«Vieru, što siłaviki mohuć inakš». Nasta Łojka raskazała pra źniavoleńnie, HUBAZiK i stakholmski sindrom
Pravaabaronca Nasta Łojka — adna z 250 biełaruskich palitźniavolenych, vyzvalenych paśla čarhovaha vizitu śpiecpasłańnika prezidenta SŠA Džona Koŭła ŭ siaredzinie sakavika. Jana była siarod 15 čałaviek, adrazu ž vysłanych za miažu. U pieršaj vialikaj hutarcy jana raskazała vydańniu «Lusterka», čamu nie choča havaryć pra katavańni za kratami, čamu vieryć, što HUBAZiK i biełaruskija ŭłady mohuć źmianicca, i pry hetym nie ličyć svaju pazicyju prajavaj stakholmskaha sindromu.

— Pierad hutarkaj pa vašaj prośbie my papiarednie abmiarkoŭvali pytańni dla razmovy. My chacieli daviedacca pra ŭmovy vašaha ŭtrymańnia, katavańni elektrašokieram i choładam, staŭleńnie da siłavikoŭ u kałonii, SIZA, da sudździaŭ i hetak dalej. Ale vy admovilisia havaryć pra heta. Čamu?
— Pra SIZA, HUBAZiK, elektrašokiery — pra heta ŭsio nie hatovaja raspaviadać, tamu što nie baču ŭ hetym asablivaha sensu. Heta naŭrad ci štości źmienić pryncypova, ale moža stvaryć niekalki niehatyŭnych momantaŭ.
Pa-pieršaje, šmat ludziej zastajecca za kratami, chto mnie darahi i kamu ja nie chaču naškodzić. I, pa-druhoje, my, naprykład, z supracoŭnikami HUBAZiKa trapili ŭ peŭnuju śpiral kanfliktu, i ja b chacieła jaje prypynić. Tamu što heta [jašče da zatrymańnia, padčas pravaabarončaj dziejnaści] vyhladała tak: jany mianie šturchajuć — ja niejak sprabuju reahavać (naprykład, publikavać niešta) — im heta nie padabajecca — jany šturchajuć znoŭ — ja znoŭ publikuju, pišu skarhi. Karaciej, heta było takim nakručvańniem biaskoncym. I ja adčuvaju ŭ sabie resursy i siły skazać «nie, stop», ja jak by adpuskaju. Tak, vy tam možacie rabić [mnie] nie vielmi pryjemna, heta vaša sprava. Čas pakaža, a zaraz ja nie chaču pra heta zusim zhadvać, ja chaču žyć dalej i nie zasiadać u niejkich balučych uspaminach.
I ja sapraŭdy nie chaču stanavicca viečnaj achviaraj. U kamunikacyi ź inšymi nazyvaju heta (znachodžańnie za kratami. — «Lusterka») «padarožžam», novym dośviedam, «uklučanym manitorynham». Vyklučna tak. Navat hetyja słovy dapamahajuć mnie nie traŭmavacca. My ž sami vyrašajem, ci nam niečym traŭmavacca ci nie. Taki padychod minimizuje ŭsie nastupstvy.
«Džon Koŭł! Dzievački, dzie maja pudra, dzie maja pudra?» Usie pačynajem śmiajacca, žartavać»
— Jak dla vas prachodziŭ praces vyzvaleńnia? Vy viedali zahadzia, što vas uklučać u śpis?
— Ja, napeŭna, pačnu zdalok. Za kratami ja vielmi adčuvała «asablivaje staŭleńnie» da siabie i tamu była ŭpeŭnienaja, što mianie nie chutka vyzvalać. Da niekatorych u kałoniju dosyć časta pryjazdžali supracoŭniki HUBAZiKa na razmovu, u tym liku i pra vyzvaleńnie. I kali pra mianie spytali: «A što Nasta?», jany adkazali tak: «Nasta vyjdzie, tolki kali asabista paprosić Tramp». I ja takaja: «akiej, značyć, mnie treba nie śpiašacca, ja hatovaja, siadžu, čakaju, vyzvalajcie inšych — biez prablem».
Kali ja jašče była ŭ PKT, maci dasłała list pra toje, što vyzvalili 123 čałavieki — Bialackaha, Kaleśnikavu, Fiadutu, voś takich ludziej. I ja maci pišu: «Mama, kaniešnie, heta ŭsio radasna i klova, što ludzi vychodziać, ale davaj racyjanalna — heta tolki adna vośmaja. Pakul da mianie dojdzie čarha, davaj nabiaremsia sił». A majoj maci 78 hadoŭ, joj nie prosta. Ja troški sprabavała jaje ejfaryju prycišyć, što treba pačakać, nabracca ciarpieńnia. Dy i sama siabie ŭ hetym zapeŭnivała, što nie ŭsio tak chutka.
Praź miesiac ja vyjšła z PKT. A ŭ kałonii ŭsie takija aptymistyčnyja chodziać: «Voś-voś nas vypuściać, pieramovy pačalisia, zaraz pavinny pryznačyć novy raŭnd». Tam usie ŭ ejfaryi. A ja im tak racyjanalna kažu: «Idzicie-idzicie, ja pačakaju. Ja razumieju, što praces budzie ŭ niekalki stadyj, budzie zaciahvacca i ja tam vidavočna nie ŭ bližejšych partyjach. Ale za vas budu supierradaja». Mianie sapraŭdy mocna radavała kožnaje vyzvaleńnie. Heta davała zaŭždy sił. Tamu toje, što nas z Marfaj [Rabkovaj] udźviuch raptam vyzvalajuć — heta, kaniečnie, było niečakana.
— Jak vy daviedalisia, što vas vyzvalać?
— Za dzień da vyzvaleńnia mianie vyklikali ŭ štab [kałonii] i sa mnoj vielmi dziŭnuju razmovu praviali. Ja takaja: «Nu, moža, heta jano, moža, nie». Niezrazumieła było. A potym… Nam ni razu ničoha prama nie skazali.
— Pra što havaryli ŭ štabie?
