hodu ŭ Ńju‑Jorku, vybuch na kurorcie Bali ŭ Indanezii, a taksama płanavaŭ padryŭ Panamskaha kanału, londanskaha Bih Bena i zabojstva Papy Rymskaha. Mahčyma, tak jano i jość. Mahčyma taksama, što pakarańnie na elektryčnym kreśle ŭ ZŠA vyhladaje bolš humanna, čymsia paviešańnie ŭ Iraku. Ale sumnieńni zastajucca.
Viadoma, usio rabiłasia j robicca z samych vysokich pamknieńniaŭ. Dziela baraćby ź mižnarodnym teraryzmam u ZŠA ŭ 2001‑m byŭ pryniaty Patryjatyčny akt. Jon pašyryŭ niekatoryja paŭnamoctvy specsłužbaŭ i adpaviedna – krychu abmiežavaŭ kanstytucyjnyja pravy hramadzianaŭ Złučanych Štataŭ. I ŭ jašče bolšaj stupieni pravy nieamerykanskich hramadzianaŭ. U pryvatnaści, jak śviedčyć admysłovaja kamisija Eŭraparlamentu, ahienty CRU ździajśniali tajnyja aryšty padazravanych u teraryźmie na terytoryi niekatorych eŭrapiejskich krainach i dastaŭlali ich na amerykanskuju bazu Huantanama na Kubie. Usie, chto pierabyvaje ŭ hetaj turmie, ličacca pałonnymi. Na vajnie jak na vajnie. Ale ŭ adnosinach da niekatorych ź ich, kali vieryć ŚMI, nia dziejničajuć nia tolki niekatoryja jurydyčnyja normy ZŠA, ale navat Ženeŭskaja kanvencyja nakont humannaha abychodžańnia z vajennapałonnymi.
Naŭrad ci viaźni Huantanama zaznali takija ž katavańni, što j viaźni turmaŭ u Čačenii. Mahčyma, u amerykanskaj turmie ŭvohule nikoha nie katavali ŭ klasyčnym sensie hetaha słova.
U adroźnieńnie ad mańjaka Čykaciły, pra jakoha byŭ źniaty film u Halivudzie, u ZŠA naŭrad ci chto‑niebudź čuŭ pra seryjnaha zabojcu Michasieviča. Ale ž hetaje imia mnohija dobra pamiatajuć u Biełarusi. I nia tolki tamu, što tamu ŭdavałasia biespakarana zabivać žančyn ciaham dvanaccaci hadoŭ. Ale jašče j tamu, što pa tak zvanaj Viciebskaj spravie byli asudžanyja 11 ni ŭ čym nie vinavatych ludziej. Adzin ź ich byŭ rasstralany. Adzin sprabavaŭ ździejśnić samahubstva. Mahčyma, hetych ludziej vielmi žorstka nie katavali. Jany prosta pryznalisia na dopytach u tym, čaho nie rabili.
Darečy, Michasievič napisaŭ niekali list u hazetu, dzie paviedamiŭ, što žančyn zabivaje «viciebski patryjot». Mižvoli ŭźnikaje aluzija z Patryjatyčnym aktam.
Nichto nia budzie admaŭlać, što z teraryzmam treba zmahacca. Napeŭna, pašyreńnie paŭnamoctvaŭ specłužbaŭ pryniesła svaje vyniki. Prynamsi, paśla 11 vieraśnia na terytoryi ZŠA teraktaŭ bolš nie było, u adroźnieńnie ad Anhlii ci Hišpanii. A ŭsio‑tki ŭ čystasardečnaje pryznańnie Šejcha Muchameda vierycca ź ciažkaściu. I heta nia tolki patencyjnaja prablema dla sudździaŭ, ale j prablema davieru amerykanskamu ŭradu i pravasudździu, ŭ tym liku z boku mižnarodnaj hramadzkaści.
«U nas palitźniavolenych niama»
Dyk moža, Ministerstva zamiežnych spraŭ Biełarusi maje racyju, kali nazyvaje dakład dziarždepartamentu ZŠA ab stanie pravoŭ čałavieka kryvadušnym dy zajaŭlaje, što amerykanski ŭrad nia ŭpravie čytać maral Biełarusi ci kamu b to ni było jašče?
