Usio ćvicie i ćvicie taja kvietka
Kupalle
Tema paparać-kvietki doŭhi čas była začynienaja dla daśledzinaŭ. Sankcyju adpaviednych orhanaŭ na vyvučeńnie hetaha fenomenu mieli tolki falklarysty. Ni historyki, ni bijolahi nie mahli dastupicca jak da histaryčna zafiksavanych vypadkaŭ ćvicieńnia niekatorych raznavidaŭ paparaciaŭ, tak i da ŭździejańnia kvietki na čałavieka (adkryćcio enerhietyčnych kanałaŭ i paŭstańnie ekstrasensornych zdolnaściaŭ).
U dahistaryčnyja časy na našaj planecie raśli biaskrajnija paparacievyja lasy. Tolki ciaham doŭhaj evalucyi paparaci nabyli sučasny vyhlad — štohadovaj travianistaj raśliny daŭžynioju 40—120 sm. Adnak u narodnaj śviadomaści pamiać pra paparać-dreva zachavałasia. Biełaruskaje apakryfičnaje padańnie pra Adama i Evu (“Dasiuk dy Jeŭka”) apaviadaje, što pieršaja žančyna “ŭkusiła jahadu ź dzierava paparaćniaha”. Siońnia paparacievyja na abšarach Biełarusi reprezantavanyja kolkimi dziasiatkami raznavidaŭ, jakija stasujucca da hrupaŭ paparać žanockaja (Athyrium) i paparać mužčynskaja (Dryopteris). Abiedźvie hrupy sparanosiać u lipieni-vieraśni i, zrazumieła, nie ćvituć. Ale ci zaŭsiody tak było?
U novaadkrytych uryŭkach z pratohrafu “Apovieści minułych hadoŭ” chrestamatyjnaje apisańnie “žyviolnych zvyčajaŭ” radzimičaŭ, viacičaŭ, kryvičoŭ maje peŭnyja niuansy, cikavyja nam: “…Schožachusia na ihryšča, na plasieńnie… i tu umykachu žony sabie… chadziachu ŭ čaščy mhlisty, rvachu ćviet ot paporoci na čudziesa vłchvieski”. Toje samaje znachodzim i ŭ asobnych archaičnych bylinach (asabliva Nievielskaha j Vieližaŭskaha cykłaŭ) pra Illu Muramca. Tak, u bylinie “Illa Muramiec i kryvy źmiej” sustrakajem takoje:
Otpravlałsia Ilja Muromiec v
dorožieńku,
otpravlałsia bohotyŕ śviatorusskij v dalniuju.
V les krivoj vdol hroba
Rahvałodova.
V les hustoj, hdie paporoť
vołšiebnaja.
Toje, što heta nie stereatyp susiedziaŭ, a realija biełaruskaha Siaredniaviečča, paćviardžaje prypiska ŭ t.zv. “Homielskim evanhielli” CHIII st.: “Hrešnija viešnija nia biehajem, byściem bo da dnieś radzimici: žony umykachu, u lasioch byvachu, zielija čaradziejski imać choščam i paparatćviet najhoraj”.
Pavodle narodnych padańniaŭ, sarvaŭšy ŭ kupalskuju noč paparać-kvietku, čałaviek stajecca prazorlivym, pačynaje razumieć havorku drevaŭ, travaŭ, źviaroŭ i ptušak, jamu adkryvajucca zaklatyja skarby ŭ ziamli. Ale čaroŭny efekt byŭ karotkaterminovym. “K sujetnamu lipniecie, ibo pa ćviecie ovym, jaka naŭjo chodzicie: chto małyj čas, a niekije i sutok try, hudzicie ab hraduščym i złatoje ŭ ziamli. No abraščacie l vy što-lub́, krom hrachu?” — źviartaŭsia da “prostaj čadzi” nieviadomy połacki carkoŭnik CHIII st.
Relihijnyja ŭłady ź niedavieram, a čaściej zusim admoŭna stavilisia da pošukaŭ paparać-kvietki. Znany carkoŭny dziejač VKŁ Ryhor Cambłak pisaŭ: “Ćviet-paporot šukaci — nieba nie vidaci. Niačystamu pasłuha”. Hetkaje staŭleńnie vypracavałasia ŭ pracesie zmahańnia ź jazyčnictvam. Akurat pahanskija śviatary byli da raspaŭsiudu chryścijanstva karystalnikami z ułaścivaściaŭ “čaroŭnaje kvietki”. I tolki z zaniadbańniem pahanstva ŭ les rynulisia i “prostyja čadzi”, i zbrojnyja pašyralniki novaj viery illi muramcy. Toj, chto nie znachodziŭ kvietki, prynamsi, pierakonvaŭsia ŭ cudoŭnym hlistahonnym efekcie ad užyvańnia kareńnia paparaci žanockaj. Miž hetkich “empirykaŭ” byŭ i daloki prodak zhadanaha ŭ “Barkułabaŭskaj kronicy” pad pačatkam XVI st. Haŭryły Drystuna.
