Z karespandentami NTV pastupili pa-śvinsku: vyvieźli ŭ les, zabrali videakasiety. A rabić siužet pra źnikłych palitykaŭ dla pieradačy na kryminalnyja temy, raźličanaj na samy nizki hust, albo pavodle prymityŭnaha palitzakazu — chiba pa-ludsku? Piša Vital Taras.
Žurnalistka z Małdovy Natalla Marar admoviłasia ad rasiejskaha hramadzianstva i ad supracy z rasiejskimi ŚMI.Da hetaha jaje padšturchnuła niadaŭniaje rašeńnie Kanstytucyjnaha suda RF zabaranić žurnalistcy ŭjazdžać u Rasieju «ŭ metach zabieśpiačeńnia abaronazdolnaści albo biaśpieki dziaržavy, albo hramadskaha paradku, albo achovy zdaroŭja nasielnictva» na padstavie artykuła 27, č. I Zakona Rasiejskaj Fiederacyi «Ab paradku vyjezdu z RF i ŭjezdu ŭ RF». Adzin z sudździaŭ KS — Konanaŭ vykazaŭ asobnaje mierkavańnie (jano apublikavana na sajcie newtimes.ru). Jon ličyć, što pryniataje rašeńnie piarečyć Kanstytucyi i mižnarodnamu pravu. Ale jaho pazicyja spravy nie mianiaje.
Nie ŭzbrojenaja i vielmi niebiaśpiečnaja
Pra historyju Natalli Marar, jakaja da apošniaha času pracavała karespandentkaj rasiejskaha časopisa «New Times», pisali šmat. Nahadaju sutnaść u dvuch słovach: małdoŭskuju žurnalistku, jakaja vyjšła zamuž za žurnalista taho ž vydańnia, hramadzianina Rasii Alaksieja Barabanava, rasijskija śpiecsłužby zatrymali ŭ maskoŭskim aeraporcie pry viartańni z kamandziroŭki, niekalki dzion trymali jaje tam, a potym departavali ŭ Kišynioŭ. Padstava — pahroza zabieśpiačeńniu zhadanych «abaronazdolnaści albo biaśpieki dziaržavy» . Ni ŭ vodnym sudzie ci inšaj aficyjnaj instancyi nie było pradstaŭlena dokazaŭ «padryŭnoj dziejnaści» Natalli Marar. Mahčyma, ułady Rasiei ŭbačyli padryŭ dziaržaŭnaj biaśpieki ŭ artykułach žurnalistki na temy karupcyi siarod vyšejšaha čynavienstva hetaj krainy? Tak ci jnakš, usie sproby ŭ zakonnym paradku abskardzić dziejańni śpiecsłužbaŭ i damahčysia prava ŭjezdu apalnaj žurnalistki ŭ Rasieju vynikaŭ nie dali.
Natalla Marar u svaim błohu patłumačyła svajo rašeńnie: «Pa-pieršaje, ja bolš nie chaču hramadzianstva krainy, jakaja pastupiła sa mnoj tak, jak Rasieja. Pa-druhoje, z maralnaha hledzišča ja ŭžo nie mahu sabie dazvolić i nie chaču admaŭlacca ad hramadzianstva Małdovy (a heta praduhledžana zakonam). Pa-treciaje, i heta samaje hałoŭnaje — padobnaje vyrašeńnie pytańnia jość u peŭnym sensie źniavažlivym dla ŭsich tych ludziej, jakija ciaham doŭhaha času damahalisia pryznańnia niezakonnaści rašeńnia RF. U pieršuju čarhu, dla maich svajakoŭ i blizkich ludziej z časopisa «Ńju-Tajms».
Varta da hetaha dadać, što sioleta napiaredadni viasnovych vybaraŭ u parłamient Małdovy, na jakich pieramahli kamunisty, u Kišynioŭ da Marar pryjezdžaŭ niechta z vysokapastaŭlenych rasiejskich čynoŭnikaŭ i prapanoŭvaŭ joj chutka atrymać hramadzianstva RF. Ale napisać zajavu treba było adrazu — da vybaraŭ. Vidać, dziela bolšaha prapahandysckaha efiektu. Natalla admoviłasia. Paśla studenckich pratestaŭ u Kišyniovie suprać falšavańnia vynikaŭ parłamienckich vybaraŭ žurnalistka apynułasia na karotki čas pad chatnim aryštam — ułady abvinavačvali jaje ŭ arhanizacyi zakałotaŭ.
A zusim niadaŭna, u žniŭni ŭ Małdovie adbylisia pieravybary, u vyniku jakich manapolija kamunistaŭ načale z Varoninym była padarvana...
Redakcyja «New Times», jakaja ŭvieś čas padtrymlivała svaju karespandentku, z razumieńniem pastaviłasia da jaje rašeńnia. «Jana choča žyć u Małdovie, pracavać na toje, kab hetaja samaja žabrackaja na siońnia kraina Jeŭropy vybrałasia z tupiku apošnich dvaccaci hadoŭ. Heta jaje, Natalli, dom», — havorycca ŭ redakcyjnym artykule.Rasieja ž, na dumku redakcyi, zamiest taho, kab stać dla žurnalistki jašče adnym domam, faktyčna vykinuła jaje, niby ščanio, pałamaŭšy žyćcio dvuch maładych ludziej.