— Tam razmova była kštałtu: «A što vy płanujecie paśla vyzvaleńnia? A moža, chočacie być z nami na suviazi? Jak vam u atradzie?» Takija razmovy nazyvajucca «ni pra što», bo miljon razoŭ užo ŭsio heta pierahavorana. Adzinaje, što mianie začapiła, skazali: «Ja vas zaŭtra vykliču». Ja takaja: «Navošta? Što my nie dahavaryli?». Jon: «Nu, voś treba, usio, vykliču zaŭtra, da pabačeńnia». I ja takaja idu sa štaba, dumaju: «Tak, štości adbyvajecca». Za 10 chvilin da hetaha my razmaŭlali z adnoj sa źniavolenych. I jana kaža: «Čakajem, zaŭtra pačniecca niejki dzviž». My dakładna viedali, što pieramovy 19− 20‑ha [sakavika], nam źlili ŭžo infarmacyju praz spatkańnie [z rodnymi].
I potym nam źlivajuć infarmacyju pra toje, što mianie i Marfu źniali z fabryki (pracy na pradpryjemstvie ŭ kałonii. — «Lusterka»). A fabryka — heta śviatoje. Kali ty nie idzieš tudy — značyć, ty nikudy nie idzieš. Prytym što [na vytvorčaść my ŭsio ž adpravilisia —] u mianie była pieršaja źmiena, i mianie ŭžo dahladali, užo łapali [dla dopusku na pracu]. I tut vyrastaje supracoŭnik i kaža «Chadziem». I my pajšli. A tak nichto nie prahavaryŭ słovami ni što z nami adbyvajecca, ni kudy nas viazuć.
Pašpart nie dali, dali prosta daviedku, jakaja paćviardžaje asobu. Prytym sa zdymkam, jaki mnie rabili [ŭ kałonii] ŭ Homieli na pašpart, tamu što jaho ja rabiła tam. Adzinaje, kali my vyjazdžali z kałonii, nam tolki dali raśpisacca ŭ błanku za suchpajok. Heta ŭsio było aformlena jak etap, i tam było napisanaje miesca pryznačeńnia — SIZA KDB. I ja kažu Marfie Rabkovaj, jakaja była sa mnoj: «Blin, ja nie chaču ŭ «amierykanku» da Kaci Andrejevaj». My ŭžo viedali, što jana była tam, — jaje vyvieźli z Homiela za miesiac [da vyzvaleńnia], bo pieramovy płanavalisia raniej, ale pieranosilisia.
Potym my pryjazdžajem da Minska, i zamiest taho, kab pajechać u centr horada ŭ «amierykanku», mašyna raptam zbočvaje na kalcavuju — i my pryjechali ŭ Kaladzičy. Prabyli tam noč, i na nastupny dzień nas užo pavieźli na miažu. I znoŭ nam nichto ničoha nidzie nie skazaŭ. Nu, my ž darosłyja dziaŭčynki, usio viedajem i razumiejem, tamu nie zapytvali ničoha.
— Nie naciahvali vam miaški na hałovy, jak papiarednim palitviaźniam padčas vyzvaleńnia?
— Nie. I voś heta pra «punkty rostu», pra vieru, što jany mohuć inakš. Ja dumaju, była peŭnaja krytyka ich vyvazaŭ minułych. I ŭžo my supier jechali. My siadzieli z Marfaj. Jany nam skazali: «Prabačcie, my nie chočam, ale treba», — i nam zaščapili kajdanki nastolki svabodna, što Marfa, pa-mojmu, mahła navat dastać ruku i źniać kapiušon. A ja mahła ŭ luby momant paprasić — i mnie ich zdymali. Nam dali vadzičku, častavali cukierkami, ziefirkami, harbatkaj — navat dla mianie znajšlisia niejkija viehanskija batončyki.
I kali pa darozie ad Homiela da Minska ŭ aŭtobusie nas prasili nie razmaŭlać, to, kali jechali ź Minska na miažu, užo nie zabaraniali. I voś u hetym mikraaŭtobusie my tak usiu darohu prahavaryli: i z pacanami, jakija jechali ŭžo z nami, i z Kaciaj Andrejevaj taksama, i z usimi. U nas byŭ niejki VIP-kalidor.
U lesie pad miažoj my stajali dźvie hadziny, potym vyjechali na šašu da punkta propusku. I tut nas abhaniajuć i ŭklińvajucca mašyny z čyrvonymi numarami. Ja baču ich, kažu: «Tak, niejkija dypłamatyčnyja mašyny». I ŭsie takija: «Džon Koŭł! Dzievački, dzie maja pudra, dzie maja pudra?» Usie pačynajem śmiajacca, žartavać. Heta ŭžo było adčuvańnie, što voś my na svabodzie.
Na biełaruskaj miažy nas pravieźli prosta mima ŭsich čerhaŭ, kantrolnych punktaŭ. Tam sprava jašče takaja biezymiennaja ściežka, i my pa joj šykoŭna padjechali pad Duty Free pierad litoŭskim punktam propusku. Tam biehali ŭžo niejkija čuvaki z kamierami. U naš mikraaŭtobus zajšoŭ Džon Koŭł i kaža: «You are free» («Vy svabodnyja»). Maŭlaŭ, pierad vami vaš aŭtobus, prachodźcie. Z hetaha ŭžo pačałasia samaja takaja pryjemnaja častka, dzie možna było ŭsich pabačyć, paabdymać i adčuć siabie narešcie na svabodzie.

— Što vam amierykancy kazali? Ci vy zmahli ź imi pahavaryć?
— Tak, u pryncypie, mahčymaść była. Džon Koŭł skazaŭ nievialičkuju pramovu na miažy. Jon skazaŭ, što ŭsiaho budzie vyzvalena siońnia-zaŭtra 250 čałaviek. I heta było dla nas samaje radasnaje. I byli śpisy ŭ niekaha na telefonie. My davaj hartać ich — kahości znachodzili, kahości nie.