Tym nia mienš, da paparać-kvietki dabiralisia mnohija “mužy śmiełyja”. Siarod takich byŭ i vierny słuha vialikaha kniazia Vitaŭta Hryška Śpiavač. Vyjaŭleny ŭ Chanty-Mansijsku frahment čarnavych nakidaŭ “Kroniki” Jana Dłuhaša śviedčyć, što ŭ 1410 h. “pachołak prycypsa Vitalda ŭ noč na śviatoha Jana rušyŭ u pušču, aby zdabyć lasnuju ružu, katoraj paparać krasuje. Zdabyŭšy, haspadaru litvanskamu prynies”. Zdavałasia, vynik Hrunvaldzkaje bitvy, jakaja adbyłasia nieŭzabavie, musiŭ być pieradvyznačanym. Adnak paparaci chapiła tolki na toje, kab niakiepska acanić stratehiju bitvy ahułam. Vitaŭt nia zdoleŭ pradbačyć hibieli častki vojskaŭ VKŁ u jaminach-pastkach, vykapanych niemcami. Jość źviestki, što vidziežu Vitaŭta karektavali enerhietyčnym polem daradcy mahistra Ulrycha fon Junhinhiena ź liku sukrytych tamplijeraŭ.
Kupalskija vypravy byli nia vielmi biaśpiečnymi. Narodnaja fantazija malavała roznych pačvaraŭ i strašydłaŭ, što nibyta achoŭvajuć paparać-kvietku. Nasamreč sprava była bolš prazaičnaj. Tak, u “Supraślskim pamieńniku” (XVI st.) uspaminajecca niechta Sava Zdrok, jaki zahinuŭ uletku 1507 h., bo “pajšoŭ da lesa, lehkaści a čuda znajdavaci chacia miež paparatnikov, ale ŭ bałota hłybokaje trafiŭ”. 13 lipienia 1519 h. u Słonimskim sudzie razhladałasia skarha “papłaŭničaha słonimskaha Sievruka” na “pany Mikiel Fałkoŭski i Bahdan Kaścievič, dziej tyja dziełam škodnym adabrali” ŭ jaho “papartkviet, katory oto sam u haju na Ivana sarvaŭ”. Napadniki-eksprapryjatary “biez každaha prava źbili i złajali až da matki” niaščasnaha Sieŭruka. Kali sudździa papytaŭsia ŭ papłaŭničaha, “našto paport dzior”, toj pačaŭ chitravać, skazaŭšy: “Dziej byŭ u tot čas na rabaki chor i brał paport na lek”. Pany ž Mikiel i Bahdan uvohule ničoha patłumačyć nie schacieli. A jak što kvietku tuju “paŭtracili hdzieś”, sudździa pastanaviŭ ułahodzić paciarpiełaha “dvanaccaćmi załatymi čarlonymi a zekharam vielkim, jak repa”. Adnak hetak ščasna skančaŭsia nia kožny taki incydent. “Ramdrak Dziamfirovič, katory zajmieŭ paparać-ćviatok i moh hladaci ŭ ziamlu, vidziačy złota i srebra, tak žadaŭ jaho paniać, že nia myśliŭ navat abyčajem prazierliŭskim pabačyci ŭ prejšłaść, žeby nie zahinuć namarnie. I ot byŭ on u lesie, myślačy, že vidzić uprejmy skarby padziemnyja, leč to byli džyny łukavyja, ani že udušyli jaho”, — ćvierdzić prypiska 1565 h. na paloch adnaho z “Al-Kitabaŭ”. Vidać, niebaraka, šukajučy skarbaŭ, trapiŭ u padziemny chod z vysokaj kancentracyjaj vuhlakisłaha hazu i atruciŭsia.
U časie vojnaŭ niemcaŭ i rasiejcaŭ ź biełarusami paparać-kvietka adyhryvała niemałuju rolu ŭ bajavych dziejańniach adździełaŭ biełaruskich partyzanaŭ. Adzin z carskich słužebnikaŭ Ivan Łabanaŭ-Rastocki paviedamlaŭ u Maskvu pra stan rečaŭ na Mazyrščynie ŭ 1660 h.: “Každyj dień rastiet niedovolstvo sried́ braťjev našich mienšich-biełoruściev, koich niekto… po-ijezuitski nauŝajet otkazyvať nam vo vspomoŝiestvovanii. Spośpiešiestvujut siemu voźnikšije vniezapno vorovskije otriady biełorusskich čarovnikov, polzujuŝich biesovskuju siłu vołšiebnoho zielja, riekomoho paporotnik-ćvietočiek. Potieri naši mały, odnako ž oŝutimy”.