A voś
pieršy kamientar da publikacyi na sajcie časopisa (zachavaju movu aryhinału): «Skatierťju dorožka, voniučka».Dalej iduć praklony na adras Barabanava, inšych žurnalistaŭ vydańnia, jaho hałoŭnaj redaktarki Jaŭhienii Albac. Padobnyja kamientary — antymałdoŭskija, antybiełaruskija, antyŭkrainskija, antysiemickija, — možna bačyć siońnia paŭsiul u runecie. Ale nie pra zapisnych patryjotaŭ tut havorka.
U Maskvu, u Maskvu!
Hadoŭ piatnaccać-dvaccać tamu mnohija biełaruskija žurnalisty, asabliva ź liku maładych, pracavali adrazu na niekalki vydańniaŭ, u tym liku i na zamiežnyja ŚMI — pieravažna rasiejskija.U hetym nie było ničoha dziŭnaha. U rasiejskich niezaležnych miedyjaŭ tady było značna bolš mahčymaściaŭ, u tym liku, finansavych, čym u biełaruskich. I pry hetym u karsepandentaŭ nie ŭźnikała prablem ź pierakładam, pierasiačeńniem miažy, atrymańniem hrošaj, jakija niepaźbiežna ŭźnikali pry supracoŭnictvie z zachodnimi ŚMI. A samaje hałoŭnaje, pracavać u rasiejskaj presie tady ličyłasia prestyžnym. U biełaruskich žurnalistaŭ byŭ šaniec raspavieści praŭdu pra svaju krainu, pra toje, što ŭ joj adbyvajecca. Niekatoryja ź ich pajechali pracavać u Maskvu i tam zastalisia.
Z 1993 pa 1999 hady mnie daviałosia pracavać ułasnym karespandentam «Obŝiej haziety» ŭ Biełarusi. Zusim niadaŭna, darečy, spoŭniłasia 18 hadoŭ z dnia jaje vychadu. Padčas žnivieńskaha putču 1991 hodu HKČP zabaraniła vychad niekalkich demakratyčnych vydańniaŭ. U adkaz na zabaronu i vyjšaŭ tady pieršy numar «Obŝiej haziety» pad redakcyjaj Jahora Jakaŭleva. Karyfieju žurnalistyki, hałoŭnamu redaktaru lehiendanych «Moskovskich novostiej» pieryjadu pierabudovy ŭdałosia pryciahnuć u novuju hazietu maładych talenavitych aŭtaraŭ — takich, jak Vital Jarašeŭski, Hanna Kačkajeva, Nadzieja Čajkova (jana była adnoj ź pieršych žurnalistaŭ, jakija zahinuli na čačenskaj vajnie).
Hazieta karystałasia aŭtarytetam i ŭ Biełarusi, navat siarod čynoŭnikaŭ, nie kažučy pra apazicyjnych palitykaŭ. Joj davali interv́ju takija roznyja asoby, jak Viktar Hančar (na toj čas jon byŭ staršyniom Ekanamičnaha suda SND), i śpikier Viarchoŭnaha Savieta Siamion Šarecki. Praŭda, adnojčy, kali ja źviarnuŭsia z prośbaj dać interv́ju da tahačasnaha ministra sielskaj haspadarki Harkuna, toj harknuŭ: «Ničoha ja nie skažu! Viedaju, čaho vy tut vyniuchvajecie!..» Ale heta było, chutčej, vyklučeńniem z praviłaŭ.
Adna ź pieravahaŭ pracy ŭłasnaha karespandenta palahaje na tym, što načalstva daloka, stasavacca ź im davodzicca, jak praviła, praz telefon. U tyja hady kiravaŭ karespandenckaj sietkaj «OH» u krainach SND niechta Kisialoŭ (žurnalistaŭ z takim proźviščam šmat). Kisialoŭ treba skazać, inicyjatyvu žurnalistaŭ u novych niezaležnych dziaržavach nie abmiažoŭvaŭ i da mianie asabista vialikich pretenzij nie vykazvaŭ. Ale adnojčy zrabiŭ zaŭvahu: «Ja razumieju, što vam u vašych materyjałach imia kožnaha biełaruskaha palityka darahoje, ale ŭ nas (miełasia na ŭvazie ŭ Maskvie, choć sam Kisialoŭ, nakolki ja pamiataju, byŭ adkulści z Ukrainy) hetych imionaŭ nichto nie viedaje, i jany nikoha tut nie cikaviać».
«Obŝiej haziety» — prynamsi, u raniejšym vyhladzie, niama. Jak skłaŭsia los majho byłoha načalnika, nie viedaju. Ale razmovu tuju časam uspaminaju, kali kantaktuju ź niekatorymi maskoŭskimi kalehami albo čytaju ich u internecie.