Vielmi šmat vyzvalili tych, chto siadzieŭ za pasyłki, pieradačy nam. Dla mianie było supierbaluča bačyć štodnia hetych ludziej, katoryja siadziać tolki za toje, što pieraličyli tabie piać rubloŭ. Heta baleła niejmavierna. Tamu, kali ja pabačyła hetych ludziej u śpisach, była supierradaja. Ź niekatorymi ź ich na suviazi. Škada, što jany prajšli takoje vyprabavańnie, i dobra, što jany ŭžo sa svaimi rodnymi na svabodzie.
— Kamu vy pieršamu pazvanili z-za miažy? Mamie?
— Tam była pradstaŭnica Ministerstva zamiežnych spraŭ Litvy. I jana patelefanavała Alesiu Bialackamu i skazała, što voś ja i Marfa siadzim pobač z Valikam Stefanovičam. Valik Alesiu paru słoŭ skazaŭ, a my faktyčna vyrvali ŭ jaho hety telefon i takija: «Aleś, pryvitańnie!» I voś pieršym čałaviekam, ź jakim ja parazmaŭlała tady, byŭ Aleś Bialacki. Maci ja patelefanavała paźniej, užo viečaram. I jana była ŭ kursie, joj paviedamili ŭžo.
«Vyhladaje, što ekanamičnyja intaresy narešcie pačali pracavać, i damoŭlenaści z amierykanskim bokam pra heta śviedčać»
— Davajcie vierniemsia da vašaj kryminalnaj spravy, pra jakuju amal ničoha nie było viadoma. Spačatku vas abvinavacili pa artykule 342 KK (Arhanizacyja i padrychtoŭka dziejańniaŭ, jakija hruba parušajuć hramadski paradak, abo aktyŭny ŭdzieł u ich). Potym da hetaha dadali artykuł 130 KK (Raspalvańnie sacyjalnaj varožaści) — i mienavita pavodle jaho vynieśli prysud. Sud prachodziŭ u zakrytym režymie. U čym była sutnaść abvinavačvańniaŭ?
— Na toj momant ja ŭžo doŭha prabyła na Akreścina — paŭtara miesiaca (Łojku čatyry razy zapar aryštoŭvali pa administracyjnych spravach na 15 sutak. — Zaŭv. «Lusterka»). Ja vielmi čakała momantu, kali ŭžo da mianie pryjduć z kryminalnaj spravaj — chaciełasia chutčej na Vaładarku. Tamu što ŭmovy tam značna lepšyja, čym na Akreścina. Kali da mianie ŭžo narešcie pryjechaŭ Śledčy kamitet, ja takaja: «Ura-ŭra-ŭra». Potym mnie padsoŭvajuć papieru, tam 342-hi artykuł. I mnie stała tak śmiešna, tamu što ja pryncypova nie chadziła ni na jakija [pratestnyja] akcyi, to-bok mnie niemahčyma było jaho pryšyć. Ja takaja: «Vy surjozna?» Potym ja zrazumieła, što jany farmalna zavodziać spačatku pa hetym artykule, tamu što jość hetaja vialikaja kryminalnaja sprava [pa pratestach u 2020-m]. Tudy dałučajuć adrazu. I ŭ ich pa statystycy nakručvajecca, što pa hetaj spravie pryciahnuli stolki-ta ludziej. Tamu hety artykuł byŭ «tranzitnym».
Praz dva tydni mnie jaho źniali i całkam zamianili na častku 3 artykuła 130 — za raspalvańnie varožaści ŭ dačynieńni da supracoŭnikaŭ suda i HUBAZiKa. Hety artykuł užo staŭ «asnoŭnym», ź im ja i pajechała adbyvać pakarańnie.
— Spravu pa 130‑m artykule na vas zaviali za toj pravaabarončy dakład 2018 hoda, u jakim vy niehatyŭna acanili dziejnaść siłavikoŭ pa pieraśledzie členaŭ ruchu anarchistaŭ i antyfašystaŭ?
— Tak. Heta byŭ pieršy moj dakład, prezientacyju jakoha sarvali ŭ Minsku. I my zrabili videaprezientacyju. Voś jana całkam uvajšła ŭ kryminalnuju spravu. I ŭ vyniku była asnoŭnym dokazam. Mnie tady tak skazali supracoŭniki HUBAZiKa: «Budziem šukać, za što ciabie pasadzić». Dakład [pra represii z boku siłavikoŭ] farmalna padychodziŭ pa ŭsich paramietrach. Za jaho sieła. Ja razumieła, što heta farmalnaść, bo byŭ by čałaviek — artykuły znojducca.
Kaniečnie, mnie daviałosia potym usiu darohu ŭ sudzie dakazvać, što ja nie anarchistka, a pravaabaronca, jakaja roznych ludziej abaraniaje, u tym liku voś i hetuju hrupu, i taksama trapiła pad voś hetuju razdaču.

— Jak dumajecie, čamu vas, pravaabaroncu, vyrašyli zaličyć da hetaj hrupy?
— Historyja atrymałasia chutčej takaja infrastrukturnaja. Pravaabaroncaŭ zaŭždy «kuryravali» supracoŭniki KDB. Pieršaja maja kryminalnaja sprava suprać «Viasny» taksama supravadžałasia kamitetam (u žniŭni 2021 hoda Łojka była padazravanaj pa spravie ab niapłacie «Viasnoj» padatkaŭ. — Zaŭv. «Lusterka»). I ja ŭdziačnaja supracoŭnikam KDB, jakija zrazumieli, što ja absalutna ŭžo nie «niebiaśpiečnaja», što ja paśla «Viasny» z 2018 hoda nie zajmałasia ničym z palityčna matyvavanych spraŭ. Ja zajmałasia tolki dapamohaj mihrantam, temaj ekstremizmu, to-bok čymści takim mienš škodnym [z punktu hledžańnia ŭład], jak mnie padajecca. I kryminalnuju spravu ŭ dačynieńni da mianie spynili, status padazravanaj u mianie prybrali 5 vieraśnia 2022 hoda.
Ale supracoŭniki HUBAZiKa mianie pamiatali, tamu što šmat hadoŭ ja zaŭždy dapamahała ludziam, u tym liku z hetych [anarchisckich i antyfašysckich] ruchaŭ, kansultavała ich i publična abaraniała. I kali źjaviłasia mahčymaść nazvać ekstremizmam usio, u ich źjavilisia paŭnamoctvy mianie pasadzić. Heta było pytańniem času.
