Zachady suprać raspaŭsiudu virusu afrykanskaj čumy śviniej u vyhladzie masavaha źniščeńnia pahałoŭja z kałhasnych fermaŭ i pryvatnych padvorkaŭ abaročvajucca nia tolki materyjalnymi, ale i maralnymi stratami.Fermer z Ašmianskaha rajonu na Haradzienščynie Ivan Harłukovič u adzin dzień straciŭ usio, da čaho išoŭ doŭhija hady, — śviny statak u 600 hałoŭ. Jak žyć dalej? Razam sa zbankrutavanym fermeram takim pytańniem zadajucca ŭsio bolš biełarusaŭ.
Adnaviaskoŭcy Ivana Harłukoviča ŭ šoku: veterynary za dzień usypili ŭsich śviniej u haspadarcy paśpiachovaha pradprymalnika. Na fermie ŭ vioscy Navapolle pad Ašmianami, dzie raniej viravała žyćcio, ciapier mahilnaja ciša: «Tak, usich zabrali, padčystuju. Ciapier u vioscy, musić, ni ŭ koha śviniej nie zastałosia — ludzi sa strachu pakałoli biaz času, kab tolki nie addavać. U nas tut u asnoŭnym staryja žyvuć, dyk i tak niašmat trymali, moža, chaty dźvie-try. Ale i tyja ŭsich parezali».
Karespandent: «A ŭ fermera šmat śviniej było?»
«Nu, tak, dzieści 600 ź liškam hałoŭ. Była vializnaja śvinaferma. Tamu ŭdar byŭ dla jaho vielmi mocny».
Sam Ivan Harłukovič da razmovaŭ nia nadta achvočy — ad takoj straty adyści niaprosta. Zapytvaju — dyk ci sapraŭdy zabrali ŭsio padčystuju?
«Nu, jak zabrali? Nie zabrali, a zakapali, źniščyli, ničoha nie pakinuli... Ale viedajecie, nie chaču ja havaryć heta pa telefonie...»
Maryja Antonaŭna, maci paciarpiełaha fermera, u rospačy: stolki hadoŭ ruplivaj pracy syna zakapana razam z usim statkam: «Usich zabrali, moj ty panok, niama nivodnaha (płača). I heta ž ni karantynu nijakaha nie było, ničoha. Vyklikali haradzienskich lekaraŭ, tyja skazali, što chodzić niejkaja čuma ci štości takoje. A ciapier ludzi havorać, jak chto choča. Ja vo tolki z kaścioła, dyk čuła, jak kazali — heta jon naŭmysna zrabiŭ, niejkaj atruty daŭ śvińniam. Što za hłupstva? Našto ž tak abhavorvajuć? Boža moj, božačka. Ja dyk, viadoma, užo staraja, što mnie admierana — bolšaha nia treba. Ciapier prašu ŭ božańki, kab tolki majmu synočku pasłaŭ zdaroŭječka. Pavinna ž być niejkaja spraviadlivaść. Padumać tolki — usiu fermu zabrali! Moža, choć niešta padkinuć — žyć za što?»
I choć na Haradzienščynie karantyn aficyjna abvieščany tolki ŭ vioscy Čapuń Iviejskaha rajonu, hieahrafija baraćby ź virusam afrykanskaj čumy imkliva pašyrajecca.
Jak u vypadku z haspadarkaj Ivana Harłukoviča, jakaja dahetul farmalna nie traplała ŭ niebiaśpiečnuju zonu, «śvinyja likvidatary» pracujuć u Vałožynskim, Karelickim, Navahradzkim, a ciapier i ŭ Ašmianskim rajonach.Aproč taho, tatalnaja začystka padvorkaŭ idzie ŭ šerahu rehijonaŭ Mienskaj, Bieraściejskaj i Viciebskaj abłaściej.
Najbolš balučyja dla ludziej pytańni — nia tolki prymusovaje źniščeńnie śvinoha pahałoŭja, što naŭprost adbivajecca na charčovaj biaśpiecy, a i abiacanaja kampensacyja strataŭ. Jak kažuć žychary vioski Kozievičy pobač z «čumnym epicentram» u Čapuni, śviniej u ich zabrali jašče pry kancy červienia, a hrašovych raźlikaŭ niama dahetul:
«16 tysiač rubloŭ za kilahram — takuju abiacali kampensacyju. I toje z umovaj: jakoje samo pała — za jaho, naturalna, ničoha, ale jakoje prymusova zabirajuć — zdarovaje ci niezdarovaje — za tych abiacali zapłacić. Bo hetyja słužby nie cyrymoniacca: usyplajuć — i zabirajuć».
Karespandent: «Vyhladaje, što sama mieniej hod nielha budzie śviniej trymać?»
«Dy što hod? Moža, dva, a moža, i try. Nichto nia viedaje. Niechta kazaŭ, što mienš jak na dva hady možacie navat nie raźličvać. Ale niekatoryja nastrojvajuć, što try hady — heta jašče dobra budzie».
Pavodle infarmacyi Ministerstva sielskaj haspadarki i charčavańnia, afrykanskuju čumu śviniej zanieśli ŭ Biełaruś razam ź impartavanymi kambikarmami.Adnak žychary paciarpiełych viosak ličać, što virus pryjšoŭ z Nalibockaj puščy, vakoł jakoj i hurtujucca ačahi afrykanskaj čumy: «Adkul hetaja navała? A chto ž jaho viedaje! U nas tut ludzi dumajuć, što ad dzikoŭ ź lesu pryjšła, adkul jašče hetaja čuma mahła źjavicca? Bo ŭ nas tut stolki dzikoŭ, ujavić sabie nia možacie: bulba była, dyk nia tolki pole, usie darohi vakoł pieraryli. A potym mor pačaŭsia: da apošniaj chaty ŭ vioscy parasiaty pryjšli dy ŭsie pazdychali pad płotam. Zabirali adtul dniami. Dyk kali ŭžo hetaja zaraza dzikoŭ uziała, to chatnich śviniej tym bolš pavalić. Było, kali daždžy mocnyja lili z boku lesu, parnaść pajšła, mokra było, to ŭsio heta, vidać, i pryniesła zarazu».
Niekalki miesiacaŭ biełaruskija ŭłady chavali infarmacyju pra virus afrykanskaj čumy śviniej. Kali ŭ krasaviku pačali prychodzić viestki pra masavy zaboj śviniej na śvinakompleksie «Ŭschodni» ŭ Baranavickim rajonie, čynoŭniki zapeŭnivali: padziež nie pieravyšaje sanitarnych normaŭ, padstavaŭ dla paniki niama. Paśla ž taho, jak rasiejskija veterynarnyja słužby na padstavie ŭłasnych analizaŭ paćvierdzili, što ŭ Biełarusi zafiksavanaja ŭspyška afrykanskaj čumy, miasny impart śledam za Rasiejaj prypynili Ŭkraina, Litva i Łatvija.
Kamientary