Dla bolšaści ź ich siońnia, jak i niekali raniej, niama roźnicy — što BNF, što Nacyjanalny front vyzvaleńnia Palestyny, što toj palityk, što hety. Usio, što adbyvajecca pa-za miežami Sadovaha kalca, nie toje, kab zusim nie maje značeńnia, ale ličycca marhinalnym. Nu, jość, viadoma, Vašynhton, Łondan tam, Paryž. Usie astatnija stalicy — takija, jak Kijeŭ, Tbilisi albo Minsk — hłuchaja pravincyja. Maścityja maskoŭskija žurnalisty, pišučy, naprykład, pra Biełaruś, nikoli nie rajacca ź biełaruskimi kalehami. Im ža sa svajoj «staličnaj» vyšyni ź pieršaha pohladu ŭsio jasna — pryčym lepiej za samich biełarusaŭ.
I ništo —
ni Čačnia, ni «aranžavaja revalucyja» va Ŭkrainie, ni vajna z Hruzijaj nie prymusili tych žurnalistaŭ choć krychu adstupić ad svajho maskvacentryčnaha pohladu na śviet, sfarmulavanaha ŭ vieršyku: «kak iźviestno, ot Kriemla načinajetsia ziemla».Žurnalistyka sa Znakam pašany
U hetaj samaj maniery, miž inšym, dziejničali i žurnalisty NTV Małkaŭ z Babienkam, kali pryjechali ŭ Minsk pa intervju z svajakami źnikłych. Nijakich kantaktaŭ ź biełaruskimi žurnalistami (nie-entevešnikami), jakija nie adnojčy raniej pisali na hetuju temu, niešta viedajuć. A navošta? Pryjechaŭ, ubačyŭ, zapisaŭ! Małkava, miž inšym, za zasłuhi pierad ajčynaj sam Pucin uznaharodziŭ letaś Znakam pašany.
Z karespandentami NTV śpiecsłužby ŭ Minsku pastupili, biezumoŭna, pa-śvinsku: vyvieźli ŭ les, zabrali videakasiety, zavieźli ŭ Oršu, dzie pasadzili ŭ ciahnik na Maskvu. A rabić siužet pra źnikłych palitykaŭ dla pieradačy na kryminalnyja temy, raźličanaj na samy nizki hust, albo pavodle prymityŭnaha palitzakazu — chiba pa-ludsku?Padobnyja pretenzii možna siońnia adrasavać nie tolki da NTV, ale da ŭsich fiederalnych rasiejskich kanałaŭ. Kali raniej źjaŭleńnie na ich siužetaŭ ź Biełarusi vyklikała cikavaść, dyk siońnia ŭźnikaje tolki adno pytańnie: čyj palityčny zakaz «čysta kankretna» vykonvajuć ich aŭtary? Adkul zahad — ad kamandy Pucina ci ad pamočnikaŭ Miadźviedzieva?
Bolšaść rasiejskich ŚMI pieratvarylisia ŭ srodak masavaj prapahandy. A Maskva daŭno ŭžo ŭsprymajecca narmalnymi ludźmi nie jak centr suśvietu, a jak hłybokaja pravincyja — pravincyja duchu. Niezdarma mnohija zdolnyja rasijskija žurnalisty apošnim časam jeduć pracavać va Ŭkrainu. Nie toje, kab tam bolš płacili, ale žurnalisty ŭ hetaj krainie pa-raniejšamu adčuvajuć zapatrabavanaść svajoj prafiesii, jany ŭvieś čas na piarednim krai žyćcia, a nie platucca ŭ prapahandysckim abozie śpiecsłužbaŭ.
Niekali, paŭtarusia, dla biełaruskich žurnalistaŭ pracavać na volnuju rasiejskuju presu było honaram. Ale siońnia ŭ Rasiei, zastajucca, mabyć, usiaho niekalki vydańniaŭ — «Novaja hazieta», časopis «Ńju-Tajms» dy jašče radyjostancyja «Echo Moskvy», jakija imknucca havaryć pra susiednija krainy abjektyŭna, uzvažana, bieź impierskaha nadryvu ci napyšlivaha cynizmu.Rasiejskaja presa ŭsio bolš, na manier savieckaj, pieratvarajecca ŭ padnosčyka ideałahičnych snaradaŭ dla patrebaŭ ułady, a žurnalistyka — u spabornictva karjerystaŭ i padchalimaŭ.
Ja zusim nie liču, byccam biełaruskaja presa, jak dziaržaŭnaja, hetak i niedziaržaŭnaja, bolš volnaja albo pazbaŭlena tendencyjnaści, inšych chibaŭ, ułaścivych rasiejskim ŚMI. Ale sprava ŭ tym, što Natalla Marar vybrała nie prosta «svoj dom», jana vybrała svabodu. Svabodu pisać praŭdu, svabodu zachoŭvać hodnaść, svabodu ad prynižeńnia i strachu pierad dziaržaŭnymi orhanami. Nasamreč, hetaja svaboda patrebna nie tolki Marar, ale i jaje krainie. Nie mienš, a moža, jašče bolš patrebna jana i Rasiei. Asabliva ž patrebna takaja svaboda nam u Biełarusi — kab narešcie adčuć jaje našym domam.
Kamientary