I heta jakraz pra toje, što lepš nie zavodzić sabie doŭhaterminovych vorahaŭ. Tamu ja chacieła b narešcie pierastać być ź imi ŭ kanfrantacyi. Ja baču, što jany taksama źmianiajucca, chaču dać im šaniec. Spadziajusia, što jany chutka navučacca zusim inakš pracavać: analityčna, a nie represiŭna.
— Vy ličycie, heta mahčyma? Pakul, zdajecca, niama nijakich prymiet prymirenčaj pazicyi z boku siłavikoŭ.
— Jana, moža być, nie nastolki vidavočnaja, ale nam ža nie ŭsia infarmacyja dachodzić. Kali b my dakładna viedali, što raniej stolki i stolki ŭžyvali siły, a ciapier stolki i stolki, [to možna było b rabić vyvady]. Ale my bačym, što ciapier bolš stali davać «chatnija chimii», mnie padajecca. Heta vidavočny praces. Toje, što ja na svabodzie, dakazvaje: jany vymušanyja buduć źmianiać svaje tendencyi.
Ja była śviedkaj roznych chval. Kali pačynała zajmacca pravaabarončaj dziejnaściu, byŭ pramiežak libieralizacyi z 2008 pa 2010 hod. Tady paśpiachova źmianiali vybarčaje zakanadaŭstva i z usimi sprabavali siabravać, Ruch «Za Svabodu» zarehistravali — šmat čaho išło. A potym 19 śniežnia 2010 hoda — i ŭsio rezka znoŭ represiŭnaje. A zatym, paśla 2015‑ha hoda, — chvala libieralizacyi. To-bok hetyja adkaty-prykaty — jany ŭžo byli pry mnie. Tak, takich maštabnych represij, takoha maštabnaha kanfliktu ź biełaruskim hramadstvam jašče nie zdarałasia. Ale, mahčyma, buduć potym takija ž maštabnyja libieralnyja reformy, chto viedaje. My nie zastrachavanyja ni ad čaho.
Heta niepaźbiežny praces. Ja ŭpeŭnienaja, što ŭsie pieramovy iduć na karyść tamu, kab spynić zatrymańni, vyzvalić usich palitviaźniaŭ. I spadziajusia, što da hetych pracesaŭ dałučacca, naprykład, jeŭrapiejskija dypłamaty, a nie tolki amierykanskija. I ŭ niejki momant (chaču, kab heta adbyłosia ŭ hetym hodzie) buduć peŭnyja vyniki.
Im [uładam i siłavikam] pryjdziecca prosta adaptavacca da inšaj formy pracy, jak jany rabili heta ŭ minułyja hady. Byŭ pieryjad, kali jany amal nikoha nie bili, nie zatrymlivali, nie sadžali ni na «sutki», ni pa kryminalnych spravach. Tamu ja vieru, što jany mohuć. Ja ŭpeŭnienaja, što mohuć. Prosta im treba troški navučycca adaptavacca da hetaj novaj realnaści.
— Čamu vy dumajecie, što siońnia ŭłady zmohuć spynicca i nie zatrymlivać nikoha?
— Jany mohuć pryjści da varyjanta dyjałohu. Naprykład, zatrymać čałavieka i pravieści hutarku typu: «Ty robiš niapravilna». I adpuścić.
Mnie supracoŭniki HUBAZiKa kazali: «Kali b ty tolki abaraniała svaich mihrantaŭ i biazdomnych, my b ciabie ŭvohule nie čapali». I, umoŭna, kali b jany pryjšli i skazali: «Voś heta nie rabi, i my ciabie nie čapajem». Ja takaja: «Usio, biez prablem, rabiaty». A tak atrymałasia, što hetaha dyjałohu niama. I kali b jany čałavieka zatrymali i skazali: «Ty pišaš kamientary, nam nie padabajecca, chucieńka sam vydalaj ich, bolš tak nie rabi», a čałaviek skazaŭ by: «Akiej, usio», pajšoŭ pavydalaŭ svaje kamientary, nikudy nie sieŭ. Nibyta ŭsie zadavolenyja, tak? Mnie padajecca, što jany mohuć pierakvalifikavać svaju pracu na dyjałohavy padychod.
— Naŭrad ci im staviać ciapier takuju zadaču, heta ž vidavočna.
— Pavinna być [palityčnaja] pazicyja, tak. Ale jany vymušanyja buduć adnojčy heta zrabić, tamu što vyhladaje tak, što ekanamičnyja intaresy narešcie pačali pracavać, i damoŭlenaści z amierykanskim bokam pra heta śviedčać.
— Što vy dumajecie nakont pieramoŭnaha pracesu pamiž ZŠA i Biełaruśsiu?
— Ja za ŭsio, što palapšaje situacyju z pravami čałavieka ŭ Biełarusi. Usio, što robić žyćcio ludziej lepš, — ja zaŭždy vystupaju za heta. Škada, što heta tak pozna pačałosia. Ja vielmi spadziajusia, što da hetych pracesaŭ dałučacca jeŭrapiejskija dypłamaty, tamu što ja ŭpeŭnienaja, što heta jašče bolš aktyvizuje praces. Maja mara — kab heta adbyłosia najchutčej. Praz kaho i jakim čynam — dla mianie heta ŭžo druhasna. Hałoŭnaje, kab byli mirnyja mietady i jak maha chutčej.
Heta b usio adbyłosia raniej. Prosta jość niekalki strymalnych faktaraŭ. Naprykład, supracoŭniki milicyi, jakija znajšli dla siabie vyhadnuju situacyju z palitviaźniami. Jany realna na nas tam zorački robiać albo niejkaje materyjalnaje svajo žyćcio palapšajuć ci jašče štości. Nu, heta ich vybar, voś takaja situacyja.
I jość rasijski faktar, jaki strymlivaje vyzvaleńnie palitviaźniaŭ. Vidavočna, što jość adtul peŭny stop: «Pradavajcie ich daražej, nie tanna, nie śpiašajciesia tam».