Čytać maral, sapraŭdy, nichto nia maje prava. Ale ž nichto nia ŭ pravie zabaranić źbirać, analizavać i raspaŭsiudžvać infarmacyju ab stanie pravoŭ čałavieka, pradastaŭlenuju pravaabaroncami, a taksama žurnalistami roznych krainaŭ, u tym liku Biełarusi. Chiba zamiežnapalityčnaje viedamstva RB i dziaržaŭnaja presa nie dazvalajuć sabie krytykavać palityku inšych krainaŭ? Asabliva časta, da prykładu, davodzicca čuć krytyku nakont dyskryminacyi pravoŭ rasiejskamoŭnaha nasielnictva Łatvii dy Estonii. Takim čynam, pravy čałavieka nie razhladajucca biełaruskaj dziaržavaj jak niešta marhinalnaje. Pra ich šmat havorać u roznych tele j radyjo‑prahramach, pišuć u hazetach čynoŭniki i žurnalisty aficyjnych ŚMI.
Zaŭsiody padkreslvajecca, što hetaja prablema isnuje absalutna va ŭsich krainach… za vyklučeńniem Biełarusi. Kožnamu čałavieku, jaki ŭmieje razvažać, lahična, hetaja teza padajecca sprečnaj.
Zrazumieła, ćvierdžańni ab tym, što «palitźniavolenych u nas niama» praciahvajuć savieckija tradycyi. Za brežnieŭskim časam palitviaźniaŭ dziaržaŭnaja prapahanda pačała abzyvać chulihanami, adščapiencami, marnatraŭcami dy paranoikami. Nie nazyvali, chiba, tolki «admarozkami» – heta ŭžo vynachodnictva paźniejšaha času.
Miž tym, za Brežnievym u kryminalnym kodeksy zachoŭvalisia artykuły «antysavieckaja ahitacyja j prapahanda» i «raspaŭsiud čutak, jakija haniać saviecki ład». I byli ludzi, jakija sudzili na padstavie hetych artykułaŭ i adpraŭlali ŭ lahiery. Tamu ŭłady SSSR vymušanyja byli handlavacca z Zachadam i niekatarych dysydentaŭ časam vypuskać ci abmieńvać (jak heta było ŭ vypadku z Bukoŭskim i Karvalanam). U sučasnaj Biełarusi takich artykułaŭ niama. Jość tolki paniatak «biaśpieka dziaržavy», baranić jakuju ad destabilizacyi dy terarystyčnych pahrozaŭ zaklikanyja orhany hetaj samaj biaśpieki.
Karani sučasnaj represiŭnaj palityki treba šukać u stalinskaj eposie, a nia ŭ brežnieŭskaj. Praŭda, ni Stalinu, ni Vyšynskamu nie prychodziła da hałavy kazać, byccam vorahi savieckaj ułady jość niejkimi drobnymi chulihanami. Naadvarot, taho, chto naśmieliŭsia b takoje skazać pra «voraha narodu», adrazu abvinavacili b u stracie klasavaj pilnaści dy miakkaciełaści. Jakimi b absurdnymi ni vyhladali abvinavačańni – špijanaž na karyść militarysckaj Japonii i buržuaznaj Polščy, terakt suprać Stalina ci prakładańnie sakretnaha tanelu ź Miensku ŭ Bambej – zaŭsiody hetyja abvinavačańni byli palityčnymi. Kali trackistaŭ albo mienšavikoŭ nazyvali «bandaj terarystaŭ i zabojcaŭ», miełasia na ŭvazie, što jany stavili na mecie padryŭ savieckaj ułady. Samym strašnym złačynstvam była zdrada pravadyru. Usie kryminalnyja złačynstvy ličylisia daravalnymi. Palityčnyja praduhledžvali «vyšejšuju mieru» ci, u lepšym vypadku, 10 hadoŭ biaz prava pierapiski.
Heta adpaviadała stalinskaj daktrynie ŭzmacnieńnia klasavaje baraćby pa miery budaŭnictva sacyjalizmu (maŭlaŭ, admirajučyja ekspluatatarskija klasy nakštałt sialanaŭ‑«kułakoŭ» zmahajucca suprać praletaryjatu z asablivaj lutaściu).
U siońniašniaj Biełarusi pra klasavuju baraćbu ŭspaminajuć mieniej. Ale pakolki dziaržaŭnaj idealohii ŭ baraćbie z upłyvam Zachadu pa‑raniejšamu nadajecca ahromnistaja rola, apazycyju treba razhladacca jak antydziaržaŭnickuju varožuju siłu, jak imperylaistyčnaje achvoście. I rost kolkaści represavanych pavinien śviedčyć ab roście aŭtarytetu dziaržavy jak flahmana baraćby ź mižnarodnym imperyjalizmam.
Tak musili b kazać ułady pa ščyraści. Ale jany tak nia kažuć.
