Zładziła dzień naradžeńnia dla darahoha sabaki maltypu, maryć pra ŭnukaŭ: jak ciapier žyvie Anžalika Ahurbaš
Anžalika Ahurbaš, jakaja zajmieła prablemy ad łukašystaŭ za svaju pazicyju ŭ 2020-m, adyšła ad palityki, zatoje viarnułasia da śvieckaha žyćcia.

U 2020 hodzie Anžalika Ahurbaš udzielničała ŭ mitynhach suprać falsifikacyi vybraŭ u Biełarusi la ambasady ŭ Maskvie. Pa słovach artystki, apalityčnaj jana pierastała być, kala pabačyła zatrymańni Siarhieja Cichanoŭskaha dy Viktara Babaryki.
Tady jana zaklikała kožnaha biełarusa dapamahać pratestam: «U Rasii ŭ mianie serca razryvajecca, paviercie, u dziesiać razoŭ bolš, čym navat u tych, chto znachodzicca ŭ Biełarusi. Ad biaśsilla i biezvychodnaści. Kožnuju niadzielu ja prychodžu da biełaruskaha pasolstva, prapuściła tolki adzin dzień, kali zachvareŭ syn. Chaj heta maleńkaja, ale padtrymka».
Pryznavałasia, što płakała, kali bačyła žorstki razhon maršu piensijanieraŭ: «Prychodžu da biełaruskaha pasolstva — i stanovicca krychu lahčej. Ja cudoŭna razumieju, što adčuvajuć ciapier ludzi ŭ Biełarusi, — hety hvałt ja pieražyła ŭ svajoj asabistaj historyi. Ty pavinien žyć, chadzić i dychać tak, jak choča adzin čałaviek. Pavodle Łukašenki, treba jašče i dumać tak, jak jon».
Praz heta ŭ Ahurbaš, jakaja akramia biełaruskaha pašpartu maje i rasijski, pačalisia prablemy na radzimie. Jaje ŭklučyli ŭ čorny śpis artystaŭ, a taksama zaviali kryminalnyja spravy — abvinavacili ŭ raspalvańni varožaści i abrazach u adras Łukašenki.
Dajšło da taho, što ŭ 2024 hodzie navat biełaruski pasoł u Rasii Dźmitryj Kruty vykazaŭ abureńnie hiendyrektaru «Pieršaha kanała» Kanstancinu Ernstu praz źjaŭleńnie ŭ efiry Anžaliki Ahurbaš. A biełaruskaja prapahanda była ŭ šalenstvie praz toje, što artystka moža vystupać z hastrolami ŭ Rasii.
Paźniej Anžalika pačała padtrymlivać siamju Capkałaŭ. Jana nieadnarazova źjaŭlałasia ŭ ich strymach, krytykavała Śviatłanu Cichanoŭskuju.

Ciapier ža Ahurbaš publična nie prajaŭlaje svaich palityčnych pohladaŭ. Maksimum vykazvańniaŭ, jakija artystka dazvalaje sabie — heta toje, što bolš za ŭsio maryć spynić vojny va ŭsim śviecie. A naviny ź jaje žyćcia znoŭ tyčacca vyklučna śvieckaj chroniki.
Letaś u mai Anžalika raspaviadała, što źbirajecca ŭ čarhovy raz schadzić u ZAHS — viasielle było zapłanavanaje na lipień. Ščaślivaja śpiavačka kazała, što navat i biełaja sukienka ŭžo pašytaja. U płanach było minimum na hod razam z novym mužam pierajechać z Maskvy ŭ inšy horad Rasii.

Paźniej viasielle pieranieśli na vierasień. Maŭlaŭ, siabry pa astravach letam raźlacielisia — voś viernucca z adpačynkaŭ, i možna śviatkavać. Plus vosieńniu tančyć nie tak horača budzie.
Ale śviata znoŭ adkłałasia. Ahurbaš kazała, što ŭsie prablemy z zaklučeńniem šlubu praz palityčny pieraśled u Biełarusi: «Ja abmiežavanaja ŭ vyjezdach, u mianie jašče para palityčnych artykułaŭ… Tamu my dumali-dumali i vyrašyli ŭsio ž adkłaści ŭračystaść da taho momantu, pakul u mianie nie budzie ŭžo narmalnaj, cudoŭnaj i biaśpiečnaj historyi, kab ja mahła realna ŭzakonić šlub, kachańnie, pakazać svajho žanicha narešcie».
Darečy, imia tajamničaha kachanaha Anžalika tak i nie paviedamiła. Kazała, što z metaŭ biaśpieki, bo žanich maje biznes u tym liku i ŭ Biełarusi.
Zatoje sioleta jana arhanizavała śviata dla svajho chatniaha hadavanca — maltypu Roki (kaštavaŭ hety siabar bolš za 5 tysiač dalaraŭ). Z nahody taho, što sabaku spoŭniŭsia hodzik, Anžalika zrabiła dla jaho viečarynu z haściami, hirlandami dy tortam sa śviečkaj. Kaža, što Roki jaje starańni vielmi acaniŭ.