Jość inšaja častka biełaruskaj sistemy: KDB plus Ministerstva zamiežnych spraŭ, jakija jak by zaŭždy byli simvałami, fłahmanami libieralizacyjnych pieryjadaŭ. Dumaju, u Kamitecie dziaržbiaśpieki kažuć: «A davajcie my budziem źbirać infarmacyju, davajcie budziem akuratnieńka kahości vierbavać, ale nie budziem tam žaścić» ci štości jašče tam. A MZS kaža: «Davajcie budziem z usimi siabravać, sustrakacca i naładžvać suviazi». Mnie padajecca, hetyja siły bolš na našym baku.
Jość jašče i ekanamičnyja faktary. Zrazumieła, što źniaćcie sankcyj supiervažnaje dla palapšeńnia ŭmoŭ žyćcia jak čynoŭnikaŭ, tak i zvyčajnych ludziej. I tamu ja b na miescy biełaruskich uład aktyvizavała hetyja pracesy i śpiašałasia b chutčej heta vyrašyć, kab navat byli tyja ž hrošy płacić siłavikam narmalnyja zarpłaty. Pa łohicy racyjanalnaj, nas usich daŭno pavinny byli pavypuskać, i libieralizacyja pavinna była b užo daŭno pačacca ŭ niejkim vyhladzie. Ale voś hetyja strymalnyja faktary, kaniečnie, nie dajuć hetaha zrabić.
Adnak ja spadziajusia, što zdarovy sens i žadańnie da raźvićcia i da lepšaha ŭsio ž taki pieramohuć. U mianie pazityŭnaje ŭsprymańnie ŭsiaho. Moža być, heta takoje paślavyzvalenčaje. Bo ŭ kałonii mnie daviałosia vielmi mocna prakačać u sabie hety skił pazityŭnaha myśleńnia. I jon jašče pracuje.
«Nam treba było siabie zachavać, my siabie zachoŭvali jak mahli. Nielha nas u hetym papraknuć»
— Vas za hety čas prymušali ci padšturchoŭvali da napisańnia prašeńnia ab pamiłavańni, pakajannaha intervju?
— Tak, heta było. Nu, u mianie ŭsio było. Ja była na intervju ŭ HUBAZiKu, u mianie jość pakajalnaje videa absalutna dziŭnaje. Ja pisała prašeńnie ab pamiłavańni, taksama HUBAZiK vykładaŭ tuju pamiłoŭku, nakolki ja viedaju. Mnie absalutna nie soramna. Paprasili — napisała, bo razumieła, što heta ni da čaho nie pryviadzie, a kali admovicca, to ŭsiakija nastupstvy mohuć być.
Uvohule, staŭleńnie da nas u kałonii vielmi mocna źmianiałasia: jany [supracoŭniki] prakačvalisia, źmianiali svaje stratehii i pad kaniec pierajšli na intelektualnyja hulni. Plus jany, vidavočna, vielmi šmat supracoŭničajuć z HUBAZiKam, jak by hulajuć u adny varoty. Apošnija miesiacy ŭ PKT my ź imi [administracyjaj kałonii] byli ŭ niejkim farmacie kantaktu. I ŭmova majho vychadu adtul była, što ja budu ź imi jak by ŭ kamunikacyi niejkaj.

— Nie zusim zrazumieła, pra što havorka. Vas prymušali supracoŭničać z kiraŭnictvam kałonii i vy pahadzilisia na heta?
— Tak. A pierad tym, jak vyzvalili, kiraŭnictva litaralna paru razoŭ vyklikała mianie na razmovy, dzie prapanoŭvali «być na suviazi» paśla vychadu. Ja navat nie adkazała na heta ničoha, bo nie razumieła, pra što jany, na jakoj suviazi. «My nie možam vam patłumačyć», — kazali jany. «Nu, ja tady nie mahu pra heta padumać, prabačcie», — adkazvała ja. Pryblizna takaja była razmova.
Ja vyjšła i ŭžo ŭ emihracyi zrazumieła maštab hetaj pracy: sapraŭdy ludziej aktyŭna viarbujuć i potym ich hetym šantažyrujuć. I taki ŭzajemny niedavier vielmi mocna, kaniečnie, tut u emihracyjnaj supolnaści adčuvajecca.
Mnie heta adrazu tak nie spadabałasia. Ale ja nie rablu ničoha kiepskaha, i tamu mnie niama čaho chavać i ja hatovaja pra ŭsio raspaviadać.
— Tak, jość tyja, kaho sprabavali vierbavać, jany pahadžalisia, a potym, kali pierajazdžali miažu, užo raskazvali pra heta. To-bok vas takim čynam taksama sprabavali?
— Nu, nie vielmi aktyŭna, ale prapanova adzin raz prahučała. Ja absalutna spakojna staŭlusia da luboj madeli vyžyvańnia za kratami. Tamu što heta sapraŭdy ciažkaje vyprabavańnie. Nie asudžaju ludziej, jakija bolš aktyŭna supracoŭničali z administracyjaj, pahadžalisia na intervju, pisali pamiłoŭki, pakajannyja videa. Dy kali łaska. Heta ŭsio časovyja rečy.
Nam treba było siabie zachavać, my siabie zachoŭvali jak mahli. Nielha nas u hetym papraknuć, što «aj-jaj-jaj, jak vy mahli na heta pahadzicca». Tak, voś takaja realnaść biełaruskich turmaŭ, ty idzieš na niekatoryja kampramisy. I heta narmalna. Ja nie baču ŭ hetym niejkaj prablemy. Heta ź sieryi, čamu ja nie chaču publična kazać pra niejkija rečy ŭ dačynieńni da mianie ŭ tym liku. Bo namahajusia lepš zachavać niejtralny niejki chacia b kantakt, kab mieć mahčymaść jašče štości zrabić pa Biełarusi. Dla mianie heta sapraŭdy važna. I ja spadziajusia, što jany [siłaviki] taksama hatovyja zrabić krok nasustrač mnie.