Apošniaje apiryšča režymu
Niahledziačy na apoviedy pra padrychtoŭku biełaruskich bajevikoŭ amerykanskimi instruktarami, pra dochłych pacukoŭ dy inšyja žachi, biełaruskamu hramadztvu tak i nie pradstavili ŭ sudzie terarystaŭ i dyversantaŭ, chaŭruśnikaŭ i hvałtaŭnikoŭ, u jakich ruki pa łokać u kryvi, a kišeni adtapyrvajucca ad pačkaŭ dalaraŭ i eŭra.
Zamiest terarystaŭ my ŭbačyli na łavie padsudnych intelihientnych maładych ludziej ź niezarehistravanaj arhanizacyi «Partnerstva», jakich zasudzili za žadańnie arhanizavać nazirańnie za prezydenckimi vybarami. Potym pačali chapać i sudzić junakoŭ i dziaŭčat za prynaležnaść da niezarehistravanaha «Maładoha Frontu». Heta i jość dziaržaŭnyja złačyncy našaha času. Była, praŭda, sproba «pryšyć» adnamu ź ich datyčnaść da vybuchaŭ u Viciebsku, adnak systema da takoha akazałasia nie hatovaja.
Našy ideolahi, śledčyja, prakurory j sudździ, dyplamaty i čynoŭniki administracyi ŭ adzin hołas zajaŭlajuć: u nas niama i nia moža być palitźniavolenych. A toj, chto tak kaža, paklopničaje na krainu. Takoje ŭražańnie, što ŭładam soramna pryznavacca ŭ tym, što eks‑kandydat u prezydenty Alaksandar Kazulin siadzić u lahiery tamu, što jon aśmieliŭsia vystupić suprać kiraŭnika dziaržavy. Im nia chočacca ŭspaminać pra toje, jak i čamu razhaniali demanstracyju 25 sakavika 2006 hodu. Tamu jany ćvierdziać, što jon pakarany za chulihanstva – taksama, jak Mikoła Statkievič i Pavał Sieviaryniec.
Uładam niajomka, što lidera BNF Viačorku, vykštałconaha filolaha vysokaj klasy, a taksama žurnalistaŭ, vykładčykaŭ VNU, historykaŭ, inšych intelektuałaŭ zatrymlivajuć i sudziać pa abvinavačańni ŭ tym, što jany, nibyta, łajucca matam ci spraŭlajuć patrebu ŭ publičnych miescach.
A moža, imi kiruje nia soram? Moža, heta zvyčajny strach?
Supracoŭniki KDB u spravie ab niezarehistravanaj moładzievaj arhanizacyi pačali dapytvać staršaklaśnic. Hetyja staršaklaśnicy raśli j vučylisia pry Łukašenku. Jany pastupili ŭ škołu navat nie tady, kali jon staŭ prezydentam, ale tady, kali ŭ jaho ŭžo była nieabmiežavanaja ŭłada. Kali nacyjanalny ściah byŭ užo abvieščany pa‑za zakonam. Kali pačali pierapisvać padručniki pa historyi j litaratury. Kala presa kančatkova pieratvaryłasia ŭ srodak masavaj prapahandy.
Dyk što, atrymlivajecca, kiepska spracavali BRSM, orhany narodnaj adukacyi dy ŭsie inšyja orhany? Kudy hladzieli škoła i milicyja?
Zapałochvańnie j prymus efektyŭna dziejničali zaŭsiody, pry lubych režymach. Kali fanatyka Šejcha Muchameda možna prymusić pryznacca ŭ złačynstvach, dyk što čakać ad narmalnych ludziej? Čałaviek pa svajoj pryrodzie słaby j davierlivy.
Dy tolki kali ŭłada ad samaha pačatku svajho isnavańnia zamiašanaja na chłuśni, kali jaje pradstaŭniki sami nia vierać u toje, što havorać, kali jany «saromiejucca» pryznać vidavočnaje – palityčnyja represii jak štodzionnuju realnaść, jak adzinaje apiryšča režymu, kali jany bajacca daty 25 Sakavika i tych, chto jaje śviatkuje, heta aznačaje, što jany sami nia vierać u siabie j svaje siły. Bolš za toje, jany adčuvajuć, što ichny čas nia viečny. Ad taho jany tak adčajna čaplajucca za paradak, zasnavany na hvałcie j chłuśni.
Ale nia važna, što jany dumajuć i adčuvajuć. Važna, što siońnia adčuvajuć i ŭ što vierać tyja, chto pa hety bok barykadaŭ.
Fota Julii Daraškievič
Pamiatajecie Daniiła z Ofisa Cichanoŭskaj, jakomu za dva dni sabrali hrošy na ankałahičnuju apieracyju? Jamu napisaŭ toj samy adnakłaśnik, jaki jaho ŭdaryŭ — z čaho ŭsio i pačałosia

Kamientary