Kažučy ab paparać-kvietcy ŭ biełaruskaj historyi, asobna treba spynicca na personie Michała Vastrabramskaha.
Ŭździejańnie napoju ź pialostkaŭ paparać-kvietki było niepraciahłym. Ale ž zdaralisia j vyniatki, kali čałaviek rabiŭsia prazarlivym na ŭsio žyćcio. U rańnim dziacinstvie Michał trapiŭ u kupalski les i zabłukaŭ. Niekalki dzion jon siłkavaŭsia jahadami j piŭ rasu ź niaznanych jamu kvietak (viedama ž — paparacievych). Užo na treciuju noč malec uciamiŭ, što bačyć budučyniu. Zhledzieŭ jon, miž inšaha, što śmierć jahonaja budzie źviazanaja sa Statutam. Urešcie Michałku znajšoŭ i advioz u Vilniu sanoŭnik ź vielikakniaskaha dvara, jaki j daŭ małomu proźvišča Vastrabramski. Michał słužyŭ pažam pry Žyhimontu Kazimiraviču, staranna chavajučy svaje dziŭnyja zdolnaści. Kali pry dvary štorazu čaściej pačali zhadvać pra Statut, paž vyrašyŭ uciakać z krainy. Akurat vypraŭlalisia pasły ŭ dalokuju Italiju — svatać dla Žyhimonta Bonu Sforcu. Razam z pasolstvam małady pravidca rušyŭ u darohu. La horadu Berhamu na pasolski aboz napali razbojniki, i chłopiec, karystajučysia z zamiatni, uciok. Za niejki čas jon pieški dapiaŭ da miastečka Sen-Remi na poŭdni Francyi. Jakajaś kabieta, zhledzieŭšy dzieciuka, spytała, chto jon taki. Michał adkazaŭ joj pa-starafrancusku: “Mišel de Vastrabram”. Kabiecina, nie dačuŭšy, zrazumieła pramoŭlenaje jak “Mišel de Nastradam”. Jana viedała, što ŭžo kolki miesiacaŭ, jak prapaŭ syn niadbałych baćkoŭ Nastradamaŭ. Michał jasna bačyŭ, što biedaka taho pradali ŭ Stambule na rynku raboŭ. Zdolnaść maładoha litvina j peŭnaje padabienstva ź Mišelem Nastradamam — ni baćka, ni maci pra jaho nie kłapacilisia, śpichnuŭšy vychavańnie na ślapoha dzieda, — dazvolili paśpiachova papnucca ŭ francuzy. Michał źniemahaŭ ad lubovi da Vialikaha Kniastva, kudy nia moh viarnucca, bajučysia tajamničaha Statutu. Tak i pamior Michał Nastradamusam u 1566 h. — hodzie vydańnia druhoha Statutu VKŁ. Źviestki pra svajo žyćcio jon zašyfravaŭ u t.zv. “Pasłańniach da Hienrycha Druhoha/Inšaha” (1557—58), kluč dla pračytańnia jakich adšukaŭ žłobinski rupliviec Andrej Hmyza (Hmyza A. Był li Nostradamus biełorusom? // Žłobinskaja praŭda. 2001. 29 listapada).
Złoŭžyvańnie pošukami paparać-kvietki, asabliva ŭ časy šlachieckaje anarchii, pryviało da zhubnych nastupstvaŭ: paparać pierastała ćviści. Da katastrofy spryčyniłasia j pašyreńnie ŭ Biełarusi bulby. Pyłok bulbianych kvietak ci to ź vietram, ci to ź insektami traplaŭ na paparać, źmianiajučy jejnuju bijahienetyčnuju strukturu. Kali vieryć Hienryku Chodźku, apošni raz biełaruskaja paparać ćviła ŭ 1794 h. Praź jakija čatyry miesiacy paśla hetaha adbyŭsia treci razbor Rečy Paspalitaj, a kvietka zastałasia tolki ŭ lehiendach i kazkach narodu, natchniajučy pradstaŭnikoŭ novaj biełaruskaj litaratury. Dla XIX—XX st. vobraz paparać-kvietki ŭ biełaruskaj litaratury supastaŭny pa kolkaści zhadak chiba z nacyjanalnym našym symbalem — “Pahoniaj”.
Siarhiej Bałachonaŭ
Kamientary