— A kali dziejańni «madeli vyžyvańnia» škodziać inšym palitviaźniam?
— Zanadta hipatetyčna. Pra takoje daŭno nie prosiać. Dy i ja nie viedaju prykładaŭ škody. Tolki kali niekatoryja heta robiać pa svajoj inicyjatyvie.
— Ci nazirali vy raźvićcio stakholmskaha sindromu ŭ ludziej za kratami? Jak heta było?
— Nu, u siabie, napeŭna, nie. U mianie chutčej było šmat złości. Ale ŭ inšych tak — ja časam zaŭvažała, što ludzi pačynajuć spačatku apraŭdvać, a potym užo ź niejkaj piaščotaj u hołasie raspaviadać pra svaich kataŭ. I heta było zvanočkam dla mianie. Taksama sposab psichiki adaptavacca i vyžyć u takich umovach.
— Vy kazali, što ź ciaham času źmianiałasia staŭleńnie administracyi kałonii da palitviaźniaŭ — i ŭ vyniku dajšło da «intelektualnych hulniaŭ». Raskažycie padrabiaźniej.
— Heta roznyja rečy: staŭleńnie administracyi kałonii da palitviaźniaŭ u 2021, u 2023-m, kali ja pryjechała, i ŭ 2026-m, kali nas vyzvalali.
My ich spačatku nie cikavili absalutna, jany nie aryjentavalisia, nie razumieli, chto my, i hetak dalej. Im prosta skazali šturchać pabolš, tamu što heta «palityčnyja». Jany i šturchali. Potym palityčnyja stali vychodzić, davać intervju, im skazali: «Oj, jak vy ich pierašturchali, čahości jany šmat płačuć na kamieru». Jany takija: «Blin, treba, napeŭna, šturchać inakš». Nu, voś, stali šturchać inakš. I potym užo jak by pad kaniec jany takija: «O, a možna ž uvohule supierklova i chitra — voś hetyja psichałahičnyja hulni». Naprykład, spačatku z 18‑ha atrada, dzie była Maša Kaleśnikava, prybrać usich «palityčnych», a potym raptam «padsialić» da jaje Marynu Zołatavu. Cikava, jak vy ŭžyviaciesia tam. Dla mianie heta była hienijalnaja hulnia — «kamandziroŭka» ŭ 18‑y atrad da Mašy.

Taksama ŭ kałoniju pryjazdžała šmat siłavikoŭ, jany razmaŭlali z nami. Heta vymotvała, ale było karysna i dla ich — jany pačynali raptam štości razumieć. Tamu što, znoŭ ža, ja ŭpeŭnienaja, što supracoŭniki KDB da 2020 hoda, jakija pracavali pa nas, jany bolš-mienš razumieli, pra što my, jak my i što z nami rabić. Potym jany amal usie pazvalnialisia, pryjšli novyja, jakija nas nie tak razumiejuć. A HUBAZiK uvohule nie viedaŭ pra bolšaść z nas vielmi praciahły čas i nie razumieŭ, chto takija pravaabaroncy i čym jany zajmajucca.
Ja baču, jak padychody źmianilisia i stali bolš tonkimi. I štuka ź viarboŭkaj — heta, darečy, užo chutčej prykmieta libieralizacyjnaha pieryjadu. Heta toje, što aktyŭna było ŭ minułyja takija pieryjady, kali apracoŭvali studenckuju supolnaść, roznych aktyvistaŭ, aktyvistak, vałancioraŭ, vałanciorak. Tamu jany ŭžo da hetaha [libieralizacyi] hatovyja.
— Vy paŭhoda siadzieli ŭ PKT. Nakolki heta ŭvohule ciažka i što vas tam padtrymlivała?
— Dla mianie samym ciažkim było, što ja siadzieła adna. Nie mieła nijakaha kantaktu ź ludźmi, sa źniešnim śvietam. Kaniečnie, heta mocna ciśnie na psichiku. Ale ja prydumała, čym siabie zaniać, niejki sens. Choć i nie adrazu — spačatku było šmat niepryniaćcia hetaj situacyi, nie čakała, što tak adbudziecca i adrazu mianie adpraviać na maksimalny termin — šeść miesiacaŭ. Ja navat nie viedała, što cieła moža nastolki reahavać na hety stres — u pieršyja try tydni tam u mianie nie raśli paznohci.
Mocnaja tryvoha, kaniečnie, dała pa zdaroŭi. Ale pastupova ja prydumała sabie hrafik: kali ja hulaju, rablu raźminki, zajmajusia johaj, dychalnymi praktykavańniami, kali čytaju i pišu. Hety moj unutrany rasparadak dnia trymaŭ mianie ŭ tonusie. Taksama hreła siabie ciopłymi ŭspaminami, listami maci, klovymi zdymkami-paštoŭkami. Pračytała 53 knižki. Napisała niekalki dziciačych apaviadańniaŭ.
— Ci traplali vy ŭ ŠIZA i jak tam siabie adčuvali?
— Tak, na 17 sutak. Ale ja nie chaču pra heta raspaviadać.
— Što vas jak pravaabaroncu bolš za ŭsio ŭraziła ŭ turemnaj sistemie Biełarusi?
— Ja vielmi šmat daviedałasia. Naprykład, pieračytała kuču prysudaŭ za hvałtoŭnyja złačynstvy: ciažkija cialesnyja paškodžańni, zamachi na zabojstva i štości takoje. Ja razumieła, nakolki ŭ nas šmat niespraviadlivych padychodaŭ, nakolki Śledčy kamitet jak by śpiecyjalna robić bolš ciažkimi złačynstvy, čym jany jość. Naprykład, raspaŭsiudžanyja prysudy za zamachi na zabojstva, jakoje nie daviedziena da kanca. Rytoryka ŭ ich nie vielmi abhruntavanaja. Zatoje heta adrazu ciažkaje złačynstva — chacia, pa sutnaści, usie žyvyja, u čałavieka drapina, jakuju prosta tam padšyli, i jon pajšoŭ na pracu.
Supiernieabaronienyja ludzi z ałkaholnaj zaležnaściu. Heta prosta vializnaja prablema: hetych ludziej nichto nie abaraniaje, da ich vielmi kiepska staviacca.
