Skłałasia tak, što najbolš pradstaŭničy fest biełaruskaj aŭtarskaj pieśni «Bardaŭskaja vosień» adbyvajecca nie ŭ vialikich haradach Biełarusi, a na Biełastoččynie, u haścinnym utulnym Bielsku.
Pry kancy kastryčnika tam adbudziecca čarhovy, 11-y pa liku festyval. U minułuju piatnicu na adboračnym kancercie ŭ Domie litaratara byli abranyja tyja, chto budzie na tym festyvali vystupać.
Pryznajusia, što ja nia samym lepšym čynam abaznany ŭ tvorčym žyćci biełaruskich bardaŭ, jość šmat ludziej, jakija viedajuć pra heta bolej za mianie, ale pozirk «krychu zboku» časam taksama byvaje karysny.
Dyk voś, mnie zboku cikava, što adbyvajecca ź pieramožcami Bielskich festyvalaŭ, kudy jany źnikajuć i čamu ich potym bolej nie čuvać. Taksama cikava, adkul biarucca tyja novyja, jakija štohod padajuć zajaŭki na ŭdzieł, a paśla festyvalu taksama niekudy źnikajuć. I mnie zdajecca, što sychodziać jany tudy ž, adkul prychodziać, a mienavita na małametražnuju kuchniu albo ŭ ciesny internataŭski pakoj, dzie śpiavajuć svaje pieśni siabram. Heta, z adnaho boku, dobra, hetak i maje być, ale pa vialikim rachunku, pavodle svajho aznačeńnia, bardaŭskaja pieśnia — reč publičnaja i, niezvažajučy na svaju kamernaść, maje patrebu ŭ šyrejšaj aŭdytoryi. Ja nie kažu ciapier pra palityčnuju ci sacyjalnuju aktualnaść tekstaŭ. Bardaŭskaja pieśnia nia musić być aktualnaj. Ale jana musić być mastactvam. Mastactvam tekstu, muzyki, umieńniem śpiavać, havaryć i być samim saboj.
Poŭnaściu hety artykuł možna pračytać u papiarovaj i pdf-versii "Našaj Nivy"
Michał Aniempadystaŭ
Kamientary