Pra toje, što adbyvajecca ŭ jaje žyćci ciapier, śpiavačka raspaviała ŭ padkaście Arcioma Sarokina «Da zorki».
Sioleta na vosień u artystki ŭžo inšyja płany — jana zaprašaje prychilnikaŭ na svoj monaśpiektakl. Kaža, što daŭno pra heta maryła i narešcie znajšła aŭtara, jaki dapamahaje ŭsio zrabić — Słavu Šejna. Pracoŭnaja nazva — «Ad kachańnia da kachańnia».
Taksama śpiavačka zapłanavała na vosień prezientacyju svajho novaha alboma. Praciahvaje pracu i Centr tvorčaha raźvićcia Anžaliki Ahurbaš u Maskvie.
Raspaviała artystka pra traich svaich dziaciej. Nahadajem, Anžalika maje dačku Darju, jakuju naradziła ŭ 17 hadoŭ ad svajho pieršaha muža, biełaruskaha akciora i režysiora Ihara Laniova, syna Mikitu ad kulturysta Valeryja Biziuka dy syna Anastasa ad druhoha aficyjnaha muža biznesmiena Mikałaja Ahurbaša.

Anžalika kaža, što dzieci vielmi siabrujuć. Śpiavačka pryznajecca, što biez dapamohi siaredniaha syna (toj ciapier pracuje dyrektaram pa kamiercyjnych pytańniach u šviejcarskim startapie) joj było b składana vyciahnuć adukacyju małodšaha ŭ Jeŭropie. Bo Anastas ciapier treciakurśnik u Bierlinie, vyvučaje muzyčnaje pradziusiravańnie, zajmajecca rok-muzykaj: «Reč tut nie tolki ŭ hrašach, ale i ŭ paradzie, u kantroli. Ciapier starejšy brat uziaŭ šefstva nad małodšym».

Praz abmiežavańni sama Ahurbaš nie moža vyjazdžać u Jeŭropu, tamu synoŭ čaściej bačyć anłajn. Jana sumuje, što pakul jašče nie stała babulaj. Adznačaje, što raniej nie razumieła ludziej, jakija svaim dzieciam kažuć: «Nu kali ŭžo ŭnuki?!», — ale ŭžo hod jak sama maryć patrymać na rukach niemaŭla.
Anžalika pachvaliłasia, što Anastas u adnosinach z opiernaj śpiavačkaj — dziaŭčynaj, jakaja vučycca ŭ jaho ž univiersitecie.
A Mikita zrabiŭ prapanovu ruki i serca svajoj kachanaj, i chutka adbudziecca viasielle. Płanujecca, što śviat budzie niekalki: u Maskvie, Minsku, a taksama ŭ Jeŭropie. Darečy, niaviesta Mikity biełaruska — jaje baćki i babuli-dziaduli žyvuć u Minsku.

Dla 29‑hadovaha chłopca heta budzie ŭžo druhi šlub. Ahurbaš žartuje, što syn jaje doŭha nie moža siadziać u žanichach i da novych adnosin u razvodzie nie prabyŭ i tydnia.
Dačka Darja žyvie ŭ Maskvie, vykładaje vakał u teatralnaj akademii Tabakova, zajmajecca etnamuzykaj. Anžalika kaža, što maliłasia pra toje, kab dačka šalona zakachałasia — i narešcie heta adbyłosia.

Anžalika śmiajecca, kali zhadvaje: dačka z šasnaccaci hadoŭ pracavała ŭ kamandzie Cimaci, šmat ź im hastraliravała i ŭ toj momant mahła zarablać bolš za maci. Ale ž pryhod ź joj chapała, i Ahurbaš nie adnojčy prychodziłasia zabirać Darju z palicyi.
Pytańnie ž pra toje, ci svabodnaje serca samoj Anžaliki, stała dla jaje niajomkim. Jana pasprabavała adkazać pa-fiłasofsku: «Majo serca zaŭsiody budzie svabodnym. I jano źlohku zaniata». Śćviardžaje, što joj zaraz patrebny prosta siabar — vierny, addany, ź jakim budzie kamfortna.
Ciapier čytajuć
«Hałoŭnaje nie zabyvać padzaradžać nie tolki telefon, ale i siabie samoha». Jak ukrainski vajskoviec žyvie z dvuma elektrastymulatarami. I što ŭ jaho z seksam?
Kamientary