Ci voś žachlivaja reč — ŠIZA. Pa zakonie niama abmiežavańniaŭ, kaho tudy možna adpravić. Ja vielmi pakutavała, kali tam siadzieli žančyny, starejšyja za 70 hadoŭ, VIČ-inficyravanyja, niepaŭnaletnija, ludzi z tempieraturaj. Ja była ŭ žachu hety pieryjad.
Plus voś hetaje bietonnaje pakryćcio paŭsiudna: u IČU, u sudach, SIZA. Ludzi siadziać na hetych bietonnych pavierchniach, a heta škodna dla zdaroŭja.
Taksama ja acaniła, nakolki sama pienitencyjarnaja sistema nieefiektyŭnaja: 40% recydyvu — heta zašmat (ułady ciapier zajaŭlajuć pra pakazčyk u 34% recydyvaŭ. — Zaŭv. «Lusterka»). Nie pavinna tak być. Tamu maje płany pa reformie sistemy aktualnyja, ja płanuju hetym bolš zajmacca.
«U mianie niama škadavańnia. Značyć, heta šlach, jaki ja pavinna była prajści»
— Vy ciapier za miažoj. Nie škadujecie, što nie źjechali raniej i mahli b nie pieražyvać hety dośvied?
— A ja źjazdžała niekalki razoŭ. Pieršy raz jašče ŭ listapadzie 2020-ha. Vyjazdžała, naprykład, na dva tydni, bo prosta vielmi stamiłasia i treba było pryjści ŭ siabie. Tady ja była ŭ Vilni. U studzieni 2021‑ha vyjechała amal na miesiac, potym jašče na paŭtara miesiacy rabić pryščepku ad karanavirusa ŭ Polščy. Potym, pakul u mianie była «kryminałka» pa «Viaśnie», ja dva razy vyjazdžała. I ŭžo kali ja adsiedzieła pieršyja 30 sutak i ŭ mianie zakryli spravu pa «Viaśnie», ja vyjazdžała na try dni taksama.
Tady na mianie zusim užo nasiadali, skazali: «Nie, tabie treba źjazdžać». Ja takaja: «Akiej, ja padumaju, pasprabuju». I realna ŭžo pačała płanavać adjezd na listapad 2022-ha. Ale 28 kastryčnika mianie zatrymali. Ja troški nie paśpieła. Mnie časta pieršy čas u SIZA śniłasia, jak ja voś jedu na vakzał, sadžusia na aŭtobus i jak mnie tryvožna. Fonava prysutničała hetaja niezakončanaść dziejańniaŭ. Ciapier naadvarot — ja nibyta darealizavała voś hety dzień niezakončany, tamu, moža być, mnie praściej pieranosić usie hetyja novyja emihracyjnyja vykliki.
— Dyk vy nie škadujecie, što tady ŭsio ž nie źjechali, ci škadujecie?
— U mianie niama škadavańnia. Značyć, heta šlach, jaki ja pavinna była prajści. I ja jaho prajšła. Ja tam sabie nahadvała, što heta adnojčy skončycca, što heta časova, nie nazaŭždy. Heta mianie padtrymlivała. Spadziajusia, bolš u maim žyćci padobnaha dośviedu nie budzie, što voś hetaja składanaja častka zastałasia zzadu, a ja jaje zaraz pasprabuju skarystać maksimalna, na što možna. I ŭsio, bolš nie budziem da jaje viartacca.

— Prajšło bolš za miesiac paśla vašaha vyzvaleńnia, jak vy siabie adčuvajecie? Što było dla vas samym niezvyčajnym za hety čas na svabodzie?
— Pryjemna siabie adčuvaju, dastatkova badziora. Šmat sił, enierhii, žadańnia štości rabić patrošku. Ja zaŭždy kažu, što ŭsio vielmi dobra. A kali pajšła da daktaroŭ, usio stała prosta dobra — źjavilisia dadatkovyja vykliki i nieabchodnaść pracedur. Ale niama ničoha krytyčnaha. Ja maksimalna sprabavała siabie zachavać tam [u źniavoleńni], i mnie padajecca, što zbolšaha jano atrymałasia. Zaraz prosta treba dapracavać niekatoryja aśpiekty pa zdaroŭi, i tady ŭsio budzie zusim dobra.
Ja nie skažu, što štości mianie ździviła na svabodzie. Ja vykarystała apošni miesiac na kantakty ź ludźmi. Vielmi šmat sustrakałasia, sazvońvałasia, śpisvałasia. Ździviła, što šmat ludziej u nie vielmi resursnym stanie, šmat pryhniečanych, depresiŭnych, kamu ciažka dajecca emihracyja ci im ciažka pieražyć nastupstvy svajho źniavoleńnia.
Ale jość inšyja prykłady. Vielmi šmat ludziej, jakija skarystalisia novymi mahčymaściami. Jakija zaŭždy maryli čymści zajmacca, nie mahli sabie hetaha dazvolić, a tut pačali realizoŭvacca ŭ chobi, iści dalej navat u pracy. To-bok pasprabavali siabie ŭ novaj jakaści, pajšli vučycca, paznajomilisia ź ludźmi novymi. Vielmi šmat takich pazityŭnych historyj.
Mnie padajecca, ludzi, jakija pakutujuć u Biełarusi, jany pakutujuć i ŭ emihracyi. Heta niejki trend taksama. I tamu, mahčyma, varta pieraasensavać, moža być, svajo staŭleńnie da śvietu ŭ cełym. A novyja abstaviny ŭsprymać jak novy dośvied, novyja vykliki, ź jakimi možna spraŭlacca. Ja pryblizna tak staŭlusia taksama da svajoj vymušanaj emihracyi. Tym bolš da jaje ja była maralna hatovaja, i plus u mianie praŭda vielmi vialikaja sacyjalnaja padtrymka. Mnie niama na što skardzicca, tamu što prosta z usich bakoŭ, nakolki heta mahčyma, mianie padtrymlivajuć i dapamahajuć. Mała kamu tak šancuje. Ja vielmi mocna adčuvaju svoj pryvilej u hetym i chaču ŭ adkaz taksama šmat adździačyć ludziam i pa mahčymaści dapamahać.
