Jevanhielski pastyr Ernst Sabiła 18 sakavika adznačaje svajo 80-hodździe. U 1951-m paśla dvuch miesiacaŭ «amierykanki» jaho asudzili da rasstrełu za «antysavieckuju ahitacyju, abciažaranuju nacyjanalnymi i relihijnymi zababonami». Sabiła krytykavaŭ jak nacyjanalnuju, tak i relihijnuju niesvabodu ŭ SSSR. Prysud zamianili na źniavoleńnie, jon adsiadzieŭ 13 hadoŭ u savieckich kancłahierach — ale i daciapier karžakavaty, mahutny, ciahaje cehłu dla budaŭnictva ahromnistaha doma malitvy ŭ Asipovičach. Nietaropki, hruntoŭny, ale hučny, Ernst Kanstancinavič raskazvaje pra ŭcioki z łahiera — i kožnaje słova by tuju cahlinu kładzie: «Biahu. Siłaŭ niama. Śnieh. Stralajuć. Tolki kuli ŭvuššu — žyh! žyh!.. Anivodnaja nie kranuła. Hospad daŭ vyžyć. Dumaju, dziela čaho? Dla taho, dzietki, kab zaraz ja moh vam raspavieści, jak było tam».
Hladziš u jahonyja hłybokija biełaruskija vočy — i navaročvajucca ślozy.
Mnohaja leta, Ernst Kanstancinavič!
Ciapier čytajuć
«Miesiacami ŭ kabinie, na siabie zabiŭ. I staŭ pytać: moža, žonka taksama budzie pracavać?». Čamu emihracyja raźbivaje siemji i što rabić, kab usio papravić
Kamientary