— Vy ŭžo paśpieli pabačycca pa videasuviazi sa svaim sabakam, jakoha paśla vašaha zatrymańnia siabry pieravieźli ŭ Čechiju, — ci paznaŭ jon vas?
— Heta byŭ zvanok bolš dla mianie, tamu što sapraŭdy ŭžyvuju jon mianie paznaje, a pa videa — nie. To-bok heta była chutčej zadača pahladzieć, u jakich jon žyvie ŭmovach, paznajomicca z cudoŭnymi ludźmi, u jakich jon ciapier. Mnie padajecca, jon sapraŭdy pražyvaje lepšuju častku svajho žyćcia.
My damovilisia, što pakul jaho nie torhajem, da mianie nie viaziom siudy, tamu što ja nie mahu jamu zabiaśpiečyć takich cudoŭnych umoŭ. Ale pry pieršaj mahčymaści ja pajedu ŭ Čechiju da jaho, i tady ŭžo budziem vyrašać, što rabić dalej. Jamu ŭžo amal 10 hadoŭ — nie chočacca padviarhać niejkim tryvoham i chvalavańniam. Kaniečnie, sumuju, ale kłopat pra jaho ŭ mianie zaraz na pieršym miescy ŭ hetym sensie.

— Čym budziecie zajmacca dalej? I ci nie rasčaravalisia vy ŭ pravaabarončaj dziejnaści?
— U mianie byli momanty vielmi mocnych pravałaŭ. Naprykład, kali pryjechała ŭ kałoniju, u mianie byŭ vielmi składany pieršy adaptacyjny pieryjad. Da mianie tam było zašmat uvahi. Tamu byŭ nastroj, što ŭsio, maja pravaabarončaja dziejnaść skončanaja, ja ničoha nie mahu i ŭ mianie ŭsie kampietencyi i kantakty źnikli. A tam byli dziaŭčynki, jakija kažuć: «Ty naohuł narmalna? Ty pamiataješ, chto ty?»
U 2018 hodzie ja atrymała premiju ŭ naminacyi «Ruchavik hoda» ad RADA Awards. Adna dziaŭčyna [ŭ kałonii] mianie padkołvała: «Ty ž ruchavik hoda! Jak ty možaš takoje kazać!» Mianie heta vielmi śmiašyła i da niejkaha momantu ŭpeŭnienaści ŭ sabie troški viarnuła. Ja razumieju, što z maimi navykami, kampietencyjami ja ŭ luby momant mahu syści kudy zaŭhodna, u lubuju kamiercyjnuju śfieru — mianie z rukami adarvuć z maim dośviedam pracy ź ludźmi, vałanciorskim mieniedžmientam i ŭsim astatnim. Ja ŭpeŭnienaja, što vielmi dobra siabie realizavała b, ale nie. Pakul mnie padabajecca pravaabarončaja dziejnaść. Ja baču šmat prablem, i dzie b ja ni była — u Biełarusi ci za miažoj — ja hatovaja ich vyrašać. Ad nas zaležyć viartańnie pavahi da hetaha prava. Ja lublu składanyja vykliki, i niahledziačy na toje, što ŭ Biełarusi šmat prablem, ja chaču pasprabavać z hetym štości parabić. Vieru, što heta mahčyma.
U mianie jość vializny śpis asabistych płanaŭ — roznyja tvorčyja rečy. I vučoba ŭ mianie była ŭ płanach. Ale zaraz ja padałasia na vałanciorstva z karoŭkami. Bo ja tak viehaniła, a ŭ kałonii pačała jeści zranku małočnyja kašy, tamu što inakš było składana. I ja siabie spačatku dakarała, a potym padumała: «Nie, ja vyjdu, pajdu pavałancioru z karoŭkami i pasprabuju heta kampiensavać». I voś ciapier u Polščy znajšła klovuju arhanizacyju. Jany dahladajuć karoŭ, jakija ŭžo nie funkcyjanalnyja. Voś padałasia na vałanciorstva na paru tydniaŭ.
Pracoŭnych płanaŭ vielmi šmat. Chaču ŭklučacca nazad u kamandu Human Constanta, jakaja vielmi hieraična ŭ hety čas pratrymałasia z novymi vyklikami — likvidacyjnymi, mihracyjnymi, relikvidacyjnymi, ekstremisckim farmiravańniem i ŭsim astatnim. Ja im vielmi ŭdziačnaja ŭ pieršuju čarhu za padtrymku ŭsie hetyja hady. I, kaniešnie, pacichu pačnu zajmacca temami, katoryja mianie turbujuć. Spadziajusia, što rana ci pozna štości spracuje.
Byłaja palitźniavolenaja Nasta Łojka ŭpieršyniu za 3,5 hoda ŭbačyłasia sa svaim sabakam
Apublikavali pieršaje FOTA vyzvalenych siońnia pravaabaroncaŭ
Kaciaryna Andrejeva: Ja była maralna hatovaja za toj strym adsiedzieć dva hady, ale ŭsio pasypałasia, kali inkryminavali zdradu dziaržavie
Andrejeva: Kaleśnikavu kupili za «Biełaruśkalij», mianie za źniaćcio sankcyj z bankaŭ. Kali b sankcyj nie było, za što b nas kuplali?
Ciapier čytajuć
«Ja nie bomž, u mianie navat biełyja škarpetki». U Minsku dziaŭčyna z Łuhanska raskłała pałatku prosta ŭ padjeździe šmatpaviarchovika, ustryvožyŭšy žycharoŭ
Kamientary
«Ty pišaš kamientary, nam nie padabajecca, chucieńka sam vydalaj ich, bolš tak nie rabi», a čałaviek skazaŭ by: «Akiej, usio», pajšoŭ pavydalaŭ svaje kamientary, nikudy nie sieŭ. Nibyta ŭsie zadavolenyja, tak? Mnie padajecca, što jany mohuć pierakvalifikavać svaju pracu na dyjałohavy padychod.